105 MIESIĘCZNICA SMOLEŃSKIEGO ZAMACHU

Obrazek użytkownika michael-abakus
Świat
Hipoteza zamachu smoleńskiego jest już potwierdzona, wiemy co się stało 10 kwietnia 2010. Wiemy, że samolot został zniszczony w czasie lotu serią wybuchów materiałów wybuchowych precyzyjnie zainstalowanych w kadłubie i skrzydle samolotu i odpalonych w chwili, gdy załoga samolotu rozpoczęła wykonywanie manewru odlotu, po zaniechaniu manewru podchodzenia do lądowania. Wiemy co się stało. 
 
Wiemy, że już zostały zidentyfikowane wybuchy. A gdy były wybuchy - to nie ulega wątpliwości, że przyczyną katastrofy był zamach. Hipoteza zamachu jest już dowiedziona. Wiemy już, co się stało. Nie wiemy tylko, kto jest zamachowcem. Na razie domyślamy się. 
 
Wystarczy czytać "RAPORT TECHNICZNY podający fakty, które przesądziły o katastrofie samolotu TU-154M nr 101 zaistniałej dnia 10 kwietnia 2010 r. w rejonie lotniska SMOLEŃSK PÓŁNOCNY", raport podający fakty, które już nie budzą wątpliwości.

Raport informuje o

  • Eksplozji w odejmowanej części lewego skrzydła - strona 15 
  • Eksplozji w kadłubie samolotu TU-154M 101 - strona 35
  • Epicentrum eksplozji centropłata i rozrzut jego części - strona 37
      I cały rozdział: 
  • Analizy i eksperymenty - strona 47 zawierający dokumentację przeprowadzonych badań.

A do tego wciąż dochodzą nowe informacje, pojawiają się nowe wyniki badań, nowe dowody oraz fakty, o których nie wiedzieliśmy. Postępowanie dowodowe trwa.

Dlatego ten dzisiejszy wpis będę uzupełniał nieustannie przez cały miesiąc, a może nawet dłużej. Szykuje się i zbliża raport końcowy, a w nim szokujace wieści, które mogą obciąć skrzydła, tym razem jednak będą to skrzydła winowajców. 

MANE, TEKEL, FARES

STO PIĄTA MIESIĘCZNICA SMOLEŃSKIEGO ZAMACHU
 
Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.6 (głosów:16)

Komentarze

Witam. Uprzejmie proszę o wyrażenie zgody na częściowe cytowanie pańskich wpisów w biuletynie http://pisdzierzoniow.pl/strony/gwp.html Proszę o przesłanie ew. zgody na adres: klubgp.ddz2@wp.pl

Życzę zdrowia i nie ustawania w dochodzeniu prawdy.

Kazimierz M. Janeczko

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

#1578143

A zgodę wyślę na wskazany adres e-mail Klubu GP

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

michael

#1578150

Serdecznie dziękuję i życzę dobrego dnia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Zostaw za sobą dobra, miłości i mądrości ślad...

#1578182

No właśnie, temat Smoleńska ostatnimi czasy całkowicie ucichł, Macierewicza odsunęli na boczny tor, bo PiS celuje w lewackich wyborców. I dla mnie mogliby tam sobie w nich celować, gdyby przy okazji nie jechali po prawicowcach w szczególności Narodowcach - no i danie Błaszczaka za Macierewicza spowodowało, że juz tak mocno nie chce mi się iść do WOT

a że to był zamach, to wszystko na to wskazuje, a bynajmniej dużo więcej wskazuje za zamachem niż nie zamachem, więc zdroworozsądkowo należy przyjąć, że był zamach, a tylko ciemnogród zlemingociały tępy na każde merytoryczne fakty gdera inaczej

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-1

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1578147

....to jeszcze niechby dowiódł tego, o której godzinie był ten "zamach".

 

Nawet komisjanci z KBWLLP się pogubili w sprawie godziny "katastrofy", gdyż w jednym miejscu podają czas jako 8:41 czasu warszawskiego, a w innym miejscu podają inny czas:

 

1.7.6. Pora dnia, oświetlenie

Wschód słońca w Smoleńsku w dniu wypadku był o godz.3:02.

Wypadek zdarzył się w porze dziennej, około trzech godzin po wschodzie słońca.

 

No to policzmy ten czas "wypadku" na podstawie danych z pkt. 1.7.6. Raprtu KBWLLP

Czas wschodu słońca w Smoleńsku podany jest wg czasu UTC, czyli 3:02 UTC to 5:02 UTC+2 czyli czasu letniego polskiego CEST

Czas "wypadku" to "około trzech godzin po wschodzie słońca" czyli około: 5:02 UTC+2 + ~3:00 =~8:02 UTC+2

 

Gdzie mu tam do 8:41 UTC+2 czy do 8:56 UTC+2 jak ogłoszono w dniu 10.04.2010 roku.

 

Ktoś powie, że w Raporcie napisano "około", więc jeśli zastosujemy przybliżenie z dokładnością do 1 godziny, to czas 8:41 w tym przybliżeniu byłby bliższy godzinie 9-tej i powinien być zapisany w pkt.1.7.6.  jako "około czterech godzin po wschodzie słońca".

Wskazuje to na to, że "zdarzenie" na Siewiernym(bo nie wypadek) miało miejsce sporo wcześniej niż to podano jako 8:41.

Przemawiają za tym relacje oficjeli zgromadzonych na lotnisku, ze śp. ambasadorem J.Bahrem, który też nic nie słyszał, a o tym że coś się stało dowiedział się po "ruchach" funkcjonariuszy rosyjskich".

Tak to opisywał w wywiadzie dla T.Torańskiej:

Duży Format „Startujemy”, rozmawiała Teresa Torańska , 15 stycznia 2011 | 22:00 

 

(…)Stałem więc na lotnisku Siewiernyj i jak zwykle przyglądałem się ludziom. Jestem socjologiem i interesują mnie ich zachowania. Minęła zaplanowana godzina przylotu. Zawsze trzeba się liczyć z jakimś opóźnieniem, ale ono się wydłużało. Zacząłem się denerwować. Każda minuta się liczy, bo zapisana jest w protokole. Mgły zrobiło się okropnie dużo. Była straszna. Staliśmy coraz bardziej zdezorientowani.

Nagle zauważyłem, że grupa rosyjska się rozchybotała. Jest takie powiedzenie „przysiąść z wrażenia”. Oni przysiedli w skali masowej, jakby coś ciężkiego na nich spadło. Jednocześnie zobaczyłem wyskakujący od lewej strony samochód straży pożarnej. Wcześniej go nie widziałem, widocznie był schowany na zapleczu. Minął nas z dużą prędkością i gnał w poprzek lotniska. W ułamku sekundy skojarzyłem te dwa fakty i: Coś się stało! - krzyknąłem do swego kierowcy. Żaden pojazd nie będzie przecież jechał przez lotnisko, jeśli za chwilę ma na nim lądować samolot. Wskoczyliśmy do samochodu. I za nim!(…)

(…)Po 100, może 150 metrach zobaczyliśmy cztery sterty złomu. Parowały dymem. Dym unosił się nad polami i szedł w górę. Jak podczas zbierania ziemniaków. Za miejscem, gdzie staliśmy, był wzgóreczek, rodzaj nasypu. Nie widzieliśmy, co za nim. Nie widziałem też żadnego kadłuba ani żadnych odwróconych do góry kół. Ze zdumieniem zobaczyłem je potem w telewizji.(…)

 

Tymczasem załoga Jak-40, która stała kilkadziesiąt metrów od miejsca gdzie stali oficjele, słyszała głos silników i odgłosy uderzenia w ziemię a nawet A.Wosztyl relacjonował, że poczuł jak fala uderzeniowa przeszła przez miejsce gdzie stali.

A.Wosztyl relacjonował też(w filmie A.Gargas pt. "Anatomia wybuchu 2"), że było to sporo przed 8:41, bo on po usłyszeniu odgłosów, wykonał kilka telefonów:

- do wojskowego attache ambasady polskiej w Moskwie, gen. Grzegorza Wiśniewskiego

- do szefa 36SPLT płki. pil. R.Raczyńskiego

- i na końcu do DKL w Warszawie o 8:38

Czas na filmie - 00:34:22
https://youtu.be/pqowmhFGNlQ?t=2061

Artur Wosztyl:

(...)Rozmawiałem z DKL-em, do którego zadzwoniłem zaraz po rozmowie z Panem płk. Raczyńskim.

Dyżurny Kierownik Lotów i on powiedział, że na jego telefonie, połączenie które ze mną miał, było o godzinie 8:38.
Pomimo tego, że były osoby które wiedziały konkretnie o której to miało miejsce, to jednak pozwalano mediom kreować rzeczywistość , która nie miała nic wspólnego z faktami.(...)

I co? I nic!

Czy A.Macierewicz zainteresował się tymi relacjami A. Wosztyla? Nie i dalej udawał durnia, tak jak i sprawie godziny startu TU154M nr 101 z Okęcia.

Śp. posłanka J.Szczypińska wystąpiła z zapytanie poselskim do ministra ON B.Klicha, w sprawie godziny startu samolotu.

Otrzymała odpowiedź:

Odpowiedź ministra obrony narodowej - z upoważnienia prezesa Rady Ministrów - na zapytanie nr 9562

w sprawie godziny, o której w dniu 10 kwietnia 2010 r. nastąpił wylot rządowego samolotu TU-154M z lotniska Okęcie

 

Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając, z upoważnienia prezesa Rady Ministrów, na zapytanie pani poseł Jolanty Szczypińskiej w sprawie godziny, o której w dniu 10 kwietnia 2010 r. nastąpił wylot rządowego samolotu TU-154M z lotniska Okęcie (SPS-024-9562/11), uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień.

Wylot samolotu rządowego Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 r. do Smoleńska został zaplanowany na podstawie pisma w sprawie zabezpieczenia przelotu samolotem specjalnym oficjalnej delegacji prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i osób towarzyszących na obchody 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, przesłanego przez Kancelarię Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w dniu 9 marca 2010 r. (nr ZOOP-350-8-4-10). Planowane czasy startu były następujące:

- Warszawa (start godz. 6.30 LT) - Smoleńsk,

- Smoleńsk (start godz. 16.00 LT) - Warszawa.

Zgodnie z kolejnym pismem Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 30 marca 2010 r. (nr ZOOP-350-8-13-10) dokonano korekty godzin wylotu samolotu:

- Warszawa (start godz. 7.00 LT) - Smoleńsk,

- Smoleńsk (start godz. 18.00 LT) - Warszawa.

Faktycznie start samolotu z lotniska Warszawa-Okęcie do Smoleńska nastąpił o godz. 7.21 czasu lokalnego.

Godzina wylotu samolotu rządowego Tu-154M w dniu 10 kwietnia 2010 r. została ustalona na podstawie informacji przekazanej przez koordynatora ruchu lotniczego (pełniącego dyżur na wieży kontroli lotów lotniska im. Chopina w Warszawie) do planisty informatora ruchu lotniczego w Biurze Odpraw Załóg 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. Informacja powyższa została zapisana w dzienniku przelotów i w systemie informatycznym BLUSZCZ.

Przedstawiając powyższe wyjaśnienia, pozostaję w przekonaniu, że uzna je Pan Marszałek za wystarczające.

Z wyrazami szacunku i poważania

Minister

Bogdan Klich Warszawa, dnia 19 maja 2011 r.

http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/0259692B

 

I co? I nic!

A. Macierewicz udaje durnia i nic na ten temat nie wie, choć sam podawał godzinę startu jako "7:20 czasu warszawskiego" w tekście dla Gazety Polskiej z maja 2010 roku pt. "Droga do Smoleńska":

 

https://www.salon24.pl/u/autorzygazetypolskiej/179901,droga-do-smolenska

(...)Lech Kaczyński wraz z elitą niepodległościową znalazł się w wirze wielkiej rosyjskiej operacji odzyskiwania wpływów na obszarze dawnego imperium i to w uzgodnieniu z Niemcami oraz za zgodą rządu Donalda Tuska. Była to w istocie gigantyczna pułapka, która zatrzasnęła się wraz ze startem Tu-154 10 kwietnia o godzinie 7.20 czasu warszawskiego(...)

 

Zapytany w tej sprawie w wywiadzie z Nizinkiewiczem:

 

Rozmowa Jacka Nizinkiewicza z Antonim Macierewiczem 22.08.2010 roku

http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/komorowski-nie-zlozyl-przysiegi...

Pod podanym linkiem w Internecie znajduje się tylko pierwsza część wywiadu, natomiast drugą część usunięto(ale w linku części pierwszej pozostała na końcu cyfra 2 oznaczająca część drugą)

JN - 4 miesiące temu napisał pan w "Gazecie Polskiej": "Lech Kaczyński, wraz z elitą niepodległościową, znalazł się w wirze wielkiej rosyjskiej operacji odzyskiwania wpływów na obszarze dawnego imperium i to w uzgodnieniu z Niemcami oraz za zgodą rządu Donalda Tuska. Była to w istocie gigantyczna pułapka, która zatrzasnęła się wraz ze startem Tu-154 10 kwietnia o godzinie 7.20 czasu warszawskiego". Czy pan podtrzymuje te słowa? 

AM - Pomyliłem się, , wylot był o 7.27.

Okazuje się, że A.Macierewicz został przez kogoś "postawiony do pionu" i zaczął grać tak, jak mu kazano.

Kto był tym zainteresowany, by udawać wyjaśnianie wydarzeń a nie odkrywać prawdę na ich temat.

 

Nie, to nie były rosyjskie służby, jak o uwikłanie z nimi oskarża A.Macierewicza Tomasz Piątek z Gazety Wyborczej, ale służby "strategicznych sojuszników" PIS-u czyli USA/Izrael, które to służby brały udział w operacji fałszywej flagi, jaką były wydarzenia z 10.04.2010 roku.

Zamiatanie sprawy pod dywan, jakie obecnie obserwujemy, to efekt nacisków strony amerykańsko izraelskiej.

O udziale Zachodu w tych wydarzeniach napisałem kilkadziesiąt notek, w tym też na NP ale dla Polaków jest to sprawa z kategorii tych, co to "nie mieszczą się w pale"(jak to, to tacy "sojusznicy" byli za likwidacją śp. Prezydenta i to Prezydenta mającego opinię proamerykańskiego i proizraelskiego?

W 2013 roku J.Kaczyński w wywiadzie dla "Do Rzeczy" tak powiedział: 

(....)- Niezależnie od tego, jak bardzo jest to zakłamywane, za jego czasów (Lecha Kaczyńskiego - red.) liczono się z nim. A co za tym idzie liczono się z Polską - powiedział Jarosław Kaczyński. Mówił, że jego brat "miał opinię w amerykańskich analizach, że jest niesterowalny, że potrafi tworzyć koalicję, czyli że trzeba się z nim liczyć". - Potrafił to robić - wymuszać na silniejszych korzystne dla nas decyzje - powiedział polityk. Jego zdaniem, Lech Kaczyński pokazał, że "Polska ma wystarczający potencjał". - Pewnie za to zapłacił życiem, ale to pokazał - dodał Jarosław Kaczyński.(...)

 

Ten komentarz napisałem z okazji 105 Miesięcznicy, by dla naiwnych był sygnałem do zastanowienia się nad tym, co się z tą sprawą dzieje a nie bezrefleksyjnie karmić się wiarą w oficjalne zapewnienia.

Jeszcze też polecam analizę wypowiedzi J.Kaczyńskiego na ten temat na 90-tej miesięcznicy.

 

 

 

 

 

 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-3
#1578154

Łał tyle się napisałeś, a tylko chodziło o godzinę zamachu. Jak chcesz ją poznać, to pogadaj z tuskiem, czemu tak mataczył z putinem przy wyjaśnianiu tego. Przecież to oni najpierw gadali o 8.56, potem zeszli na 8.41 - gadali o 4 podejściach do lądowania, aż w końcu stanęło na jednym itd. itp. Chłopie nie odwracaj kota ogonem.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-3

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1578163

"Łał tyle się napisałeś, a tylko chodziło o godzinę zamachu. "

 

Przeczytałeś i tak jak wielu innych, nic nie zrozumiałeś.

Nie chodzi tu o inną "godzinę zamachu", ale o to, że tam nie było zamachu na Siewiernym, tylko inscenizacja a samolot TU154M nr 101 został odesłany na inne lotnisko i tam przejęty wraz z pasażerami.

Wg zeznań śp. R.Musia , do inscenizacji doszło około 8:16-8:17 i ta godzina koresponduje z tym co podawał A.Wosztyl.

Dlaczego załoga słyszała odgłosy a oficjele(np. amb. Bahr) nie słyszeli?

Nie słyszeli, bo ich jeszcze o tej godzinie nie było na płycie lotniska.

A dlaczego ich nie było, skoro amb. Bahr mówił w wywiadzie, że przybył na około 30-40 minut przed planowanym lądowaniem?

Jak mówi tytuł wywiadu T.Torańskiej "Startujemy", Bahr otrzymał od kogoś(pewnie od Mariusza Kazany, od 2008 roku dyrektora Protokołu Dyplomatycznego, który był na pokładzie Tupolewa) informację o starcie.

Jeśli była to 7:21 jak podał minister B.Klich to planowany czas lądowania przesunął się o 21 minut, z godziny 8:30 na około 8:51 i Bahr mógł przybyć na Siewiernyj pomiędzy 8:11 - 8:21

Jak zeznał G.Cyganowski, II sekretarz ambasady w Moskwie, podczas jazdy z hotelu na Siewiernyj dzwonił do zastępcy amb. Bahra w Moskwie P.Marciniaka z informacją którą otrzymał od P.Kozłowa z FSB, że być może samolot zostanie odesłany do Moskwy i było to około godziny 8-mej, czyli na Siewiernym mogli być faktycznie kilkanaście minut po 8-mej a ze jechali od strony centrum Smoleńska, to nie przejeżdżali obok lotniska.

Faktycznie dopiero po kilkudziesięciu minutach, służby rosyjskie "ogłosiły katastrofę", co tak dosłownie opisał J.Bahr w wywiadzie.

Dziennikarze "Faktu Magda Kazikiewicz i Jarosław Sulikowski, którzy byli obecni na płycie lotniska razem z innymi oficjelami, opisują ten moment w swej gazecie.

Po opisie wyczynów rosyjskiego IŁ-76, który o mało się nie rozbił, prawie zahaczając skrzydłem o ziemię, opisują dalszą obserwację tak:

„Następny ma być polski Tupolew... Mija godzina 9. Już powinien wylądować.  Zza mgły unosi się szary dym.

Do dziennikarzy docierają pierwsze informacje, że to dym palącego się wraku prezydenckiego Tupolewa.”

http://www.fakt.pl/wydanie-specjalne/wydanie_specjalne_11042010.pdf

 

 

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1
#1578170

no dobra ale nadal nie napisałeś co na to tusk i putin? ;)

Ps. jak nie było zamachu tylko przejecie, to co się stało ze wszystkimi pasażerami?

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-2

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1578171

co się stało z pasażerami Pytasz Solidarny. Ano stało się, co się stało. cyt.

.....nie było żadnej katastrofy smoleńskiej. ONI WSZYSCY zostali zamordowani w Warszawie......koniec cytatu. Te słowa usłyszałem od Osoby, Która jak kiedyś zakonnik Klimuszko, wcześniej Nostradamus, później Baba Wanga, czy dzisiaj, Pan Jackowski -  potrafi zaglądać w daleką przeszłość, potrafi zaglądać w przyszłość. Powiedziała mi te słowa, gdy rozmawiałem z Nią, gdy powiedziałem, że wybieram się do Amerykańskiej Częstochowy na uroczystości upamiętniające katastrofę smoleńską. Było to może trzy lata temu. Ja w przyszłość ani w zamierzchłą przeszłość zaglądać nie potrafię. Zacytowałem tylko Osobę, która posiada takie nadprzyrodzone zdolności. Potrafi nawet pisać automatycznie, jeśli ktoś wie co te słowa znaczą. Czytałem nawet taki automatycznie pisany przez Tę Osobę tekst.......Długi.........Niezwykły.....

Byłem w Amerykańskiej Częstochowie. Byłem na spotkaniu później z grupą expertów. Był tam również Pan Antoni Macierewicz. Nie było to nasze pierwsze spotkanie. No ale pierwsze po tym cytacie, który wyżej. Podszedłem do Pana Antoniego Macierewicza już po wszystkich oficjalnych wystąpieniach, wtedy, gdy był czas na zadawanie pytań przez licznie zgromadzoną na sali publiczność. No i.......Zacytowałem. Reakcja była dla mnie szokująca. Nie będę opisywał. Każdy wie co znaczą słowa - mowa ciała...... Czyli wniosek jeden mogę wyciągnąć - 

COŚ JEST NA RZECZY...........

gdyby nie było, takiej reakcji na mój cytat także by nie było.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1578176

"ONI WSZYSCY zostali zamordowani w Warszawie....."

 

Własnie to słowo "WSZYSCY" nie może być prawdą.

Istnieją poszlaki, że z Okęcia wystartowały tego dnia dwa Tupolewy.

O tym wcześniejszym wiemy z relacji dziennikarzy z Jak-a, którzy widzieli przed odlotem, jak żołnierze wyprowadzali Tupolewa z hangaru i relacjonowali, ze już "grzał siniki". 

Ten hangar został po 10.04.2010 roku wyburzony, choć nie tak dawno był remontowany.

O hangarze i Delegatach w nim obsługiwanych mówił pracownik K.P. Pan Szczegielniak, który pytany o to czy widział wsiadających do Jak-a odpowiedział, że nie widział bo był w "hanga.....terminalu i obsługiwał Delegatów.

Co przed 5-tą i po piątej  robili Delegaci w "hanga....terminalu", skoro powinni się zjawiać na Okęciu po godzinie 6-j?

M.Wojciechowski w wywiadzie mówił, dlaczego dziennikarze nie znaleźli się w samolocie z Prezydentem?

Otóż wg niego, "20 rzędów siedzeń w tyle samolotu zajęte było przez wieńce".

20 rzędów to 60 miejsc pasażerskich, więc dla Delegatów pozostało .....40(bo to był TU154M nr 102 liczacy 100 miejs pasażerskich. 

Jeśli ich zamordowano w hangarze, to na pewno nie wszystkich 96 osób wraz z załogą.

Były dwa loty Tupolewów a ślady tego są nawet w stenogramach z wieży.

jest tam rozmowa Krasnokutskiego z Sypką o ladowaniu na Siewiernym samolotu ze świetnym wyposażeniem o godzinie 8:50 czasu rosyjskiego(6:50 czasu polskiego).

Jeśli tego Tupolewa widzieli dziennikarze z Jak-a, to musiał on wystartować po starcie Jak-a, który wystartował o 5:29.

Tupolew mógł wystartować około godziny 5:40 i znaleźć się na Siewiernym właśnie o 6:50 czasu polskiego.

I to właśnie ten pierwszy Tupolew mógł być użyty do inscenizacji katastrofy(wg świadków Tupolew lądował na polance Siewiernego "kołami w dół" i do tego "na kangura" aby wytracić pęd i zmniejszyć drogę hamowania. Podczas tego manewru odpadł mu ogon a reszta też uległa przełamaniu.

Po wyciągnięciu 3-osobowej załogi-kaskaderów(to te "trzy osoby, które przeżyły katastrofę" jak głosiła pierwsza informacja, potem zdementowana.

Z uwagi na fakt wyburzenia hangaru, w tym samolocie mogły być martwe osoby, ale w jakiej ilości, to jest trudno ustalić- raczej niewiele, z uwagi na brak ciał na filmie Wiśniewskiego i w relacjach przygodnych świadków, którzy tuż po zdarzeniu pobiegli ratować ludzi i w relacjach podawali, ze nie mogli nikogo zobaczyć.

Ciekawa jest koincydencja czasowa pomiędzy faktem podawanym przez media, ze pierwsze dwie trumny przywieziono na Siewiernyj "przed godziną 15-tą"  a ciało śp. Prezydenta "odnaleziono kilkadziesiąt minut później".

 

Potem trumny zwożono już "gruzawikami" załadowanymi po brzegi a z samochodów na miejsce zdarzenia te trumny były noszone "w 6-ciu chłopa".

Rzeczy ofiar nie przewożono  do Polski ze Smoleńska, ale z ....Briańska, samolotem rosyjskim Jak-42, który jak donosiły media rosyjskie, w dniu 10.04.2010 roku kursował pomiędzy Briańskiem a Moskwą.

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2
#1578187

Szanowny Panie 35stan. 

Ja nie wiem czy było tak, czy było siak. I Pan z pewnością nie wie TEGO też. Ja tylko przytoczyłem cytat. Osoby, KTÓRA WIE. 

A poszlakować to sobie można do us.......j śmierci. Zakonnik Klimuszko, który miał nadprzyrodzone zdolności widzenia, którego TE zdolności wykorzystywała milicja do odnajdywania osób zaginionych, podobnie jak dziś policja wykorzystuje zdolności Pana Jackowskiego - wskazał miejsce zwłok zaginionego przed tygodniami Premiera Włoch Aldo Moro. Były czasy czerwonych brygad na zachodzie Europy. Lata sześćdziesiąte, siedemdziesiąte  (?)  Pojawił się w mieszkaniu Polskiego Zakonnika wysłannik ambasady włoskiej w Warszawie. Pojawił się z prośbą o pomoc w odnalezieniu zaginionego, bo premier Włoch zniknął, i nic o nim nie wie nikt.  Nasz Jasnowidz ojciec Klimuszko nie odmówił pomocy. Skoncentrował się, minęła dłuższa chwila, i zaczął mówić - RZYM, NA ULICY ZA SKRZYŻOWANIEM RUE  JAKAŚ TAM I DRUGA RUE JAKAŚ TAM, PO PRAWEJ STRONIE, STOI ZAPARKOWANY SAMOCHÓD. OTWÓRZCIE BAGAŻNIK. TAM SĄ ZWŁOKI CZŁOWIEKA, KTÓREGO SZUKACIE. W JEGO CIELE ( tu padła dokładna liczba chyba 16) ZNAJDZIECIE RANY PO KULACH, KTÓRE GO ZABIŁY. 

Powiadomił wysłannik ambasady włoskiej rzymskich karabinieri. Pojechali na tą Rue jakoś tam, i znaleźli wszystko jak Klimuszko powiedział. KAŻDE JEGO SŁOWO OKAZAŁO SIĘ PRAWDĄ:

https://fotka.com/grupa/10/Elblag/O_Andrzej_Czeslaw_Klimuszko_1905-1980_...

I to byłoby na tyle. Na zakończenie powtórzę - W TEMACIE SMOLEŃSKA, ja tylko cytuję OSOBĘ, KTÓRA WIE. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1578198

...ja też nie wiem czy było tak, czy było siak.  ale jakie to ma dzisiaj i w ogóle w obecnej, tragicznej sytuacji Polski i Polaków , znaczenie ?

 Ten temat już zaczyna przypominać temat "mamy Madzi". 

Tysiące problemów pozostaje nierozwiązanych...a każda "dobra zmiana" jest jeszcze gorsza. Prawdziwą dobrą zmianę przygotowano dla "aniołków" bankowych....a nauczyciele niech strajkują. Im głupsze dzieci ..tym bogatsze będą dyrektorko-asystentki w banku.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Verita

#1578202

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578274

Pasażerowie i załoga zostali przejęci na lotnisku, na które zostali odesłani znad Siewiernego.

Poszlaki wskazują, że zostali odesłani do Briańska(o Briańsku jako możliwym lotnisku zapasowym mówiono na płycie lotniska a także w polskim Centrum Operacji Powietrznych(COP).

Zeznał to w prokuraturze G.Cyganowski, który był w kontalcie z funkcjonariuszem FSB P.Kozłowem a ten był w kontakcie z płk. Krasnokutskim przebywającym na wieży kontroli lotów.

Skierowanie do Briańska było tylko pretekstem, bo przecież nie zamierzano przejmować samolotu i pasażerów na cywilnym lotnisku. Po drodze do Briańska leży duże nowoczesne lotnisko wojskowe w Sieszczy, otoczone lasami i tam ta operacja została przeprowadzona.

Odległość dzieląca Smoleńsk od Sieszczy to około 150 km  a czas potrzebny na dotarcie do ze Smoleńska do Sieszczy to około 20 minut lotu na pułapie FL110(po obniżeniu lotu nad Siewiernym, dalszy lot nie odbywał się na pułapie FL330, bo wznoszenie się samolotu na ten pułap zajmuje tyle czasu a potem trzeba by się znów zniżać, więc byłoby to bez sensu i w związku z tym na tym dystansie Smoleńsk Sieszcza prędkość lotu była dużo niższa.

O której mogło nastąpić lądowanie w Sieszczy?

O tym mogliśmy się przekonać po godzinie w której do Pani Joanny Krasowskiej-Deptuły zadzwonił jej mąż i wołał: "Asia!, Asia! - dzieją się tu rzeczy straszne!"

Pani J.Krasowska -Deptuła zgłosiła ten fakt do ABW.

ABW po rozpoznaniu sprawy sporządziła notatkę, w której napisano: 

                                                            NOTATKA URZĘDOWA

W dn. dzisiejszym w toku działań służbowych zapoznałem się z wydrukiem z systemu poczty głosowej dla numeru xxxxxxxxx użytkowanego przez Joannę Krasowską-Deptuła – żonę zmarłego w katastrofie samolotu Tu- 154 Posła na Sejm RP Lecha Deptuły.

Z przedmiotowego raportu wynika, iż wiadomości otrzymana prawdopodobnie w dniu 10.04.2010 r. o godzinie 9:46:51 została bezpowrotnie skasowana tego samego dnia o godz. 11:01:03. Wiadomość trwała 15.5 sekundy ale odsłuchane zostało tylko 7 sekund.

Mają na uwadze ok. godzinne przesunięcie pomiędzy prawdopodobnym czasem katastrofy a czasem nagrania wiadomości należy przyjąć za prawdopodobne następujące hipotezy:

- nagranie nie pochodzi z telefonu Posła Lecha Deptuły

- nagranie pochodzi z telefonu Posła Lecha Deptuły ale nastąpiło już po katastrofie poprzez przypadkowe wybranie np. ostatniego wybieranego numeru w trakcie akcji ratowniczej poprzez nadeptanie na leżący telefon lub wybranie połączenia, które znalazły telefon.

- godzina w systemie operatora jest nieprawidłowo ustawiona.

Kluczowym zagadnieniem w wyjaśnieniu tej sprawy jest właśnie czas u operatora telefonii komórkowej.

Gdyby śp. Poseł Deptuła dzwonił z Sieszczy, to byłby to czas operatora rosyjskiego, a własnie w tym dniu w Polsce i w Rosji stosowano czas zimowy.

Czas zimowy w strefie moskiewskiej jako 9:46:51 UTC+3 to właśnie 8:46:51 UTC+2 czyli czasu polskiego letniego.

Dowodów na to, ze stosowano czas zimowy jest bardzo wiele a jenym z nich jest treśc zeznania J.Sasina przed ZP:

 

(...)Też może, ale to jest taka godzina, którą zapamiętałem, znaczy nie tyle ja zapamiętałem, co właśnie o tej godzinie, o 8.04 dzwoniłem do małżonki, o 9.04, a ona jakby miała czas w telefonie, więc sprawdziła później godzinę połączenia. Więc jeszcze, no to 10 po, mniej więcej wyjechałem, powiedzmy o wpół do byłem, o wpół do 10. byłem na lotnisku, bo tam spędziłem jednak myślę około, około godziny na miejscu katastrofy, więc to byłaby godzina wpół do 11., o 11. byłem z powrotem na, na cmentarzu. Więc myślę, że z ministrem Dudą, ja rozmawiałem z ministrem Dudą pewnie około godziny 12., a on relacjonował mi wydarzenia, które miały miejsce wcześniej.(...)

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1578177

Zakładając, że Tupolew odleciał na lotnisko zapasowe do Briańska, Moskwy lub gdziekolwiek to muszą być:

- taśmy z zapisem rozmów pilotów w kilku polskich źródłach zobligowanych do tego służbowo, a także w nasłuchach wielu państw;

- zapisy z satelity nie tylko służb amerykańskich czy rosyjskich, ale również z chińskich, indyjskich, etc. 

To nie jest tak, że TU-154 M o masie własnej 5 400 kg, długości 47,9 metra oraz rozpiętości skrzydeł 37, 55 metra metra rozpłynął się w smoleńskim dymie np. z TMC - 65, https://www.wykop.pl/link/476493/tmc-65-czyli-jak-stworzyc-mgle-w-kilka-...

Zlikwidowany  w nerwowym pośpiechu 36 Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego jest kluczem do układanki, którą (jestem już przekonana) pan poseł Antoni Macierewicz dawno ułożył. I twierdzę, że nie tylko hangar zlikwidowany do fundamentów jest istotnym dowodem. Dowody były w kwitach służby dyżurno-operacyjnej 36 SPLT! Tych akurat dowodów nie można odzyskać, ale są źródła, które dublują i te kwity są niezniszczalne! I niewątpliwie po nie sięgnięto!

Natomiast dziwi i zastanawia brak informacji w oficjalnych rządowych mediach o:

- działaniach i zaniechaniach działania (?) prokuratury wojskowej;

- nie czytałam NIC o zakończeniu przez PW prowadzonego dochodzenia;

- brak informacji w mediach o prokuratorach patriotach w mundurach;

- po przejęciu władzy przez PiS w 2015 r. nie podano żadnych wniosków ani też nie potwierdzono ustaleń ekipy PO (nie przeprowadzono dodatkowego dochodzenia?) w niecodziennym przypadku prokuratora wojskowego ppłk M. Przybyła

http://poznan.naszemiasto.pl/artykul/prokurator-wojskowy-mikolaj-przybyl...

Te i szereg innych wątpliwości, które od 105 MIESIĘCZNIC SMOLEŃSKIEGO ZAMACHU nurtują mnie i nie tylko mnie nie zostały wyjaśnione. A były i są na wyciągniecie ręki bo są tu, w naszej Ojczyźnie, nie przykryte plandeką jak umyte i odkażone szczątki Tupolewa w Smoleńsku niekoniecznie z numerem bocznym 101!

Zgadzam się z panią Małgorzatą Wasserman, która w 2011 r. świadomie bądź nieświadomie stwierdziła: "Nigdy się nie dowiecie, czy przeżyli katastrofę".

https://www.newsweek.pl/polska/malgorzata-wassermann-nigdy-sie-nie-dowie...

PS

Jestem ostrożną optymistką, ale skłaniam się do opinii: "nigdy nie poznacie kulis tragedii"!

Ja, ty, on, ona, ono nie pozna? Bo Smoleńsk rozgrywany jest znaczonymi kartami?

Smutne, ale prawdziwe? 

Pozdrawiam pana, stan35, bardzo serdecznie

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

casium

#1578181

... przez Polskę przetoczyła się w tej sprawie taka "pełnoskalowa wojna informacyjna" . Teren informacyjnie skażony, prawie radioaktywny. Ale można wyłowić  fakty właściwie NIE DO PODWAŻENIA .

Np. rzeczywiście przez długi czas podawano inną godzinę katastrofy , po ?chyba prawie roku? podano inną ,różniącą się o 10 minut .

Jest to DOWÓD na ewidentą złą wolę ,w tej sprawie . W czarnych skrzynkach np. w tej ATM ,czy innych urządzeniach są rejestrowane punkty z satelitarnych systemów nawigacyjnych tj. GPS ,Glonass itd. A to jest źródło bardzo dokładnego czasu ,a także mniej dokładnych położenia , prędkości , przyspieszenia itd. . Po odczytaniu czarnej skrzynki ,a to chyba odbyło się nawet 10 IV , powinien być podany czas zderzenia z ziemią z dokładnością  co najmniej +/- 1 s . Ostatni zarejestrowany punkt ,współrzędne wrakowiska , wiedza z fizyki na poziomie gimnazjum,kartka , ołówek i 15 minut , wystarczy ... nawet nie potrzebny byłby suwak logarytmiczny . Żadna tam areodynamika , siły nośne , beczki , korkociągi , opory powietrza . Ostatni punkt GPS/Glonass  zazwyczaj jest blisko wrakowiska  ,a v=l/t . Prędkość można założyć ,że jest stała .

Jakieś błędy wynikające z zamieszania i "bardaku"  ,to mogłyby się utrzymywać przez 1, góra 2 dni ...

QED. Że to nie była "naturalna katastrofa" . A jakie były szczególy zamachu , to w tak skażonym terenie , można sobie "pospekulować" . Maskirowka rzeczywiście wydaje się mało prawdopodobna .

Więc ,czy bomba termobaryczna , czy meaconing, czy złe naprowadzanie ,czy maskirowka ,czy ??? ,czy ??? . Wsio ryba .

A ci co mają "podstawową" wiedzę z fizyki , dane z czarnych skrzynek i twierdzili/twierdzą ,że była to "naturalna katastrofa" - kłamią.

Po kompromitacji z czasem katastrofy , nawet dane z czarnych skrzynek nie są już potrzenne .

Co prawda ,to można jeszcze sobie pomyśleć o "scenariuszu" coś jak dwa razy pod rząd trafić 6-tkę w totka .

Ruskie "naturalną katastrofę" starają się upozorować na zamach . Chyba nawet red. Ziemkiewicz coś takiego sugerował . No ale to "teoria spiskowa" do kwadratu ... i to też kłamstwo.

Prawie pewnik: "Ruskie kłamią" ...

 

Pozdrawiam także ...

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1578186

"Prawie pewnik: "Ruskie kłamią" ..."

 

Pewnikiem to jest to:"Wszystkie strony kłamią".

Dlaczego kłamią sprawcy i współsprawcy(Rosja, Niemcy, Francja, rząd PO-PSL, USA, UK, Izrael) to jest jasne, bo taki jest ich interes, ale dlaczego kłamią przedstawiciele pokrzywdzonych czyli PIS i jego "prawa ręka" d/s Smoleńska czyli A.Macierewicz?

Odpowiedź jest taka, że po klęsce polityki resetu USA-Rosja w 2013 roku, "sojusznicy" współsprawcy(USA, Izrael) zaproponowali PIS-owi pomoc w przejęciu władzy w wyborach w 2015 roku, ale warunkiem było zaniechanie dociekania prawdy o tych wydarzeniach i J.Kaczyński przyjął te warunki.

O kulisach dochodzenia do tych warunków, J.Kaczyński wspomniał w wywiadzie udzielonym PR w Katowicach w dniu 27.01.2017 roku:

:

(...)

PRK - Panie premierze, musimy już niestety kończyć naszą rozmowę, nasze spotkanie, ale pozwoli Pan, ze odniosę się, no do najważniejszego wydarzenia z ostatnich dni a mianowicie mamy nowego prezydenta w Stanach Zjednoczonych. Czy po tych różnych hasłach, bo to na razie jeszcze trudno powiedzieć, że wiemy na czym będzie polegać ta polityka, ale czy po tych różnych hasłach Pan się na przykład obawia o to, że relacje polsko amerykańskie mogą na przykład ulec, nie wiem, pogorszeniu, oziębieniu?

J.K. - Nie sądzę, natomiast cieszę się z tego, że jest w najwyższym stopniu prawdopodobne, że ustaną te niebywałe po prostu , ingerencje w wewnętrzne sprawy polskie, które miały miejsce i których sam można powiedzieć byłem świadkiem, może to jest złe słowo, może użyję ofiarą, bo na mnie naciskano tutaj bardzo w sprawach, które nie powinny rządu amerykańskiego w najmniejszym stopniu interesować.

(…)

 

https://youtu.be/ZaWF2QcLFEM?t=714
 

 

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-1
#1578190

... jedni kłamią ,w bezczelny ,prymitywny , wręcz uwłaczający zdrowemu rozsądkowi sposób . ("Nie mamy pana płaszcza i co nam pan zrobi" )

A drudzy "oszczędnie gospodarują prawdą" , nie wyciągają narzucających się wniosków . Więc raczej tu nie ma "symetrii" ...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Ludzie myślcie , to boli ,ale da się to wytrzymać .
Ceterum censeo, PKiN im. J.Stalina delendam esse.

#1578191

"Więc raczej tu nie ma "symetrii" "

Ale efekt jest taki, że władza PIS-u "zamiata sprawę pod dywan" a zapowiedział to J.Kaczyński na 90-tej miesięcznicy 10.10.2017 roku:

(...) - I będzie prawda , której jeszcze dzisiaj nie znamy i ja jej nie znam. Prawda albo stwierdzenie, że dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane uczciwie, to się Polakom po prostu należy.(...)

Mamy pomniki i czekamy kiedy J.Kaczyński powie uczciwie, dlaczego "w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da".?

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578194

"Więc raczej tu nie ma "symetrii" "

Ale efekt jest taki, że władza PIS-u "zamiata sprawę pod dywan" a zapowiedział to J.Kaczyński na 90-tej miesięcznicy 10.10.2017 roku:

(...) - I będzie prawda , której jeszcze dzisiaj nie znamy i ja jej nie znam. Prawda albo stwierdzenie, że dzisiaj, w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da. Ale zostanie to powiedziane uczciwie, to się Polakom po prostu należy.(...)

Mamy pomniki i czekamy kiedy J.Kaczyński powie uczciwie, dlaczego "w tych okolicznościach, które mamy, tej prawdy do końca ustalić się nie da".?

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1578195

https://www.youtube.com/watch?v=06AMCyNsc6M
10/04/2010 FAKTY (ODC.66) - TOMASZ ZIEMSKI
20 grudnia 2018

https://www.youtube.com/watch?v=fVHtKkGkSLc
10/04/2010 FAKTY (ODC.67) - TOMASZ ZIEMSKI
28 grudnia 2018

Proszę o zwrócenie uwagi na 14 minutę (14:05) drugiej prezentacji (ODC. 67)

https://www.youtube.com/watch?v=eNVNwsj5CJA
10/04/2010 FAKTY (ODC.68) - TOMASZ ZIEMSKI - 01 stycznia 2019
OTO JAKA NAPRAWDĘ BYŁA POGODA W SMOLEŃSKU

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

michael

#1578156

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika marcinponiewczas został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

To jeszcze to się dzieje? Wciąż ktoś przy tej katastrofie pracuje? To niemożliwe... Ileż można..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-8

tapu, tapu, tapu.

#1578161

A naprawiać, sklejać i dochodzić prawdy - to bardzo trudne jest zadanie, szczególnie gdy ktoś piach w tryby sypie. Więc nie dziw się, że to jeszcze trwa. Bądź wdzięczny, że są na świecie ludzie, którym jeszcze chce się... 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-2

michael

#1578164

na ruskim traktorze

 

jeżdżąc

na ruskim traktorze

sam sobie

mózg zaorze

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

jan patmo

#1578165

MANE, TEKEL, FARES
To proszę zwrócić uwagę do kogo (? !!!) upodobnił Rembrandt bohatera tej biblijnej historii.

Bo prorocze natchnienie czyni artystę WIELKIM

Podobieństwo rzekłbym uderzające. Teraz rzecz tylko w tym, jak interpretować kogo/czego pismo dotyczy.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1578172

I to Polska właśnie! Podkładanie bomb pod rządowy samolot z delegacją rocznicową do Katynia. Sprowadzenie - w sposób świadomy i celowy - śledztwa przez ekipę dr. Laska na fałszywe tory. I po 9 latach nikt za to nie poniósł odpowiedzialności a nawet winnych nie ustalono.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

panMarek

#1578184

Morderców właśnie o to chodziło, żeby ludzie uwierzyli w wybuchy lub lądowanie we mgle. Tymczasem po wybuchach nie znikają fotele, a już na pewno szachownica lewego skrzydła nie zmienia swoich kształtów, punkt serwisowy nie znika. 3 zet to udowodnił i pewnie dlatego już go z nami nie ma. Notki Stana czytam od dawna i nie wiem dlaczego pomija fakt zdjęc, które niby wyciekły z NPW, a które omówił także 3zet i wynika z nich jasno, że nie Sieszcza tylko Witebsk. Ten niby zamknięty ale nie po południu przecież. A Antoni robi swoje, niech lepiej powie z kim rozmawiał przed 9 na cmentarzu używając zwrotu:wszyscy? musimy jechać...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578185

""...że nie Sieszcza tylko Witebsk."

 

Po pierwsze w  Witebsku  jest cywilny port lotniczy i nikt o zdrowych zmysłach nie przeprowadzał by tam przejęcia samolotu z pasażerami(lądowanie takiego samolotu nie uszło by uwadze przygodnych świadków czy spotterów, którzy czatują przy takich lotniskach.

Po drugie Witebsk znajduje się na Białorusi czyli musiałaby się odbyć odprawa celna, co wydłużałoby czas.

Po trzecie, rzeczy ofiar transportowano z briańska do Polski, co przemawia za Sieszczę w obwodzie Briańskim.

W COP oficerowie takie argumenty za Briańskiem wyliczali:

 

Oto te stenogramy opublikowane przez „WPROST” autorstwa : 

Marcina Dzierżanowskiego

 Michała Krzymowskiego

2010-11-02 08:03

Oficerowie monitorujący lot Tu-154: „Witebsk jest na Białorusi?”

Rozmowa między ppłk Jarosławem Z., oficerem operacyjnym Centrum Operacji Powietrznych a mjr Henrykiem G, dyżurnym Centrum Hydrometeorologii (godz. 8.37):

Ppłk. Jarosław Z: No co, Heniu?

Mjr Henryk G: No, wychodzi na to, że powinien, jak już chce koniecznie, to w Moskwie.

Z: Ale dlaczego? Ale on ma zapasowe na Witebsk i ten… Witebsk i Mińsk.
G.: Witebsk powiedział mi poprzednik, że jest nieczynne. A Mińsk ma taką samą odległość, jak do Moskwy.
Z: No fakt.
G.: I granica...
Z: No tak. Bo tutaj, widzę, do Mińska jest 280 km.
G.: No.
Z: 280, a Moskwa.
G.: No, to jest jeden kraj, to bez problemu.
Z: No nie. No o to chodzi.
G.: Ja widzę z mapy, że taka sama odległość. Zresztą Putin ostatnio błyskawicznie przyleciał tam, bo oglądałem, śledziłem transmisję…
Z: Czyli mówisz, że Witebsk jest nieczynny?
G.: No, tak mi powiedział poprzednik. Zresztą, Witebsk też chyba jest na Białorusi.
Z: Jest w Białorusi, oczywiście, że tak.

Kolejna rozmowa 15 minut później, o godz. 8.52, a więc już po katastrofie, o której polskie służby jeszcze nie wiedzą:
G.: Jeszcze na południu jest bliżej Briańsk i tam jest… no pogoda powyżej warunków.
Z: Brańsk?
G.: Briańsk, Briańsk. Briańsk.
Z: BR
G.: Briańsk.
Z: No, słuchaj, zobaczymy…
G.: To jest dużo bliżej od Moskwy.(…) To by leciał jakieś 40 min.
Z: A no zobaczymy, bo ja póki co rozmawiałem z BOR-em. BOR na razie nie ma żadnej informacji. Ja tu poleciłem, żeby Okęcie…
G.: Wiesz, jak nie wiem, czy Smoleńsk nie będzie ich tam kierował.
Z: Całkiem możliwe. No słuchaj, no przecież to, to jest, to jest nasza głowa państwa. I oni też chyba chcą… chyba chcą, żeby tam był.
G.: Dobra. To kogoś informujesz wyżej od nas?
Z.: Nie, na razie nie, bo co, co, słuchaj. Ja nie mam tutaj wpływu i zobaczymy. Załoga podejmie decyzję. Ja im nic nie mogę sugerować tutaj.
G.: A Galca? [gen. Zbigniew Galec, ówczesny dowódca Centrum Operacji Powietrznych].
Z: No, na razie no co, Galec? Jak jeszcze będzie jaka, jakaś, jakieś…
G.: Wiesz – jaka jest sytuacja. To wszystko…
Z: Nie, oczywiście, że tak. Jak już coś będzie, jakiś pomysł, to wtedy.
G.: No to weź sobie zapisz. Tam w sumie tak, jak ci mówiłem, w Moskwie jest ta… pogoda i ma się utrzymać, natomiast w Briański jest 2,5 widać przy zamgleniu 150 podstawa chmur niskich i prognoza jest, że to się w najbliższym czasie utrzyma do godziny 10.
Z: No, ale jaka odległość do tego Briańska?
G.: No, do Briańska to, to tak patrzę. Wizualnie…
Z: Bo akurat mi tutaj mapa nie sięga…
G.: No, jedna czwarta odległości trasy z Moskwy, ze Smoleńska do Warszawy. (…) Zeskanuj mapy. Briańsk jest na południe do Smoleńska.

Dwadzieścia minut po katastrofie (08.59 – 09.04)
Rozmowa dyżurnego operacyjnego Centrum Hydrometeorologii majora Henryka G. z Leszkiem K. z Centrum:
K.: I on jest teraz w powietrzu, tak?
G.: Powinien praktycznie lądować w tej chwili. Być może tam i Smoleńsk ich gdzieś kieruje. Ja powiedziałem operacyjnemu, że najbliżej jest Briańsk na południu i Moskwa.
G.: Jeśli będą mieli jakieś pytania, no bo podejrzewam, że decyzję tam nad Smoleńskiem podejmują albo Smoleńsk ich gdzieś kieruje.
K.: Yhyy, kurde, to tak że lotnisko do d... tam.
G.: Ja tak sobie wiesz myślałem, że to jeszcze Niemcy budowali, bo ze Smoleńska szła ofensywa do Moskwy.
K.: Yhyy, kurde.
G.: Tam jakieś loty się odbywają, ale myślę, że to mniej więcej jak nasze Szymany chyba.

 

http://www.wprost.pl/ar/215934/Oficerowie-monitorujacy-lot-Tu-154-Witebs...

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578188

Dobrze, że chociaż nie wierzymy w te bajki, jakie nam Antoni (nota bene znający przynajmniej część prawdy, bo nasluch od Lotyszy był w jego rękach a i acarss swoje pokazał) i komisja Millera wciska. Pokazałem jednak opracowania 3 zet fachowcom z dziedziny fizyki i fotografii i jednoglosnie orzekli, że to co napisał, 3 zet tzn o kątach padania światła w tupolewie to prawda. Poza tym Twoja teoria o lądowaniu 2 tupolew nie jest prawdziwa bo 102 nie miała też takiej szachownicy, jaką jest na oficjalnych zdjęciach w raportach. Przecież jej nie przemalowali na nieprawdziwa. Taka operacja, jak wiesz, wymagała planowania i wielu nakładów i skoro na Okęciu byli współprawcy to w Witebsku tym bardziej. Odprawe paszportowa zrobił specnaz... W każdym razie wystarczy tarczy mieć tylko monitoring z Okeciaz ulic Warszawy z pałacu prezydenckiego z tego dnia i reszta nie jest ważna. A kto ma monitoring?

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578189

O planowanej trasie lotu TU154M nr 101 od granicy białorusko rosyjskiej(od punktu nawigacyjnego ASKIL) świadczy zapis w komputerze pokładowym.

Wyglądał on tak:

ASKIL-DRL1-10XUB-DRL-XUBS

natomiast w planie lotu był taki:

ASKIL-KO700SO810 B102-RALOT-DCT

Co oznaczał ten aktywny plan trajektorii poziomej zapisanej w FMS?

Itóż załoga TU154M nr 101 jeszcze nad Białorusią otrzymała dane o fatalnych warunkach meteo na Siewiernym.

Postanowiła zatem zmienić  procedurę podejścia z  zapisaną w planie lotu(ASKIL-KO700SO810 B102-RALOT-DCT)  i wybrać najbardziej w tej sytuacji odpowiednią czyli procedurę z nawrotem(ASKIL-DRL1-10XUB-DRL-XUBS).

Procedura ta pozwala statkowi powietrznemu nadlatującemu na Siewiernyj z zachodu, wykonać podejście końcowe od wschodu.

Polega ona na przelocie nad radiolatarnią, wykonanie zakrętu proceduralnego w rejonie punktu 10XUB i wejście na oś pasa startowego i na ścieżkę podejścia w odległości około 10 km od progu pasa.

Ta procedura pozwala statkowi powietrznemu nie tracić czasu na lot po kręgu nadlotniskowym ale przelot nad lotniskiem z zachodu na wschód na wysokości kregu(około 500 m), sprawdzić naocznie stan meteo nad lotniskiem i podjąć decyzję co dalej w okolicach punktu 10XUB(wchodzić na prostą pasa lotniska, odejść na drugi krąg i przeczekać czy wreszcie odejść na zapasowe lotnisko.

Jeśli załoga lecąc nad lotniskiem widziała go całkowicie przykryte mglą(zapewne sztuczną- to mogli ocenić też zasięg tej mgły) to nikt o zdrowych zmysłaqch nie uwierzy, ze postanowili podchodzić w takich warunkach.

Z punktu 10XUB jest na karcie podejścia pokazana droga lotnicza na punkt OGALI a z niego prowadzi droga lotnicza A 493 do Briańska. Po drodze do Briańska leży lotnisko wojskowe Sieszcza i to zapewne na nim TU154M nr 101 lądował w trybie awaryjnym(prawdopodobnie do instalacji klimatyzacyjnej, pobierającej powietrze z pierwszego stopnia sprężarki silnikowej, wprowadzono spaliny(tlenek węgla CO) i czujniki tlenku węgla w kabinie to zasygnalizowały i załoga została przez kontrolę lotów skierowana do awaryjnego lądowania na lotnisku wojskowym w Sieszczy.

O tym, że żywe osoby były poddane działaniu tlenku węgla(CO) świadczą wyniki sekcji, które u wielu osób wykazały zwiększoną zawartość karboksyhemoglobiny COHb (raport Stanisława Zagrodzkiego)  we krwi(osoby martwe nie oddychają, więc na miejscu katastrofy, na wolnym powietrzu, nie mogły tlenku węgla wchłonąć).

Taką instalację, pozwalającą na dopływ spalin do powietrza klimatyzacyjnego samolotu o uruchamiana zdalnie, mogła być przygotowana podczas przebywania samolotu w Samarze.

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578193

Stan jak wytłumaczyć telefon Leszka Deptuly jeśli ich zagazowali? Chyba nie wierzysz w scieme ABW. Hałasy w tle raczej pasują do ataku na samolot. No i unikasz tematu szachownicy, na pewno widziałeś zdjęcia na obydwu tupolewach i żadne nie pasują do tych że Smoleńska. Dziecko widzi, że to żaden z nich. To że wylecialo więcej samolotów to oczywiste.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1578203

niewinna mina

 

nigdy Ruskich 

nie jest wina

o czym świadczy

mina Putina

 

PS Nie ma to jak stare kacapskie kawały!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1578192