Samozaoranie demoliberalizmu w Polsce

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

W sytuacjach kryzysowych na jaw wychodzą prawdzie cechy człowieka i jedni okazują się tchórzami, a inni bohaterami, jedni świętymi, a inni łajdakami. Dzieje się to także w skali społecznej, bo tam też działają ludzie, tyle że nieco wolniej.

Od paru lat zdobywam i publikuję dane potwierdzające tezę o upadku demoliberalizmu i toczącym go raku totalitaryzmu. Jest to matematycznie nietrudne do udowodnienia, bo ludzie demoliberalizmu są osobnikami prymitywnymi, nie orientującymi się w subtelnościach natury systemów społecznych, więc bezwiednie pozostawili po sobie zbyt wiele śladów własnej nonszalancji.  

Wystarczy przeliczyć ilość typów relacji, które demoliberalizm, w teorii, akceptuje, a które odrzuca. Teoretycznie jeszcze niedawno demoliberalizm powoływał się na jedną z opisywanych przeze mnie trzech kluczowych relacji czyli na wolność, w tej chwili widzimy, że nawet wolność została przez ten system i reprezentujących go urzędników oficjalnie zakwestionowana. Nie jest to przypadek pierwszy, ale jest to pierwszy podjęty tak jawnie z otwartą przyłbicą przypadek łamiania demokracji. Wcześniejsze akty łamania konstytucji było maskowane maskaradą w postaci występów KODziarstwa, w tej styuacji obyło się już bez owijania w bawełnę i pani HG-W jednoznacznie wypowiedziala się przeciwko konstytucji i wolności. 

Tym samym system demoliberalny utracił jakikolwiek pozór legitymizacji, bo zaprzeczył wszystkim podstawowym relacjom konstytuującym wspólnotę polityczno-społeczną. No truth, no love, no freedom - żegnaj prawdo, żegnaj miłości, żegnaj wolności. Hasło totalitarnego systemu, kazdego totalitarnego systemu brzmi bowiem tak: precz z prawdą, precz z miłością, precz z wolnością. Układ postkomunistyczny, ustami pani HG-W, wypowiedział narodowi wojnę. 

Czyście się Państwo tego w r. 1989 spodziewali ? Ja się nie spodziewałem, choć niektórzy z moich znajomych i członków Solidarności intuicyjnie przeczuwali, co może oznaczać Magdalenka. Teraz muszę im przyznać rację. Teoretycznie, tego należało się spodziewać od początku, ponieważ totalitaryzm nie posiada wewnętrznych mechanizmów autokontroli. Pod koniec lat 90tych totalitaryzm sowiecki upadł pod naciskiem Reagana i jego machiny ekonomiczno-militarnej, w tej chwili sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, bo system jest rozmyty i nie posiada jednolitego, zwartego jądra kontroli. Komisja Europejska to za mało.

Ocena wpisu: 
Brak głosów