Lemingów potyczki z rzeczywistością

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Czas rozstać się ze złudzeniami. Ludzi kierujących się złudzeniami powszechnie określa się mianem lemingów, więc pozostańmy przy tym określeniu. Lemingom wydaje się, że są w stanie poprawnie interpretować rzeczywistość i sobie z nią radzić. I na tym owo złudzenie właśnie polega.

Żeby bowiem interpretować rzeczywistość, a ta ma przecież charakter kulturowy, to trzeba znać kod kulturowy i umiejętnie go stosować. Ponadto musi to być kodeks kulturowy powszechnie znany i respektowany. Gdy taki kodeks jest powszechnie znany i akceptowany, łatwo przewidzieć skutki działań własnych i skutki działań innych. Kodeks pozwala na stworzenie pewnego systemu oczekiwań i porównywanie oczekiwań z wynikami interakcji.Gdy powszechnie obowiązuje dekalog, wspóldziałanie przebiega względnie gładko. Tu warto zastanowić się nad sukcesem Żydów, który wynika właśnie z obowiązującego ćwiczenia bardzo złożonego zestawu norm, nakazów i zakazów, znacznie bardziej rygorystycznego niż w chrześcijaństwie. 

A co się dzieje z lemingami ? Lemingi są ofiarami systemu, który taki kodeks zniweczył, ale kwestie systemu tym razem pomińmy. Leming nie posiada znajomości kodu kulturowego, ani nawet chęci do jego stosowania, jego przewodnikiem po rzeczywistości jest jego własny nos, dalej jego perspektywa nie sięga. Leming sądzi, że jest panem własnego losu, że jest w stanie nim sterować i że może przewidzieć skutki działań własnych i innych ludzi. Ale są przecież i takie lemingi, których inni ludzi wcale nie obchodzą. 

Ale jak przewidzieć skutki własnych działań, jeśli nie posiada się kodu kulturowego, który wskazuje na powiązania przyczynowo-skutkowe. Leming nie zdaje sobie też sprawy, że podlega rozmaitym wpływom, w tym wpływowi własnej nieświadomości. Neurobiolodzy twierdzą, że tylko ok. 5% aktywności umysłowej jest dostępna ludzkiej świadomości. Nie może też leming przewidzieć skutków działań innych ludzi, skoro znaczną część populacji stanowią podobne lemingi, których zachowań nie da się w takim układzie racjonalnie przewidzieć. Oczywiście można dodać, że nadzorcy systemu starają się sterować systemem i zapewnić pewien stopień przewidywalnośći, ale to jest działanie ukryte przed lemingiem. a poza tym zawodne, jak wskazuje aktualna sytuacja, gdy system utracił sterowność i się rozpada.. Leming nie wie więc, że zbiorowe efekty zachowań indywidualnych lemingów podlegają prawom fizyki społecznej i dają statystycznie wyniki, których nie da się wyprowadzić z działań wyłącznie indywidualnych. Nic dziwnego, że efekty są nieprzewidywalne, zaskakujące dla samych lemingów. Społeczeństwo składające się w przeważającej części z lemingów byłoby skazane na zagładę. 

Oprócz lemingiozy zwyczajnej występuje lemingioza wyrafinowana, na poziomie naukowo-eksperckim. Ta forma lemingiozy dotyczy środowisk naukowo-eksperckich i daje się we znaki przy projektowaniu reform i nowych przedsięwzięć, co wymaga przeprowadzenia studium wykonalności i sporządzenia raportu na temat dotychczasowego stanu rzeczy. Diagnoza stanu rzeczy wymaga dokładnego przeglądu i rozliczenia dotychczasowej polityki w skali państwa i powiązania tych danych z posunięciami wszystkich agend rządowych. Wymaga też wskazania, jakie interesy rozmaitych środowisk polityka taka realzowała. Jeżeli chodzi o delikwentów dotkniętych lemingiozą tego typu, to do głowy przychodzą mi dwa nazwiska - Jadwigi Staniszkis i Rafała Matyi. Są to osoby o znakomitych kwalifikacjach, jednak z jakichś powodów, unikają ich wykorzystania w tym temacie. 

W tym celu prześwietlić należałoby dokładnie historię i strukturę tzw III RP wraz ze wszystkimi formalnymi i nieformalnymi powiązaniami. Niestety, środowiska naukowo-eksperckie zawiodły w tym zakresie i tylko nieliczne fundacje prowadzą fragmentaryczne badania (np. Fundacja Republikańska). W tej sytuacji, jaką taką wiedzę zawdzięczamy wyłącznie wybitnm publicystom, takim jak Rafał Ziemkiewicz czy Bronisław Wildstein, którzy precyzyjnie rysują pewne fragmenty pejzażu, ale to nie jest jeszcze pełen obraz. Poza Jarosławem Kaczyńskim nikt pełnego obrazu stanu rzeczy ani projektu zmian nie przedstawił, a przecież JK nie jest profesjonanym analitykiem, lecz tylko politykiem.

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.2 (głosów:5)

Komentarze

...

"

Art. 2. 

Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.

(...)

Art. 4. 

Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio. "

Czyli ni mniej i ni więcej w demokracji rządzą lemingi . Może to się to podobać lub nie ,no ale taka jest istota tego ustroju .

"(...) Oczywiście można dodać, że nadzorcy systemu starają się sterować systemem i zapewnić pewien stopień przewidywalnośći, ale to jest działanie ukryte przed lemingiem. (...) "

Z konsTYtucJI wynika ,że nadzorcą systemu jest NARÓD , jacyś  inni nietożsami z NARODEM kontrolerzy ,są rodzajem OSZUSTWA . A ukryci i tajni , to już antydemokratyczny spisek :-) Za złamanie najwyższego aktu prawnego RZECZPLITEJ ,to trybunał stanu ... chyba ? Jeśli jakiś funkcjonariusz publiczny ma wiedzę ,o zawiązaniu takiego tajnego spisku ,to powinien czem prędzej powiadomić o tym ?prokuraturę? .

PS.

Z góry przepraszam za naiwną prostolinijność :-)

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1578228

Nie przesadzajmy, lemingi nie tworzą większości społeczeństwa i można prowadzić politykę przyczyniającą się do redukcji ich liczebności zwiększając świadomość roli kodeksów kulturowych.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578229

... więc nie społeczeństwa ,a narodu . Może jakieś referendum z pytaniem ,czy naród czuje ,że sprawuje realną władzę ,czy też uważa ,że ma podstawionego jakiegoś ukrytego,zakamuflowanego kontrolera/regenta ??? :-)

Np. pytanie :

Czy Pani/Pan uważa ,że w Polsce władzę sprawuje Naród (TAK/NIE/WSTRZUMJĘ) .

Co prawda chyba konsTYtucJA bliżej nie definiuje tego Narodu ,ale może gdzieś w aktach niższego rzędu jest to dookreślone ,ale kto się przekopie przez te tysiące kilogramów Dzienników Ustaw .

PS.

j.w. :-)

PS2.

No nie w preambule jest zdefiniowany ... Naród - wszyscy obywatele III RP , czyli co ? Można robić referendum ? :-)

Coś mi się wydaje ,że sondaże nie pozostawiają złudzeń co do przewidywanego wyniku ...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1578232

"Naród" wcale nie musi oznaczać, że od razu cały - każdy członek narodu ma coś do powiedzenia, a tak naprawdę to powinna mieć coś do powiedzenia instytucja konfederacji. Warto by konfederację zawiązać od czasu do czasu. Tyle jeśli chodzi o konkretyzację.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578240

... ogólnonarodowe referendum . Czy Naród jest zadowolony z obecnych "ukrytych kontrolerów systemu" .

PS. j.w.

PS2. Nie mogłem się powstrzymać ,bo jak ktoś pisze o "ukrytych kontrolerach systemu" , to mimo demokracjosceptycyzmu i ograniczonej wiary w legalizm konstytucyjny ... to ... otworzyła mi się parasolka w kieszeni ,taka sprężynowa ... :-) .

PS3 Czyli faktyczny system/ustrój to oligarchia maskowana demokratycznym bełkotem ,że tak naiwnie spytam? To już lepiej to wprost zapisać w konsTYtucJI ,a nie mamić jakimś wpływem ... lemmingów . Trudno wyobrazić sobie coś gorszego niż takie  zakłamanie ... chociaż można odpowiedzialność właściwie zlokalizować .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1578241

Realnego ustroju nie da się zadekretować, ustrój jest efektem ewolucji procesów społecznychi tzw. III RP jest chimerą ustrojową - zadekretowaną formalną liberalną demokracją na nieformalnej bazie postkomunistycznej. W efekcie Polska została zdominowana przez układ postkomunistyczny, z którym walczy PIS. W skrócie tak to wygląda, a lemingi nie są w stanie rozpoznać tej sytuacji ani realnej struktury władzy i efektów tego stanu rzeczy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578252

... zapewne tak jest ,tylko poza tym "ogólnie rozumiana władza" w tym demokratyczie wybrani przedstawiciele  lubią patrzeć na podwładnych,wyborców jak na lemmingi do sterowania :-)  . Nawet PiS (oczywiście nie w takim stopniu jak POprzednicy) chyba temu trochę ulega ... :-)

Tylko tyle .

A wyborcy ,by świadomie oddawać głosy niestety muszą "wgryzać" się i rozpoznawać te "ukryte struktury kontrolerów" itd. By tak działać zgodnie z literą i duchem konsTYtucJI :-) Bo kolejne wybory już się zbliżają ...

A prawdziwą porażką demokracji byłoby ... "Nie ważne jak kto głosuje ,ważne jak ukryci kontolerzy sytemu liczą te głosy" :-)

PiS zdaje się trochę tych poprzednich "kontrolerów" przekupił , trochę własnych dołożył ,wymianę takich półjawntch TSUE zablokowało ,a PiS niechciał się z tym (TSUE) koniem kopać ... (a jest to chyba koń całkowicie wbrew polskiej konsTYtucJI i uleganie mu jest sprzeniewierzeniem woli Narodu - władzę zwierzchnią ma Naród a nie TSUE )  .A sondaże wyraźnie zdaje się wskazywały ,że tzw. wymiar sprawiedliwości w Narodzie , nie cieszy się zaufaniem,także frekwencja na kodomickich "wiecach POparcia" ,dawała wiele do myślenia . Można oczywiście zrobić formalne referendum ... . I jak to się ma do konsTYtucYJnych pięknych deklaracji ... nijak . :-)

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1578253

   Z tekstu wyłania się pewien wniosek. Tylko leming może być zwolennikiem demokracji!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578236

Tylko leming może być zwolennikiem liberalnej demokracji.

Oczywiście pomijając lewaków, którzy świadomie i z premedytacją wspierają demokrację liberalną.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578243

   Demokracja jest reżimem politycznym, więc może mieć formę bezpośrednią lub pośrednią, ale nie może być liberalna, tak samo, jak nie może być anarchistyczna, bądź nazistowska. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578250

Widocznie może być liberalna, skoro lemingi ją popierają.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578254

   Lemingi popierają też sprawiedliwość społeczną, która nie tylko nie posiada definicji ale jest niesprawiedliwością. Dodanie przymiotnika "społeczna" usprawiedliwia bezprawie i podłość. Demokracja liberalna jest takim samym absurdem, jak "wilczy kapitalizm" czy "dzika lustracja". Lemingi są gotowe uwierzyć we wszystko, byle dopasować rzeczywistość do swoich potrzeb, nawet jeśli przy tym rzeczywistość skrzeczy. Demokracja liberalna nie istnieje, mogą istnieć liberalni wyborcy i\lub ich przedstawiciele.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578263

Choć demokracja liberalna jest absurdem, czy możliwym byłoby w normalnej demokracji zalegalizować, a później równouprawniać "mniejszości seksualne"?

By nadać związkom partnerskim wartość związków małżeńskich, niezbędnym było ulepić najpierw "demokrację liberalną".

Potrzeba jest matką wynalazków.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578266

   Z całym szacunkiem, w normalnej demokracji Żydów i Cyganów wyjęto z gatunku homo sapiens i postanowiono o konieczności eksterminacji wyżej wymienionych. W krajach demokratycznych dozwolone było posiadanie niewolników. Powtórzę jeszcze raz. Demokracja jest sposobem sprawowania władzy i wyłaniania jej. Nie ma demokracji "normalnej" i "nienormalnej". " Normalne" lub "nienormalne" mogą być tylko te jednostki, które biorą udział w procesach demokratycznych. 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578270

"Demokracja jest sposobem sprawowania władzy i wyłaniania jej". Dodajmy, że w wyniku woli większości.

Z definicją nie można się nie zgodzić.

Problem pojawił się jednak "...za sprawą niezwykłej popularności słów „demokracja” i „demokratyczny”. Określa się nimi już nie tylko pewien znany model ustrojowy, ale także formy zachowań, obyczajów, instytucji, czy tradycji, które z owym modelem ustrojowym nie pozostają w oczywistym związku. Pojęcie demokracji zaczęło więc, na przykład, wchłaniać treści liberalne, które tradycyjnie umieszczano poza, a niekiedy wręcz w opozycji do istoty ustroju demokratycznego. Obecnie obejmuje ono wszystko, co dobre w życiu zbiorowym współczesnych społeczeństw, a więc w sposób naturalny bywa ono łączone z takimi kategoriami jak społeczeństwo obywatelskie, swobody oraz uprawnienia jednostek, czy nawet państwo prawa. Nawyk ten praktycznie uniemożliwił poważniejszy wgląd w specyfikę współczesnej demokracji: wszelkie jej niedostatki zaczynają być traktowane nie jako strukturalne słabości ustroju, lecz jako efekt niedostatecznej demokratyzacji."
http://www.omp.org.pl/artykul.php?artykul=224

Mówiąc o normalnej demokracji, miałem na myśli tą z definicji. Gdzie o swoich sprawach decyduje większość. A nie wydaje mi się, by większość była zwolennikami LGBT.

Nienormalną demokracją dla mnie jest ta, do której dospawała się pseudo wolność i szemrana tolerancja.

Pozdrawiam.
dratwa3

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578277

   Obawiam się, że nawet ludzie, którzy uważają się za brytyjskich konserwatystów i rojalistów, są zwolennikami aborcji i operacji zmiany płci "na życzenie". Pokrywanych przez ubezpieczenie społeczne oczywiście. Przykładem niech będzie referendum dotyczące aborcji w Irlandii. Jest to efekt różnych procesów, jednak wyraża wolę większości. Demokracja jest dokładnie taka sama, to ludzie się zmieniają. Dlatego, właściwym byłoby podkreślanie zmian społecznych, a nie samej demokracji.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578288

Miałbym obiekcje by zaliczyć III Rzeszę do państw demokratycznych. Hitler doszedł do władzy w drodze procedur demokratycznych po czym zmienił ustrój, tak jak demoliberałowie pokojowo zmienili demokrację w demokrację liberalną czyli niedemokrację.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1578303

  W jaki sposób zmieniono "demokrację" w "liberalną demokrację" i na czym polega różnica?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578304

Pełna nieświadomość przebiegu procesów ? Wiara w liniowość zjawisk i procesów ? A jak zamieniono kapitalizm w konsumpcjonizm ? Podobnie zamieniono demokrację w demokrację liberalną. Żyjemy w XXI wieku i techniki manipulacji są skuteczne.Trzeba nauczyć się je deszyfrować.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1578325

    Chyba jest problem ze zrozumieniem pytania. Zadama je więc inaczej. Jakie zmiany zaszły w procedurach demokratycznych na przestrzeni lat, że zmieniły one "demokrację" w "demokrację liberalną"? 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578338

Ważne są przesunięcia w strukturze konstrukcji systemu społecznego. Media zaczęły pełnić, zamiast funkcji kontrolnej, rolę częśći establishmentu, służącej do sterowania elektoratem. Partie, zamiast pracą nad programami, zajęły się zarządzaniem systemem w interesie establishmentu. Elektorat został politycznie zaniedbany - zanikły debaty nad wizjami politycznymi.- i mobilizowany tylko co parę lat przed wyboami. Elektora został sprowadzony przez media do roli konsumenta dóbr promowanych przez marketing, a marketing został zaprzęgnięty do sterowania elektoratem. Kapitalizm został zastąpiony przez konsumpcjonizm, co zmieniło charakter relacji społecznych w całym systemie. Nastąpiła faktyczna depolityzacja systemu, a więć i zanik demokracji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1578362

   Genialne! Teoria godna Nobla! Idąc tą logiką, dzięki temu, że poziom kształcenia leci na pysk, to matematyka na tym samym poziomie stała się trudniejsza! 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578373

A może tak bardziej merytorycznie ? Co w przedstawionym obrazie jest błędne ? Proszę o konkretne wskazania.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1578378

   To co opisałeś, to są działania determinujące decyzje erektoratu ( tak właśnie, erektoratu). Te procesy nie mają nic wspólnego z demokracją, jako reżimem. Demokracji nie można przypisać żadnych cech ideologicznych, bo demokracja nie może takich cech posiadać sama w sobie. Podobnie jak monarchia dziedziczna nie ma żadnych cech ideologicznych i mieć ich nie może. To monarcha takie cechy posiada! W demokracji - w taki czy inny sposób- wpływa się na wyborców, a nie na demokrację.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

              

#1578380

Jak to nie można przypisać żadnych cech ideologicznych ? Przecież one leżą u podstaw demokracji - wolność wyboru, równość polityczna,  dostęp do informacji czyli do prawdy, a nawet inne oznaki prawdziwej lub rzekomej równości. Demokracja nautralna ideowo być nie może i to jest jej zaletą jak i wadą, jak to zwykle bywa z narzędziami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578399

  To są podstawy podstaw wiedzy z zakresu filozofii i logiki. To, co opisałeś, to są ogólne reguły, które w demokracji powinny panować, tak, by mogła ona sprawnie funkcjonować. Demokracja sama w sobie, nie posiada żadnych cech ideologicznych, to wyborcy je posiadają. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

              

#1578453

Każda wspólnota rodzi się na duchowym fundamencie. I staje się wspólnotą chleba. Wspólnota chleba potrzebuje racjonalnego zarządzania, przyjmuje więc demokrację jako formę decydowania o jej dobru.

Lewacy, korzystając z tego, iż demokracja zakłada wybór woli większości, promują swoją ideologię, by ją wolą większości przegłosowywać.

I nie byłoby w tym nic złego, gdyby lewacy swoje pomysły próbowali wprowadzać w obszarze wspólnoty chleba.

Problem polega na tym, że oni podkładają ładunki wybuchowe pod duchowy fundament, na którym opiera się cała konstrukcja wspólnoty.

Ich celem nie jest wprowadzanie najkorzystniejszych dla wszystkich zmian. Ich celem jest wywalenie w powietrze całej wspólnoty.

dratwa3

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578355

... lewacy posługują się wytrychem do wspólnoty jakim jest zaniżanie wymagań , schlebianie różnym żądzom ,podstępy i zdrady  . Te wytrychy działają i dają im tymczasowe panowanie . Tylko w ten sposób tworzą warunki w których nie jest możliwa żadna wspólnota ,wybucha hobsowska wojna wszystkich ze wszystkimi ,czy powstaje piekło . Jak zwał tak zwał , nie ma co się spierać co do określeń . A czy  świadomym "ich celem jest wywalenie w powietrze całej wspólnoty" ,czy też są tzw. pożytecznymi idiotami "innch czynnych szatanów"  ,a działają z niskich pobudek doraźnych zysków , to ... trudno powiedzieć ,może lepiej łudzić się ,że nie są świadomi .

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1578361

Powiedzmy to jeszcze wyraźniej i precyzyjniej - te negatywne zmiany są możliwe przez mało dostrzegalne dla elektratu zmiany konstrukcji systemu, które razem dają nieoczekiwany efekt niszczacy - redukacja elementów składających się na demokrację i przeksztalcenie systemu kapitalistycznego w system konsumpcjonistyczny. Zmiana relacji powoduje zmiany w zachowaniach rozmaitych elementów systemu i jego niesprawność.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1578363

... a niesprawny - "piekielny" system rozpada się ,  przeobraża się w brak systemu - czyli anarchię , która też jest piekielna ,chyba nie mniej niż najbardziej dysfunkcjonalne systemy  .

Tyle teoria

https://www.youtube.com/watch?v=lWIpFvGrNak

 A w szczególności minuta 15-ta .

"(...) Zamiana ustanowionych tradycją instytucji i organizacji społecznych organizacjami sztucznie powołanymi .Zabrać ludziom inicjatywę pozbawić ich odpowiedzialności zniszczyć naturalnie istniejące więzi łączące poszczególne osoby grupy osób i całe społeczeństwo . I zastąpić je sztucznie utworzonymi biurokratycznymi ciałami kontrolnymi(...)"

Wypisz wymaluj "polytyka" UE, ONZ itd.

Kiedy to nagrane ? 40 , 50 lat temu ??? Cały czas chyba aktualne , może coraz bardziej aktualne ...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1578367

Wspólnota zbudowana na fundamencie duchowym nie pozwala realizować im własnych ich celów.

Oni potrzebują społeczności bez fundamentów. By móc im wszelką "prawdę" wcisnąć.

Jeśli chodzi o świadomość, to każdy ma swój stan świadomości. Mój stan świadomości jutro będzie inny ze względu na korekty w świadomości wypływające z dzisiejszego doświadczania.

Słyszałem, że gdyby człowiek był w stanie ogarnąć swoją świadomością wieczność, dzień i noc adorowałby Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.

dratwa3

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578394

... dlatego może lepiej odmówić tworzenia fałszywej wspólnoty , niż uwiarygadniać taką opartą np. o podstęp i zdradę . Ostrożności nigdy nie za dużo . A jak szukać odniesień teologiczych to może

Mt 10,28 : "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle."

Zgoda na fałszywą wspólnotę ,to może mieć "implikacje" dla duszy , więc tym bardziej nie warto ryzykować . Bo zatracić duszę w piekle ,to dopiero prawdziwa porażka .

Coś jak

http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze/hymn/

...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1578499

Podobnie uważam, że z byle jakiego materiału można zbudować tylko barak.

Chyba jednak chodzi tu bardziej o odbudowanie, niż o budowanie od podstaw.

Mamy naprawdę dobry fundament, który potrzebuje niestety na obecny czas solidnego wzmocnienia.I nie mam wątpliwości, że jest to mozolna praca. Często u podstaw. I, że żadna szybka rewolucja tego nie naprawi.

Z natury jestem zerojedynkowy. I w takiej właśnie formie przez lata w kontakcie z zewnętrznym światem funkcjonowałem. Okazało się jednak, że ta forma nie tylko nie działa, ale wręcz zamyka rozmówców na to, co mam do powiedzenia. Mój punkt widzenia z reguły stawał się zamachem na ich "prawdę" zamkniętą w niedostępnej twierdzy.

Swego czasu trafiłem na jakąś książkę o misjonarzach. Doznałem wówczas olśnienia, gdy odkryłem ich "taktykę" w ewangelizowaniu . Że oni przede wszystkim uwiarygadniają się poprzez swoją pomoc, zdobywają zaufanie, dopiero później ewangelizują.

Gdy zacząłem stosować ten wzorzec w relacjach z drugim człowiekiem, okazało się, że to działa.

I chyba o to chodzi, by dobierać odpowiednie narzędzia do określonego działania, by osiągnąć wyższe cele. By się jednak w takim działaniu nie zatracić, warto wymagać od siebie więcej, niż od innych.

dratwa3

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578549

    Jakie znaczenie ma to dla samej demokracji? Żadne, bo demokracja określa jedynie reżim, a nie czynniki determinujące elektorat czy jakiekolwiek ideologie.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578375

Reżim czyli jak rozumiem, procedury ?

Ale procedury nie są całkiem neutralne, wynikają z jakichś wartości, można je traktować formalnie, a nie realnie, czyli fasadowo. Fasada sobie stoi, a poza fasadą stosujemy procedury ukryte, nieformalne, korupcyjne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1
#1578379

   Tak jak sprawiedliwość społeczna nie jest sprawiedliwością, tak demokracja fasadowa nie jest demokracją.  Jeśli ktoś ( przykładowo) wygrywa wybory przez korupcję lub szantaż, to nie jest to wybór demokratyczny.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

              

#1578382

Spróbujmy to uporządkować.

Demokracja liberalna nie istnieje. Podobnie jak nie istnieje demokracja, jako wartość sama w sobie.

Demokracja zbudowana została jako niedoskonałe narzędzie, mające za zadanie porządkować codzienność we wspólnocie. Jest formą kompromisu ze wskazaniem na większość.

Temat demokracji możemy więc poruszać tylko wówczas, gdy pełni ona rolę służebną wobec wartości wyższej, czyli wspólnoty. A wspólnota ma szansę zrodzić się tylko na fundamencie duchowym, bo tylko taki fundament jest w stanie związać pojedynczych członków społeczności na tyle, by byli zdolni zrezygnować z odrobiny siebie na rzecz wspólnego dobra.

Duchowy fundament jest więc wartością nadrzędną. A majstrowanie przy nim z natury nieuchronnie prowadzi do upadku wspólnoty.

Demokracja, jako przydatne narzędzie we wspólnocie, w wyniku propagandy stało się wartością samo w sobie. Mało tego, stało się wartością nadrzędną. Stało się wyrocznią, która poprzez wolę większości decyduje o tym, co jest dobre, a co złe. I zaczęło poprawiać Pana Boga, stając się "prawdą objawioną".

Sama w sobie demokracja jest odpadem nadającym się tylko do utylizacji. Podobnie jak ręka po odcięciu, która staje się tylko kawałkiem mięsa.

Telewizor na sklepowej półce jest tylko przeszkloną skrzynką. Wartości nabiera dopiero wówczas, gdy zaczyna służyć człowiekowi w kontaktach z zewnętrznym światem. Gdy zamontuje się w nim ładunek wybuchowy nie przestaje być telewizorem. Dopóki nie wybuchnie.

Pytanie o demokrację liberalną to pytanie o wybuchowy telewizor. Czy taki istnieje?

dratwa3

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578392

Ludzka natura oparta jest przede wszystkim na fundamencie duchowym, to jest oczywistość, kwestie materialne też są przepuszczane przez filtr duchowy. Więc to wyważanie otwartych drzwi, choć nie wszyscy zdają sobie z tej duchowości sprawę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578400

"Więc to wyważanie otwartych drzwi, choć nie wszyscy zdają sobie z tej duchowości sprawę."

Pytanie, czy chcemy zdawać sobie z tego sprawę.

Bo w gruncie rzeczy to pytanie o miłość, jako roztropną troskę dla zbudowania drugiego człowieka.

Wiele można przeczytać o silnym, krótkotrwałym stanie zakochania, wiele o spokojnym, choć zmiennym uczuciu miłości, niewiele jednak można się dowiedzieć o stałej postawie miłości.

A przecież stan zakochania, jak i uczucie miłości miłością jeszcze nie są. One tylko towarzyszą miłości. Dlatego w pojedynkę, ku zdziwieniu zainteresowanych stron, z upływem czasu się wypalają.

dratwa3

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578406