OFENSYWA ZŁA - Sto jedenasta miesięcznica smoleńskiej zbrodni

Obrazek użytkownika michael-abakus
Kraj
W Katowicach 6 lipca w samo południe Jarosław Kaczyński, w przemówieniu „Myśląc Polska” delikatnie nawiązał do wypowiedzianej 8 marca 1983 roku diagnozy Ronalda Reagana o Imperium Zła. Już wtedy najważniejszym było spostrzeżenie, że nie można zignorować agresywnych działań imperium zła i trzeba podjąć obowiązek walki prawdy z kłamstwem i dobra ze złem. Upłynęło ponad 36 lat, Związek Sowiecki już nie istnieje, a misja walki dobra ze złem pozostaje od tysięcy lat centralnym wyzwaniem cywilizacji człowieka myślącego.
 
Homo sapiens, bez względu na wyznanie, światopogląd i kolor skóry stoi przed tą samą ofensywą zła. Pozostaje nam zadanie zidentyfikowania aktualnej natury tego konfliktu. Stawiam tezę o tym, że współczesnym celem ofensywy zła są systemy państwowe. Celem napaści są państwa – dlatego konieczne jest rozpoznanie nowego typu zbrodni, podobnej do zdefiniowanego w czasie drugiej wojny światowej przez polskiego prawnika Rafała Lemkina pojęcia ludobójstwa – genocide („Axis Rule in Occupied Europe” 1944). Gdy celem napaści staje się całe Państwo, jako podmiot prawa międzynarodowego, mamy do czynienia ze zbrodnią państwobójstwa – statecide.

Gdy już wiemy co jest celem ofensywy, zastanówmy się nad tym jak to się dzieje i kto jest napastnikiem. By skutecznie zainicjować zbliżenie się do prawdy, powtórzę odrobinę zmodernizowaną współczesną definicję komunizmu, jako głównego napastnika:

____________________________________________

ZMODERNIZOWANA DEFINICJA KOMUNIZMU

Komunizm jest zorganizowaną grupą przestępczą, złożoną z ludzi interesu, świadomie i celowo realizujących plan zniszczenia systemów etycznych i społeczno-politycznych w państwach, dążącą do wrogiego przejęcia władzy politycznej, w stopniu umożliwiającym trwałą degenerację prawa państwowego, w sposób zapewniający tej grupie przejęcie kontroli nad gospodarką, w celu długotrwałej pasożytniczej eksploatacji jej zasobów materialnych i ludzkich, pod ochroną prawa państwowego i międzynarodowego. Ten cel zorganizowana grupa przestępcza realizuje wszelkimi dostępnymi, nawet zbrodniczymi środkami. (Rok 2007)
____________________________________________
 
By sprawnie uporać się z problemem przypomnę, że zwykle komunizm kojarzony jest z polityczną lewicą i jej ideologią. Prawda jest nieco inna. Komunizm nie ma nic wspólnego żadną ideologią. Cynicznie posługuje się różnymi narzędziami ideologicznymi, uznając, że jest to konwencjonalne zadanie cybernetyki społecznej, polegające na sterowaniu społeczeństwem w totalnej wojnie informacyjnej. Nic więcej!
 
Najsprawniejszą formacją, posługującą się tymi metodami jest opisana kiedyś przez Feliksa Konecznego cywilizacja turańska, której cechą jest zupełny indyferentyzm narodowy, religijny i ideologiczny. Liczy się tylko wspólnotowe myślenie, podporządkowane woli imperatora. Cywilizacja turańska osiedliła się i znalazła swoją doskonałą realizację w Cesarstwie Rosyjskim i królestwie Pruskim, od początku ich istnienia. Skolonizowała te dwa Państwa, przegryzła się w europejskim kotle i oddestylowała w postaci komunizmu. Komunizm jest postacią dojrzałą, wysublimowanym okazem suwerena, żywe imago cywilizacji turańskiej. Najlepszym jej przedstawieniem jest model komunizmu, jako pasożyta. Ten model jest niestety sprzeczny z dominującym w świecie poglądem.
 
Jądro tej sprzeczności jest takie:
Dominująca współcześnie definicja komunizmu zakłada, że jest to system społeczno-polityczny, stworzony w myśl zasad lewicowej ideologii uznawanej za system poglądów [Ω], głoszący program całkowitego zniesienia ucisku i wyzysku społecznego, postulujący powszechną równość i sprawiedliwość oraz zbudowanie społeczeństwa bezklasowego, na zasadzie społecznej własności środków produkcji i sprawiedliwego podziału dóbr. Są to przesłanki realizacji zasad równości we wszystkich dziedzinach życia społecznego. Brzmi pięknie. Ale identyfikacja komunizmu jako systemu społeczno-politycznego jest absolutnie nieprawdziwa. Komunizm nie jest żadnym systemem społeczno politycznym.
 
Zwracam uwagę na szczególnie groźne skutki definiowania komunizmu przez taką albo inną konkretną ideologię. Prawdziwemu komunizmowi jest obojętne, jakim systemem poglądów będzie się on posługiwał, może to być [Ω], albo każdy inny. Komunizm zmienia deklarowane systemy poglądów jak rękawiczki. Jest mu też zupełnie obojętne, jaki zadeklaruje cel, bo prawdziwy jest ukryty. Cel deklarowany jest maską i zarazem narzędziem używanym do zniszczenia systemu wartości atakowanej ofiary. Cel ideologiczny, deklarowany przez komunizm, jest antyideologią, dobieraną stosownie do tej, która ma być zniszczona.
Używając metafory - prawdziwym atrybutem bandyty jest napad, a nie użyta w czasie napadu maska. Bandyta najchętniej do każdego napadu używa innej maski, więc każda z tych masek powinna być traktowana wyłącznie jako maska, a nie jako element rysopisu. Ważnym atrybutem komunizmu, jest skłonność do korzystania z takiej maskarady – a nie maska, jako taka.
 
Nieprawdziwe jest również twierdzenie, jakoby komunizm upadł razem ze Związkiem Sowieckim. Nieprawdą jest, że komunizm nie istnieje, jako problem cywilizacyjny. Przeciwnie, komunizm istnieje, ma się dobrze, nadal się rozwija i jest ważnym sprawcą aktualnych problemów naszej cywilizacji. Jest to sprzeczne z głównym założeniem tezy Francisa Fukuyamy, zawartej w jego „The End of History and the Last Man”. Fukuyama popełnił opisany wyżej błąd – komunizm nie upadł, komunizm się schował.
 
Komunizm XXI wieku, nieco tylko zmienił technikę maskowania, dostosowując się do zmiany warunków. Maskuje się skutecznie, używa nieco innej frazeologii, ale jego istotne atrybuty nie zmieniły się. Komunizm dzisiaj, jest nawet bardziej destrukcyjny, niż kiedykolwiek. Do przeprowadzenia dowodu sformułuję współczesną definicję, wyprowadzoną z modelu komunizmu, jako formacji pasożytniczej. Przyjmuję hipotezę, że te właśnie cechy, odkryte przez pruski Sztab Generalny w czasie I Wojny Światowej są rzeczywiście atrybutami komunizmu. Te cechy komunizmu zostały wykorzystane przez Królestwo Prus, które wysłały grupę organizatorów komunistycznej rewolucji, by zniszczyła Państwo Rosyjskie. Rosja była wtedy wojennym przeciwnikiem Niemiec Już wtedy celem zorganizowanej grupy komunistycznych przywódców było zniszczenie państwa. Przedstawiona wyżej zmodernizowana definicja komunizmu jest wersją roboczą, którą proponuję jako wniosek z przedstawionego wcześniej rozumowania.
 
Wiemy, że celem ofensywy jest nie tylko Państwo polskie, ale wszystkie europejskie Państwa. Znamy cel, powstaje pytanie jak ten cel ma być zrealizowany?
 
Ano właśnie - świadomie i celowo realizując plan zniszczenia systemów etycznych i społeczno-politycznych w państwie polskim, dążąc do wrogiego przejęcia władzy politycznej, w stopniu umożliwiającym trwałą degenerację prawa państwowego, w sposób zapewniający tej grupie przejęcie kontroli nad gospodarką, w celu długotrwałej pasożytniczej eksploatacji jej zasobów materialnych i ludzkich, pod ochroną prawa państwowego i międzynarodowego.
 
Nic dziwnego, że ta opozycja ma taki problem z ujawnieniem tak sformułowanego programu.
 
To nie jest ironia. Proszę spojrzeć na podane wyżej atrybuty, konkretnie wymienione w tej definicji. Jak na przykład rozumieć ochronę prawa państwowego i międzynarodowego nad długotrwałą pasożytniczą eksploatacją naszych zasobów materialnych i ludzkich? Jak to się dzieje, że można było bezkarnie ograbić polskich podatników, wyłudzając w latach 2007 – 2015 z co najmniej dwieście pięćdziesiąt miliardów złotych, pod troskliwą ochroną polskiego i europejskiego prawa?
Do czego jest im potrzebna władza, do której tak bezwzględnie dążą?
 
Dlaczego tak działający system prawa III RP znajduje się pod tak fanatyczną ochroną polityczną i prawną Unii Europejskiej? Aby było, jak było?

 

 

Im prawda jest bliższa, tym bardziej agresywna i nienawistna jest propaganda komunistycznego kłamstwa.

* * *

następny - poprzedni

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.5 (głosów:13)

Komentarze

W swojej książce* będącej m.in. próbą oceny teoretycznej wartości poglądów Karola Marksa ze stanowiska współczesnej logiki; oceny sowieckiej filozofii; lecz także i ideologii oraz praktyki  komunizmu — o. Józef Maria Bocheński pisał:

Komunizm to doktryna, organizacja, system działania i postawa, które cechuje skrajny monizm i totalitaryzm. Przez „monizm” rozumiemy to, że skupia się na jednym celu, jednej nauce, jednym autorytecie i jednej metodzie (a.); przez „totalitaryzm” — że podporządkowuje wszystko jednemu celowi (b.).

a. Komunizm jest po pierwsze, skrajnie monistyczny. Jeden jest tylko cel wart osiągnięcia — cel wyznaczony przez eschatologię komunistyczną. Wszystkie inne wartości i cele należy uważać jedynie za środki, nigdy za cele same w sobie. Jedna jest tylko prawdziwa nauka — filozofia komunistyczna; wszystko inne jest całkowicie fałszywe. Jedna jest tylko grupa ludzi, którzy wiedzą, co należy czynić i mają wolę działania — partia komunistyczna. Wszystko jest dobre lub złe tylko w zależności od tego, czy służy partii. (…)

b. Po drugie, komunizm jest na wskroś totalitarny. Obejmuje bezwzględnie wszystko, bez wyjątku. Partia wierzy, że posiada prawdę absolutną, toteż nie może mylić się w niczym. Ponieważ tym samym jest wcieleniem absolutu, nikomu nie wolno ani wątpić w partię, ani się jej sprzeciwiać; należy jej okazywać ślepe posłuszeństwo, wszelkie nieposłuszeństwo jest zbrodnią. Celem partii jest rządzenie wszystkim. (…)

* * * * *

Pytanie o to czym w swojej istocie jest komunizm — zadawało sobie tysiące autorów książek opisujących historię oraz zbrodnie komunizmu. Natomiast o nienawiści zawartej zarówno w ideologi, jak i praktycznych działaniach komunizmu doskonale napisał sekretarz Stalina Borys Bażanow. Nienawiść ta wynikała w jakimś stopniu także i z całkowitej pogardy dla jakichkolwiek zasad zarówno etycznych jak i moralnych przez bolszewickich przywódców.

------

* Józef Maria Bocheński, „Lewica, religia, sowietologia”, opracowanie Jan Parys, Morex, Warszawa 1996, s. 249–250.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1596665

Przez „grubą kreskę“ Mazowieckiego, a więc swoiste przyzwolenie na „banalizację zła” w nowo tworzonej III RP (choć właściwie tworzono PRL-bis), niedawni oprawcy Polaków — a więc różni agenci i ich oficerowie prowadzący z WSI czy SB oraz wielu wysoko postawionych sowiecko-komunistycznych funków z PZPR — obejmowało wysokie stanowiska państwowe, albo piastowali lub ciągle piastują znakomicie opłacane stanowiska w biznesie… (…)

W pisanej trzykrotnie książce „Ponerologia Polityczna. Nauka o naturze zła w adaptacji do zagadnień politycznych” — psycholog Andrzej Łobaczewski pisze:

 „W każdym kraju świata osobnicy psychopatyczni i część innych dewiantów tworzą ponerogennie aktywną siatkę porozumień, po części wyobcowaną z więzi społecznej normalnych ludzi. (…)

Podporządkowanie człowieka normalnego osobnikom psychicznie nienormalnym działa na jego osobowość traumatyzująco, fascynująco, zniekształcająco i nerwicorodnie. Dzieje się to w sposób, który unika zazwyczaj dostatecznej kontroli świadomości. Mimo więc oporów, psychicznie zmienione tworzywo przenika do jego osobowości.

Taka sytuacja pozbawia człowieka jego naturalnego prawa do zachowania własnej higieny psychicznej, dostatecznej autonomii swojej osobowości i częściowo możliwości używania swojego zdrowego rozsądku. (…)”

„Człowiek wyzuty z indywidualności i sumienia, z mentalnością szpiega, z duszą kata”

Marian Zdziechowski, filozof, publicysta, profesor i rektor Uniwersytetu im. Stefana Batorego w Wilnie oraz krytyk totalitaryzmów faszystowskich i komunistycznych, w swojej książce z 1937 r. „W obliczu końca” napisał:

Człowiek wyzuty z indywidualności i sumienia, z mentalnością szpiega, z duszą kata, a poddany dyscyplinie katorgi zostaje uznany, zgodnie z ewangelią sowiecką, za ideał człowieka i wzór dla czasów naszych, a propagandzie nowego ideału w rozmaitych postaciach, stosownie do miejsca i środowiska, ogół społeczeństwa naszego przypatruje się z życzliwą neutralnością.

Dzisiaj doskonale odpowiadają temu opisowi różne wyzute z godności, indywidualności oraz sumienia załgane typy, których wzorce podziwiane przez politruków michnikowszczyzny widzimy w różnych: Tuskach, Kopacz-kach, Schetynach, Komorowskich i Sikorskich oraz ich mafijnych wspólnikach w rabowaniu oraz niszczeniu kraju w rodzaju różnych: Zbychów, Mirów czy Rychów…

Całość: http://niepoprawni.pl/blog/andy-aandy/banalizacja-zla-przez-mafijne-elit...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1596787

Zło jest istotnym kryterium w opisie wszelkich zachowań komunizmu zdefiniowanego jako pasożyt systemów społecznych.

Cytujesz:

  • Człowiek wyzuty z indywidualności i sumienia, z mentalnością szpiega, z duszą kata, a poddany dyscyplinie katorgi zostaje uznany, zgodnie z ewangelią sowiecką, za ideał człowieka i wzór dla czasów naszych, a propagandzie nowego ideału w rozmaitych postaciach, stosownie do miejsca i środowiska, ogół społeczeństwa naszego przypatruje się z życzliwą neutralnością.

To jest wzorzec szarego członka społeczeństwa zdegenerowanego przez komunistyczną formację. Człowiek idealny to ktoś zupełnie bez sumienia, bez najmniejszego nawet poczucia więzi społecznej. Janczar komunizmu, bardzo podobny do wzorowego żołnierza państwa islamskiego. Czasami, zastanawiam się nad ludźmi, którzy stawali za plecami ofiar katyńskiej zbrodni, by z pistoletem w garści i papierosem w zębach obojętnie strzelać nam w potylicę. Obojętni, rozluźnieni...

To jest ich technika stopniowego wszczepiania ludziom nieczułości na zło, odbierania ludziom zdolności dostrzegania prawdy i fałszu oraz odróżniania tego co dobre a co złe. Tak działała hitlerowska i stalinowska inżynieria społeczna, tak to teraz robi globalna nawała światowej lewicy, nazywającej siebie demokracją liberalną.

Demokracja liberalna, która nic wspólnego z demokracja nie ma, oprócz ukradzionego kawałka nazwy. Ani to demokratyczne, ani liberalne..

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

michael

#1596794

"Przyjmuję hipotezę, że te właśnie cechy, odkryte przez pruski Sztab Generalny w czasie I Wojny Światowej są rzeczywiście atrybutami komunizmu. Te cechy komunizmu zostały wykorzystane przez Królestwo Prus, które wysłały grupę organizatorów komunistycznej rewolucji, by zniszczyła Państwo Rosyjskie."

Czy wg Autora, to Prusy a nie żydowskie banksterstwo(wywodzące się od Rothschildów, Wartburgów, Żydów niemieckich), sfinansowało rewolucję w Rosji?

Z dokumentów znalezionych w tajnych archiwach zachodnich mocarstw wynika, że to kapitalistyczne kraje sfinansowały komunistyczną rewolucję w 1917 roku. Dlaczego USA oraz Cesarstwo Niemieckie pomogły zbudować najbardziej zbrodniczy system totalitarny w dziejach?

Prawda jest taka, że to żydowskie banksterstwo w tych krajach po obu stronach Atlantyku, stało i nadal stoi za realizacją projektów komunistycznych dawniej i obecnie.

Obecnie realizują to jako projekt NWO zamiast projektu dawnej ogólnoświatowej rewolucji bolszewickiej.

 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1596676

była dobrze zorganizowaną i wykonaną przez pruski Sztab Generalny operacją wojenną. Historycy dobrze znają i chętnie relacjonują wszystkie kolejne czynności następujące w czasie realizacji tego planu. Był to na przykład etap werbunku odpowiedniej grupy ludzi, następnie ich dobór i weryfikacja, coś na kształt castingu. Lenin nie był jedynym kandydatem, był facetem, który wygrał konkurs na stanowisko przywódcy tej operacji.

Kolejnym etapem było wyposażenie zespołu realizacyjnego, łącznie ze zorganizowaniem logistycznym oraz wsparciem wywiadowczym i preliminarzem finansowania konkretnych zadań taktycznych. Dla przykładu, do zamkniętego pociągu transportującego ekipę przywódców przyszłej rewolucji wsiadł oficer prowadzący ze strony pruskiego Sztabu Generalnego, nadzorujący przebieg tej operacji, wyposażony w odpowiednie kompetencje i środki działania, takie jak operacyjne współdziałanie z niemiecką osłoną wywiadowczą i kontrwywiadowczą operacji. Na przykład data kluczowego ataku bolszewików była wybrana i podana przez niemiecki wywiad jako moment, w którym nastąpiła w Petersburgu wymiana batalionu ochrony Pałacu Zimowego. Oddziały schodzące ze służby już odjeżdżały, a ich zmiennicy jeszcze ich nie zastąpili. Wtedy nastąpił atak.

Inną formą było sfinansowanie i zorganizowanie druku około 60 tytułów biuletynów propagandowych rozprowadzanych w oddziałach frontowych rosyjskiej armii jako bolszewickie gazety nawołujące do demobilizacji działań wojennych przeciwko Niemcom i zarazem kierujące procesem organizacji Armii Czerwonej. I tak dalej. 

U swojego źródła była to precyzyjnie dowodzona operacja wojskowa, której celem była dezorganizacja i zniszczenie systemu państwowego Cesarstwa Rosji. Rozwój wydarzeń był na tyle efektywny, że w mechanizmie kuli śniegowej do zdarzeń włączyły się różne inne interesy pasożytujące na "rozkręcającej się" rewolucji. Opowieści o banksterach i przeróżnych innych interesach, o pieniądzach są czasem prawdziwe, a czasem nie, ale one są skutkiem zdarzenia. Gdy jedno imperium się wali, pojawiają się sępy.

I od tego czasu z wszelką lewicową rewolucją na trwałe związała się pasożytnicza grabież. Wsio ryba, czy walka klas, Żydzi, czy LGBT, albo inna demokracja liberalna. 

Proszę więc by nie mylić przyczyny ze skutkiem. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1596682

"I od tego czasu z wszelką lewicową rewolucją na trwałe związała się pasożytnicza grabież. Wsio ryba, czy walka klas, Żydzi, czy LGBT, albo inna demokracja liberalna. 

Proszę więc by nie mylić przyczyny ze skutkiem."

 

A to nowina!

Trzeba ogłosić światu, że Marks i Engels byli funkcjonariuszami pruskiego Sztabu Generalnego a

Rothschildowie, Wartburgowie nie byli nie są głównymi sprawcami tego trwającego już od kilku wieków procesu.
 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1596689

"I od tego czasu z wszelką lewicową rewolucją na trwałe związała się pasożytnicza grabież. Wsio ryba, czy walka klas, Żydzi, czy LGBT, albo inna demokracja liberalna. 

Proszę więc by nie mylić przyczyny ze skutkiem."

 

A to nowina!

Trzeba ogłosić światu, że Marks i Engels byli funkcjonariuszami pruskiego Sztabu Generalnego a

Rothschildowie, Wartburgowie nie byli nie są głównymi sprawcami tego trwającego już od kilku wieków procesu.
 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1596690

w logiczna całość, uczono też logiki i sztuki wnioskowania i tak dalej. Ludzie to robili, bo umieli. Wiedzieli jak posługiwać się faktami, znali różne metody ich porządkowania, by możliwe było skuteczne posługiwanie się rozumem. Od długiego już czasu, w wyniku reform przeprowadzonych po roku 1990 przez czerwoną bolszewię zwaną postkomunistami i później jeszcze przez równie czerwoną platformę współczesnych komunistów - ludzie zostali absolutnie pozbawieni umiejętności korzystania z własnego umysłu.

Pozostała im tylko durna szydera. Posłużę się przykładem polemiki zaprezentowanej wyżej. 

Otóż faktem historycznym jest I Wojna Światowa toczona przez państwa Osi (np. Prusy albo KuK Austro Węgry) przeciwko Entancie (np. Francję albo Wielka Brytanię). Wtedy wojna była taka jaka była, czyli pozycyjna i zaczęła się rozłazić, była wyczerpująca politycznie i ekonomicznie a przywódcy wojujących imperiów poszukiwali sposobów honorowego wyjścia ze zmagań zbrojnych. Pruski Sztab Generalny szukał takiego sposobu i analizując stan rzeczywistości doszedł do wniosku, że istnieje możliwość wykorzystania istniejącej już wtedy komunistycznej patologii politycznej, by można było doprowadzić do zniszczenia przeciwnika wojennego. Wszelkie cechy i niszczycielskie właściwości tej chorej ideologii oraz faktyczny stan politycznego sporu pomiędzy socjalistycznymi mienszewikami a komunistycznymi bolszewikami skłoniły do jego wykorzystania w celu zaatakowania i zniszczenia przeciwnika wojennego. 

Pruski Sztab Generalny nie miał nic wspólnego z komunistami, potraktował ich zupełnie instrumentalnie, użył ich jako broni, do zniszczenia rosyjskiego państwa, wykorzystał jako kija. Prawdopodobnie dlatego, że jeszcze nie dysponował bronią atomową.  Co ciekawe, niemiecki Sztab Generalny w swojej argumentacji i budowie planu operacyjnego nie zawracał sobie gitary żadnym Marksem ani Engelsem, ale posłużył się wzorem rewolucji francuskiej z końca XVIII wieku, która rzeczywiście polegała na zdemolowaniu państwa królów Francji.

Uważne przyjrzenie się i porównanie rewolucji francuskiej i bolszewickiej prowadzi do szokujących wniosków. Rewolucja bolszewicka była po niemiecku zrobiona kopią rewolucji francuskiej. Wynika to wprost z faktów, historii i dokumentów. Powiedzcie moi drodzy dlaczego bolszewicy zamordowali cesarska rodzinę Romanowów?
Ano dlatego, że Francuzi obcięli głowy rodzinie króla Francji. Wystarczy zajrzeć do papierów obu rewolucji, aby bolszewicka kopia okazała się aż idiotycznie dokładna. Pojawiała się nawet w nazwach instytucji. Rosyjska i Francuska bezpieka na przykład. Rewolucja francuska przeprowadziła nacjonalizację gospodarki, prześladowała religię i mordowała przeciwników politycznych, bolszewicy robili to samo. Francuzi wymordowali chłopów Wandei, bolszewicy dokładnie ich naśladowali wszędzie mordując kułaków i  kopiując ludobójstwo w Wandei ludobójstwem na Ukrainie.

Wystarczy przyjrzeć się tej historii, by pomysł o tym, że Marks z Engelsem mogli być funkcjonariuszami Pruskiego Sztabu Generalnego jest tak bez sensu, że nawet nie jest śmieszny. Do luftu z taka szyderą, która kompromituje szydercę. Człowieku pomyśl, zanim się wygłupisz.

_________________________________________________
Przypis: 
Elisabeth Heresch; Sprzedana rewolucja. Jak Niemcy finansowały Lenina; Bellona, Warszawa 2010

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

michael

#1596703

"Powiedzcie moi drodzy dlaczego bolszewicy zamordowali cesarska rodzinę Romanowów?"

Z bardzo prostego powodu - aby zniszczyć nadzieje na restaurację.
Jakiegoś specjalnego "wzorowania się" bym się nie doszukiwał, choć taka teza jest może atrakcyjna publicystycznie.

Natomiast walka z religią, chrześcijaństwem w szczególności, miała miejsce przy okazji wszystkich takich erupcji zła - od Francji poczynając, przez Rosję, Hiszpanię, III Rzeszę aż po dzisiejszą lewacką rewolucję pełzającą. To tylko pokazuje, że te wszystkie erupcje zła mają jednego ojca. Można się zastanawiać kto kogo tak naprawdę instrumentalnie wykorzystał.

Inna sprawa, że wiadoma nacja przy tego typu ekscesach bywa nadzwyczaj aktywna, a bardzo wielu system bolszewicki uważało wręcz za swój. Nawet z naszej historii wiadomo kto to instalował w Polsce, trudno też nie zauważyć kto jest nadaktywny na dzisiejszym froncie.
A już z naszej czystej bieżączki - rachuby i nadzieje na to, że straszni bracia będą nam sprzyjać w ratowaniu chrześcijańskiej cywilizacji są absurdalne. Po czterech latach widać zresztą dobrze w jaką stronę to zaczyna iść.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1596776

Dlatego bardzo delikatnie, ale na początku moich wywodów umieściłem taką oto sugestię:

"Już wtedy najważniejszym było spostrzeżenie, że nie można zignorować agresywnych działań imperium zła i trzeba podjąć obowiązek walki prawdy z kłamstwem i dobra ze złem. Upłynęło ponad 36 lat, Związek Sowiecki już nie istnieje, a misja walki dobra ze złem pozostaje od tysięcy lat centralnym wyzwaniem cywilizacji człowieka myślącego." (Tak napisałem)

Tak po prostu jest, że zjawiska historii są splotem różnych procesów, które przenikają się wzajem i oddziałują na siebie, albo są zupełnie niezależne, a mimo to wpływają na aktualny stan rzeczywistości. 

One po prostu są, a ich podobieństwo czasem jest skutkiem kopiowania, a czasem podobieństwa ich mechanizmu. Komunizm jest jednak zjawiskiem cywilizacyjnym, które przewija się przez historię tak jak to dostrzegł Feliks Koneczny przez setki lat. Chodzi o to, by zauważyć i zrozumieć ich rzeczywisty mechanizm. 

Chcąc działać skutecznie, trzeba rozumieć co się dzieje, trzeba umieć odróżnić maskę od istoty rzeczy.  

Wiemy na 100%, że ideologia w komunizmie zawsze jest dezinformacją, zawsze jest maską napastnika wykorzystywaną w celu zniszczenia zdolności ofiary do obrony, do osłabienia oporu, a często nawet po to, by ofiara czynnie uczestniczyła w jej zniszczeniu. Znakomitym przykładem jest działanie modliszki, która urywa łeb i pożera partnera w chwili szczytowania jego ekstazy miłości. 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

michael

#1596792

Takie niby zwykłe nic "przejęzyczenie" MSZ-tu  A wyszła makabreska połączona z groteską...

.Brrrrrr...powiało grozą ..

 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1596701

obrzydliwa niestaranność, nagminne dziennikarskie brakoróbstwo. To mnie naprawdę irytuje, gdy widzę taką dziennikarską nieodpowiedzialną bezmyślność.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

michael

#1596705

Prof. Roszkowski stwierdza, że lewaccy "intelektualiści": "Nie wiążą oni tych potworności z prądami umysłowymi, które otaczały zbrodnicze ideologie miękkim relatywizmem i wyrafinowanym intelektualnie przyzwoleniem na zło.

Jednak jest wielu intelektualistów, którzy widzą zło i potrafią je dobrze opisać.

I tak ks. prof. Michał Heller w książce "Maszyna i śrubki. Jak hartował się człowiek sowiecki" pisał, że: "Język jest główną i najpotężniejszą bronią państwa w jego pracy nad przeróbką człowieka. Stworzeniu nowego języka przyświecają dwa cele: zdobycie 'środków wyrazu dla światopoglądu i myśli, które należy żywić...' i '„uniemożliwienie innych sposobów myślenia'. Nowy język jest więc równocześnie środkiem porozumiewania się i narzędziem represji."

A przecież na co dzień widzimy jak zbolszewizowane i zdegenerowane lewactwo manipuluje językim i narzuca społeczeństwu własne, całkowicie odmienne od dotychczas funkcjonującego, znaczenie wielu słów - co zupełnie zmienia język, zgodnie z wymogami demagogów politycznej poprawności. Jest to inżynieria społeczna, której celem jest zniszcznie tradycyjnych struktur społecznych. Ten cel jest ważniejszy niż prawda czy niezależność myślenia osób poddawanych tej bolszewicko-lewackiej manipulacji...

“Dobre lub złe są nasze czyny” - pisze ks. Heller w swoich rozważaniach zatytułowanyc “Moralność myślenia” - “ale należą one do świata i, w jakimś sensie, nasycają go dobrem lub złem.” I następnie stwierdza, że “To jest zadziwiające! Myśl ludzka ma w sobie coś ze stwórczej mocy Boga”. Dlatego “dobrem myśli jest mądrość, a złem myśli jest głupota”.

O rozpoznawaniu zła pisze także red. Bronisław Wildstein w biograficznej książce “Cienie moich czasów’: “Odmowa rozpoznania, nazwania i napiętnowania zła, a więc i zdrady, uniemożliwia rozpoznanie i afirmację dobra. Wskazanie i potępienie zła nie tylko nie przeszkadza wybaczeniu, ono je dopiero umożliwia. Nienazwane zło wprowadza nas w grzęzawisko relatywizmu.”

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1596786