Komentarze użytkownika

Kiedy Tytuł Treść Głosy Do zawartości Komentarz do
Obrazek użytkownika Honic
3 tygodnie temu @Sławomirze Tomaszu Rochu,     Z perspektywy kilku dni stwierdzam, że było to zdarzenie jakich w życiu "dostąpiłem" może to jedno, lub najwyżej kilka. Traktuję je z pokorą. Tą w aspekcie chrześcijańskim. Dla mnie człowiek święty to ten którego należy naśladować. Czy Pani Wanda Półtawska jest świętą? Nie wiem. Któż to może wiedzieć? Ale postanowiłem że moim wpisem na NP dam świadectwo tego, co mnie spotkało. To jest dla mnie ważne. Nie jest ważne, gdyby się okazało że Pani Wanda Półtawska była w tym czasie w całkiem innym miejscu. Nie jest ważne czy czytający to uwierzą mi - lub uznają mnie za z lekka szalonego. Ważne jest to co poczułem, i czego się nie próbuję wyrzec pomimo że upłynęło już kilka dni i miałem czas żeby "ochłonąć". Wierzę, że nie o mnie tu chodzi. Moim zadaniem jest dać świadectwo. Daję je. Na NP? to jedyny portal na którym się wypowiadam. A więc dobrze, na NP. Zapewne jestem tylko narzędziem. A może trzeba aby to co mówi Pani Wanda Półtawska było lepiej słyszalne pośród zgiełku który znamy z naszej codzienności? Z pewnością nie o mnie tu chodzi. Może warto lepiej i dokładniej Jej posłuchać? Może to jest właściwy sens mojego "zdarzenia"?Szczerze serdecznie pozdrawiamHonic
1
Czy to był "mój cud"?
Obrazek użytkownika Sławomir Tomasz Roch
Obrazek użytkownika Honic
3 tygodnie temu @Jacek Mruk, takie pytanie, z całym należnym szacunkiem: czy na tym polega świętość? Pozdrawiam serdecznie, jako "dotkniety skrzydłem anioła"Honic
5
Czy to był "mój cud"?
Obrazek użytkownika Jacek Mruk
Obrazek użytkownika Honic
3 tygodnie temu @Muni, Pozwól, spróbuję wytłumaczyć. Czyżbyś nigdy w życiu nie doznał tak zwanego olśnienia? Nawet jeśli "spontanicznego". Jeśli tak jest, wszystko co najlepsze wciąż przed Tobą! I naprawdę nie jest ważne czy w tym momencie będziesz jechał tramwajem, czy może szedł piechotą, albo leżał w łóżku... Czekaj na taką chwilę. Nawet bardzo długo. Bądź uważny. Warto. Wielu ludzi chyba do tego instynktownie dąży, choć nie wiedzą jak to wygląda. W tym momencie nasuwa mi się taki cytat (tylko cytat, tu nie chodzi o ekstazę religijną): "Panie, nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie. Ale rzeknij tylko słowo..." i tak dalej.PozdrawiamHonic
6
Czy to był "mój cud"?
Obrazek użytkownika Muni
Obrazek użytkownika Honic
3 tygodnie temu @Ość, No więc dobrze, może się pomyliłem. To skąd te emocje? Podkreślałem, że Pani Wanda Półtawska nie jest mi znana osobiście i raczej nie zwracałem na nią dotychczas uwagi. Przypuszczam, że pozostanie to dla mnie tajemnicą. Ale, podkreslam, przyjemną i dającą nadzieję. Na co? A kto to może wiedzieć?
5
Czy to był "mój cud"?
Obrazek użytkownika Ość
Obrazek użytkownika Honic
3 tygodnie temu @Ość, Serdeczne dzięki za dobrą radę, ale w moim przypadku to nie wychodzi (już kiedyś próbowałem). Wiem natomiast, że na każde pytanie istnieją trzy, a nie dwie możliwe odpowiedzi. "Tak", "nie" oraz "nie wiem". I w tym przypadku widzę tę trzecią. Ale wiem jużjak nigdy dotąd, że trzeba uważnie patrzeć na świat.
4
Czy to był "mój cud"?
Obrazek użytkownika Ość
Obrazek użytkownika Honic
3 tygodnie temu To nie żadna "wunderwaffe"; po prostu mieli wziąć zakładników, ale uznali że lepiej wyjdzie jak dadzą własnych. A poza tym, jak to się ma do definicji terroryzmu? Czy terroryzm zaczyna się dopiero od czyjejś śmierci?
2
Władze państwa! Natychmiast zlikwidować okupację siedziby polskiego parlamentu!
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Honic
3 tygodnie temu "Od zawsze" twierdziłem, że parytety to groźna broń ograniczająca rolę kompetencji na rzecz pozaprofesjonalnych właściwości kandydatów na stanowiska. Ale nigdy nie ma tak źle, żeby nie mogło być jeszcze gorzej. Wyobraźmy sobie w roli szefów resortów siłowych "mniejszości seksualne" z ich kompetencjami...
1
"Ministerki"?. "Ministrzyce"?
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Honic
1 miesiąc temu Być może "nałogowi konsumenci mediów" popadają w "cyfrową demencję". Ale zauważam, że jakimś dziwnym i dla mnie niewyobrażalnym trafem wielu z nich zastosowało swoistą "autocenzurę" - oglądają TVN24 bojkotując inne programy informacyjne. Nie rozumiem, powtarzam, jak to się stało a jest chyba dość masowe. I nie są to idioci, ale często ludzie dysponujący, przynajmniej teoretycznie, sporym osobistym intelektem i logicznym kojarzeniem faktów poza irracjonalną wręcz pogardą dla PiS. Widać, kłamstwo powtórzone sto razy staje się prawdą jak stwierdził (podobno) jeden z najbardziej znanych pijarowców w historii Europy.
1
Wirtualna potwora czyli strachy na Lachy
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Honic
1 miesiąc temu @zetjot, zauważyłem zjawisko, choć panią tę posądzam raczej o grafomanię/słowotok, bo nie formułuje tez lecz strzela jak "Komsomolskaja Prawda". Przypadek obecnego amerykańskiego prezydenta jest bardzo charakterystyczny, ale kilka lat temu, a właściwie od kilku lat zauważam coś propagandowo analogicznego w stosunku do Ojca Świetego Franciszka. Gdybym był złośliwy wobec bolszewickiej propagandy (a jestem) powiedziałbym że najwyraźniej w tych dwóch przypadkach coś się wschodnim specjalistom od manipulacji społeczeństwami nie udało. No to uruchomili lewactwo, najskuteczniejsze w takich sytuacjach. Ale najciekawsze jest to że pierwszy sygnał dotyczący Franciszka pochodził nie od jakiejś lewackiej grafomanki ani postsowieckiego polityka, tylko od (dziś już nieżyjącego) emeryta który moim zdaniem mógł mieć coś wspólnego z dawnymi komunistycznymi "służbami". I albo skutecznie wyczuwał sytuację, albo miał jakiś dostęp do informacji czym oni zajmują się obecnie. 
1
Skąd, zdaniem Naomi Klein, wziął się trumpizm
Obrazek użytkownika Anonymous
Obrazek użytkownika Honic
2 miesiące temu Pewnie nie zostanę poparty w moim wniosku, ale uważając że każda ofiara tego konfliktu jest niepotrzebną, wielką tragedią, pozwalam sobie twierdzić że Palestyńczykom też można zarzucić wiele niepotrzebnych, tragicznych w skutkach czynów. Obie strony powinny wykazać dobrą wolę we wzajemnych relacjach, inaczej nic z tego nie będzie. Kiedyś słyszałem (moim zdaniem wiarygodną) relację o obrzucaniu kamieniami przez Palestyńczyków patrolu żołnierzy izraelskich. Czy można się dziwić że ktoś wtedy "nie wytrzymał" i wystrzelił? Zdarzyło mi się być na obszarach gdzie spadały domowej produkcji rakiety wystrzeliwane "na oślep" z terytoriów palestyńskich w kierunku Tel Awiwu i Pustyni Negev.  Doskonale wiem że w sprawach historii relacji polsko-żydowskich wciąż musimy się "rozmówić" w prawdzie historycznej i szczerze. Ale dobra wola po obu w tym przypadku wskazanych stronach jest niezbędna. Po obu stronach są poszkodowani i obie nacje mają moralne prawo żyć i być "u siebie".
4
Niestety obaj mieli pecha
Obrazek użytkownika Anonymous

Strony