Nasze długi u Żydów, które zaciągnął Hitler, intelektualiści na ratunek Europy?

Obrazek użytkownika Zygmunt Zieliński
Świat

Sprawami żydowskimi, włączając w to pojęcie relacje między Żydami i Polakami w przeszłości i współcześnie, od dawna się nie zajmuję. Przyznać muszę jednak, że przed kilkoma dziesiątkami lat tematyka ta mnie absorbowała i poświęciłem jej kilka publikacji, a także uczestniczyłem w kilku sesjach naukowych poświęconych Zagładzie (wolę to aniżeli holokaust). W czasie jednej z tych sesji w Provo, Utah w 1994 roku, lub może rok później, gdzie także wygłaszałem referat na temat uczestnictwa duchowieństwa polskiego w pomocy dla Żydów w czasie okupacji niemieckiej, zagadnął mnie w kuluarach pewien starszy już pan, chcący dowiedzieć się jaki jest mój pogląd na antysemityzm. Kiedy rozpocząłem mą odpowiedź od słowa rasizm, nagle przerwał mój wywód, przepraszając, że nadużywa mego czasu. (I don’t want to abuse your time). Zdziwiło mnie to niepomiernie. Przy najbliższej okazji zapytalem jednego z mych żydowskich przyjaciół, czy mógłby mi wyjaśnić zachowanie tego pana. Powiedział: prawdopodobnie wyprowadzanie antysemityzmu od rasizmu nie pozwoliłoby przypisywać Polakom antysemityzmu, jak to się obecnie czyni. Wielu Polaków nie lubi Żydów, co wiem z własnego doświadczenia – dodał mój rozmówca – ale powodów jest mnóstwo, z wyjątkiem antysemityzmu, gdyż rasizm w Polsce nigdy się nie zadomowił.

Pamiętam to zdarzenia, choć upłynęło od tamtej rozmowy ćwierć wieku. Zawsze czuję się nieswojo, kiedy pisze się i mówi o polskim antysemityzmie, zwłaszcza odnosząc to do czasów obecnych. W dodatku czyni to, bardziej niż Żydzi, ich polska klientela, żeby nie powiedzieć szbesgoje.

związku z obecnie funkcjonującym problemem antysemityzmu zainteresowała mnie uchwala Kongresu USA (115 Congress 2017-2018) Combating European Anti-Semitism Act – zwalczająca europejski antysemityzm.

co tu chodzi? O roczne raportowanie do Senatu USA na temat międzynarodowej wolności religijnej i antysemickich incydentów w Europie, na temat bezpieczeństwa europejskich wspólnot żydowskich i wysiłków rządu amerykańskiego do współdziałania z rządami europejskimi, Unią Europejską i środowiskami cywilnymi w celu zwalczania antysemityzmu i innych przedsięwzięć. Ciekawe czy jest też coś na temat wolności religijnej, n. p. we Francji, gdzie nie wolno mieć na szyi medalika katolickiego.? Oczywiście ani słowa, gdyż Francja jest praworządna, jak powiedział Timmermans.

Uchwałę podjęto w połączonych: Izbach, Izbie Reprezentantów i Senacie USA 24 I 2017 r. W uchwale stwierdza się, że w ostatnich dekadach dochodziło w Europie do mnożących się incydentów antysemickich, kiedy Żydzi byli przedmiotem fizycznych i słownych ataków a także aktów terroru, co na co dzień zagrażało osobistemu i społecznemu bezpieczeństwu Żydów. W uchwale szczegółowo wyliczającej akty antysemityzmu, znalazły się także m. in. oskarżanie Żydów o machinacje w wymiarze światowym, działania spiskowe, nietolerancję i fizyczne ataki na Żydów. Najciekawsze jest jednak zestawienie krajów, gdzie najczęściej występuje antysemityzm i gdzie eskaluje on w ostatnich czasach.

Chcąc uniknąć zarzutu niedokładności cytowania przytaczam ten tekst in extenso: „(2) According to reporting by the European Union Agency for Fundamental Rights (FRA), between 2005 and 2014, anti-Semitic incidents increased in France from 508 to 851; in Germany from 60 to 173; in Belgium from 58 to 130; in Italy from 49 to 86; and in the United Kingdom from 459 to 1,168”.

Zatem, między latami 2005 a 2014 incydenty antysemickie w Niemczech wzrosły z 60 do 173, we Francji od 508 do 851, w Belgii od 58 do 130, we Włoszech od 49 do 86, w Zjednoczonym Królestwie od 459 do 1168. Nie wymieniono Polski, choć to na jej temat pisze wiele światowych dziennikarzy, czasopism, naukowców, nie pomijając polskich czy w Polsce działających, oskarżając Polskę o antysemityzm. Ale prawda jest taka, że w Polsce ekscesów antysemickich nie ma, zatem trzeba by fabrykować wieści o ich istnieniu. A tego jakoś w cytowanemu dokumencie czynić nie wypadało. Te oskarżenia pod adresem Polski to są szczególnie naganne, powiedzieć można nawet podłe, machinacje mające umożliwić różnym środowiskom wzbudzanie trwogi z powodu rzekomego faszyzmu i nacjonalizmu szerzących się w Polsce, a co za tym idzie ksenofobii, skąd już tylko mały kroczek do antysemityzmu.

Szczególnie odrażający, a idący w tym samym nurcie, co szczucie pod pozorem zwalczania antysemityzmu, jest ogłoszony w The Guardian 25 I 2019 r. apel 30 intelektualistów, zatytułowany: Walczmy o Europę – gdyż jej wrogowie ją zburzą. Podtytuł głosi, że Europa konfrontowana jest z największym wyzwaniem od lat 1930tych. Wzywamy patriotów europejskich do przeciwstawiania się zajadłej napaści.

Znamienne jest to, iż ilustrować tę rzekomą napaść ma fotos z Marszu Niepodległości w Warszawie, a podpis pod zdjęciem brzmi: Polski marsz nacjonalistyczny w listopadzie 2017 r. Mniejsza o to, czy pomylono datę, ale przy tak oszczerczo sformułowanym podpisie pod fotosem, byłoby to coś mało znaczącego. Trudno też snuć dywagacje dlaczego z Polski podpisali apel Adam Michnik, Adam Zagajewski i Anne Applebaum (ponoć z Warszawy). Sprawa jest raczej jasna, przecież apel wymierzony jest też w Polskę i w chrześcijańską Europę.

warto też komentować treści apelu owych intelektualistów. Jeden z powodów to w ogóle dobrze nam znane wyskoki osób mieniących się intelektualistami. Ten wyraz często używany jest jako aplikowana komuś czy jakiejś grupie, jako mająca fundamentum in re inwektywa. Ważniejsze powody, to odsądzanie „od czci i wiary” wszystkich, którym na sercu leży przetrwanie owej sponiewieranej Europy, którą powoli pożera multikulti i inne bzdury, które nazywa się wartościami europejskimi w tym znaczeniu, że wyeliminowano z nich rodowód Europy i fundament, na którym ona jeszcze na chwiejnych nogach istnieje. Szydło z worka wychodzi, kiedy mowa o nadchodzących majowych wyborów do Europarlamentu. Pozwolę sobie znowu zacytować fragment Apelu tego dotyczący w oryginale: „these elections promise to be the most calamitous that we have known. They will give a victory to the wreckers. For those who still believe in the legacy of Erasmus, Dante, Goethe and Comenius there will be only ignominious defeat. A politics of disdain for intelligence and culture will have triumphed. There will be explosions of xenophobia and antisemitism. Disaster will have befallen us”. (te wybory zapowiadają się jako największa klęska, z dotąd znanych. Dadzą zwycięstwo burzycielom. Dla tych, którzy stale wierzą w posłannictwo Erazma, Dantego, Goethego, Comeniusa będzie to tylko haniebna porażka. Polityka pogardy dla inteligencji i kultury zatriumfuje. Nastąpi eksplozja ksenofobii, i antysemityzmu. Ogarnie nas nieszczęście.)

A więc boją się owi intelektualiści, że narody europejskie wreszcie się obudziły i dostrzegły jak mafijne układy usiłują wmanewrować Europę w matnię indyferentyzmu na własny jej los i korzenie, z których wyrosła. Wykarczowana nie przeżyje, ale o to właśnie chodzi intelektualistom, którzy, jak zawsze rozumieją tylko swój mały zamazany interes.

Europie nie szkodzi świadomość narodowa i chrześcijańska, nie w potrzebuje też nowych patronów i założycieli. Jej zagraża nihilizm, któremu obce są jakiekolwiek wartości. Krótko mówiąc, ludzie którzy w imię przypisywanych sobie walorów intelektualnych prowadzą dziś w Europie misję bezbożniczą, prześladując nawet ślady chrześcijaństwa, będą za niejaki czas bić pokłony przed obcymi wartościami, bo tych nie można będzie odstawić do lamusa, jako to się czyni z chrześcijaństwem.

Jedno mnie tylko dziwi niepomiernie, dlaczego USA mieszają się do takich rzeczy jak wspomniana tu uchwała S 198, czy jeszcze gorzej, jak ustawa czy jak tam inaczej ją nazwać, nr 447 Kongresu USA ingerująca w sprawę odszkodowań dla ofiar holokaustu? Przecież obywatele Polski narodowości polskiej o wiele więcej stracili aniżeli obywatele polscy narodowości żydowskiej. A ile straciło państwo, z którym Polacy w większości się identyfikowali, czego nie można powiedzieć o większości obywateli polskich narodowości żydowskiej? To była cena narzuconej Polsce wojny. Miliony Polaków, którzy może nie stracili kamienic i innych immobiliów, ale pozbawieni zostali jakiejkolwiek własności, nawet środków dożycia, zamordowanych ojców rodzin – sam należę do tego pokolenia – kto im kiedykolwiek dał jakiekolwiek odszkodowanie? To, że parlament tak przodującego w świecie państwa jak USA, podejmuje uchwały i działania o tak jednostronnym i narażającym inne narody na trudne do opisania straty z powodu rabunku, jakiego sprawcą było inne państwo – agresor i okupant – winien kolosalnego rabunku dobra publicznego w okupowanej Polsce – przechodzi wszelkie ludzkie pojęcia. Kto się kiedy upomniał dla nas o odszkodowania? Trochę wziął Gierek, a PRL reperacje NRD darował. A jak to jest z tym naszym najlepszym sprzymierzeńcem – USA? Czy jak w bajce: wśród serdecznych przyjaciół psy zająca zjadły?

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Gdy chcą kręcić lody czynią z nas błazeństwa

Tak się składa że ciągle rządzą miernoty

Mające przerost ambicji i ciągoty

Bycia pyszałkami, wywyższać nad innych

Biedaków niekumatych w myśleniu zimnych

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1579706

W USA mieszka okolo 6,5 mln osob "wyznania mojzeszowego" - sa oni jednak bardzo dobrze zorganizowani i maja ogromne wplywy polityczne - w przeciwienstwie do polskiej diaspory, liczacej ponad 10 mln czlonkow - jednak z o wiele mniejszymi wplywami.

Mozna stwierdzic, ze to my sami - Polacy mamy wplyw na postrzeganie nas poza granicami. Przeciez to nawet nie diaspora - ale dzisiejsza opozycja "totalna" w duzej mierze odpowiada za oszczercze publikacje o Polsce poza granicami - takze i te oskarzajace Polakow o antysemityzm.

Amerykanie generalnie wierza w wiadomosci podawane im "na tacy" przez politykow i media - wiec moze zacznijmy szukac mozliwosci publikowania prawdy na temat stosunkow polsko-zydowskich - nie tylko w postaci "swietego oburzenia" po kolejnej szkalujacej nas publikacji.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1579708

"Amerykanie generalnie wierza w wiadomosci podawane im "na tacy" przez politykow i media - wiec moze zacznijmy szukac mozliwosci publikowania prawdy na temat stosunkow polsko-zydowskich - nie tylko w postaci "swietego oburzenia" po kolejnej szkalujacej nas publikacji."

To jest bardzi dobry drogowskaz.

Az sie prosi o stworzenie zespolu prasowego zajmujacego sie ta sprawa.

Tylko troche boje sie pisac o tym publicznie z obawy by nie powstal taki zespol pod zydowskim nadzorem.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1579747

Ale nie zalatwia to sprawy. Moim zdaniem jest jeszcze wiele  drog zupelnie niewykorzystanych.

Np. IPN powinien corocznie oglaszac stypendia dla historykow konczacych studia w USA i Europie Zachodniej - dotyczace konkretnych badan na podstawie dokumentow w archiwach IPN, ale takze w archiwach zachodnich (glownie amerykanskich).

Nalezaloby tez uaktywnic amerykanska (poprzez wsparcie finansowe roznych programow - glownie ksztalcenia potencjalnych politykow i historykow) Polonie - bo dzisiaj poparcie z kraju dla organizacji polonijnych ogranicza sie do kilku wizyt w roku polskich parlamentarzystow i poklepywaniu dzialaczy polonijnych po plecach.

O organizacji kongresow czy zjazdow historykow zajmujacych sie historia Polski i Europy Wschodniej ( z calego swiata) nie wspomne.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mikolaj

#1579759

Zachodnia Europa nie zrozumie nigdy polskiego nacjonalizmu. Ten nacjonalizm to milosc do ojczyzny, bez wywyzszania sie nad innymi nacjami. Gdyby nie ten patriotyzm -  Polski nie byloby na mapach swiata.

Jezeli chodzi o panskie pytanie : dlaczego USA mieszaja sie w nasze sprawy, odpowiedz jest jedna:

pieniadze, money, Geld,piniadze......

Nie jakis zal, wspolczucie, sprawiedliwosc, tylko pieniadze, bo te rzadza swiatem, Niestety!

  Okreslenie Holokaustindustrie jest Panu z pewnoscia znane

serdecznie pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Gosia

#1579729