Pseudopartie w Polsce

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

Kukiz nie ma racji krytykując, jak to on zwie, partiokrację w Polsce. W Polsce partie mają charakter tylko formalny, bo  reprezentują nie rozproszony elektorat, lecz zorganizowane grupy interesu. Tylko PIS można uznać za naturalną partię, jako że reprezentuje normalny elektorat.

http://wpolityce.pl/polityka/277010-skad-wzial-sie-lider-nowoczesnej-tyg...

Jak widać z powyższego tekstu, media, zarówno propostkomunistyczne jak i niezależne traktują partię Nowoczesną Petru jako realną partię, realny i odrębny byt polityczny. Czyżby dziennikarze zapomnieli o sowieckim rodowodzie podobnych tworów ?

Przecież w peerelu istniały takie twory jak ZSL i SD, przybudówki PZPR. Podobnie w Rosji po rozwiązaniu Związku Sowieckiego powołano twór podobny czyli Partię Ludowo-Demokratyczną Żyrinowskiego. To jest tradycja rosyjskich wiosek potiomkonowskich wznoszonych w różnych sferach życia społecznego celem omamienia spoleczeństwa.

W tym samym duchu, Platforma spowodowała powołanie Ruchu Palikota, by, z jednej strony, zyskać nowych wyborców dla układu, a z drugiej strony, by nie być kojarzoną z ekstremizmem haseł Palikota, adresowanych do tego typu wyborców jak Dominik Taras. A w związku ze spadkiem notowań Platformy pod koniec kadencji, trzeba było stworzyć platformę ratunkową , która reprezentowałaby układ postkomunistyczny pod nową nieskażoną etykietką. Ale to liczenie na naiwnych, bo przecież Petru nie jest żadną nową twarzą. To teatrzyk dla nierozgarniętych.

Te partie i partyjki nie mają wiele wspólnego z realnymi partiami, są to wyłącznie kolejne pączki na gałęzi układu postkomunistycznego. Utworzenie KODu też się wpisuje w lewicową tradycję tworzenia tzw. Frontów Ludowych, będących przykrywką dla działalności komunistycznej, czyli agentury sowieckiej. Liczba numerów w politycznym teatrzyku jest ograniczona, więc trzeba sięgać co jakiś czas po zgrane numery, licząc na to, że nowa publiczność nie rozpozna starych chwytów.

Inwencja twórców wiosek potiomkinowskich nie ogranicza się tylko do tworzenia podróbek partii. Innym ciekawym posunięciem tej grupy była próba wykreowania nowej ikony Solidarności w miejsce Anny Walentynowicz w postaci Heni Krzywonos. Na szczęscie istnieje internet i projekt szybko uległ dekonstrukcji.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:5)

Komentarze

Dobrze, Ryśku, na pewno nie zapomnę zgłosić wniosku o przerwę w obradach.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1504745

Ten komediant naprawdę gadał przez telefon ?!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

#1504775

tak, to nie fotomontaz, tak bylo

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1504778

Polska?

Ach, to taki kraj idiotów, którzy godzą się pracować za 6-7tys. miesięcznie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1504746

Heńka jest taką samą podróba jak "nowośmieszna" chyba nawet ci sami oficerowie prowadzący je kreowali...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1504759

Po głośnych w mediach prostowaniu jej życiorysu ,Henia straciła "charyzmę",

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

zza winkla

#1504771