AGENCI KREMLA WCZORAJ I DZISIAJ

Obrazek użytkownika Aleszumm
Kraj

AGENCI KREMLA WCZORAJ I DZISIAJ

ROSYJSKA AGENTURA W POLSCE

POLSCY AGENCI KREMLA

 

Świetnie uplasowane i zakamuflowane pokolenia postsowieckiej agentury działają w Polsce również obecnie, o czym za chwilę.

W jakim stopniu obce służby zinfiltrowały polski aparat państwowy i wojskowy? To pytanie szybko padło w ramach rozliczeń i poszukiwań winnych tzw. klęski wrześniowej w 1939 roku, a później i przegranej całej wojny. O ile udało się niemal w całości odtworzyć siatki niemieckie (i tak zresztą w znacznej mierze ujawnione), o tyle kierunek wschodni - z oczywistych powodów - pozostał "terra incognita".

Dzieje się tak dlatego, że wobec niedostępności najważniejszych postsowieckich archiwów jesteśmy zdani w pierwszej kolejności na obszerną twórczość rosyjskich autorów. Co prawda, polskie wątki w ich pracach są zwykle przedstawiane marginalnie, ale zsumowane przynoszą wręcz zatrważający, choć na razie zaledwie naszkicowany obraz agentury, głęboko zakorzenionej w administracji państwowej i armii II RP, a potem i w polskich władzach w kraju i na uchodźstwie.

 

WYWIADOWCZE OSACZANIE

 

Zlikwidowane w 2006 roku Wojskowe Służby Informacyjne były sowiecką agenturą w Polsce. Fakt ich likwidacji wcale nie oznacza zaprzestania działalności sowieckiej agentury w Polsce. Sowiecka agentura poraża ilością agentów rozsianych po całym świecie. W Polsce agentura posiada własny „personel”   tajnych współpracowników. Faktycznie to sowiecka agentura rządzi Polską, a podległy jej „polski” rząd spełnia rolę chłopca na posyłki. To już nie pycha i władztwo rządzą Polską. To zwykły strach rządzących, zważywszy, iż Moskwa, to starzy wypróbowani profesjonalni mordercy, czy to całych ludzkich grup, czy też na indywidualne potrzeby kraju rad. Co sowieci wyrządzili naszemu krajowi z ludobójstwem i agresją polityczną to fakty ogólnie znane. W imperialnej polityce Rosji carskiej i sowieckiej Polska jest odnotowana jako wróg śmiertelny. Rosjanom pomaga propaganda kremlowska. W dalszym ciągu przeciętny Rosjanin nic nie wie o ludobójstwie NKWD w Katyniu, lub zna tę zbrodnię, lecz w wykonaniu Niemców. Pozostałości działania osławionej komisji Burdenki tkwią w umysłach ludzkich   gangreną sowieckich zbirów w mózgach obywateli.

W latach 20. ub. wieku to Polacy mordowali jeńców bolszewickich w czasie wojny polsko-bolszewickiej – głosi propaganda Putina. Sowieci oprócz mordów własnych komunistów, czy generalicji, zwanych czystkami stalinowskimi, mordowali również komunistów polskich. Zamordowali przecież Bolesława Bieruta agenta NKWD, Erichowi Honeckerowi przywódcy NRD wytoczyli proces o zdradę stanu etc.

Ostatnio Kreml zamordował Annę Politowską, Aleksandra Litwinienko, Anastazję Baburową,   Żelimchana Jandarbijewa, Natalię Estemirową, a w spisku z reżimowcami polskimi prezydenta RP prof. Lecha Kaczyńskiego i prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego.

Symptomatyczne, iż niedługo po wizycie Tuska u Putina, premier Polski bał się wspomnieć o Katyniu, sam Putin go o to zapytał, na co podnóżek odpowiedział, że Katyniem nie zajmują się politycy. Portal kremlowski https://www.gazeta.ru/

określił Tuska - „nasz człowiek w Warszawie”, a po jego wyjeździe nuklearne rakiety sowieckie zostały nakierowane na Polskę, pomimo uzgodnienia przez Tuska i Putina terminu festiwalu piosenki radzieckiej w Zielonej Górze, a „Komsomalska Prawda” napisała o dziadku Tuska, iż dobrowolnie zgłosił się do Wehramachtu.

Polska, zapora w drodze na Zachód, stanowiła od momentu swego odrodzenia obszar ekspansji sowieckich agencji szpiegowskich, zarówno podległych Kominternowi, NKWD, jak i sztabowi Armii Czerwonej.

Truizmem będzie twierdzenie, że od lat 20. XX wieku tworzyły one najskuteczniejszy i najsprawniejszy wywiad świata.

 

Jego atutami były relatywnie wysokie środki finansowe, najbardziej brutalne, pozbawione jakichkolwiek hamulców metody działania oraz nieograniczone możliwości selekcji i zaciągu wśród zwolenników i sympatyków ruchu komunistycznego.

Dodatkowym ułatwieniem dla Sowietów była obecność na obszarze II RP stosunkowo licznej kolonii rosyjskiej, ukraińskiej i żydowskiej z oczywistych względów szczególnie podatnej na werbunek. Do współpracy z Sowietami skłonni byli także liczni przedstawiciele mniejszości narodowych, traktujący polską państwowość obojętnie lub wręcz wrogo.

Polska, uznawana początkowo (nie tylko w Berlinie, ale i w Moskwie) za państwo sezonowe, stanowiła nie tylko obiekt infiltracji wywiadowczej, ale także teren akcji dywersyjnych i terrorystycznych, podejmowanych na wielką skalę z pomocą agenturalnej, nielegalnej, Komunistycznej Partii Polski i Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Nie mniejszym zagrożeniem stała się koronkowa operacja dezinformacyjna "Trust", mająca doprowadzić do opanowania rosyjskich organizacji emigracyjnych i zyskania przez nie wpływu na tajne służby głównych państw europejskich.

 

AGENTURA W MSZ I W MSW

 

Po maju 1926 r. sygnały uzyskane kanałami wywiadowczymi przekonały Stalina o stabilizacji wewnętrznej w Polsce, a radykalne posunięcia marszałka Józefa Piłsudskiego - które zneutralizowały na polskim gruncie działania "Trustu" - zmusiły sowiecki wywiad do zmiany metod działania. W efekcie zaczęto budować w II RP długofalową agenturę, której centra stanowiło kilka dobrze zakonspirowanych ośrodków w Wolnym Mieście Gdańsku, Krakowie i Warszawie.

Gdy po dojściu Hitlera do władzy stosunki z Berlinem zaczęły się komplikować, a sowieckie kierownictwo zaniepokoiło się możliwością zbliżenia Rzeszy i Rzeczypospolitej, utworzono niezwykle sprawną siatkę wywiadowczą w niemieckiej ambasadzie w Warszawie. Dawała ona najlepszy wgląd w inicjatywy obu potencjalnych partnerów.

Jakie rozeznanie w tych działaniach miały władze polskie i jak próbowały się im przeciwstawiać?

Zgodnie z abecadłem kontrwywiadu, szpiegów starano się przede wszystkim rozpoznawać, a dopiero później - i to nie wszystkich - unieszkodliwiać.

O działalność na rzecz sowieckiego wywiadu podejrzewano na przykład Eugenię Arciszewską, żonę ambasadora w Bukareszcie, tzw. białą Rosjankę.

Spowodowało to nagły zwrot w karierze jej męża: odwołany z placówki w maju 1938 r., po złożeniu obietnicy rozwodu lub separacji (jak się miało później okazać gołosłownej), otrzymał nominację na nieformalnego podsekretarza stanu w MSZ, gdzie mógł byś poddany wnikliwszej kontroli. Innymi agentami w MSZ byli wyższy urzędnik Departamentu Administracyjnego Stanisław Próchnicki (zdemaskowany, w 1933 r. popełnił samobójstwo) i osławiony później dziennikarz i publicysta Stefan Litauer, podówczas zatrudniony w Wydziale Prasowym. Wedle nie sprawdzonych pogłosek, sowiecki wywiad miał się też starać o pozyskanie radcy Ambasady RP w Moskwie, a następnie kierownika Referatu Sowieckiego w Wydziale Wschodnim - Stanisława Zabiełły. Niedawno dzięki studiom rosyjskich historyków Aleksandra Papczinskiego i Michaiła Tumszysa wypłynęło nazwisko jeszcze jednego agenta z tego kręgu. Miałby nim byś ppłk dypl. Tadeusz Kobylański, polski attache wojskowy w Moskwie, a następnie radca ambasady w Bukareszcie, od 1935 r. naczelnik Wydziału Wschodniego i wicedyrektor Departamentu Politycznego. Zwabiono go - jak twierdzą obaj autorzy - wielkimi pieniędzmi i możliwością realizacji homoseksualnych skłonności. Stwierdzeniu temu prof. Pawła Wieczorkiewicza zaprzecza polski politolog Adam Danek na łamach portalu Fronda.

Rosyjski wywiad miał swego człowieka i w drugim newralgicznym organie państwa - w MSW.

O kontakty z Sowietami podejrzewano długoletniego szefa policji politycznej, a następnie wiceministra spraw wewnętrznych Henryka Kaweckiego, odpowiedzialnego przez wiele lat m.in. za zwalczanie komunizmu i Komunistycznej Partii Polski   jako sowieckiej agentury.

 

AGENT ŻYMIERSKI

 

 "Z demaskatorskich audycji Józefa Światły w Radiu Wolna Europa znany jest fakt zwerbowania Michała Żymierskiego, byłego generała, zdegradowanego

po maju 1926 r. prawomocnym wyrokiem za łapownictwo. Późniejszy marszałek Polski, mimo wydalenia z armii, podtrzymywał jednak wiele kontaktów oficerskich oraz stosunki w wojskowo-przemysłowej socjecie francuskiej, a jednocześnie – co było jeszcze ważniejsze – jako rzekoma „ofiara sanacji” i zajadły wróg marszałka Józefa Piłsudskiego cieszył się zaufaniem środowisk emigracyjno-opozycyjnych, z gen. Władysławem Sikorskim na czele.

Żymierski nie był jedynym wojskowym na moskiewskim żołdzie. W okresie międzywojennym Sowietom udało się zwerbować jeszcze co najmniej dwunastu oficerów służby czynnej, w tym ppłk Ludwika Lepiarza, szefa sztabu Dowództwa Okręgu Korpusu we Lwowie.

Wbrew pozorom wszyscy oni, odgrywając role typowych szpiegów i wykradając mapy, szyfry, plany rozmieszczenia wojsk i inne dokumenty (w istocie mało wartościowe, bo okresowo zmieniane), stanowili dla bezpieczeństwa państwa o wiele mniejsze zagrożenie niż jeden agent wpływu, nawet w rodzaju Żymierskiego".

 

 MINISTROWIE ZDRAJCY

 

 "W latach II Wojny Światowej Sowieci dysponowali – oprócz dobrze zorganizowanej i silnej agentury pod okupacją, jaką były PPR, GL/AL – także mocną siatką w polskim Londynie.

Szanse na zatrudnienie na wysokich stanowiskach w gabinecie Sikorskiego mieli wszyscy „pokrzywdzeni przez sanację”, więc zgodnie z tym na przykład kluczowe stanowisko dyrektora Departamentu Politycznego MSZ dostał Arciszewski, a korespondentem Polskiej Agencji Telegraficznej mianowano… Litauera.

Stanowili oni jednak co najwyżej wierzchołek góry lodowej.

Od pewnego czasu wiadomo, że informatorami sowieckiego wywiadu byli dwaj ministrowie rządu RP – „Gienrich” i „Sadownik”.

Z braku dalszych danych można tylko spekulować, kto krył się za tymi pseudonimami – Henryk Strasburger, Jan Stańczyk, Stanisław Kot czy może jeszcze ktoś inny? Czytając opublikowane ostatnio stenogramy posiedzeń rządu RP na uchodźstwie, nie można mieś natomiast wątpliwości, że zakres pozyskanej z ich pomocą przez Moskwę wiedzy był olbrzymi i umożliwiał paraliżowanie wszelkich polskich inicjatyw politycznych.

Znacznie gorzej szło NKWD i GRU rozpoznanie struktur Komendy Głównej AK. Informacje głównie kanałami PPR i GL/AL, były fragmentaryczne. Potwierdziło się to i w czasie powstania warszawskiego, gdy sowieckie dowództwo (a nawet sam Stalin) długo nie miało rozeznania, co naprawdę dzieje się w mieście.

Inaczej było na terenach „wyzwolonych”, bowiem meldunki lokalnej agentury, opartej na jaczejkach PPR i zrzucanych przed nadejściem frontu specjalnych grupach wywiadowczych, których jednym z naczelnych zadań było rozpoznanie polityczne terenu, pozwalały na skuteczne i szybkie zdekonspirowanie i wyniszczenie struktur podziemnego państwa.

Kadry owych grup rekrutowały się spośród 150 polskich oficerów, którzy – jak Berling i kilku jego totumfackich – w ankiecie przeprowadzanej w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku wypowiedzieli się za przejściem na sowiecką służbę.

Byli jednak i inni – generałowie Władysław Anders, Michał Karaszewicz-Tokarzewski, Mieczysław Boruta-Spiechowicz – którzy odsiedzieli swoje na Łubiance. Czy naprawdę żaden z nich w obliczu pewnej – wydawałoby się – śmierci nie zdecydował się podpisać dokumentów o współpracy z NKWD?"

 

 SIATKA WŚRÓD POLONII

 

"Dekryptaż operacji „Venona” ujawnił niedawno sowiecką siatkę działającą w środowisku Polonii amerykańskiej, w tym Stefana Arskiego, Bronisława Geberta i Oskara Langego.

Dopiero w tym kontekście przestaje dziwić niezrozumiałe w innych okolicznościach znaczenie, jakie Langemu, traktowanemu jako jeden z najpoważniejszych kandydatów do objęcia kluczowych stanowisk w Polsce, nadawał sam Stalin.

Sowieci, którzy uważali pomyślne rozstrzygnięcie kwestii polskiej za jeden z priorytetów swej polityki, asekurowali się dodatkowo, umieszczając informatorów i agentów w newralgicznych punktach wojennej machiny alianckiej, zwłaszcza brytyjskiej.

Tacy ludzie jak osławiony Kim Philby mogli w istotny sposób wpływać (i wpływali) na losy Polski, zarówno przekazując do Moskwy informacje o zamierzeniach Brytyjczyków w tej kwestii, jak też dezinformując ich i jednocześnie inspirując.

Sowieckie służby działały na jeszcze szerszym froncie także w PRL. Mimo niemal pełnej kontroli całego państwa, zwłaszcza do roku 1956, tworzono mniej czy bardziej zakonspirowane siatki pełniące funkcje nadzorcze, a zarazem dublujące agenturę jawną i półjawną. Pouczająca jest tu lektura rozmów Teresy Torańskiej, zwłaszcza wywiadu z Edwardem Ochabem, który nawet po latach różnicuje swych współtowarzyszy w politbiurze i KC na „naszych” i „ich”. Podobne uwagi można znaleźć w odniesieniu do późniejszego okresu w dziennikach Mieczysława Rakowskiego".

 

 MATECZNIK TAJNYCH SŁUŻB

 

 "W 1989 r. wróciliśmy do punktu wyjścia. Znowu Rzeczpospolita, tylko tym razem trzecia, stała się matecznikiem i bazą wypadową rosyjskich tajnych służb.

Dziwna kariera Mieczysława Wachowskiego, sprawa Olina, dalsze powiązania jej bohatera Ałganowa, afery paliwowe z interesami Kremla w tle, polityczne meandry Włodzimierza Cimoszewicza – wszystko to skłania do wniosku, że kolejne, świetnie uplasowane i zakamuflowane pokolenia postsowieckiej agentury działają w Polsce i kto wie, czy nie odgrywają nadal w jej życiu pierwszoplanowej roli.

Tym pilniejsze jest podjęcie badań nad prehistorią i historią sowieckiej agentury w naszym kraju. Wpływ sowieckich tajnych służb na kształtowanie polskiej polityki był bowiem fundamentalny.

Liberalny w istocie stosunek do KPP, którą w pewnych formach wręcz tolerowano, mógł byś skutkiem dyrektyw Kaweckiego, od którego zależał sposób jej traktowania.

Tragiczny błąd ministra Becka – zlekceważenie możliwości sojuszu Stalina z Hitlerem – co trudno wytłumaczyć nawet jego najzagorzalszym orędownikom, był zapewne skutkiem intoksykacji prowadzonej systematycznie przez Kobylańskiego.

Zważywszy, że politykę wschodnią współkształtowali wówczas oprócz niego ambasador w Moskwie Wacław Grzybowski oraz wspomniani już Zabiełło i Arciszewski.

Sowieci znaleźli się w komfortowej sytuacji, kontrolując byś może nawet trzech z czterech członków tego zespołu

Notoryczna niemoc Sikorskiego, a zwłaszcza Mikołajczyka wobec ZSRS miała niewątpliwie źródło nie tylko w działalności Kima Phliby`ego i spółki, ale i ich polskich „towarzyszy broni” – „Gienricha”, „Sadownika” i innych.

Wiedząc wszystko, nawet o planach naczelnych władz RP, Moskwa potrafiła jednocześnie znakomicie grać przed Zachodem marionetkami w rodzaju Berlinga czy Langego, nadając im pozór „polskich patriotów”.

Pamiętajmy, choć to maksyma mocno już wytarta – historia magistra vitae est! Marszałek Józef  Piłsudski przestrzegał w 1927 roku, że ludzie, którzy zhańbili się szpiegostwem w stosunku do Polski i Polaków, ubierają się także w szaty Katonów, a przynajmniej Cyceronów walczących z Katylinami".

W tym cytowanym  piłsudczykowskim kontekście prof. Pawła Piotra Wieczorkiewicza, do którego prac mam zaufanie, dziwi mnie najnowsze (14 marca 2017 r. ) negatywne spojrzenie na działalność Józefa Piłsudskiego w odzyskaniu niepodległości Polski, Rafała Ziemkiewicza  -  "Odzyskał Polskę - zniszczył polskość" - tekstu pomieszczonego na łamach "Najwyższego Czasu!" (red. naczelny Tomasz Sommer).

 

ROSYJSCY AGENCI W POLSCE

 

Tak jak najciemniej jest pod latarnią, a najlepsze ryby łowi się w mętnej wodzie, tak najciekawiej można mówić o aferze szpiegowskiej wtedy, gdy się o niej nic nie wie. Właśnie obserwujemy taki spektakl medialny, w którym dwie główne role przypisano zatrzymanym przez ABW: oficerowi wojska polskiego (podobno pułkownikowi) i jakiemuś prawnikowi.

Mieli ponoć pracować na rzecz rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU. Sensacyjność tego wydarzenia jest tym większa, że od lat zapewniano nas o dobrej współpracy struktur bezpieczeństwa Polski i Federacji Rosyjskiej.

Ta współpraca sięga przecież czasów PRL-u, ale kontynuowana była owocnie także w III RP. Minister Marek Siwiec, szef BBN za czasów prezydenta Kwaśniewskiego, podpisał umowę o współpracy z Iwanem Rybkinem, szefem Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej w czasach, kiedy Polska nie była jeszcze w NATO.

Spotkania obecnego szefa BBN, gen. Stanisława Kozieja, z Nikołajem Patruszewem, byłym generałem KGB i przyjacielem Putina, także świadczyły o owocnej współpracy obu państw w zakresie narodowego bezpieczeństwa.

Po 10 kwietnia 2010 r. Polska zachowała się niezwykle lojalnie i delikatnie wobec Rosji, nie występując do NATO i innych europejskich struktur z prośbą o pomoc w wyjaśnieniu tragedii smoleńskiej. Przykłady współpracy opartej na wzajemnym zaufaniu można by mnożyć, a tu raptem, po tylu latach, aresztowanie rosyjskich szpiegów Polsce. Poza zdziwieniem nic tu mądrego nie da się powiedzieć.

Ale dlaczego tylko dwóch? A co z resztą agentów? Jest ich pewnie w Polsce cała siatka. A co słychać u ponad setki byłych dyplomatów naszego MSZ, szkolonych na rosyjskich uczelniach? No i u tych w Wojsku Polskim po kursach GRU w Moskwie?

W czasie gdy zatrzymywano szpiegów, prasę niezależną obiegła informacja o konsulu honorowym Rosji w Polsce, którego firma, dzięki zaufaniu, jakim Polska tradycyjnie obdarza Rosję i jej przedstawicieli, we wrześniu br. wygrała olbrzymi przetarg na obsługę systemów informatycznych KRUS-u.

Wcześniej rosyjski konsul honorowy Federacji Rosyjskiej z siedzibą w Szczecinie, dr Andrzej Bendig-Wielowiejski, miał już przyjemność informatyzować za nasze, podatników pieniądze, ZUS, Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, Rządowe Centrum Legislacji oraz Państwową Komisję Wyborczą.

PiS domaga się od premier Kopacz, aby na najbliższym posiedzeniu Sejmu przedstawiła dodatkowe informacje o osiągnięciach biznesowych honorowego konsula Rosji w Polsce. Co jeszcze informatyzował? Bo dzięki komu, to już wiemy - dzięki polskiemu państwu, otwartemu na wszechstronne kontakty z Federacją Rosyjską i jej przedstawicielami w Polsce.

Przekazanie prywatnej firmie możliwości pozyskiwania podstawowych danych dotyczących bezpieczeństwa Polski i jej obywateli, a także bezpieczeństwa zdrowotnego poszczególnych ludzi, szokuje i prowadzi do wniosku, że rzeczywiście rację miał minister Sienkiewicz, gdy mówił, że państwo polskie istnieje tylko teoretycznie.

Zakładając, że konsul honorowy Rosji w Polsce nie ma nic wspólnego z rosyjskim wywiadem - oczywiście poza ogólnym zaufaniem do konsula - możemy być pewni, że wszystko, co miało pozostać tajne, już tajne nie jest. Także informacje medyczne na temat naszych chorób, przebytych operacji i ogólnego stanu zdrowia.

Naczelny lekarz Federacji Rosyjskiej może się teraz pochylić nad kondycją zdrowotną Polaków i szukać najlepszych środków pomocnych naszemu szybkiemu wyleczeniu się z wszelakich chorób.

Jeżeli zaś potwierdzą się informacje o tym, że firma konsula maczała palce przy informatyzacji obsługi systemu serwerów na potrzeby wyborów, to niewykluczone, że wyniki wyborów samorządowych, które odbyły się w listopadzie były już znane w Moskwie.

Podejrzenie tym bardziej uzasadnione, że znany jest powszechnie fakt dwukrotnego wyjazdu na szkolenia do Moskwy delegacji Państwowej Komisji Wyborczej. Kompletną nieodpowiedzialność pseudoelit rządzących III RP wspierają zaprzyjaźnione z władzą media.

Czytając niektóre gazety, można odnieść wrażenie, że Rosja nie wycofała się z Polski w 1993 r. Jest wciąż tu obecna i ma swoich oddanych „polskich Rosjan”, którzy gdyby tylko mogli, wznosiliby w Polsce pomniki na jej część. jak redaktor Paweł Wroński z żydowskiej „Gazety Wyborczej” dla Polaków, opowiadający się za postawieniem Rosjanom w Krakowie pomnika, który ma upamiętnić „zamordowanych” jeńców rosyjskich w „polskich obozach śmierci” w latach 1919-1920. Nie ma sensu bronić dobrego imienia Polski za wszelką cenę - przekonuje Polaków  i  Żydów(?) Paweł Wroński.

Jakże bliski jest polski neobolszewik choćby sprzątaczce na lotnisku w Moskwie, która na zwykłą uwagę polskiej stewardessy wypowiedzianą po angielsku, gdyż nie znała rosyjskiego, usłyszała, że wkrótce ona i inni Polacy nauczą się dobrze tego języka.

Dzisiaj MSZ zatrudnia na placówkach dyplomatycznych, np. w Łucku, agentów sowieckich, nie zlustrowanych TW i sutenerów, zatrudnionych z decyzji "Radka" Sikorskiego i kontynuatora   Szetyny (rzekomo Schetyny).

Oczywiście za wiedzą "The Washington Post" z  pełnomocnikiem amerykańskiego "lobby żydowskiego" -  red. Anne Applebaum i współpracującego z panią redaktor jej męża "dorżnąć watahę" Polaków  antysemitów.

 

  Aleksander Szumański "Kurier Codzienny" Chicago

 

Dokumenty, źródła, cytaty:

 

Paweł Piotr Wieczorkiewicz "Między dwoma wojnami"

   

Paweł Wieczorkiewicz, „Polscy agenci Kremla” "Wprost" 25. 12. 2005 r. nr 51/52 str. 38, 40, 42

 

https://www.salon24.pl/u/aleszum/628129,agenci-kremla-wczoraj-i-dzisiaj

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:15)

Komentarze

- jest powszechne posiadanie broni palnej przez Polaków.

Caryca Katarzyna i inni zaborcy wmawiali nam że broń nam jest niepotrzebna i w czasie powstańczych zrywów przekuwaliśmy kosy i elementy ogrodzeń na broń.

Potem Hitler nawet nas karał surowo za jej posiadanie i trzeba było z rur kanalizacyjnych i innych części godpodarstwa domowego budować karabiny "samoróbki" i amunicję robić w piwnicach a proch zdobywać z niemieckich pocisków którymi do nas oni strzelali a które nie wybuchły (już wtedy mieli kiepski chiński proch i trotyl)- aby mieć czym walczyć w Powstanie Warszawskie.

Potem nastała okupacja sowiecka i totalne rozbrojenie za obietnicę amnestii - naiwniaki sami oddali broń a dowództwo poszło dobrowolnie w łapy NKWD jak "świnie rzeź". Co się później stało z NSZ i AK nie muszę chyba przypominać ale szukamy naszych do dziś po DNA (około 200 tys. wymordowanych skrytobójczo bez sądu lub po sfingowanych procesach).

Nastał czas pokoju i demokracji od lat 90-tych i teraz nam wmawiają (w tym i PiS) - że jesteśmy najgłupszym i najbardziej nieodpowiedzialnym narodem w Europie dlatego muszą podtrzymać stan totalnego rozzbrojenia (przyp. że UB-eki którzy nas zabijali broń jako już cywile posiadają i w zasadzie tylko oni)
Do tego stopnia nas wytresowali jak małpy w cyrku że jak dziś rozmawiam z kolegami patriotami to część z nich sama siebie się boi i nie chce posiadać broni - sami sobie nie ufają (wytresowany odruch psa Pawłowa).

Jak przyszedł rok 1939 to ten co powiedział buńczucznie że: "nie odda nawet guzika od munduru" pierwszy spakował rodzinę i uciekł jak i pozostali rządzący za granicę zostawiając bezbronny naród na pożarcie dwóm ludobójczym potworom.

Ja uważam ze naród powienien wziąć sztachety z płota i taki "wpier...ol spuścić rządzącym" za rozzbrojenie nas aż będą chodzić na czworaka i d*pe moczyć w mleku tydzień.

To Wasza, rządzących bezmyślność i nieodpowiedzialność doprowadza do naszej tragedi od setek lat.

Żeby choć te pisowskie "mięczaki" zechcieli podjąć debatę publiczną na ten temat ! - oni uważają że "dobrym słowem" i głaskaniem wygrają z komunistami ale już Car Rosji się przekonał na własnej skórze że czerwoni mordercy nie znają litości i dla władzy zabijają nawet dzieci.

Zorientował się ale ciut za późno (jak już miał mózg na ścianie) - że komuniści to urodzeni oszuści, złodzieje, mordercy i ludobójcy.

O pozytywnych aspektach posiadania broni przez Polaków nie będę się rozpisywał bo zajęło by to kilka razy więcej miejsca ale każdy Polak po wojsku powinien obligatoryjnie otrzymywać broń jak cenzurkę po zakończeniu szkoły (sprawa przechowywania to odrębny temat i o tym później).

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Tuskość to nienormalność,antypolskość, zdradzieckość i faszyzm w najczystszej postaci. Nie mam najmniejszej ochoty, aby był on brzemieniem dla naszej Ojczyzny, - zgiń i przepadnij czarci bękarcie.

PS.- zawsze "kliknij" w moją miniaturkę-ciągle są nowe.

#1586493

Czytam bzdury wypisywane przez Polaków w Internecie - kłamstwa, pełne nienawiści komentarze, teorie konspiracyjne - dlatego jestem przeciwko powszechnemu posiadaniu broni. Niech ostrzeżeniem będzie sytuacja w USA, gdzie morderstwa są rzeczywistością dnia codziennego, a szaleńcy wielokrotnie, w tym w szkołach, wystrzelali tłumy ludzi. 

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-7

AgnieszkaS

#1586560

podobają Ci się Polacy to się wyprowadź z Polski. Najlepiej tam, gdzie się poczujesz bezpiecznie. Cały bliski wschód stoi otworem. Szaleńców nie uświadczysz. Same dobre ludzie:

https://www.youtube.com/watch?v=RtrE7BjMYe0

Możesz nawet do Syjamu, do jakiegoś kibucu. Poczujesz się u siebie AS........

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1586686

Tykaj się z do siebie podobnymi, nie ze mną. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1586700

"Niech ostrzeżeniem będzie sytuacja w USA, gdzie morderstwa są rzeczywistością dnia codziennego, a szaleńcy wielokrotnie, w tym w szkołach, wystrzelali tłumy ludzi. "...

Pani wypowiedź i argumenty są na tyle "poważne", jak poważne są Pani stwierdzenia w stylu "wystrzelali tłumy ludzi...".
Takie stwierdzenia ocierają się o perfidne kłamstwo. Nie wstyd Pani posługiwać się kłamstwem w tak poważnych i ważnych sprawach ?. Na własne życzenie podważ Pani swój głos w tej sprawie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3
#1587140

https://www.theodysseyonline.com/ten-deadliest-school-shootings-history    -(najtragiczniejsze przypadki w historii US)

https://www.statista.com/statistics/476381/school-shootings-in-the-us-by...   -(niebieski- zabity, czarny- zraniony, w latach 1982-2019) 

https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_school_shootings_in_the_United_States   -(strzelaniny w szkołach US od 1840 roku - lista niepełna)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

AgnieszkaS

#1587161

Chrzescijanin, który 10 razy się zastanowi zanim strzeli w obronie własnej? Czy psychopata, który z nienawiści pójdzie mordować lub ze strachu by nie stracić władzy lub żeby zastraszyć lub ...wstawić dowolnie, bo dla psychopaty powód do morderstwa jest każdy (:

Broń owszem, dla przeszkolonych żołnierzy, policjantów, po weryfikacji psychologicznej i pod kątem współpracy z obcą agenturą.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1586589

co to podobno nie ma jej zupełnie w Polsce, Kidawa-Błońska to przecież Putin przerobiony na całkiem atrakcyjną choć kobylastą wyszczekaną poseł ::))))

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1586590

Jeżeli prezydentowi i rządowi uda się tak zorganizować, że 01.09 na rocznicę wybuchu II wojny światowej przyleci do Polski Donald Trump i ogłosi rozbudowę baz USA w Polsce i zniesienie wiz, to totalna opozycja popłacze się z rozpaczy i ogłosi to jako klęskę PIS.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-2
#1586598

- pozbyliśmy się wojsk sowieckich a teraz wprowadzamy inne wojska tylko przypomnę że 99 % ludzi woli koc na chodniku w USA niż willę z basenem w moskwie w którym to basenie za "złe" słowo mogą go utopić w każdej chwili.

Tym się różni świat cywilizowany i prawdziwa wolność do której dąży każdy normalny człowiek od sowieckiego terroru i ich szęścia na siłę.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Tuskość to nienormalność,antypolskość, zdradzieckość i faszyzm w najczystszej postaci. Nie mam najmniejszej ochoty, aby był on brzemieniem dla naszej Ojczyzny, - zgiń i przepadnij czarci bękarcie.

PS.- zawsze "kliknij" w moją miniaturkę-ciągle są nowe.

#1586601

Dorzucę jeszcze jednego agenta. Wiadomo przecież, że byłe WSIoki to sowiecka agentura była, trzymająca na ruskiej smyczy całe to Ludowe Wojsko "polskie" Szef generalissimus to był agent "Wolski".  Był i agent "Litwin", pewnie wciąż jeszcze jest.....No i elektryk z POMa trafił do woja, i.......

Dostał agent kopa od młodego człowieka. Posłuchajcie jak się usprawiedliwia, magdalenkowy "gieroj". Jaki to on święty, nieskazitelny. Pamiętamy ten toast, wcześniej przechadzki po magdalenkowym parku z gen. Kiszczakiem. Nie do zapomnienia boluś. No ale, stara zasada - łapaj złodzieja.

Posłuchajcie bolkowego bajania

:

https://otopress.pl/2019/03/26/lech-walesa-spotkanie-krosno/

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1586657

Pisze się u nas często o strzelaninach w szkołach. Te strzelaniny wybuchają właśnie dlatego bo w Stanach w szkołach jest zabronione posiadanie broni. Nic łatwiejszego jak iść i wystrzelać kolegów. Ostatnio słychać o konieczności wyposażenia w broń nauczycieli.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1586692

"Te strzelaniny wybuchają właśnie dlatego bo w Stanach w szkołach jest zabronione posiadanie broni."

----------------------------------------

Nie wyobrażam  sobie aby dzieci w szkołach miały pozwolenie na broń. Mimo wszystko dzieci w USA przemycają broń swoich rodziców do szkół i mordują swoich kolegów i nauczycieli. Te wydarzenia nie są rzadkością, a nawet zbyt często się powtarzają. Rodzice zaopatrują się w broń w celach samoobrony i dlatego ta broń jest dla ich dzieci dostępna. A jeżeli chodzi o samoobronę, to przeciętny posiadacz broni nigdy jej nie użyje w celach obronnych. Uniwersytet Harvarda przeprowadził w USA badania w latach 2007-2011 dotyczące procentu użycia broni w celach obronnych. Tylko w 0.9 procenta przestępstw posiadacz broni użył jej w samoobronie.*

Sprzedaż broni w USA - a nie mam wątpliwości, że i w Polsce- to wielki biznes, który posiada wpływowe lobby w Waszyngtonie, a więc ma też silny wpływ na politykę. Życie ludzkie zdecydowanie mniej się liczy niż pieniądze. Im więcej dostępnej broni i mniej ograniczeń w jej zakupie, tym bardziej rozwija się działalność kryminalna w kraju. W Polsce jest moda na pokazywanie się z bronią. Prawdziwy mężczyzna ostatnimi czasy nie może niczym innym zaimponować, tylko bronią. Pięknie to naśladownictwo  zostało ujęte w Newsweeku: 

"Do dobrego tonu należą już nie wizyty na wernisażach i premierach teatralnych, ale rauty urządzane na strzelnicach. Posilając się pieczystym z rożna i zakąszając wykwintnymi sałatkami, zaproszeni goście walą z gnatów w tarcze, aż wióry lecą."

https://www.newsweek.pl/polska/bron-w-polsce-latwy-dostep-i-wzrost-przes...

https://www.npr.org/2018/04/13/602143823/how-often-do-people-use-guns-in...

 

Może i dobrze, że mieszkam gdzieś daleko, na końcu świata.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

AgnieszkaS

#1586705

- około 1 % czyli w przybliżeniu te 0,9 % wspomnianego procenta to ataki bezbośrednie kiedy jest kontakt wzrokowy i fizyczny z przestępcą czyli broń przydała się w 100 % w zaistniałych sytuacjach.

Przestępcy mają dostęp do broni w dowolnym rodzaju i ilości co pokazują wszystkie aresztowania przemytników, hanlarzy narkotyków i innych brzydzących się uczciwą pracą ludzi w Polsce i na świecie i oni mają być nijako "rozważni" a uczciwi ludzie nie,- ciekawa i podejrzana teza.

Parafrazując to nie samochód zabija na drodze tylko to co jest między kierownicą auta a fotelem kierowcy a samochód jest tylko narzędziem takim jak nóż do chleba. Trzeba to sobie uzmysłowić a naprawdę łatwiej będzie to zrozumieć.

Nieodpowiedzialność w obsługiwaniu się bronią lub jej niewłaściwe przechowywanie to sprawa szkolenia i przestrzegania przepisów i najczęstrza przyczyna przypadkowych tragedii.

Proszę przejechać na czerwonym świetle przez skrzyżowanie w ruchliwym mieście a skutek będzie gorszy od przypadkowego wystrzału. Te zachowania też określają przepisy tylko o ruchu drogowym.

Na zakończenie chcę dodać że gdyby na Krymie obywatele powszechnie posiadali broń palną to "zielone ludziki" musieli by wrócić na swój statek UFO i lecieć z powrotem do moskwy.

Desant zrzucony na tyłach nie ma szans na przetrwanie bo cywile sami ich wystrzelają zanim dotrze do okolic zrzutu regularna armia (desant jest zrzucany w pobliżu obiektu zainteresowania aby można było doskoczyć pieszo i często zamieszkują tam bezbronni ludzie).

Jeżeli dorosła osoba uważa że posiadjąc broń jest zagrożeniem sama dla siebie to wizyta u psychologa mile widziana.
Dziś nie problem na sejfie domowym zainstalować alarm z powiadomieniem na tel.komórkowy o jego nie autoryzowanym otwarciu.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Tuskość to nienormalność,antypolskość, zdradzieckość i faszyzm w najczystszej postaci. Nie mam najmniejszej ochoty, aby był on brzemieniem dla naszej Ojczyzny, - zgiń i przepadnij czarci bękarcie.

PS.- zawsze "kliknij" w moją miniaturkę-ciągle są nowe.

#1586721

Niecały jeden procent to aktywność kryminalna, w czasie której właściciel broni użył jej w swojej obronie. Jednak Harward już nie podaje z jakim skutkiem.  Skutki modą być zarówno pozytywne jak i negatywne.

Inne badania, badania Branasa, przeprowadzone przez University of Pennsylvania, potwierdziło, że samo posiadanie broni zwiększa możliwość bycia postrzelonym, a nawet zabitym. Przeanalizowano 677 strzelanin w Filadelfii (codzienna rzeczywistość w USA), które wydarzyły się w okresie dwóch i pół roku. Porównywano wypadki, kiedy ofiara miała przy sobie bron z wypadkami, kiedy ofiara broni nie posiadała. Do celów porównawczych użyto osoby o podobnym wieku, płci i również podobnym pochodzeniu etnicznym. Różnice w statusie ekonomicznym przedmiotów badań zostały uwzględnione.

Stwierdzono, że istnieje 4.5 razy większe prawdopodobieństwo bycia postrzelonym u osób posiadających broń niż u osób broni nie posiadających. W tym istnieje 4.2 razy większe prawdopodobieństwo bycia zabitym u posiadaczy broni.

https://www.newscientist.com/article/dn17922-carrying-a-gun-increases-ri...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1

AgnieszkaS

#1586778

- nie muszę chyba przypominać i zawsze jedno na drugie wpadnie z racji wykonywanego zawodu.

Ci co chcą prowokować strzelaninę wreszczie do niej doprowadzą.

Do morderstwa dochodzi najczęściej z powodu wzburzenia z zemsty czyli porachunków lub aby zlikwidować świadka - i we wskazanych przypadkach osoba poszkodowana nie ma szans na wyjęcie broni i jej użycie w obronie czyli posiadanie jej lub nie nic tu nie zmienia.

Posiadanie broni daje za to szansę na zabicie szaleńca takiego jak Brevik na wyspie Utoja bo mając choć jedną sztukę broni można by go choć trochę "szachować" i bardzo spowolnić egzekucje które dokonywał chodząc sobie spacerkiem po wyspie bo nikt po za nim nie miał tam broni.

Proszę zapytać rodziców tych dzieci czy dobrze by było aby ich opiekun miał wtedy broń i choć o kilka dzieci więcej by przeżyło.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Tuskość to nienormalność,antypolskość, zdradzieckość i faszyzm w najczystszej postaci. Nie mam najmniejszej ochoty, aby był on brzemieniem dla naszej Ojczyzny, - zgiń i przepadnij czarci bękarcie.

PS.- zawsze "kliknij" w moją miniaturkę-ciągle są nowe.

#1587072

Jedno jest pewne... Pierwszym autentycznie polskim parlamentem i rządem będzie parlament i rząd , które usankcjonują prawo do posiadania broni przez polskich obywateli. Każdy inny rząd, to tylko marionetka, lub wroga Polakom agentura. Tu nie ma innego wytłumaczenia.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1587128

-największe obawy mają obcy agenci w Polsce ( w tym i platforma i nowoczesny-ubek.pl).

Oni dobrze wiedzą że kara śmierci jest w Polsce zawieszona na czas akcesji w UE a każdy wyrok sądu można u nas kupić za ustaloną cenę i uniknąć odpowiedzialności.

To dlatego ten żydo-bolszewik timermans tak walczy o skorumpowane sądy w Polsce i SN.

Nie będę tu ukrywał że powszechne posiadanie broni ten stan radykalnie zmieni i prawdopodobnie będą dokonywane egzekucje na nieuczciwych sędziach czy takich aferałach jak ten od Amber Gold.

Po prostu poszkodowani prawdopodobnie ich zabiją. Skoro władze nie mogą sobie z bandytami z dużymi pieniędzmi poradzić to obywatele niech wezmą sprawy we "własne ręce".

To właśnie to skorumpowane i bezkarne środowisko prawnicze ma tak ogromny wpływ na blokadę powszechnego posiadania broni przez Polaków.

Oczywiście każdy sędzia czy prokurator na życzenie broń posiada i dlatego chcą utrzymać tą przewagę.

Chcę dodać że wtedy też każdy łobuziak czy tacy mafiozi jak z Pruszkowa nie podskoczą uczciwemu obywatelowi bo za chwilę sam dostanie kulę w łeb a on nie po to kradnie i napada aby nie skorzystać sobie z tych pieniędzy na wyspach Bermudach czy Rodos bo będzie leżał dwa metry pod ziemią a tam już mu pieniądze na nic się zdadzą.

Ja chcę mieć prawo do obrony a nie czekać na Policje która może przyjedzie za trzy godziny bo teraz robią coś innego i muszą "zakończyc procedury".

Jest naprawdę wiele aspektów pozytywnych i wszyskie je analizowałem dlatego jestem za !!! :)

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Tuskość to nienormalność,antypolskość, zdradzieckość i faszyzm w najczystszej postaci. Nie mam najmniejszej ochoty, aby był on brzemieniem dla naszej Ojczyzny, - zgiń i przepadnij czarci bękarcie.

PS.- zawsze "kliknij" w moją miniaturkę-ciągle są nowe.

#1587142

ale po przeczytaniu całości cóż jeszcze mógłbym dodać? Czy ciągle musimy zaczynać wszystko od nowa nie widząc nadziei na sukces?

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1586920

Zagrożenia ze strony Rosji nigdy nie trzeba bagatelizować, ale po raz kolejny zadaję pytania, kto nas tak na prawdę zaatakował i kto jest dla nas największym zagrożeniem ?.
Jak powszechnie wiadomo, najskuteczniejsza bronią w dzisiejszych czasach nie są czołgi, samoloty, armaty i okręty podwodne, a właśnie gospodarka i media.
A więc:
1) Ile i jakie Rosyjskie koncerny prowadzą aktualnie interesy w Polsce ?.
2) Ile i o jakim profilu rosyjskich hiper i supermarketów prowadzi sprzedaż w Polsce ?.
3) Które rosyjskie banki mają siedziby w Polsce ?.
4) Gdzie Rosjanie wybudowali w Polsce swoje fabryki i co w tych fabrykach produkują ?.
5) Jakie rosyjskie towary zalegają na półkach polskich sklepów ?.
6) Jakie wielkie inwestycje prowadzi Rosja w Polsce ?.
7) W których rejonach Polski Rosjanie prowadzą wykup polskiej ziemi ?.
8) Jakie roszczenia terytorialne lub finansowe wysuwają wobec Polski Rosjanie ?.
9) Ile i z jakim nasileniem ukazuje się w rosyjskich mediach wrogich Polsce i ingerujących w polską politykę informacji ?.
10) Który rosyjski polityk bezkarnie panoszy się po polskim sejmie i politycznych salonach, ewidentnie wpływając na politykę polskiego rządu ?.
11) Które działające na terenie Polski stacje telewizyjne, radiowe, gazety, wydawnictwa i portale internetowe nalezą do rosyjskich inwestorów ?.
itd...itp...

Pytań jest znacznie więcej, ale najważniejsze z nich to:
Kto nas tak na prawdę zaatakował i kto nas faktycznie okupuje ?...

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3
#1587126

//Który rosyjski polityk bezkarnie panoszy się po polskim sejmie i politycznych salonach, ewidentnie wpływając na politykę polskiego rządu ?.//

Obecnie dzięki PIS-owi ich już nie ma

Ostatni taki przebywa na bezpłatnym urlopie

8-)))))))

 

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2
#1587129

"Obecnie dzięki PIS-owi ich już nie maOstatni taki przebywa na bezpłatnym urlopie8-)))))))"...

W takim razie, skąd to larum i panika na temat zagrożenia ze strony Rosji ?. Czyżby celowe odwracanie uwagi Polaków od faktycznego zagrożenia ?.

Dziś po polskim parlamencie i salonach politycznych, biegają sobie bezkarnie, za przyzwoleniem PISowskiego rządu i instytucji zajmujących się bezpieczeństwem państwa, tabuny żydowsko-niemieckiej agentury, poprzebierane w garnitury przyjaznych polityków i działaczy społecznych.
Przecież to jakaś paranoja, żeby nie powiedzieć ZDRADA...

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-6
#1587131

mam przekręcać twój nick

A mam fajny, nie będziesz zbytnio zadowolony

No jak

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1587133

Wcale mnie nie zdziwiło, że zainteresowało cię głównie pytanie numer 10. Przypadek ? :).

PS. Po raz drugi przepraszam. Mam błędnie zapisany twój nick w pamięci, już poprawiam. Mój nick śmiało możesz przekręcać, razem się pośmiejemy :). Na pałowanie moich tekstów również pozwalam , skoro cię to bawi :).

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1587134

//Ile i o jakim profilu rosyjskich hiper i supermarketów prowadzi sprzedaż w Polsce ?//

 

Rosjanie chcą konkurować z Biedronką i Lidlem. Rosyjska sieć otwiera sklepy w Polsce

https://www.rp.pl/Handel/180809968-Rosjanie-chca-konkurowac-z-Biedronka-...

 

cdn.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1
#1587136

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Zdecydowany amator nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5

chris

#1587139

Powiedz Husky, ty jesteś poważny facet, czy dzieciak w krótkich majtkach ?.
Te twoje wrzutki rodem z "Pudelka" nie odpowiadają na żadne moje pytanie.
Spoważniej chłopie... Litości...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#1587168