Samorządna Rzeczpospolita czyli chichot historii

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Nie ma rzeczy niemożliwych, twierdzą optymiści, niepoprawni optymiści. I tak się złożyło, że mamy dowody na słuszność tego przekonania. Przecież każdy by powiedział, że nie da się zgłupieć do tego stopnia. Okazuje się, że można, można zgłupieć i to w skali bezstopniowej, zawsze znajdzie się takie dno, do którego można zapukać od dołu.

Pamiętacie Państwo (akurat lemingi pamiętają!) z czasów tuż przed stanem wojennym, gdy Solidarność opracowała projekt Samorządnej Rzeczypospolitej, jako sposób na obejście władzy komunistycznej ? Niech władza sobie rządzi, a my sobie posamorządzimy, tak wtedy kombinowaliśmy, ale nic z tego nie wyszło, bo komuna wprowadziła stan wojenny. 

Teraz odwrotnie, to postkomuna przypomniała sobie najwidoczniej ów solidarnościowy projekt, i chce sobie posamorządzić. Ale w tym wypadku, nie chodzi o sytuację z lat 80-81 w.XX, tu chodzi o pomysł rodem z.XVIII, żeby Polska "nie rządem stała" czyli pierwsza wersja tego, żeby było tak jak było.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)