Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
8 miesięcy temu Do wszystkich zainteresowanych Ponizej podaje zmodyfikowany nieco tekst, ktory można rozsylac albo w wersji mailowej, albo listownie, albo w innych wersjach bez narazania sie na zarzut prowadzenia kampanii protestacyjnej. Skadze znowu, zadna krytyka tylko wykonywanie ministerialnych zalecen. Vive la France!Data...Do kogo...Adres...W wykonaniu zalecenia ministra spraw zagraniczych Francji Jean-Yves Le Driana  z dnia 7 lutego br. zgodnie z którym pamięć o Holokauście należy głosić „wszędzie, regularnie, systematycznie” pozwalam(y) sobie przekazać informacje sprawdzone, bowiem jak podkreślił minister Le Drian „każdy element, który mógłby wypaczać tę pamięć, jest negatywny”.Ukazujący się w Paryżu tygodnik Au Pilori ogłosił w grudniu 1940 roku wśród 60.000 swoich czytelników konkurs na najlepszy pomysł jak pozbyć się Żydów. Nagrodami były jedwabne pończochy. Wśród nagrodzonych rozwiązań znalazły się: wywieźć do dżungli i wygnać na żer dzikich zwierząt, deportować do kolonii dla trędowatych oraz spalić w piecach krematoryjnych. We wrześniu 1941 roku w budynku szkoły języków obcych Berlitza przy Boulevard des Italiens otwarto wystawę „Le Juif et la France” („Żydzi i Francja”), którą odwiedzały tysiące Paryżan z uwagą słuchając wykładów jak z wyglądu rozpoznawać Żyda.Na łamach gazety Le Cris du Peuple w wydaniu z dnia 8 listopada 1940 roku uważany za wybitnego inteletualistę, krytyka filmowego i powieściopisarza, Lucien Rabatet, oceniał, iż Żydzi „są tak wstętni jak szczury lub nosiciele zarazy”. Ten sam Rabatet napisał w 1942 roku broszurę Les Décombres i udowadniał w niej, że winę za klęskę Francji w 1940 roku ponoszą Żydzi, którzy zagnieździli się środowiskach politycznych i wojskowych a jedyną świetlistą drogą dla Francji jest kolaboracja z III Rzeszą. Broszurka ta została uznana za książkę roku przez Radio Paris, rozgłośnię kierowaną przez niemieckie Propaganda-Abteilung Frankreich, z którą współpracowało wielu znanych pisarzy, publicystów i artystów francuskich, w tym Tino Rossi i Maurice Chevalier.Pierwszy pociąg z 1112 Żydami wysłanymi do Auschwitz odjechał z Compiègne  27 marca 1942 roku i aż do granicy Francji eskortowany był przez żandarmów francuskich.Wielka łapanka Żydów mieszkających w Paryżu, przeprowadzona w dniach 16 i 17 lipca 1942 roku, była wyłącznym dziełem Francuzów, bowiem Niemcy nie brali w niej udziału. Tak zwaną La Grande Rafle przeprowadziła francuska policja przy wsparciu 400 bojówkarzy Francuskiej Faszystowskiej Partii Ludowej (FPPF). Aresztowano wówczas i skoncentrowano na krytym torze kolarskim Vélodrome d’Hiver ponad 8000 osób, z czego połowę stanowiły dzieci.Szczególną akcją francuskich służb mundurowych była deportacja około 6000 żydowskich dzieci rozpoczęta w lipcu 1942 roku. Kiedy transporty przekroczyły granicę z Niemcami niemal wszystkie dzieci trafiły do komór gazowych.Przejściowy obóz koncentracyjny Drancy na dalekim przedmieściu Paryża do 1943 roku był  strzeżony i prowadzony był wyłącznie przez policję francuską. Wywieziono z niego 67 400 Żydów z Francji oraz uciekinierów z Niemiec i Polski, którzy myśleli że wsród Francuzów znajdą pomoc i bezpieczne schronienie.Z poważaniem
1
Faux pas, czy krótka pamięć?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
8 miesięcy temu @ M.PYTHON "niemiecki ruch oporu" - śliczne. Kupuję, ale bez inwentarza.Pozdrawiam, 
5
Totalsi straszą niedzielną Apokalipsą…
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
8 miesięcy temu Zródła do "przykladow" Tekst jest moj, ktory premierowo zostal opublikowany w Warszawskiej Gazecie, a potem umiescilem go w niepoprawni.plDaty ukazania sie nie pamietam, a trudno mi sprawdzac. Nie wiem czy to jest istotne. Istotne sa przypisy do tekstu.  I tak:- konkurs tygodnika Au Pilori - Webster, Paul, Petain's Crime: The Full Story of French Collaboration in the Holocaust, Londyn, Macmillan, 1990, str. 97- wystawa „Le Juif et la France” - Webster, Paul, Petain's Crime: The Full Story of French Collaboration in the Holocaust, Londyn, Macmillan, 1990, str. 97- cytat 8 listopada 1940 roku, na łamach gazety Le Cris du Peuple - Webster, Paul, Petain's Crime: The Full Story of French Collaboration in the Holocaust, Londyn, Macmillan, 1990, str. 97- Lucien Rabatet - https://fr.wikipedia.org/wiki/Les_D%C3%A9combres- Les Décombres - https://fr.wikipedia.org/wiki/Les_D%C3%A9combres- Radio Paris - https://en.wikipedia.org/wiki/Radio_Paris- La Grande Raffe - https://en.wikipedia.org/wiki/Vel%27_d%27Hiv_Roundup- pierwszy pociąg z 1112 Żydami  - Webster, Paul, Petain's Crime: The Full Story of French Collaboration in the Holocaust, Londyn, Macmillan, 1990, str. 94-95- 6000 żydowskich dzieci - http://tetrade.huma-num.fr/Tetrademap_Enfant_Paris/  por. http://www.fondationshoah.org/memoire/traces-de-lenfer-6-rescapes-racontent-lhorreur-des-camps- obóz koncentracyjny Drancy - https://en.wikipedia.org/wiki/Drancy_internment_campMozna mnozyc rownie drastyczne przyklady, ale piszac tekst spieszylem sie, zeby odpowiedziec panu ministrowi w wydaniu Warszawskiej Gazety najblizszym jego wypowiedzi.
5
Faux pas, czy krótka pamięć?
Obrazek użytkownika Apoloniusz
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
8 miesięcy temu Drogi Apoloniuszu i Gosciu z drogi Dziękuje za reakcję i zaproszony sugeruję "na temat".  Jechał sęk ministra. Petycję łatwo wrzucić do kubła juz na etapie przekazywania asystentowi zastępcy asystenta ministra.  W zamian proponuje kampanie edukacyjna. Jezeli uznajecie moj tekst za dobry, to mozna go wziac za podstawe, uzupelnic wedle woli i posiadanych informacji o inne wyszukane gdzies fakty i  rozsylac "w lud":a. w wersji polskiej na wszystkie znalezione adresy e-mail w firmach francuskich dzialajacych w Polsce,b. w wersji francuskiej na wszystkie znalezione w sieci adresy francuskie, zaczynajac od adresow dziennikarzy oraz innych pracownikow wszelkich wielkich i malych organizacji medialnych (telewizje, rozglośnie radiowe, portale, blogi, gazety centralne i lokalne) dzialajacych nawet w malej francuskiej pipidówce.  Na adresy w merostwach, wyzszych uczelniach, szkolach, zwiazkach zawodowych. Gdzie sie da. Proponowany tytul: Zydzi i Francja - repetycja z historiiTekst mozna rozsylac anonimowo, a nawet pod wlasnym nazwiskiem.  Z praw autorskich rezygnuje, glorii nie potrzebuje. Przepraszam nie potrafię napisać francuskiego tekstu.  RB
8
Faux pas, czy krótka pamięć?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
9 miesięcy temu @ jan patmo Mam taka sama nadzieje, chociaz wolalbym miec pewnosc.Pozdrawiam, 
5
Hacker hackerowi hackerem
Obrazek użytkownika jan patmo
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
1 rok temu Nie umiem :-(   Jestem za Nie umiem :-(   Jestem za maly misio. Ja naleze do dinozaurow pre-komputerowych i kompletnie nie rozumiem instrukcji administratorow, ktore sa w stylu "banga tandetnie zablindowana i dlatego riksztosuje". 
0
Makabryczne konto „Melmer”
Obrazek użytkownika Godny Ojciec
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
1 rok temu coz poradzic Bardzo dziekuje za dobre slowo, ale coz poradzic na zaimpregnowanych na wiedze? Zwlaszcża jesli podawane informacje odbiergaja od szablonu.
1
Makabryczne konto „Melmer”
Obrazek użytkownika 35stan
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
1 rok temu Dziekuje Brawo! Ciezkie te taczki i jest pod gorke, ale trzeba pchac. 
3
Żądajmy reparacji wojennych oraz milionów za zniesławianie Polski i Polaków!
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
2 lata temu @ cyborg Wyjasnienia Rejewskiego zatytulowane "Matematyczne podstawy rozwiazania niemieckiego szyfru maszynowego Enigma" zostaly opublikowane w ksiazce Wladyslawa Kozaczuka "W kręgu Enigmy" wydanie z 1979 roku. Ksiazka ta miala kilka wydan i kazde z nich ma inne ciekawe dodatki do "jadra". Polecam rowniez wydany posmiertnie artykul Rejewskiego "Jak matematycy polscy rozszyfrowali Enigme" w  Roczniki Polskiego Towarzystwa Matematycznego, seria II, Wiadomosci matematyczne XXIII (1980) str. 1-28 Tak na dodatek krotkie kalendarium: Zespół kryptoanalityków Sekcji 4 Biura Szyfrów II Oddziału Sztabu Głównego w tym Marian Rejewski, Jerzy Różycki i Henryk Zygalski złamał kod morski używany przez Kriegsmarine w listopadzie 1932 roku.  30 grudnia 1932 roku Marian Rejewski odczytał częściowo pierwsze depesze niemieckiej armii lądowej, Reichswehry, zaszyfrowane przy pomocy maszyn Enigma.  W połowie stycznia 1933 roku rozpoczęto odczytywać pełne teksty depesz Reichswehry.  Podczas puczu Roehma w czerwcu 1934 roku niemieckie depesze szyfrowane przy pomocy Enigmy były odczytywane w Biurze Szyfrów w ciągu kilku minut od ich nadania drogą radiową.  W trakcie dwutygodniowych manewrów kryptologicznych zorganizowanych w Biurze Szyfrów w styczniu 1938 roku, 75% tajnej korespondencji niemieckiej odczytywano w ciągu kilku godzin od jej przechwycenia przez polskie stacje nasłuchowe.  Korespondencję Wehrmachtu odczytywano z równą sprawnością do listopada 1938 roku. Po wprowadzeniu nowego modelu Enigmy w niemieckiej armii lądowej odczytywano tylko co 10 depeszę. Nadal, aż do 1 lipca 1939 roku, odczytywano sprawnie szyfrowaną korespondencję przesyłaną w sieci łączności Służby Bezpieczeństwa - Sicherheitsdienst.  Decyzją najwyższych władz wojskowych II RP, Biuro Szyfrów podzieliło się swoją wiedzą z sojuszniczymi placówkami kryptoanalitycznymi Francji i Wielkiej Brytanii podczas tajnej konferencji w Pyrach pod Warszawą 25 lipca 1939 roku.  Na początku września 1939 roku Biuro Szyfrów ewakuowano z Warszawy zagrożonej atakiem szybkich jednostek pancernych wojsk niemieckich. Przed ewakuacją oraz w jej trakcie zniszczono nie pozostawiając śladów niemal całą aparaturę oraz akta związane ze złamaniem szyfru Enigmy.  W październiku 1939 roku, po dotarciu do Francji, kryptoanalitycy Biura Szyfrów wznawiają pracę jako Equipe Z wchodząca w skład struktury kryptowywiadu francuskiego.  17 stycznia 1940 roku Equipe Z złamała klucz dzienny stosowany w niemieckich siłach zbrojnych. Wynik przekazano natychmiast do brytyjskiego ośrodka kryptologicznego w Bletchley Park, gdzie rozpoczęto dzięki temu dekryptaż bieżących depesz. Był to pierwszy wojenny sukces alianckich służb kryptologicznych.  Po kapitulacji Francji, zespół polskich kryptoanalityków pod nazwą Ekspozytura 300 działał potajemnie od 1 października 1940 roku w konspiracyjnym ośrodku Cadix. Ośrodek zwinięto 6 listopada 1942 roku kiedy w sąsiedztwie pojawiły się niemieckie samochody radio-pelengacji. W okresie tym polscy kryptolodzy odczytali 4679 depesz niemieckich zawierających około 9000 tajnych dyrektyw, rozkazów, sprawozdań i meldunków.  W sumie zespół polskich kryptoanalityków odczytywał szyfry Enigmy prawie 10 lat, od grudnia 1932 do listopada 1942 roku. 
5
Satyrowi dedykuje - Spotkanie w Pyrach
Obrazek użytkownika cyborg
Obrazek użytkownika Rafał Brzeski
2 lata temu Drogi mikolaju Najpierw naleza Ci się słowa uznania, bo wiesz o jaki Fort Legionów chodzi, jako, że w Warszawie są dwa i myli je wielu nawet utytułowanych ludzi majacych opinie autorytetów. A teraz pytanie:  Czy jestes absolutnie pewien, ze to byla "wtopa" Oddzialu II? Bo widzisz ja mam watpliwosci. Nie mam pod reka materialow, zeby podawac dokladnie daty i godziny, ale "Dwojka" nie ewakuowala sie z Warszawy w panice. Patrz ewakuacja BS4 i wytworni AVA, gdzie budowano repliki Enigmy, polskie maszyny szyfrowe Lacida i bomby kryptologiczne. Nie zostal najmniejszy slad, który moglby podsunac Niemcom mysl, ze ich Enigma nie jest w 100 procentach bezpieczna. Owszem w Forcie Legionow zostaly stosy archiwow w szafach i skrzyniach, ale czy wywozilbys pod bombami makulaturę? Było tego duzo, nie pamietam ile wagonów, które dotarły do Gdanska-Oliwy, gdzie zorganizowano specjalna filię niemieckich archiwów (bodajze z Poczdamu). Tam kilkanascie osob, o ile pamietam do 1943 roku, czyli przez 4 lata sortowalo i analizowalo znalezisko. Tysiace roboczogodzin. Wrocmy do Warszawy. Fort Legionow nie byl zamkniety na klodke. W trakcie obrony Warszawy stacjonowal tam oddzial artylerii przeciwlotniczej a na kopule fortu stal starachowicki bofors, charakterystyczny, bo w wersji nie na 4 kolach ale z lemieszami. Zachowaly sie fotografie. Bonil dostepu do mostu kolejowego. Artylerzysci stacjonowali tam do kapitulacji Warszawy. I nikt sie nie zainteresowal archiwum? Nie zameldowal zwierzchnikom, nikt nie przyjechal ze sztabu obrony Warszawy sprawdzic co to za archiwum? Ale zalozmy, ze tak bylo. Przez dlugi czas Warszawa miala lacznosc telefoniczna, dalekopisowa, a potem radiowa ze sztabem Naczelnego Wodza i dowodztwami wielkich jednostek wycofujacych sie na wschod. To nikomu w szefostwie Dwojki nie wpadlo do glowy zaalarmowac oficerow wywiadu w Warszawie (a ich nie brakowalo), ze trzeba zniszczyc to co zostalo w Forcie Legionow?  Mało tego 26 września wyladował na Polu Mokotowskim samolot Sum, ktorym przyjeciał major Edmund Galinat z rozkazami Naczelnego Wodza tworzenia podziemia wojskowego. Nie pamietam, czy byl on oficerem 'Dwojki", ale chyba tak, gdyz przed wojna organizowal siatke dywersyjno-wywiadowcza na Pomorzu, a dywersja zafrontowa podlegala 2 ekspozyturze "Dwojki". I znowu nikt z szefow "Dwojki" nie wpadl na pomysl, zeby za jego posrednictwem przekazac polecenie zniszczenia archiwum w Forcie Legionow? Nic mi w tej narracji o wtopie Dwojki nie pasuje. Co innego, jesli sie zalozy, ze pozostawienie niepotrzebnego archiwum bylo przemyslane. Po pierwsze wiazalo sily i srodki sluzb przeciwnika, a to jest zawsze bardzo wazne. Po drugie nie obciazalo eszelonow ewakuacyjnych. Po trzecie jak sam napisales zlikwidowano ponad 100 agentow polskiego wywiadu. Nie jestem pewien tych 100, ale tu akurat nie o liczbe straconych chodzi a o ich jakosc jako agentow. Czesc z nich byla juz dawno rozpracowana bo pochodzila z siatki Sosnowskiego. Wiec byli juz "nieuzyteczni". Trzeba by poddac analizie jak cenne byly informacje przekazywane przez reszte zlikwidowanych, jezeli nie bardzo cenne, to mozna bylo ich odpisac na straty w ramach uwiarygodnienia podsunietej makulatury (wywiady nie maja sentymentow). A poza wszystkim w wiekszosci o ile pamietam byli to Niemcy, czyli wrog. Nie mam  "twardych" materialow archiwalnych na potwierdzenie tego rozumowania, ktore podsuwa mi logika i znajomosc roznych rozwiazan dezinformacyjnych stosowanych przez sluzby wywiadowcze wiec musisz przyjac moje watpliwosci "na wiare", albo sam poszukac i sprawdzic. A jak sprawdzisz to bede Ci wdzieczny za wiadomosc, czy mam rację, czy nie mam racji.   Pozdrawiam,    
4
Satyrowi dedykuje - Spotkanie w Pyrach
Obrazek użytkownika mikolaj

Strony