Stop CETA

Obrazek użytkownika miarka
Idee

 

Właśnie mamy do czynienia z próbą narzucenia nam przez UE pozaprawnych zmian w praktycznym funkcjonowaniu Państwa, z faktyczną w konsekwencji zmianą ustrojową.  

Taki właśnie wymiar ma umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a Kanadą CETA (siostrzyczka ACTA, przodek TTIP) przygotowana w tajemnicy przed narodami, które w konsekwencji miałyby być zniszczone, państwa pozbawione suwerenności gospodarczej i ekonomicznej oraz politycznej, a takie kraje jak Polska miałyby być jej skutkami najdotkliwiej dotknięte w pierwszej kolejności.

Informuje o tym np.: http://fakty.interia.pl/raporty/raport-unia-europejska/polska-w-ue/news-ceta-coraz-blizej-z-poparciem-polskiego-rzadu,nId,2280540#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

 

„Po tym jak CETA zostanie przegłosowana w Parlamencie Europejskim, umowa ma tymczasowo wejść w życie, jeszcze przed jej ratyfikacją przez parlamenty unijne i kanadyjski.

Nadal nie wiadomo, które części umowy obejmie "tymczasowe wprowadzenie".

 

Rząd ma Państwo przed takimi zmowami korporacji prywatnych jak TTIP, czy CETA chronić, a nie je akceptować i to w tak haniebnie i patologicznie i bezprawny sposób, deklarując ich stosowanie przed uprawomocnieniem ustaw sejmowych.

Jak można respektować wyniki tego jawnego spisku między „trzymającymi władzę” a korporacjami prywatnymi, nie mówiąc nawet o pominięciu drogi prawnej, zgodzie Prezydenta i Narodu?

Czyż nie można było chociaż ogłosić, że polski rząd na pewno nie będzie wdrażał żadnych takich umów i aktów prawnych, przed ich w pełni legalnym wejściem w życie?

Węgierscy parlamentarzyści np. przyjęli rezolucję w której zaznaczyli, że nie powinno być "tymczasowego wdrożenia" umowy zanim wszystkie kraje jej nie ratyfikują i „wezwali rząd do niewspierania jakiegokolwiek porozumienia, które zagroziłoby obecnemu poziomowi ochrony środowiska, ochrony zdrowia, bezpieczeństwa żywności, praw człowieka lub praw pracowników i zawierałoby antydemokratyczny system rozwiązywania sporów (chodzi tutaj o ISDS, czyli o rozwiązywanie sporów na linii inwestor-państwo)”. .

 

Już po przegłosowaniu w PE miałyby wchodzić w życie jakieś części umowy, a to znaczy że rządy państw europejskich oddają całą tu wolę decyzyjną Parlamentowi Europejskiemu.

Znaczy to, że rządy Państw zbywają się tu na rzecz PE to, co jeszcze im zostało z suwerenności gospodarczej i ekonomicznej, a za tym i politycznej.

 

 Jednak rządy takiej władzy nie mają by to móc zrobić – one je najpierw potrzebują ukraść swoim narodom.

I chyba mogą to zrobić tylko na zasadzie faktów dokonanych - o ile naród pozostanie w bierności.

I mogą jeżeli nie obudzi się jego świadomość i wola przeżycia w najgorszej opresji jaką kiedykolwiek w swojej historii przechodził.

 

To, że inne rządy dały się otumanić, zastraszyć, czy skorumpować (a wchodzą tu w rachubę przeogromne pieniądze i perspektywa rozszerzenia ustaleń CETA na negocjowany z większymi oporami TTIP i wszelkie przyszłe wmowy w interesie korporacji prywatnych i całego globalizmu /syjonizmu/najgorszego faszyzmu.

 

Nie istnieje coś takiego jak „tymczasowe wprowadzenie” aktu prawnego, bo on nie wejdzie wtedy tylko „do dyskusji”, a od razu „w życie”, a przecież życie nie jest tymczasowe.

Życie nie jest „na próbę”, a skutki takiej „tymczasowości” są nie tylko realne, ale i nieodwracalne.

 

To już fakty dokonane, a likwidacja ich skutków jest bardzo kosztowna nawet w drobnych sprawach, a w poważnych już niemożliwa.

 

W złym faszyźmie funkcjonuje bezkarnie zasada prywatyzacji zysków, a uspołecznienia kosztów i strat (oligarchie korporacyjne zagarniają zyski, a narody i społeczeństwa są obciążane tymi kosztami i stratami). To też się opiera o fakty dokonane, o utrwalające bezkarność złych faszystów oszustwo, że niektórzy sa „za wielcy żeby upaść”, a nawet żeby ponosić koszty własnych błędów, oraz własnej złej woli, własnego wynaturzenia i niemoralności, oszustwo, że niektórzy muszą pozostawać ponad prawem, oraz że cel uświęca środki.

 

Tu przejrzystym jest, że ta cała „tymczasowość” jest wyłącznie w interesie faszystów/syjonistów/globalistów.

 

Żeby tu nie było niejasności, to CETA jest umową, a każda umowa jest aktem prawnym legalnym lub nie (np. Przestępczą zmową jest zawsze, kiedy dotyczy niemoralnych planów, oraz dóbr lub uprawnień nie posiadanych legalnie, czyli zgodnie z zasadami sprawiedliwości, prawości, moralności lub ściśle określonym uprawnieniem właścicieli).

 

Jeżeli rząd deklaruje, że przyjmie umowę do wykonania przed jej legalnym uchwaleniem na drodze konstytucyjnej, to nie tylko łamie Konstytucję – on sabotuje cały system prawny na drodze faktycznie mafijnej zmowy, a siebie ustanawia dyktatorem.

Taki rząd należy pozbawić możliwości dalszego niszczenia Państwa.

 

Spotkanie ministrów handlu w Bratysławie (Polskę reprezentował wicepremier Mateusz Morawiecki) było jedną z ostatnich szans na zablokowanie CETA. Nic takiego jednak nie nastąpiło”.

Rząd, który nie ma odwagi bronić swojego Narodu i realizować swojej misji na rzecz Państwa nie ma prawa istnieć ani dnia dłużej.

Przecież zaraz za nimi już łatwo może być wprowadzony TTIP i cały faszyzm-syjonizm globalny, a Państwo Polskie i Naród Polski stracą i moralną rację bytu, oraz materialne podstawy bytu, a zwłaszcza całą bazę własności, suwerenności i samostanowienia, dającą zdolność przeżycia w zmieniającym się świecie.

Druga sprawa, to potwierdza się, że Morawiecki to Zdrajca Narodu który jako wicepremier polskiego rządu powinien przede wszystkim reprezentować i agent korporacji prywatnych bezpośrednio reprezentujący banksterstwo. Od początku było widać, że Morawiecki prowadzi działalność antypolską, a w interesie wielkich korporacji ponadnarodowych.

Najwyraźniej ci, co nim dyrygują, dyrygują też tymi, którzy go do tej „misji negocjacyjnej” wyznaczyli. To oni dziś rządzą Polską. Szydło i Kaczyński to marionetki.

Naród tu się musi pilnie obudzić i zorganizować. To są najwyższej wagi kwestie moralne i ustrojowe. Tu nie wchodzą w rachubę żadne kompromisy. Dla tych w polityce jest miejsce, ale tylko w kwestii konkretnych rozwiązań technicznych, czy wykonawczych – nigdy zasad, a tu przecież o zasady chodzi.

Zasady, które raz puszczone w ruch mogą sprawić, że obronimy swój system wartości i przeżyjemy, ale też że dziś żyjemy, a jutro może po nas nie być śladu.

Zawsze można zmienić rząd, a jego decyzję odwołać. Jest jeszcze Sejm, są organa ochrony Państwa, jest Suweren-Naród. Morawiecki jest tylko wicepremierem, choć Szydło i Kaczyński swoją biernością też się tu kompromitują.

 

Jak można nie widzieć idiotyzmu w zapisach tej umowy CETA otwierającej „tymczasowo” drzwi dla panowania syjonizmu i wszechmocy korporacji prywatnych. Przecież to są działania na organizmach żywych.

Tego typu działania mają skutki nieodwracalne, bo dotyczą dóbr ciągłych, jednokierunkowych i niepodzielnych. Logika tu jasno mówi, że trwa skok na wszystko - albo życie, albo śmierć, albo my, albo oni...

Nie można być bezkarnie „tymczasowo zgwałconą”, „tymczasowo zniewolonym”, czy „tymczasowo zabitym”.

Przecież ci, co „tymczasowo” się zainstalują, już nie odejdą, a ci, co „tymczasowo” poniosą straty, zbankrutują, zruinują swoje podstawy bytu, umrą, czy nie spłodzą i nie wychowają dobrze potomstwa, już swoich pozycji nie odzyskają.

Nadto bierność Narodu oznacza tu jego wejście na drogę samozatracenia.

To nie zwykłe pijawki, które dawna medycyna przykładała do ciał ludzi chorych, żeby z nich wysysały „złą krew”, a później je odrywała. Te dzisiejsze pijawki, czyli bezkarne i niemoralne korporacje prywatne wysysają z mechanizmów ekonomicznych i gospodarczych państw i narodów „dobrą krew” - to, co w nich najlepsze, naturalne i niosące życie oraz gwarantujące zdrową przyszłość. Te pasożyty nie zamierzają dać się oderwać od ciała żywiciela.

Korporacje prywatne w tym są najgroźniejsze, że odbierają państwom dobra wspólne narodów.

– Dobra, gospodarowanie którymi w interesie narodów jest przecież zasadniczym celem istnienia władz państwowych i całej organizacji państwa.

Odbierają państwom żywiące je monopole państwowe pod pretekstem niegospodarności i wprowadzają w to miejsce swoje, korporacyjne, wszechmocne supermonopole - już poza odpowiedzialnością za naród, państwo i obywateli, oraz poza wszelką kontrolą i podległością osądom i karom, oraz konsekwencjom wszelkiego czynionego zła i wszelkich błędów.

„Za to” same korporacje prywatne sięgają po wpływy na opinię publiczną i funkcjonowanie sądownictwa oraz ekonomii, zagarniają zyski z najgorszych choćby ekonomicznie i moralnie przedsięwzięć, a narody i społeczeństwa pozostawiają ze stratami i kosztami do poniesienia, zruinowanym środowiskiem naturalnym, odebranymi i zniszczonymi zasobami i zdrowiem.

To w interesie ich, korporacji prywatnych i ukrytych, spiskowo działających oligarchów, a nie narodów funkcjonują organizacje formalnie międzynarodowe i demokratyczne, a faktycznie uzurpatorsko ponadnarodowe, faszystowsko odgórne we wszystkim, odbierające stopniowo wszelką władzę narodom.

Te najgorsze, bo niosące w końcu śmierć żywicielom pasożyty już są wewnątrz Państw które miałyby zostać objęte tą umową i zgodnie z tą umową miałyby pozostać nie tylko wewnątrz nich jako narzucające żywicielowi swoją wolę, ale i chcą rozprzestrzenić się i na inne państwa, które tą umowę przyjmą – dokładnie to kanadyjskie na unię, a unijne na Kanadę.

Jednak cały planowany na tym zysk korporacji ma się brać z niszczenia narodów i Państw.

Ta umowa to zniesienie wszelkich barier, włącznie z naturalnymi i moralnymi, a dotąd chroniącymi państwa przed tymi pasożytami – to wręcz pozbawienia państw środków obrony przed nimi.

 

„CETA może skutkować zalaniem europejskich sklepów genetycznie modyfikowaną żywnością i chlorowanym mięsem z Kanady. Ponadto umowa zawiera mechanizm ICS, dzięki któremu koncerny będą mogły pozywać rządy za regulacje, które uznają za krzywdzące”.

 

Czyż nie widać tu zamysłu, że tu państwa zostają zlikwidowane na rzecz sprowadzenia ich do roli przedsiębiorstw, którym jeszcze przyjdzie walczyć z faktycznie potężniejszymi od nich korporacjami prywatnymi, korporacjami poza jakąkolwiek kontrolą społeczną, korporacjami wypranymi z człowieczeństwa i ludzkich uczuć, wolnymi od hamulców moralności i natury, zdrowego rozsądku, rozumu, mądrości, uczciwości i sprawiedliwości, a przeciwnie – skupionymi na zysku własnym „za wszelką cenę. Korporacjami siejącymi korupcję i demoralizację po ludobójstwo (zwłaszcza przez obowiązkowe szczepionki i „żywność” z GMO, które są jeszcze bardziej niszczące dla ludzkości jak tak bardzo dziś nagłaśniana aborcja).

 

Przecież to walka bez równych szans, walka którą państwa muszą przegrywać.

Nie wchodzi się w żadne układy z oszustami, którzy chcą równych zasad, a mają inne od nas definicje dobra i zła. Kto chce żyć nie może równouprawniać dobra ze złem, ani nawet wchodzić w kompromisy ze złem ulegając oszustwu mniejszego zła. Za tym już musi iść życie w matrixie, w którym każdy wybór jest zły, a każda droga prowadzi ku samozatraceniu.

 

Inna sprawa to możliwość jak zaskarżanie decyzji państw o utracone przez korporacje potencjalne zyski. Cele, czyli zyski korporacji miałyby być gwarantowane, a cele państw juz nie.

Władza państw by była faktycznie zniesiona, a one zrównane w pozycji z przedsiębiorstwami. Mało tego. – Państwa musiałyby by być działające jawnie i poddane kontroli społecznej, moralne, kontrolowane przez media niekoniecznie lojalne wobec Narodu, tajemnice państwowe słabo chronione, zaś korporacje prywatne odwrotnie - byłyby wciąż z kontroli Narodu faktycznie wyłączone, wyjęte spod zasad moralnych normalnie obowiązujących w życiu publicznym, posiadające nie tylko nieograniczony wpływ na własnych pracowniów firm, których są właścicielami, ale i ogromne wpływy korupcyjne (media, kinematografia, partie polityczne, sądownictwo, wraz z decydującym głosem w procesie stanowienia prawodawstwa).

Pozywanie przed sądy państw za ich prawodawstwo ma też wymiar pozademokratycznego, faktycznie faszystowskiego narzucania przez korporacje prywatne takiego prawodawstwa, które to im ma ułatwiać życie, zwalniać je z odpowiedzialności za ogół, państwa i narody, za ład życia publicznego, a jednocześnie czerpać z korzyści, które niesie ustrój demokratyczny.

Tu nie może być mowy o żadnej równości podmiotów. Polska demokracja już w XIV wieku odkryła, że wola Narodu musi być ważniejsza jak wola oligarchów. Mamy o tym i w dzisiejszej Konstytucji.

Podają, że ich „...celem jest zniesienie ceł, ujednolicenie regulacji dot. produktów sprzedawanych po obu stronach oceanu i liberalizacja handlu usługami”.

 

„...celem jest zniesienie ceł...”

 

Przecież to nie tylko pozbawienie państw możliwości uprawiania polityki gospodarczej w interesie własnych narodów, a więc pełnienia podstawowej funkcji władzy.

To również pozbawienie ich podstawowej funkcji samego państwa przez odebranie mu środków finansowych na wspieranie działalności gospodarczej własnych obywateli i krajowego kapitału (już udowodniono, że kapitał ma narodowość, bo kapitał wycieka, kredyt jest lichwiarski, a państwo się musi zadłużać i wyprzedawać oraz ograniczać suwerenność, zaś obywatele muszą wyzbywać się za bezcen wszystkiego co posiadają i emigrować na poniewierkę za pracą).

Stanowienie ceł to jeden z najważniejszych monopoli państwa. Bez niego gospodarka państwa jest już fikcją.

Wejście do UE, a więc przede wszystkim zniesienie ceł wewnątrzunijnych (wymagało referenfum) okazało się dla Polski tragicznie złe w skutkach – polska została praktyczne wydrenowana z gospodarki i zasobów oraz przepotężnie zadłużona.

Teraz zaś, zamiast odzyskiwać straty i konstytucyjną władzę Narodu w Państwie, mielibyśmy jeszcze pogłębiać patologię?

Mielibyśmy się godzić na otwarcie granic celnych również z ogromną Kanadą już bez reszty opanowaną przez wielkie korporacje prywatne, a w dodatku z żywnością genetycznie modyfikowaną? Niech sobie właściciele korporacji sami się żywią taką „żywnością”.

 

„„Podają, że „...celem jest... ujednolicenie regulacji dot. produktów sprzedawanych po obu stronach oceanu...”

 

I od razu wielkie oszustwo, bo nie może być ujednolicenia regulacji tam, gdzie nazywający się tak samo towar jest faktycznie czym innym, np. „żywnością” genetycznie modyfikowaną”, albo schemizowaną, czy o w inny, ukryty sposób posiadający obniżoną jakość i stanowiący nieuczciwą konkurencję. W takich sytuacjach towar gorszy wypiera lepszy (odpowiednik prawa Kopernika i fenomenu handlowego sukcesu chińskiej tandety) i to nawet w warunkach rynkowych (nie ma już wolnego rynku - wszystko zaczęło podlegać, regulacjom odgórnym, administracyjnym, natury faszystowskiej, promującym wybranych, zwłszcza wielkie korporacje.

 

Nadto twórcy tych „przymusowych ujednoliceń” nie rozumieją natury ludzkiej, bo człowiek na dłuższy dystans nie da się wpasować w żaden szablon - potrzebuje różnorodności koniecznie, bo samo życie zawsze będzie wymagało ciągłego dokonywania przez człowieka wyborów tego co lepsze i zdrowsze, ładniejsze i smakowitsze. CETA zaś wyraźnie zmierza ku uniformizacji utopijnej.

 

Problem, że to tylko zewnętrzna i bałamutna formułka mająca sugerować, że nic strasznego się nie dzieje, a zasady będą sprawiedliwe, mądre i wszystko będzie poddane demokratycznej kontroli narodów i w ich interesie.

To oczywiście wielkie kłamstwo, bo jest odwrotnie.

To od początku do końca jest ukartowane przeciw narodom, demokracji, kapitalizmowi i wolnemu rynkowi, wolności handlu i działalności gospodarczej.

Odtąd wszystko to miałoby podlegać odgórnym regulacjom według których ani obywatele, ani państwa nie miałyby już nic do decydowania, a z czasem i powiedzenia, a o wszystkim decydowałyby grupy powiązanych mafijnie „panów świata”.

 

Dobrze o tym mówią Anonymous: https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=kVzwEyiuE4c

 

 

 

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.9 (głosów:13)

Komentarze

Umowa, która wykończy polskie rolnictwo! Rząd PiS przehandlował je za kilka patriotów?

Świetobor - 22 Września, 2016 - 00:59
Już 22 września w Bratysławie ministrowie rozwoju krajów unijnych podejmą decyzję, czy w każdym kraju wspólnotowym zacznie obowiązywać umowa o wolnym handlu z Kanadą. Za przyjęciem umowy CETA (Canada – EU Trade Agreement – Umowa Handlowa między UE a Kanadą) opowiada się Komisja Europejska bez wyraźnego udziału poszczególnych państw, a polski rząd udaje, że sprawy nie ma. Nie wiadomo, jakie będzie jego stanowisko. Organizacje pozarządowe, związkowcy, PSL i Kukiz’15 biją na alarm – CETA jest groźniejsza niż ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement – Umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrabianymi). CETA to wyrafinowana namiastka ACTA i może całkowicie wykończyć polskie rolnictwo oraz na wieki uzależnić polską gospodarkę od wpływów potężnych korporacji.

Przeciwnicy obawiają się zalania rodzimego rynku produkowaną masowo, niezdrową żywnością, z której cenami i promocją polskie jedzenie nie da rady konkurować

PSL i Kukiz’15 kilka miesięcy temu złożyły w Sejmie projekty uchwał sprzeciwiających się porozumieniom TTIP (umowa o wolnym handlu UE ze Stanami Zjednoczonymi) oraz CETA. Rząd PiS milczy.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-4

Verita

#1520714

Tak Verito. Gdyby ta umowa weszła w życie, pierwszą ofiarą by było polskie rolnictwo. Zapewne drugą my sami i nasze potomstwo, jako przymuszeni ekonomicznie i przez zwykłe braki zaopatrzeniowe do jedzenia GMO - trucizn.

To jednak nie koniec. Powyżej piszę i o innych niebez pieczeństwach, które powodują że Polska staje w obliczu śmiertelnych  zagrożen największych w swojej historii, i tylko zdecydowana walka o odrzucenie tej haniebnej umowy może zmobilizować Naród do walki obronnej.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1520716

A jak już się podpisze, to później się będzie tłumaczyć, że myśmy się wahali, ale naciski były...

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

              

#1520715

Taa... tłumaczyć... Tylko że to ... dziecinne. Tłumaczyć swoim dzieciom, w języku dziecinnym, dlaczego odszedł z polityki?

Jednak fakt, że oszalałe media "kupują" takie "tłumaczenia".

Polityk ma być przede wszystkim odpowiedzialny za przyszłość swojego Narodu, ma walczyć, ma pełnić misję, ma robić to, co robić powinien. Ma robić to, czego od niego oczekują ci, co go na jego stanowisko wybrali.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-1
#1520717

PiS sprzedaje wolność Polaków, a raczej jej resztki, które nam jeszcze zostały. 

Zdrajcy, o tyle bardziej obłudni, bo wymachujący Krzyżem i Flagą.

Nie można do tego dopuścić!!!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#1520726

Dwa m-ce nieobecności !!!
Masz jakieś L-4
Może być jakakolwiek bumaga, nawet od teściowej
pozdrawiam
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1520734

Witam. 

To jeszcze nie powrót, a raczej przerwa w czasowej nieobecności z powodów osobistych. Powrót  motywowany tylko niezwyklą ważkością tematu.

Pozdrawiam

miarka

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1520738

"w czasowej nieobecności z powodów osobistych"

żona dała szlaban na klawiaturę

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Wielkie nazwiska uprawdopodobniają największe idiotyzmy, gdyż tłum ma naiwną pewność, że wielcy ludzie bredzić nie mogą. (Zbigniew HERBERT)

#1520771

marchewka i kij

 

atomowe straszą rakiety

nęci zmodyfikowny ryj

z jednej strony marchewka

z drugiej sękaty kij!

 

PS Wielkie dzięki autorowi za znakomite zaprezentowanie walorów tej "smakowitej", genetycznie zmodyfikowanej marchewki, którą chcą nam zaserwować rzadzący Polską, stając tym samym po stronie interesów wielkich międzynarodowych korporacji. Warto przy tej okazji dodać, że w obecnym rządzie Kanady nie ma ani jednej osoby broniacej życia, a ubezpieczenie zdrowotne (OHIP) nie pokrywa kosztów okulisty czy rehabilitacji, natomiast płaci za aborcję czy eutanazję!  

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1520753

Kij i marchewka. Oberwać już, czy oberwać ze skutkami rozłożonymi w czasie...

Wbrew pozorom normalni wybiorą oberwanie już. To jak z wyborem między zaznaniem gniewu Bożego, a dostaniem się w ręce ludzi. - Gniew Boży surowy, ale szybko mija i łatwo wrócić do pełni życia, a gniew ludzki już końca nie ma i na dłuższym dystansie człowieka niszczy całkiem.

Istotne jest to "oberwać". To w praktyce dzisiejszych ludzkich wyborów jest jak gra w matrix, gdzie każdy wybór okazuje się z czasem zły; jak wybór między złem, a mniejszym złem; czy jak udział w grze "Dobry glina - zły glina"; czy też wybór między ofertami PiS, a PO. To nie są wybory świadome i wolne.

Nie są one godne człowieka. Mądry człowiek tu mówi: "Wszystkich won". Mówi: rozpędzić to pasożytnicze dziadostwo i zaczynać od nowa. Zaczynać choćby z poważnymi stratami, zaczynać choćby z bardzo niskiego materialnie poziomu, ale zaczynać z szansą na przyszłe, normalne, zdrowe, prawdziwie ludzkie życie.

Prawdziwie ludzkie życie, a więc najpierw bez kłamstwa i bez strachu, a w świadomości Bożej obecności.

 

"...genetycznie zmodyfikowanej marchewki, którą chcą nam zaserwować rzadzący Polską, stając tym samym po stronie interesów wielkich międzynarodowych korporacji".

Dotąd formalnie byli przeciw GMO. Jednak to tylko "dobre gliny" i "mniejsze zło" - nie miejmy złudzeń. Duda już w swoich początkach podpisał ustawę o ludobójczych szczepionkach - teraz idą dalej...

Teraz przechodzą już do jawnej zdrady. Teraz trzeba ich pilnie powstrzymać. Teraz muszą ruszyć protesty, które ich zmiotą, a wybiorą polityków prawdziwie patriotycznychi dalekowzrocznych, uczciwych i odpowiedzialnych, lojalnych swojemu Narodowi. 

 

"...w obecnym rządzie Kanady nie ma ani jednej osoby broniacej życia, a ubezpieczenie zdrowotne (OHIP) nie pokrywa kosztów okulisty czy rehabilitacji, natomiast płaci za aborcję czy eutanazję!"

Jakie to przejrzyste... Kanada jest opanowana przez wielkie korporacje prywatne. Te są bandyckie i pasożytnicze. Już zjadły swój naród, demokrację, kapitalizm i wolny rynek, klasę śwednią i drobną przedsiębiorczość oraz naturalne rolnictwo, a państwo pogrążyły w gigantycznych długach.

Jak się ich naród nie postawi, to przed nimi coraz bardziej jawny faszyzm - korporacjonizm-syjonizm-globalizm. Wszystko antyludzkie, a dla interesu oligarchii za zbrodniczą "wszelką cenę".

Teraz chcą już narzucać  swój sposób funkcjonowania i Europie. Teraz sami chcą ekspandować na Europę... i świat. Europejscy , korporacyjni bonzowie już są z nimi w zmowie. Polska najwyraźniej miałaby być zjedzona przez nich w pierwszej kolejności.

Nie ma już czasu na myślenie, na czekanie, że wszystko się jakoś ułoży, czy ktoś pierwszy za nas zrobi to, co konieczne.

Jak chcemy żyć, to musimy walczyć już.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#1520758

Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".

#1520774