Cysorz legistlacji

Obrazek użytkownika Smok Eustachy
Kraj

Dostrzegam ze zdumieniem, że Komisja Wenecka okazała się sukcesem PiS. Szybko zniknęła ze sztandarów lokalnych bojowników opcji kaczofobicznej. Jak by tam nie naurągała pisiorom to jednak stwierdzili, że tamten rząd też łamał. Poważnie to obciąża KOD, identyfikujący się ze skrytykowaną Platformą Obywatelską i z siedząca wówczas w Kancelarii  Prezydenta Nowoczesną. PiS widząc, że się to wszystko betonuje powinien zyskiwać punkty w społeczeństwie poprzez oferowanie kompromisu: niech ten KOD posypie głowę popiołem i  przedstawi projekt niwelujący skutki łamania Konstytucji przez siebie to my wycofamy nasze. Niestety nie chcą tego wykorzystać. Nawiasem mówiąc Tusk był zręczny w takich sytuacjach i dlatego się trzymał... Ale co poradzisz jak nic nie poradzisz?

I

Rzepliński prezentuje stan delirium http://wiadomosci.radiozet.pl/Wiadomosci/Kraj/Rzeplinski-u-Olejnik-Wszystko-sie-moze-zdarzyc-jak-w-przypadku-Blidy-00020127

Swoją drogą dalej nie wiem o jakie są konkretnie zarzuty w wypadku Blidy: wprost żaden nie ośmieli się powiedzieć, że ją kropnęli. Oficjalnie idą w stronę taką, że zaszczuli i sama się postrzeliła. Ale co ot za problem? Staruch swoje odsiedział, Dobrowolski odsiedział więc i Blida mogła za niewinność. Ostatnio kobitka pół roku odsiedziała bo prokurator zadzwonił nie do tego banku i mu powiedzieli, że nie płaci rat. Nie płaciła rat do tego banku bo w ogóle nie miała tam kredytu.

Wiec: czy kropnęli Blidę czy też byli zbyt grzeczni i nie rzucili jej od razu na glebę i skuli kajdankami?

Jeśli Rzepliński ma wiedzę, że kropnęli Blidę to było 8 lat na zbadanie tego i nadanie biegu sprawie. Ale przepraszam - Kaczor rządził wtedy cały czas.

Z drugiej strony Hanna Gronkiewicz-Waltz oświadczyła, że demokracja nie polega na rządach większości tylko na prawach mniejszości. I że autorytaryzm to rządy większości.No ja nie przypominam sobie za bardzo autorytaryzmu większościowego. Nie zapytali się jej jak Platforma realizowała tą zasadę w ciągu 8 lat swoich rządów? Wtedy jak PO ma większość to  demokracja jest rządem większości a jak mają mniejszość to mniejszości. Taka dialektyka.

Wróćmy jednak do naszego prezesa. Ile Rzepliński ma wzrostu? Nawet jak to auto go przejedzie to co się zmieni? I tak jest na wykończaniu do grudnia a dwa prezesem zostanie ktoś inny.

Prezes Rzepliński może jednak planować ogłoszenie się cysorzem legistlacji, wiecznym, wszechpotężnym i nieokiełznanym Panem Nad Ustawą. Może to zrobić, wystarczy, że ktoś napisze dowolny wniosek do Trybunału. W zasadzie sam może napisać wniosek o sprawdzenie konstytucyjności dowolnej ustawy, w którym będzie, że niebycie cysorzem jest niekonstytucyjne. Trybunał to klepnie i gitara. Nieprawdopodobne? A jednak.

Propagandowo to wygląda tak, że na potrzeby obecnej walki politycznej głoszą tezę o pełnej dowolności orzeczeń Trybunału. Jak se orzeknie, że zgodnie z konstytucją czwartek jest po niedzieli, że w lecie pada śnieg a w zimie jest upał to tak konstytucyjnie jest. Jak zgodnie z konstytucją Polacy przegrali pod Grunwaldem to przegrali. A jak Turcy wygrali pod Wiedniem - to wygrali. Trzeba obóz platformersko-nowoczesny podpuszczać, żeby w mediach głosili takie opinie bo jest to głupie po pierwsze a po drugie ludzie się tego przestraszą.

Ciekawe, ile w PiSie przetrwa Patryk Jaki. Wierchuszka go wykończy, bo gada z sensem a tamci nie. Podnosi on słusznie postulat konieczności kierowania się przez Trybunał Konstytucją, a nie niewiadomoczym. A jeżeli konstytucja jest wewnętrznie sprzeczna to wszystko jest z nią zgodne. Dowolne ustalenie, np. że za mord karzemy ofiarę. Wynika to z zasad logiki itp. "Jeśli A i nie-A to cokolwiek".

II

Zapoznajmy się teraz z publicystyką prawną, np. publikacje Olgierda Rudaka:

http://czasopismo.legeartis.org/2016/03/uzasadnienie-wyroku-tk-ustawa-naprawcza.html
http://czasopismo.legeartis.org/2016/03/tk-orzeczenie-wojewodztwo-odlaczone.html#comment-10512

oraz blog Dogmaty Karnisty:

http://dogmatykarnisty.blogspot.com/2016/03/druzyna-sedziow.html

wraz z komciami.

Olgierd Rudak jak widze próbuje przekonać mnie, że Tadeusz Mazowiecki to komuch a obecna Konstytucja jest konstytucją PRl-owską. Może i jest, skoro przekazuje kreowanie różnych norm ustawom. Nie jest tu jednak dobrze:

  1. Pomijają wszelakie aspekty afery z lata zeszłego roku. A to np.: prezes Rzepliński dał się poznać jako funkcyjny platformerski na odcinku trybunalskim. Pchał tą durną nowelizację ustawy o Trybunale i to nie w atmosferze konsensusu.
  2. Pomijają, że ta wszelakie zmiany, tryby przejściowe były rozpaczliwą próbą zdążenia z wyborem całej piątki przed straszliwym Kaczorem.
  3. Pomijają, że Rzepliński instruował platformersów w sejmie.
  4. Pomijają wątpliwe konstytucyjnie pisaie projektu ustawy przez Rzeplińskiego.
  5. Powinni zacząć od opisania, jak wybór sędziów by przebiegał według starej ustawy obowiązującej przed majem 2015 roku (klęska Bronka).
  6. Potem winni opisać i ocenić niekonstytucyjne gmeranie przy sędziach i ich wyborze.
  7. Najlepiej pokazał sytuację red. Ziemkiewicz: http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-dogadajcie-sie-z-tym-trybunalem

A poczytajcie sobie blog https://logikczytakonstytucjerp.wordpress.com/2016/03/17/czy-prezydent-musi/gdzie Autor robi sobie bekę z dywagacji autorytetów prawniczych. Te wszystkie kwestie powinny być ustalone od razu i nie budzić wątpliwości: np. prezydent powołuje sędziego, ale ni może odwołać. nie powinno być żadnych ceremonii itp. Wiedza ta jest w Narodzie, proponuję spytać się nauczycieli WOSu. Pierwszym pytaniem, jakie nasuwa się przy mianowaniu ministrów jest: a jak prezydent nie mianuje to co? I nie ma tu dobrej odpowiedzi, sam prof. Zoll nic konkretnego nie wskaże.

III

Mamy tu Paragraf 22 w formie czystej. Weźmy na warsztat Art. 195. ustęp 1:

   Sędziowie Trybunału Konstytucyjnego w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji.

Czy oznacza on, że sędziowie trybunału podlegają tylko Konstytucji? No nie. Dokładnie odwrotnie, oznacza on, że mogą nie kierować się Konstytucją i nikt im nic nie zrobi. Konstytucja nie ma pały i nie wypałuje ich, jak brykną. Jak czytać takie przepisy? Kluczowym jest nie określenie, co musi sędzia (kierować się Konstytucją) ale co może. Ponieważ nikt nie może sprawdzać, czym się kieruje przeto może robić co chce. Normalni ludzie to rozumieją i im dłużej trwa konflikt trybunalski tym lepiej to będą rozumieć. I będzie płacz Wyborczej, czemu pozycja Trybunału w społeczeństwie pada na mordę, na ryj.

Przykład Kaczora o oddzielaniu województwa  czy mój o ogłaszaniu się Rzeplińskiego cysorzem też jest zrozumiały, jasny, prosty i oczywisty. Ale dla prawników nie. Dodatkowo teraz kaczofoby lansują idiotyczny pogląd, że rząd ma drukować wszystkie orzeczenia, jak leci. Tymczasem elementarna kontrola jakość pokazuje nieprawidłowości, które się mogą pojawić:

  1. Jakiś leszczu wysyła orzeczenie zupełnie fikcyjne, w sensie nie było żadnej sprawy, posiedzenia. itp.
  2. Sam prezes Rzepliński wysmaża pisemko, że trybunał zebrał się w składzie: prezes Rzepliński, Coralgol, miś Yogi,Puchatek, Fazi etc. W tym pisemku napisze, że konstytucyjnie jest cysorzem zaniesie do RM i ma to być opublikowane w monitorze.
  3. Trybunał się faktycznie zebrał i orzekł, ale treść przekazana do rządu jest bez związku z tym orzeczeniem.
  4. Rozprawa się odbyła, ale zapili i siedział jeden sędzia a reszta nie dotarła.

etc etc.

Pytanie jest, czy rząd ma to wszytko drukować w monitorze czy może się zbuntować? To powinno być ustalone od razu w czasie prac nad konstytucją. Oczywiście rząd musi to sprawdzać i nie ma tu dyskusji. Pojawia się kwestia, co ma puszczać a co nie. I tu jest jakaś granica i ją trzeba ustalić a nie sadzić jakieś farmazony. Tak proste kwestie są traktowane jak niewiadomoco.

Nie wiem, czy wykrywacz kłamstw to wychwyci ale powinni iść w stronę badania sędziów wariografem, czy faktycznie kierują się Konstytucją czy ściemniają na lewo. Można zresztą ów artykuł (ale znów Korwin pisze: "artykół") 195 potraktować jako dogmatyczny: to co robi sędzia jest niezwisłe i podlegające tylko Konstytucji. Na prawdę tak trudno im pojąć, że jak jest wola polityczna to ktoś tam klepnie wniosek a sędziowie podżyrują? Na jakim świecie oni żyją?

Polecam na koniec wynurzenia redaktora Ziemkiewicza: http://dorzeczy.pl/subotnik-ziemkiewicza/id,8325/Derogowanie-konwalidacji.html . Dowodzi on, że Trybunał Konstytucyjny  jest niekonstytucyjny.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

w świecie alternatywnym, w którym nadal władzę sprawuje PO-PSL! " Zawiesili się ", bądź mają nieustająco DZIEŃ ŚWISTAKA. Dziękuję za interesujący, sosem ironi podlany wpis.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

mika54

#1509656