Liberalny faszyzm, HG-W i Marsz Niepodległości

Obrazek użytkownika zetjot
Blog

No to mamy , dzięki pani HG-W, historyczne wydarzenie, w którym zbiegają się i ujawniają rozmaite tendencje i wątki historyczne, a pani HG-W wystąpiła mniej więcej w roli Monsieur Jourdain'a z komedii Moliera. Na coś takiego, na taką autodemaskację czekałem, ale się jej nie spodziewałem.

Proszę Państwa, przypomnijcie sobie, jaką taktykę Józef Stalin zalecał ruchom lewicowym w walce z przeciwnikami: "Nazwijcie ich faszystami". No i przez kolejne niemal 80 lat lewactwo tę taktykę stosuje. Tak więc nie powinno zaskakiwać, iż pani HG-W w tę narrację wpisuje się jak najbardziej, 

Ale jest jeszcze bardziej ciekawy element w tej historii - oto amerykański publicysta, Jonah Goldberg, napisał w r. 2007 książkę poświęconą amerykańskiej lewicy, zatytułowaną "Liberal Fascism", które przez polskiego wydawcę zatytułowana została "Lewicowy faszyzm". Jezeli popatrzymy na te tytuły z politpoprawnego punktu widzenia, ani jedno ani drugie nie brzmi zadowalająco. Ale rzeczą niezwykle interesujacą jest co innego - słowo wstępne napisane zostało, nie uwierzycie, przez Leszka Balcerowicza, który tak zatytułował swoje wprowadzenie: "Słowo wstępne: Goldberg odkłamuje historię i język." 

Amerykańscy liberałowie, bo o nich tam mowa, okazują się być ruchem jak najbardziej faszystowskim, bo to oni usiłują przemodelować amerykańską tradycyjną demokrację, odgórnie, w oparciu o ideologię i przy pomocy instytucji państwowych, w tym szczególnie sądownictwa, w system faszystowski, w którym to państwo odgrywa decydującą rolę, a społeczeństwo traktowane jest jako modelina do dowolnego kształtowania wedle kryteriów ideologicznych. Próba odwrócenia faszyzującego trendu podjęta przez Donalda Trumpa spotkała się więc z histeryczną reakcją środowisk lewicowych, sięgających po wszelkie dostępne środki walki nie mające nic wspólnego z demokracją.  

Ale przecież trzeba pamiętać, że amerykańska faszyzująca lewica wzoruje się na lewicowych elitach europejskich, które traktują Unię Europejską jako narzędzie do przemodelowania europejskich narodów w federację zarządzaną przez unijnych władców. A jest to władza o charakterze zdecydowanien faszystowskim. 

Decyzja HG-W wynika z tego właśnie faszystowskiego paradygmatu. No bo przecież jest rzeczą niedopuszczalną żeby maszerował ktoś nieprawomyślny, ktoś, kogo Guy Verhofstadt, za wzorem Stalina, określił mianem "60 tysięcy nazistów". I tak właśnie złodziej woła: "Łapaj złodzieja". No, tę metodę to ludzie z byłych demoludów doskonale znają i nie dadzą się nabrać.

I co na to by powiedział prof.Balcerowicz ? Jaki zabawny zbieg okoliczności. Bo nie wątpię, że poparłby decyzję pani HG-W.

PS

No i weźmy teraz pod uwagę pamiętne rozważania Hanny Arendt o wykonawcach ludobójstwa niemieckiego rękami zwykłych normalnych urzędników państwa niemieckego. Pani HG-W występuje właśnie w roli takiego urzędnika - od rzemyczka do koniczka i w tej historii znaczące miejsce ma sprawa owej słynnej kamienicy.

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:9)

Komentarze

 Nie zdziwił mnie komentarz R. Trzaskowskiego, który poparł decyzję HGW i powiedział, że nie ma miejsca dla faszyzmu... Gratuluję wszystkim Warszawiakom, że takiego prezydenta sobie wybrali. R. T. reprezentuje światłą? część społeczeństwa, tolerancyjną?, otwartą?, wykształconą, z gębą pełną pięknych słów o demokracji? i wolności? a w ręku wymachujących Konstytucją Rzeczypospolitej Polski. Mamy dobitny przykład gdzie on i jemu podobni mają te wszystkie wartości... Wchodząc w dorosłe życie, opuszczamy stare gniazdo, aby budować własne, nowe. Jednak cząstkę rodzinnego domu zabieramy ze sobą wszędzie tam, gdzie skierujemy swoje dorosłe kroki. Czy będzie ona wartościowym posagiem czy toksycznym balastem - w dużej mierze zależy od nas. Co R. T. zabrał z rodzinnego domu mając na uwadze "Justynę" zapodaną 4 września 2018 r.  przez  TVRepublika?

PS

"Bywa nieraz, że stajemy w obliczu prawd, wobec których brakuje słów..."

~ JP II

Pozdrawiam.

 

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

casium

#1574850

NIe ma sensu zastanawianie się nad mentalnoscią totalsów. Oni nigdy nie zmienią swojego podejścia do rzeczywistości więc pamiętając o ich istnieniu, trzeba ich po prostu ignorować pod każdym innym względem i robić swoje, bo próby porozumienia są skazane na niepowodzenie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1574860

Nie ma sensu zastanawianie się nad mentalnoscią totalsów. Oni nigdy nie zmienią swojego podejścia do rzeczywistości więc pamiętając o ich istnieniu, trzeba ich po prostu ignorować pod każdym innym względem i robić swoje, bo próby porozumienia są skazane na niepowodzenie.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0
#1574861

Ja odróżniam Patriotyzm od
FASZYZMU,
BURACTWA,
KIBOLI,
KOMINIAREK,
ŁYSYCH GLAC,

i całej otoczki propagandy wg znanego cocktailu : Ein Volk ein Reich ein Führer ....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2

H44

#1574974