dwa narody zdradzone

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj
Bronisław Wildstein mówi, że tak. Ja twierdzę, że było inaczej. Nie my prowadziliśmy antypolską politykę historyczną. To nie jest nasze zaniedbanie, ale świadoma i celowa antypolska polityka prowadzona przez wrogów okupujących naszą Ojczyznę w czasie II Wojny Światowej, a później kontynuujących okupację PRL i III RP [link]. Antypolska polityka historyczna dobrze służyła interesom także i innych państw, nie koniecznie wrogich Polsce.Powiem dokładnie - była to ciągła okupacja polityczna i ekonomiczna polegająca na świadomie i celowo zrealizowanym planie zniszczenia systemów etycznych i społeczno-politycznych w Polsce, aż do wrogiego przejęcia władzy politycznej, w stopniu umożliwiającym trwałą degenerację systemu prawa państwowego, w sposób zapewniający przejęcie kontroli nad gospodarką, w celu długotrwałej pasożytniczej eksploatacji jej zasobów materialnych i ludzkich, pod ochroną prawa państwowego i międzynarodowego. [link]

4.9
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.9 (głosów:5)
Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

Program Woronicza 17 w pierwszą wolną niedzielę jedenastego marca. Wroga polskiej racji stanu osoba nazywa się Andrzej Halicki i reprezentuje stanowisko Platformy Obywatelskiej. Andrzej Halicki usiłował udowodnić, że Polska została z powodu byle notatki porzucona przez Stany Zjednoczone, sojusz polsko-amerykański został zerwany, a Polska obłożona sankcjami, co stanowi dowód rezygnacji z polskiego bezpieczeństwa narodowego. Artykuł 5 Paktu Północnoatlantyckiego stracony, bezpieczeństwo Litwy, Łotwy i Estonii poszło w szmaty, a PiS kłamie, że jest inaczej. Nie tylko kłamie ale i oszukuje. Towarzysz Andrzej Halicki szczególnie podkreślał użyte przez siebie słowo "oszukuje".

5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)
Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj

Znamy opowieści o tajemnicy polskiego sukcesu. W każdej z tych opowieści jest skała, którą musimy rozwalić, żeby Polska mogła odnieść sukces. Tych skał jest więcej, a każda jest złem wcielonym.
Każda z tych skał to istne piekło.

No cóż, idziemy z kilofem w garści i do przodu.

Kilof, siła ducha i wielka energia jest nam bardzo potrzebna by stawić czoła agresywnym wrogom wszystkiego, co polskie. Mówię świadomie i z całą odpowiedzialnoscią o wrogości a nawet o nienawiści i o świadomym zamiarze szkodzenia polskim interesom, mówię o konkretnej wrednej dywersji, kierującej się złą wolą chęci szkodzenia Polsce.

4.95
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:15)
Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj
Od setek lat robotą wszelkich służb dyplomatycznych jest informacja. Psi obowiązek przekazywania fałszywych i prawdziwych informacji, plotek a nawet przypuszczeń i wiadomości najróżniejszego typu. Rządy wręcz zamawiają i zlecają swoim ambasadorom prognozy ostrzegawcze, chcą wiedzieć czy i co kto knuje, przeciwko komu.  Wszelkie dane objąte są tajemnicą od stuleci restrykcyjnie przestrzeganą, między innymi dlatego, by uchronić relacje poważnych państw przed niepotrzebnymi awanturami, nieporozumieniami albo rozmyślnymi interpretacjami, czynionymi w złej wierze. Jednym słowem poczta dyplomatyczna jest śmietnikiem, w którym są informacje w stanie surowym, jeszcze przed analizą, przed interpretacją.
4.95
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:12)
Obrazek użytkownika michael-abakus
Świat
"Dwie Ojczyzny, dwa patriotyzmy. Uwagi o megalomanii narodowej i ksenofobii Polaków". Mała książeczka, która ukazała się w wydawnictwie "NOWA" w 1981, a która została napisana w dobrej wierze i błyskawicznie wpadła do zbioru źródeł myśli politycznej michnikoidów. Stała się Biblią antypolskiej partii, stała się źródłem pedagogiki wstydu i antypolskiej polityki historycznej. Pamiętając o Janie Józefie Lipskim, wciąż mam wrażenie, że napisał o "dwóch patriotyzmach" w trosce o nasza dumę, ale ostrzegając przed pychą, a jeszcze bardziej przed pogardą. Ale antypolska partia natychmiast pokazała pazury propagandy, wykorzystującej to ostrzeżenie przed brakiem pokory - do zainicjowania polityki niszczenia samooceny Polaków.Ten polityczny cel wyraził się w słynnym powiedzeniu Władysława Bartoszewskiego o Polsce jako brzydkiej pannie na wydaniu, a które dziwnie kojarzy się ze zdaniem Wiaczesława Mołotowa o Polsce jako pokracznym bękarcie traktatu wersalskiego, żyjącego z ucisku niepolskich narodowości.
4.95
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)