130 tysięcy przekręconych głosów! Strasznego Dworu Akt V

Obrazek użytkownika Mariusz Cysewski
Kraj

Dorota Stańczyk w Strasznym Dworze… Oto dalszy ciąg głośnej sprawy protestu wyborczego w Katowicach

 

26 stycznia Sąd Okręgowy w Katowicach – bardziej znany jako „Straszny Dwór” - w składzie: pani sędzia Agata Stankiewicz-Rataj (Przewodnicząca); pani sędzia Anna Bogaczyk-Żyłka; pani sędzia Izabella Knych - kontynuował rozpoznanie (sygn. II NS 217/14) protestu wyborczego pani Doroty Stańczyk z Wojewódzkiej Komisji Wyborczej przeciw wyborom samorządowym, sfałszowanym przez Platformę Obywatelską. Przed sądem: pan Andrzej Czaputa (przewodniczący Wojewódzkiej Komisji Wyborczej, nie stawił się) i mec. Józef Koczar. Komisarz wyborczy w Katowicach, zarazem sędzia Sądu Apelacyjnego w Katowicach, pani Barbara Suchowska nie stawiła się.

Protest Doroty Stańczyk dotyczy 130 tysięcy ważnych głosów.

Na poprzedniej rozprawie (12 stycznia) pani Stańczyk złożyła kilka wniosków dowodowych. Oddalenie wszystkich wniosków dowodowych wywołało protesty zebranych, a na salę wkroczyła milicja. Dyktatura nie odważyła się jednak na zwykłą w takich sytuacjach konfrontację z Polakami; „sędziowie” po prostu uciekli z sali.

Na najnowszej rozprawie 26 stycznia sąd z przyczyn proceduralnych odroczył sprawę do 16 lutego, godz. 12.

Komentarz. Kluczem do sprawy są odrzucone wnioski dowodowe. Są niewątpliwie zasadne. Jeden z nich dotyczy przesłuchania przed sądem pani Barbary Suchowskiej, komisarza wyborczego w Katowicach, a zarazem sędzi Sądu Apelacyjnego w Katowicach. Barbara Suchowska – wiemy to już, bo przyznała to na piśmie - poleciła sędziemu Czapucie zastąpienie protokołu z wynikami wyborów inną, zmienioną wersją. Natomiast nie wiemy, dlaczego to zrobiła i na czyj rozkaz, oraz z jakiego źródła pochodzą dane, jakie poleciła umieścić w nowym protokole. Kolejny wniosek, równie lub być może bardziej jeszcze trafny, dotyczy porównania protokołu zbiorczego wojewódzkiej komisji wyborczej w Katowicach z protokołami poszczególnych obwodowych komisji wyborczych w okręgu nr 2. Każda komisja obwodowa po przeliczeniu głosów sporządziła protokół. Podpisane przez członków komisji oryginały tych protokołów przechowywane są w urzędach. O ile dyktatura już ich nie zniszczyła; jednak niszczenie protokołów i fałszowanie podpisów członków komisji łatwo stwierdzić. Obwodowych komisji jest kilkaset, zatem ponowne ich podsumowanie osobie wprawnej w pracy biurowej nie zajmuje więcej niż kilka godzin. Kolejny wniosek dotyczył przesłuchania przed sądem pozostałych członków Wojewódzkiej Komisji Wyborczej; wiemy już, że podpisywali oni fałszerzom dokumenty in blanco. Dyspozycyjny sąd odrzucił te wnioski, jak i wszystkie pozostałe. Odrzucił je z naruszeniem zasad własnej procedury - hurtowo, a nie punkt po punkcie, z uzasadnieniem decyzji dla każdego wniosku.

Wszystko to może wynikać tylko z jednej przyczyny – rzekomy sąd świadomie uczestniczy w fałszerstwie wyborczym i nie potrafi lub nie chce zachować nawet pozorów. Osobiście odnoszę wrażenie, że protest wyborczy pani Doroty Stańczyk ujawnił tylko czubek góry lodowej. I tak, najbardziej bezczelne fałszerstwo dotyczyło okręgu nr 2, jednak zaobserwowany mechanizm działania fałszerzy działał przecież również w pozostałych i być może „sędziowie” próbowali uniemożliwić wykrycie tego właśnie faktu, wielce prawdopodobne po przesłuchaniu świadków i porównaniu protokołów. Innym wyjaśnieniem może być rozkaz szybkiego ukrycia afery wobec wzbierającej w ostatnich dniach fali gniewu Polaków, zwłaszcza górników, w związku z likwidacją resztek przemysłu i skokowym wzrostem cen energii.  

Sąd formalnie nie zakończył posiedzenia 12 stycznia. O terminie ogłoszenia swoimi słowami nieswojej decyzji poinformował przez protokolantkę. Po tym, jak otoczony siłowikami czmychnął z sali. Widok ten budzi wielkie nadzieje, przynajmniej moje, gdyż od lat utrzymuję, że nazistowska republiczka trzyma się tylko siłą oszustwa i rozpadnie się przy pierwszym zdecydowanym wystąpieniu Polaków.

Również między innymi dlatego proszę nie warto silić się na emocje wokół tych czy innych wyborów. To są zadania domowe odrabiane w ogólnym kierunku pro-PIS. Nie jestem jednak w PIS. Moim zdaniem nie przy urnie wyborczej, a na polskich ulicach rozstrzygnie się przyszłość Polski. Skandal wyborczy w scenariuszu tym przydatny jest o tyle, że odbiera kolejną, w tym wypadku znaczną część wiarygodności narzuconego nam państwa. Jednak usunąć je możemy tylko siłą.

 

Mariusz Cysewski

 

ZAPRASZAM NA DALSZY CIĄG – Sąd Okręgowy w Katowicach, ul. Francuska 38, sala B 246, 16 lutego godz. 12.

 

Zobacz też:

http://naszeblogi.pl/52112-130-tysiecy-glosow-sa-dowody-falszerstwa-zwiastun-2

Pierwszy dzień rozprawy:

http://naszeblogi.pl/51835-130-tysiecy-przekreconych-glosow-katowice-relacja-pelna

Oraz:

http://naszeblogi.pl/51453-sfalszowane-wybory-co-robic

http://naszeblogi.pl/50946-oszustwa-wyborcze-polska-znow-daremnie-szuka-swych-obroncow

http://naszeblogi.pl/51079-czemu-sfalszowane-wybory-beda-zatwierdzone-polemika-z-spb

http://naszeblogi.pl/51755-protest-pod-pkw-przeciw-sfalszowanym-wyborom

 

Kontakt: tel. 511 060 559

ppraworzadnosc@gmail.com

https://sites.google.com/site/wolnyczyn

http://www.youtube.com/user/WolnyCzyn

http://mariuszcysewski.blogspot.com

http://www.facebook.com/cysewski1

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)