Tożsamość europejska, czyli co?

Obrazek użytkownika Lu-Bicz
Blog

14.12.2017

   Zachodnia Europa natarczywą propagandą i agresywnymi działaniami wprowadzą modę na Europejczyka bez narodowej  tożsamości.

   Europejczyk czyli kto? Do tej pory było jasne  - decydowało  tylko położenie geograficzne państwa, przy pełnej różnorodności narodowej.Teraz tą prawdę próbuje się zniszczyć. Dlaczego? Przede wszystkim zachodowi kontynentu chodzi o podzielenie się odpowiedzialnością za popełnione przez nich nikczemności:eksploatacyjny kolonializm, francuską rewolucję jakobińską skąpaną we krwi niewinnych podobnie jak "republikańskie" mordy w Hiszpanii, rozbicie Kościoła Chrystusowego, masońsko-iluminacką inicjatywę globalizmu, niemiecki marksizm i hitleryzm,  włoski faszyzm czy współczesny modernizm z pogardą wobec chrześcijaństwa, eliminacją płci, eugeniką czy ekoterroryzmem.

    Kolejnym celem jest  takie wymieszanie ludności w Europie, żeby  utraciła swoją tożsamość wspólnotową, by można nią dowolnie zarządzać.

    Nie! Nie! Nie! Jestem Polakiem przyjmującym dobre i złe tradycje swoich przodków i współczesnych rodaków z dumą i pokorą...

   Moda na serwowaną dziś "narodowość europejską"  przeminie. Taka jest specyfika każdej mody. Chyba, że jesteśmy na początku Armageddonu...

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)

Komentarze

W Sowietach od początku lat 70-tych, można było podać w arkuszu spisu powszechnego "narodowość sowiecką". Podobno około 6% spisywanych użyło tej formuły w 1971 i 1981 roku.

Podobnie było w Jugosławii. Zamiest Chorwat czy Czarnogórzec można było wpisać Jugosłowianin.

Przed wojną w Czechosłowacji, używano formuły "Czechosłowak" bez względu czy gość był Czechem, czy Słowakiem. Po wojnie odstąpiono od tego.

Wszelkie próby narzucania narodowości "uniwersalnej" czy "wyższego rzędu" kończyły się fatalnie. Na ogól rozpadem państwa gdzie próbowano tych eksperymentów. Podobnie będzie z "europejskością", czy "tożsamością europejską"  którą nam się teraz wpycha do głowy. Można mówić o tożsamości europejskiej, którą tworzą dziś źródła: kultury (antyczna Grecja), zasad prawa (Rzym), religii (chrześcijaństwo) i na tym zbudowane gwarancje wolności jednostki. I tylko tyle. Inaczej swą "europejskość" rozumie Portugalczyk, czy Włoch, a inaczej Szwed, Polak, czy Rumun. Ważniejszą rolę dla określenia tożsamości jednostki odgrywa kultura i historia narodowa, język, terytorium osiedlenia itd., niż abstrakcyjna "europejskość", definiowana na bierząco, na ogół fałszywie, zwłaszcza że w/w filary tożsamości europejskiej są dziś poważnie zachwiane..  

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1554596

I cóż tu dodać, Przyjacielu, do Twoich  słów...Tak, przytoczone przez Ciebie przykłady kreowania sztucznych narodowości znalazły się na swoim miejscu - śmietniku historii.

Znaną prawdą i wartością są Twoje słowa wskazujące na trzy filary wolności człowieka: chrześcijańsko-grecko-rzymskie. Rozumiemy to nie tylko my, jednak "ważniejsi od nas" znaleźli coś... czego  nadal szukają. Paranoja, czyli psychiatria.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Lu-Bicz

#1554844