POWSTANIE WARSZAWSKIE’44…

Obrazek użytkownika Jacek K.M.
Historia

UWARUNKOWANIA PRZED PODJĘCIEM DECYZJI

„Dopiero natarcie sowieckie na Warszawę było momentem do wydania rozkazu na akcję wewnątrz miasta. Tylko koordynacja z zewnątrz z natarciem wewnątrz mogła przynieść zwycięstwo”, pisze gen. Bór. Obawiano się szybkiego wejścia Rosjan, lub zmasowania w Warszawie cofających się Niemców. Dowódca AK widział katastrofalne klęski Niemców (ucieczkę w popłochu) i nie wierzył, że mogą oni zdobyć się na zwrot zaczepny. 27 lipca gen. Bór depeszował do N.W. o aresztowaniu dowódców i rozbrajaniu przez Rosjan 27 dyw. Wołyńskiej, która walczyła u boku Rosjan przeciwko Niemcom, nie zapowiadało to dobrej współpracy. Chociaż, jak mówi gen. Bór uważano, że Rosjanie postępują tak na terenach na wschód od Bugu, uznawanych za swoje i idąc w głąb Polski mogą zmienić taktykę. “Byłoby największym nonsensem politycznym. gdyby walka z Niemcami przerodziła się w walkę z Rosją. Chcieliśmy walczyć z Niemcami a jednocześnie wyjaśnić stosunek Rosji do nas”.                 

Tegoż dnia niemiecki gubernator dystryktu warszawskiego Fisher wydał zarządzenie stawienia się 100 000 ludzi do robót fortyfikacyjnych. Również Komendant Okręgu Warszawa-miasto płk. Chruściel-„Monter” (w latach 1936-38 wykładowca taktyki w Centrum Wyszkolenia Piechoty w Rembertowie- w cywilu doktor praw) tego dnia wydał rozkaz „Alarmu” do powstania (odwołany następnego dnia przez gen. Bora).

Patrząc z pozycji Stalina zdobycie Warszawy przy współudziale AL zagrzewającej do walki patriotyczny element polski (radiostacja “Kościuszko”) i zainstalowanie tam tworzonego PKWN, byłoby zamknięciem politycznego problemu w Polsce.  Dlatego Stalin wreszcie zgodził się na przyjęcie w Moskwie premiera Mikołajczyka, któremu powiedziano, że Armia Czerwona jest 10 km od Warszawy, Stalin lada chwila spodziewał się jej zajęcia. Więc wieść o wybuchu powstania kierowanego przez AK, przy współudziale Rządu Londyńskiego podyktowała Stalinowi czekanie z bronią u nogi i nie udzieleniu pomocy powstańcom (epizod gen. Berlinga zdjętego ze stanowiska za gorliwość, bez środków przeprawy wsparcia artylerii i lotnictwa) i brak zgody na lądowanie sojuszniczych samolotów na obszarach kontrolowanych przez Sowiety (VIII Flota Powietrzna USA z Anglii, otrzymała negatywną odpowiedź od Stalina). 

Przypomnijmy, że Sowieci zatrzymywali i rozbrajali oddziały AK idące na pomoc Warszawie. Trzeba też pamiętać, że siły marsz. Rokossowskiego były uzupełnione świeżymi jednostkami i niesamowicie górowały liczbą i sprzętem nad cofającymi się Niemcami.  W drugiej połowie sierpnia mieli 4-krotną przewagę w artylerii i aż 7-krotną w ludziach i broni pancernej. Tylko w okolicach Warszawy posiadali 2,400 samolotów, w porównaniu z niemieckimi 3,000 na całym froncie. Powstańcy mieli się jednak wykrwawić sami.

29 lipca ukazała się odezwa płk. Juliana Skokowskiego (dowódca lewicowego PAL-u), mówiąca o (!) ucieczce gen. Bora wraz ze sztabem z Warszawy, wobec czego to on obejmuje dowództwo nad wszystkimi podziemnymi oddziałami w stolicy. Wieczorem następnego dnia radio Moskwa, a dzień później radiostacja polskich komunistów Związku Patriotów Polskich „Kościuszko” wzywają ludność Warszawy do walki : „Ludu Warszawy. Do broni.” Manifest PKWN określał komunistyczną KRN jako jedyne legalne źródło władzy w Polsce, natomiast Rząd Emigracyjny w Londynie i jego Delegat w kraju określał władzą samozwańczą i nielegalną. Niemcy spodziewali się powstania z 29 na 30 lipca i podjęli działania wzmacniające. 

30 lipca przybył do gen. Bora emisariusz Jan Nowak-Jeziorański z pesymistycznymi wieściami o niemożliwości zrzucenia brygady spadochronowej, większych zrzutów broni, porozumienia z Sowietami, dodając, że Polska jest w rosyjskiej strefie wpływów i będzie okupowana przez Armię Czerwoną. Szybko jednak zrozumiał, że przybył za późno, zastanawiano się już tylko kiedy zaczynać...

DECYZJA 

31 lipca rano na naradzie sztabu d-ctwa A.K. „okrągły stół” i po referacie płk. Iranka-Osmeckiego („Heller”-szef oddz. II wywiadowczego KG A.K.), wystąpił gen. Okulicki i w bardzo ostrej formie zarzucił tchórzostwo gen. Borowi, żądając natychmiastowego rozkazu do powstania, „Niemcy już są pobici” (podobnym optymistą był też płk. Rzepecki). Po nim wystąpił płk.dypl. J. Szostak („Filip”-szef III oddz. operacyjnego) kończąc: ”lepiej zacząć o tydzień za wcześnie, niż o godzinę za późno”. Następnie płk. A. Chruściel-„Monter” przedstawił braki w uzbrojeniu, sugerując, że siły są zbyt słabe aby uderzyć, kiedy Niemcy nie są w odwrocie, więc trzeba czekać. Zdecydowanym pesymistą był jedynie płk. J.Bokszczanin (szef oddz. operac. KG AK), który jednak był poza stolicą, przede wszystkim nie ufał Rosjanom i negatywnie oceniał szanse walki. 

Tego dnia zarządzono drugą odprawę na 18.00. Uczestnicy dowiedzieli się o oddziałach sowieckich w Radości, Wołominie i Radzyminie, Rosjanie wzięli do niewoli d-cę 73 dyw. niemieckiej na Pradze, o panice wśród Niemców w Legionowie. Jednocześnie ogłoszono o wyjeździe Mikołajczyka do Moskwy, powstanie mogło tylko pomóc premierowi we wznowieniu stosunków dyplomatycznych…Gen. Bór poprosił delegata Jankowskiego o zatwierdzenie decyzji. Ten zapytał jeszcze co będzie jeśli Rosjanie zatrzymają się, Pełczyński: ”wtedy Niemcy nas wyrżną”. D-ca A.K., Delegat Rządu, po naradzie z gen. Pełczyńskim i gen. Okulickim w obecności mjr. Janiny Karasiównej, ”Haka” ,”Bronka” (szef łączności wewnętrznej) na wniosek „Montera” podjęli decyzję o godzinie ”W” na 1 sierpnia godz. 17.00. Płk. Iranek-Osmecki (szef wywiadu) przybył już po wydaniu decyzji (łapanki, godzina policyjna) i zaczął podważać meldunek „Montera” o załamaniu się oporu niemieckiego, wskazując na napływające nowe jednostki pancerne. Podobny meldunek przekazał płk.dypl. K.Pluta-Czachowski „Kuczaba” szef V oddz. łączności operacyjnej, Bór odparł: ”Stało się. Jest już za późno, aby decyzję odwołać”.

KONSEKWENCJE

Powstanie miało na celu opanowanie stolicy przez A.K. wzmocnienie w oczach opinii światowej prawa i roszczeń legalnego Rządu w Londynie do reprezentowania i objęcia władzy w Polsce w obliczu polityki faktów dokonanych Stalina na zajmowanych polskich ziemiach. Powstanie, szczególnie w pierwszym okresie było swoistym festiwalem polskości, patriotyzmu i „swojskości”. Są głosy, że powstanie było przyczyną dla której Stalin nie wchłonął Polski jako 17 republiki, tego chciał ZPP z W. Wasilewską na czele, ideę tę forsowała wpływowa Zofia Dzierżyńska. 

Jednak Stalin już wiosną 1943, postanowił utworzyć wianuszek państw „narodowych” w środkowo-wschodniej Europie i zupełnie je sobie podporządkować. Intencją przywódców polskich było przeszkodzenie w ustanowieniu się moskiewskiego PKWN w stolicy. Czy powstanie wybuchło, bo gen. Bór uległ nastrojom własnego narodu? Czy jak powiedział płk.dypl. J. Bokszczanin („Sęk”, „Wir”, KG A.K.): „była to albo lekkomyślność albo nerwy nie wytrzymały”?

Nie bez znaczenia dla wyboru godziny „W” było żądanie Delegata Jankowskiego 24 godzin (minimum 12 godzin) przed wejściem Rosjan na zainstalowanie władzy cywilnej. Czy powstanie powinno być przerwane wobec niemieckiego bestialstwa i rozstrzeliwań, nawet bez praw kombatanckich? (Deklaracja rządów Wielkiej Brytanii i USA z 29 sierpnia 1944 o uznaniu A.K. za wojska sojusznicze, Sowieci zostali przy “bandytach z AK”). RJN wystąpiła z sugestią kapitulacji ok. 10 września, ale Sowieci podeszli do Pragi i ciągle liczono na pomoc. 

Polacy nie chcieli czegoś niezwykłego, 19 sierpnia 1944 wybuchło powstanie w Paryżu, już 24 sierpnia do Paryża wkroczyła francuska 2 Dyw. Pancerna, następnego dnia Niemcy się poddali. Czy to pokolenie, które podjęło nierówną walkę w 1939 r, mogło nie podjąć walki w sierpniu 1944, kiedy losy Polski miały się zdecydować na długie lata? 

Warszawa z atmosferą rosnącego terroru, nieustannych zagrożeń, ciągłych rozstrzeliwań, deportacji do Niemiec,  upokarzania Polaków w każdej możliwie sytuacji, w przeciwwadze uwierzyła w ideę pomszczenia, wymierzenia sprawiedliwości, w ideę powstania wierząc, że właśnie nadszedł odpowiedni czas.

                                                                             

Postępowanie Rosjan wobec powstania , odsłoniło wreszcie aliantom ich oblicze, Churchill nazwał to początkiem „zimnej wojny”. Potwierdza to niemiecki historyk, Hans von Krannhals, pisząc o powstaniu Warszawskim: „Tu i nie gdzie indziej rozpoczęła się „Zimna Wojna” między wschodem a zachodem.” Stalin dowiedział się o powstaniu 2 sierpnia o 1.10 po północy od angielskiego Sztabu Generalnego, depesza zawierała prośbę o pomoc. Stalin (weteran przegranej wojny 1920 r), znając plan „Burza” był powstaniem zaskoczony, ale jeszcze tego samego dnia wydał tajny rozkaz marsz. Rokossowskiemu i marsz. Koniewowi , aby natychmiast wstrzymali ofensywę na froncie i zajęli się tylko umacnianiem zdobytych przyczółków. Jednocześnie zaczął taniec pozorów z aliantami. Liczył, że czas rozwiąże sytuacje w Warszawie po jego myśli. 

Jednak decyzja o wybuchu powstania, zatrzymując ofensywę sowiecką, zdecydowała o tym, ile obszaru niemieckiego zajmą Rosjanie, a ile zachodni alianci (mimo wcześniejszych uzgodnień). Zatrzymując sowiecki blitzkrieg uratowała życie setkom tysięcy Niemcom i pozwoliła im na ucieczkę na zachód.

Gen. Anders jednoznacznie negatywnie oceniał powstanie określając je jako bezsensowne zniszczenie Warszawy, jej żołnierzy i cywilnych mieszkańców, nazywając decyzję rozpoczęcia powstania zbrodnią. Jednak sam zdecydował się wcześniej na uderzenie na dobrze bronione Monte Cassino mimo negatywnej opinii N.W. gen. Sosnkowskiego, który właśnie nie chciał daremnego przelewu polskiej krwi na już (dla Polski) przegranej wojnie.

Czy możliwa była inna koncepcja niż zniszczenie powstania i Warszawy, przecież niektórzy Niemcy chcieli wbić „klina” między aliantów i opuszczając Warszawę z jej londyńskim rządem, wrzucić przysłowiowego „szczura” aliantom. W Warszawie powstałby popierany przez zachód rząd, pod nosem Stalina, były takie opinie, ale po zamachu Hitler stwardniał, nie było ochotników aby go o tym przekonać. 

Polacy przegrali powstanie, ale dali z siebie wszystko, zwycięstwo mogło być tylko w sferze duchowej, moralnej. Tym razem nie było wstydu za Zaleszczyki, za ucieczkę Rządu i Dowództwa. Walczyli do końca, ale nie mogli zwyciężyć . Tak jak w swojej długiej historii, w powstaniach: kościuszkowskim, listopadowym, styczniowym kiedy szanse często nie były większe, wiedzieli o co walczą i za jakie wartości przyjdzie im zginąć. Polska kwadratura koła.

 W marcu 1945, gen. Gehlen (później pracował dla Amerykanów), wybitny znawca wschodniego teatru działań, zakończył przygotowywane dla Himmlera 200 stronicowe opracowanie o organizacji, szkoleniu, taktyce, wywiadzie i łączności Armii Krajowej. Upadające Niemcy chciały uczyć się sztuki oporu i walki pod okupacją od najlepszych...

Wszelkie próby kontaktów z Rosjanami nie przynosiły rezultatów (sowieccy szpiedzy: kpt. Konstanty Kaługin, kpt. Iwan Kołos odmawiali przesyłania depesz do Armii Czerwonej, albo przesłane pozostawały bez odpowiedzi). Gen. „Monter” wysłał radiostację z por. „Makiem” do Rosjan, ale kontakt trwał tylko kilka dni. Stalin miał inne plany. Na scenie milionowego miasta miał się rozegrać rozstrzygający akt politycznej polsko - rosyjskiej konfrontacji w celu ostatecznego ustawienia stosunków z rosyjskim molochem. Powstanie było też desperacką próbą zaprzeczenia oskarżeń Stalina, że AK nie walczy z Niemcami, a walczy tylko z sowiecką partyzantką. Gen. Okulicki: ”Potrzebny był czyn, który by wstrząsnął sumieniem świata”.

Zniszczeniu uległo prawie całe miasto, zginęło ok. 200,000 mieszkańców, spłonęły muzea, archiwa i biblioteki. Powstanie paradoksalnie zamiast przeszkodzić, pomogło komunistom z PKWN w przejęciu władzy w Polsce. Stalin dokonał tego przy milczącym przyzwoleniu Londynu i Waszyngtonu. To, że Hitler wykonał mokrą robotę Stalina w Warszawie, nie zmienia imperialistycznego sowieckiego postępowania i tragizmu następnych powstań: berlińskiego 1953, węgierskiego 1956, czy praskiego 1968. Może ta krwawa ofiara warszawska sprawiła, że dlatego nie było powstania w 1956 r w Warszawie i był bezkrwawy sierpień 80? Wszak polskie elity państwowo twórcze zostały wymordowane przez obydwa totalitarne systemy bolszewicki i nazistowski.

Powstanie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej Europie, do walki stanęło ok 45,000 powstańców. Zaplanowane na kilka dni, trwało dwa miesiące, zginęło 18,000 powstańców, a ok. 25,000 zostało rannych. Zginęło ok. 180,000 cywilnych mieszkańców Warszawy, pozostałe przy życiu 500,000 Niemcy wypędzili z Warszawy, a miasto zostało praktycznie zburzone.                        

 Oddajmy cześć ofiarom i uczestnikom Powstania Warszawskiego!

Jacek K. Matysiak

Kalifornia, 2019/07/31

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:14)

Komentarze

- tak jak mnie to znają te przytoczone fakty. Dziękuję za opis bo tego nigdy za dużo.

Ja bym chciał od siebie dodać jako ciekawostkę że ludzie którzy się witali z tfuuu ludobójcą stalinem opowiadali że miał ciagle zimne i mokre łapy jak Gad.
Non stop był spięty bo knuł przeciw wszystkim - nawet własnym kolegom których systematycznie zabijał aż go otruli i zdechł jak szczur w szczynach i rzygowinach. Na wszelki wypadek nie wpuszczali lekarza aby go przypadkiem nie odratował.

To zdrada aliantów przyczyniła się w 90 % do niewoli i okupacji przez sowietów Polski przez kolejne 70 lat do 2015 roku z okresem "półwolnościowym" od roku 1991.

Amerykanie mając jako jedyni broń atomową kazali by tfuuuu stalinowi lizać podeszwy butów to by lizał. Niestety amerykańscy żydo-bolszewicy poparli okupacje Polski a ich reprezentanci w Polsce masowo uczesniczyli w utrwalaniu władzy sowieckiej wstępując do NKWD i UB.

Dziś ich bękarty są jeszcze w dużej liczbie w polskich sądach - dlatego jest w nich taka niesprawiedliwość.

Druga ciekawostka to że w latach 90-tych na Woli w Warszawie odkryto skład broni i amunicji przygotowany do Powstania Warszawskiego (około 600 sztuk karabinów maszynowych i dużo amunicji) które nie były użyte. Podejrzewa się że w pierwszych godzinach walk zginęlli ludzie którzy w konspiracji tylko o tym wiedzieli.

Perfidia kmunistycznych bandytów naprawdę była nie spotykana w rozumieniu ludzkim i taka jest do dziś. A tu jeden z filmów który powinien być elementarzem w szkołach ale i dorośli powinni się z nim zapoznać. To nie łgarstwa którymi nas faszerowano za komuny.

https://www.youtube.com/watch?v=WP4-OsGpmDo

Za chwilę dodam drugi link do filmu który odsłania podstęp i perfidię komunistów. Ja znam ich wnętrze i wiem czym się kierują i jak to zwalczać. Tylko dokładne rozpoznanie wroga pozwala go małym nakładem zneutalizować.

O już mam:

https://www.youtube.com/watch?v=qBKtLcYJ2rQ

Proszę się zapoznać z filmami w wolnej chwili bo naprawdę warto. Jest jeszcze jeden który bym polecił i był emitowany w TVP - "Soviet story" który pokazuje prawdziwe oblicze sowietów. Naprawdę jest się czego bać.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-2
#1598445

Ciekawie napisane, jednego co mi brakuje to podania źródła/eł.

Decyzja o wybuchu Powstania Warszawskiego była decyzją ze wszech miar tragiczną - obojętnie jaką decyzję by wtedy podjął Bór, to byłaby decyzja tragiczna. Jak by nie było Powstania, to na 100% teraz pełno by było "mądralińskich", którzy by zarzucali Bor-owi, że AK-owcy tyle się przygotowywali do Powstania, a jednak nie walczyli i oddali bez strzały Warszawę (a tym samym i Polskę) ruskim. Zarzucali by teraz, że była możliwość wygranej, a jeśli jednak zostalibyśmy kolejną republiką ruską, to ataki byłyby tym silniejsze - możliwe, że nie byłoby bez Powstania Warszawskiego - powstania Solidarności - ale to gdybanie, w które nie chce wchodzić.

Fakt jest faktem, że nawet znak Solidarności Walczącej, wziął się bezpośrednio ze znaku Polski Walczącej i duch Powstania był w Polakach przez czas okupacji ruskiej - to pomogło przetrwać i wywalczyć choć na razie częściową wolność później.

Bardzo wielu Powstańców wspominało po latach, że tamte 63 dni to były dni tragiczne, były i łzy wzruszenia i łzy rozpaczy, śmiech i złość ale był to skrawek wolnej Polski, na który musieli czekać aż prawie kolejne pół wieku!

Anders na początku był krytyczny (choć sam bez sensu wykrwawił Polaków pod Monte Cassino, gdzie nie walczyliśmy o Polskę tylko znów za "ich" wolność - w Warszawie walczyliśmy w końcu za "naszą" wolność) - jednak w trakcie powstania zmienił zdanie i słał do Bora nawet meldunki poparcia. Choćby z tego powodu była to najbardziej porządana i racjonalna walka Polaków ze wszystkich podczas II wojny światowej (nie licząc akcji "Burza). Wszędzie indziej Polacy walczyli i ginęli dla "nich" - a tu w końcu walczyli dla "siebie". Nie ma się też co dziwić, że w związku z tym w Brygadzie Sosabowskiego (uformowanej i przygotowywanej od początku do zrzucenia na Warszawę - mieli nawet sztandar warszawski), żołnierze dowiedziawszy się, że nie zostaną zrzuceni do Powstania byli blisko buntu - tylko autorytet i stanowcze stanowisko Gen. Sosabowskiego zapobiegły buntowi. W rezultacie Brygadę zrzucono zamiast na pomoc Warszawie, to w operacji Market Garden wprost na karabiny szwabów i ja wykrwawiono, a niepowodzenie (od początku źle zaplanowanej operacji) zwalono na Gen. Sosabowskiego, który od początku pokazywał luki w planowaniu operacji. Sosabowski dopiero po wielu latach został zrehabilitowany.

Błędem było rozpoczęcie Powstania o godz. 17, kiedy żołnierze ćwiczyli do walk w nocy i raczej łatwiej byłoby w nocy podejść niemców. Niestety obawiano się chyba zbyt mocno szybkiego wkroczenia ruskich i ustanowienia przez nich w Warszawie ruskiego rządu PKWN. Jednak samo wydanie rozkazu do Powstania było mimo wszystko rozkazem na tamtą rzeczywistość najbardziej rozsądnym - moze mogło to być np. na 2 sierpnia ale takie teraz gdybanie nic nie da.

I nie ma co patrzeć przy bitwie o Polskę (bo taką było Powstanie Warszawskie) na to, że miasto zbombardują i zburzą budynki - budynki rzecz względna do odbudowy (jak widać) - Praga nie zburzona ale ma piętno miast tchórzliwego i kolaborującego - nie mam zamiaru takiego zwiedzać. Taka jest wojna, najważniejsze aby wygrać i walczyć o wolność. Oczywiście trzeba brać zawsze na względzie ludzi ale nikt nie mógł przypuszczać, że będzie to taka zmasowana hekatomba - z resztą jeśli jest możliwość wygrania przez to Polski, to niestety, tak jak pisałem ofiary w wojnie po prostu są - A TO NIE MY ZACZĘLIŚMY WOJNĘ, MY SIĘ TYLKO BRONILIŚMY I WALCZYLIŚMY O OSWOBODZENIE. Szkoda wielka do tego, że do tej pory szwaby nie oddały nam zadośćuczynienia choćby za same ofiary Warszawy i miasto - na początek - tu powinniśmy o to teraz walczyć, to jest teraz następna walka rządu o Polskę (nie wliczając walki z lgbt - bo Warszawa jak się po niej idzie to jest miasto historyczne i nadal z duszą ale musimy je teraz odbić lewactwu i przywrócić normalność.

Ps. małe sprostowanie do tekstu, gdzie autor napisał, że ruscy podeszli pod Pragę - oni Pragę zajęli podczas powstania a nie pod nią podeszli i dlatego Powstańcy walczyli dalej, uważając, że w końcu ruscy pójdą dalej.

POWSTANIE WARSZAWSKIE - ukazało też bardzo ważną rzecz, że w II wojnie światowej zostaliśmy sprzedani i zdradzeni przez wszystkich, zarówno ruskich jak i aliantów - I TO NALEŻY TEŻ PAMIĘTAĆ NA PRZYSZŁOŚĆ

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM - ŻYJĄ WIECZNIE, BO ŻYJĄ W NAS

https://nk.pl/#profil/18010596/o-mnie

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1598446

- taka że znowu bandyci i ludobójcy ze wschodu i zachodu w 1939 roku napadli na nasz piękny i spokojny kraj.

Nie podobało im się jak my odbudowywaliśmy własny dom po 123 niewoli. Drażniło ich nasze dobro i piękno bo nie bez powodu Warszawa była nazywana Paryżem wschodu.

Jak dzicz wszystko zniszczyła i wymordowała miliony Polaków to wyszli uszczęśliwieni z uśmiechem na twarzy.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-2
#1598448

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika xiazeluka został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

"Polacy przegrali powstanie, ale dali z siebie wszystko, zwycięstwo mogło być tylko w sferze duchowej, moralnej."

To była operacja wojskowa, a nie gry i zabawy u cioci Kloci na imieninach, tak więc ględzenie o zwycięstwie duchowo-moralnym jest kompromitujące. Ta nieszczęsna awantura była klęską na wszelkich możliwych poziomach, także na poziomie "duchowo-moralnym" - kompromitacja AK i rządu emigracyjnego ułatwiła jedynie komuchom podbój Polski.

"W drugiej połowie sierpnia mieli 4-krotną przewagę w artylerii i aż 7-krotną w ludziach i broni pancernej. "

Na początku sierpnia Sowieci ponieśli ciężką klęskę w bitwie pancernej na przedpolach Warszawy i żadnej przewagi nie mieli. Potem siły główne 1 FB rzeczywiście zbliżyły się do Warszawy, lecz i Niemcy skonsolidowali obronę. Sowieci Warszawy czołowym natarciem nie zdobywali, ponieważ takiego zamiaru w ogóle nie mieli, ani pod koniec lipca, ani później, nawet podczas ofensywy styczniowej w 1945. Niestety dyletantom w KG AK wydawało się inaczej.
Po drugie, Sowieci żadnych zobowiązań wobec AK nie mieli, zatem wymaganie od nich ratunku jest pozbawione podstaw.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-11
#1598494

- po praskiej stronie Warszawy które leciały ze zrzutami broni i rozzbrajali i aresztowali AK idącą na pomoc Powstańcom w Warszawie ?

To po to pierd...lili potem że 17 września zdobyli Warszawę jak naprawdę weszli sowieccy ludobójcy do pustego i wypalonego miasta ? - po co te kłamstwa ?

Trudno mieć pretensje do zwykłego ruskiego żołnierza ale ich dowódctwo to perfidni i przeklęci ludobójcy a przede wszystkim pasożyty bo tylko po to karabinami wprowadzili tu ten swój pier....ny komunizm który był tylko ideologiczną maską na ryju bandyty-okupanta. To jest jedyna prawda i nie ma innej.

Te kity to wciskaj komuś innemu - może ktoś sie jeszcze z dżungli bez internetu nabierze. Dużo Partyzantów przeżyło Powstanie i wojnę i opowiedzieli jak było naprawdę. A kto zamordował Polaków w Katyniu wiosną 1940 roku ? - z tym też masz problem ? - bo ruskie się przyznali i ujawnili część dokumetów.

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-3
#1598503

daj spokój, szkoda klawiatury na takiego kretyńskiego trola - zawsze przy Patriotycznych tematach wyłania się co najmniej jeden taki z minus 2000 punktami - to uśpione zaKODowane trole, które mają tylko prowokować i siać zamęt - kim im w ryj

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-1

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1598526

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika xiazeluka został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Towarzyszu, wbijcie sobie wreszcie do kwadratowej głowy: Sowieci nie mieli wobec AK i rządu londyńskiego żadnych zobowiązań. Najmniejszych. A zatem wymaganie od Sowietów, by rzucili się na pomoc jakiemuś tam AK, zresztą wrogiemu ZSRS, jest przejawem ciężkiego upośledzenia rozumu. Rozbrajali AK idące na odsiecz Warszawie? A co to za nowina? Rozbrajali na w Wilnie, w Lublinie, rozbrajali wszędzie, gdzie AK pojawiło się z bronią w rękach. Dlaczego? Dlatego, że żadna armia nie będzie tolerować na swoim terenie nieformalnych, uzbrojonych formacji, które w dodatku deklarują, że są wierne obcemu ośrodkowi politycznemu. 

Nie przyjmowali amerykańskich samolotów? No i bardzo dobrze - awantura warszawska okazała się klęską już następnego dnia (tu macie detalicznie: https://www.salon24.pl/u/predatorxl/885474,awantura-warszawska-kleska-ju...) i jej bezsensowne przedłużanie bez potrzeby generowało straty ludzkie i materialne. Podtrzymywanie trupa było pozbawione sensu i właśnie dlatego dowódca angielskiego lotnictwa we Włoszech wielokrotnie sprzeciwiał się wysyłaniu samolotów z zaopatrzeniem. Chyba nie uznajecie marszałka Slessora za pachołka Stalina?

"To po to pierd...lili potem że 17 września zdobyli Warszawę jak naprawdę weszli sowieccy ludobójcy do pustego i wypalonego miasta ? - po co te kłamstwa ?"

Jeśli życzycie sobie odpowiedź na powyższe, to łaskawie przetłumaczcie ten akapit i resztę bełkotu na język polski.

 

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-9
#1598529

- kazali by stalinowi aby całej Europie d**e wylizał i by to zrobił ze strachu bo to był tchórz jakich mało. Czyli juz w 1945 roku Polska mogła być wolna.

A tak żydo-bolszewicy ( Rosenbergowie) wykradli Amerykanom plany budowy "atomu" i przekazali ruskim. Soviet potem pasożytował na podbitych krajach przez prawie 60 lat drenując PKB jak i myśl techniczną. Skoro to tacy "dobrodzieje" to czemu to swoje socjalistyczne q..two wprowadzali siłą ? - jak widzisz skończyło się pasożytowanie moskala to Polska rośnie w siłę gospodarczą i militarną (czas na potajemną budowę bomb wodorowych)

Ruscy zrobili największą podłość jaką można było zrobić. Tej hańby nie zmyją nigdy-zawsze będzie im ciążyć jak żydom wydanie Jezusa na śmierć. Człowiek który ma choć odrobinę przyzwoitości i honoru tak nie postepuje jak oni.

Hitler jak przyp...lił stalinowi w ślip w 1941 roku to stalin sr*ł pod siebie tydzień ze strachu. Moskali można było łatwo rozegrać na czysto ale żydo-bolszewicy z USA byli za okupacją Polski.

Ich Car na kolanach przysięgał Polskiemu Królowi że juz nigdy nie napadną na Polskę. Wypluta flegma gruźlika na chodniku ma większą wartość niż najświętrza przysięga moskala i dobrze aby ludzkość to zapamiętała na zawsze.

Już nie chodzi o te jabłka w polskich sadach ale po h**j oni tu wleźli ?

Tu link do utworu "Czerwona zaraza" ta wersja najbardziej mnie sie podoba:

https://www.youtube.com/watch?v=BYNgPPPzDG0

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
-3
#1598536

zwykły polak - Twoja piosenka (słowa Ziutka - Powstańca), jest podana przez Ciebie z kanału The Tryzub - jakiegoś ukraińskiego ścierwa, na którym jest też filmik wychwalający bandere, gdzie ani słowem nie wspominają o Wołyniu itp. - jak Ty trafiłeś na tą stronkę banderowską?

Podam więc link do faktycznie Polskiej kapeli, która wspaniały wiersz Ziutka zagrała:

https://www.youtube.com/watch?v=BJLpFIWWiik

 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1598566

- że to faktycznie nie od nas wstawili na Y.T.- ale wykonawca Polski i jest cały tekst pod utworem i napisy polskie na nagraniu - wykonawcy nie podali a powinni.

Nie szuakałem ukraińców tylko innych wykonań tego utworu i tak natrafiłem (nie odwiedzam stron ukraińskich).

Jaka "Twoja" piosenka ? - ja jestem odbiorą a nie autorem,twórcą czy wykonawcą.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2
#1598569

"Twoja" w tym sensie, że Ty ją tu zapodałeś - nie miałem nic złego na myśli, luz.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1598572

"Szybko jednak zrozumiał /Jeziorański/, że przybył za późno, zastanawiano się już tylko kiedy zaczynać..."

To zdanie podsumowywuje wszystko. Nie można dłużej mówić że "nie spodziewali się takiego obrotu sprawy". Zaczynali powstanie bez niczego. Bez praktycznie żadnego uzbrojenia natomiast inne zdanie nie pozostawia żadnych złudzeń:

"30 lipca przybył do gen. Bora emisariusz Jan Nowak-Jeziorański z pesymistycznymi wieściami o niemożliwości zrzucenia brygady spadochronowej, większych zrzutów broni, porozumienia z Sowietami..."

Od dowództwa wymaga się odpowiedzialności i takich decyzji które mają szansę na odniesienie sukcesu. Mówiono że młodzi AKowcy pałali taką rządzą walki że dowództwo nie miało innego wyjścia jak tylko rozpocząć powstanie. Że niemożliwym było ich powstrzymać.

Naprawdę? Niemożliwym? Właśnie dlatego dowódcami nie są dzieci tylko osoby doświadczone i odpowiedzialne. Obowiązkiem Naczelnego Dowództwa było WIEDZIEĆ na co powstańcy mogą liczyć i podjąć odpowiednie decyzje. Obowiązkiem dowódców polowych upewnienie się że rozkazy te zostaną wykonane. Jeśli na szali jest zagłada całej jednostki, armii, ludności cywilnej to normą w wojsku jest nawet rozstrzelanie kilku którzy nie chcą podporządkować się rozkazowi. Ma to niezmiernie otrzeźwiający efekt na resztę. 

Odwróćmy sytuację i zadajmy sobie pytanie: gdyby to działo się dzisiaj - czy oddał byś swoje dzieci pod komendę tak "odpowiedzialnego" dowództwa zarówno naczelnego jak i polowego?

Naiwność nie jest żadną cnotą.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-9
#1598501

- i ten drugi mołotow pakt zawarlli a ty nas oskarżasz że się "nieodpowiedzialnie" broniliśmy ?

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-3
#1598506

Krzywousty - ja bym powierzył, a ty byś siedział w piwnicy i czekał aż inni za ciebie wojne wygrają, a potem najwiecej byś komentował i sie wymadrzał.

Gdyby nie Ci dowódcy (oczywiście wraz z żołnierzami), to Powstanie nie trwało by aż 63 dni, przy początkowym założeniu kilku dni - a jak podpisywano kapitulację, to jeszcze wielu żołnierzy wręcz się buntowało, ze chce walczyć dalej.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-2

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1598527

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika xiazeluka został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

16 000 zabitych żołnierzy, 100 000 zabitych cywilów, zniszczone miasto z całym wielowiekowym dorobkiem, największa klęska w historii Polski, brak jakichkolwiek pozytywnych rezultatów - i jeszcze Panu mało? Gdyby zginęło 40 000 akowców i 300 000 cywilów, to duma z tego zbiorowego samobójstwa byłaby jeszcze większa?

Straty rzędu 1 do 40 to masakra, a nie walka. Masakrę należy jak najszybciej przerwać, a nie zachwycać się, że "krew się leje potokami, a mury walą w gruzy". Przeciwnego zdania może być jedynie sowiecki prowokator zainteresowany wyginięciem polskiego narodu.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-8
#1598530

- a każdy dzień nas wzmacnia. Jak tu przyjdą jeszcze Amerykanie z największą potęgą militarną świata (przyp. że ruskie czołgi ponad 1 tys. sztuk rozwalili w Iraku w dwa dni) to będzie ok.

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
-3
#1598538

Zrobił bym to co robię również teraz w swoim życiu zawodowym - przygotował bym się odpowiednio do okoliczności. Zrobił bym to profesjonalnie. A na koniec bym zwyciężył. Gdyby okazło się że pierwotny plan jest niemożliwy do zrealizowania, zmienił bym go i zrealizował inny, ale taki który miałby realną szansę na sukces i na zapewnienie Polsce wolności. Nie wiem jak ty, ale ja jestem profesjonalistą. Naczelne Dowództwo w Londynie miało ponad rok by wszystko dobrze przygotować i spiąć na ostatni guzik... Na dodatek dysponowali dużymi funduszami. Apropo funduszy... Malborka nie zdobyto siłą bo było by to samobójstwem. Malbork kupiono od broniącej go załogi. Szkoda że nie starczyło kasy również na Królewiec.

Wracając do tematu. Po pierwsze, na 100% zapewnił bym adekwatne uzbrojenie i żywność PRZED wydaniem rozkazu do powstania. Bez spełnienia tego warunku rozkaz do rozpoczęcia powstania nie miał prawa paść. Jednak na miejscu Naczelnego Dowództwa, po uzyskaniu informacji że Rosja nie pomoże, że zrzuty nie będą możliwe, że Rosjanie nie przepuszczają oddziałów AK idących do Warszawy, że alianci praktycznie nie kiwną palcem, w życiu nie wydał bym tego rozkazu. Prawdopodobnie jako Wódz Naczelny lub prezydent na uchodźctwie wydał bym inny: rozkaz wycofania z zachodniego frontu wszystkich polskich jednosek i wszystkich polskich żołnierzy nawet tych którzy walczyli indywidualnie w jednostkach aliantów. Uziemił bym polskich lotników, zatrzymał pancerniaków Maczka, wycofał do koszar piechotę, ściągnął do portów polskie okręty, posadził na tyłku wszystkie jednostki wspomagające. Nawet jeśli nie miał bym nad nimi bezpośredniej władzy, wydał bym do nich stosowny apel obowiązujący aż do odwołania z wyjaśnieniem powodów. Aż do mojego osobistego odwołania. Jestem pewien że wykonali by to polecenie a alianci byli by zmuszeni do postawienia twardych warunków Stalinowi. Mieli kartę przetargową w ręku - Sowieci nie byli w stanie skutecznie walczyć bez dostaw sprzętu z zachodu. Alianci ugięli by się przed Polakami, Stalin by się ugiął przed aliantami. Dokładnie to samo bym zrobił po otrzymaniu wiadomości o postanowieniach w Jałcie. Jestem również pewien że sama groźba takiego rozkazu zmieniła by postawę aliantów. Z groźbami jest tylko jedna ważna rzecz - nie wolno blefować. Trzeba być gotowym je spełnić, dlatego zakładam że do tego by doszło.

Nie jestem naiwny, wiem jakie były by konsekwencje. Prawdopodobnie został bym wraz z naczelnym dowództwem postawiony pod sąd wojskowy aliantów i rozstrzelany. Podobnie dowódcy polowi polskich jednostek. Może nawet niektórzy szeregowi żołnierze. Alianci nic by jednak tym nie wskórali i musieli by się ugiąć. Całej polskiej armii by nie rozstrzelali - to nie Sowieci. Co traciliśmy? NIC. Zostaliśmy i tak wyruchani a Stalin uzyskał dokładnie wszystko czego tylko chciał. Więc kika, kilkaset, czy nawet kilka tysiecy ofiar dla uratowania setek tysięcy i całego kraju jest ceną którą ja uważam za wartą poświęcenia. Zwłaszcza że zaczął bym od siebie.

Może zrobił bym coś jeszcze zupełnie innego? Nie wiem. Nie znam wszystkich realiów, ale wiem że przygotował bym się do powstania odpowiednio i zagwarantował szanse na jego zwycięstwo.

Piszesz że oddał byś swoje dzieci pod dowództwo ówczesnego powstania. Chyba się nie zrozumieliśmy. Pod dowódców plutonów, batalionów, tak, Ale ja mówię chyba wyraźnie o dowództwie tym znacznie wyższym, czyż nie?

Dla twojej informacji - właśnie wysłuchałem wywiadu z powstańcami, panem Zdzisławem Grontkowskim "Rysiem" i panem Andrzejem Lejerem. Wywiad prowadził redaktor Tadeusz Płużański który wchodził im w zdanie, przerywał, zmieniał wątek i nie pozwalał by dokończyli swoje najważniejsze kwestie, takie jak ta którą rozpoczął pan Andrzej Lajer. Powiedział że podczas powstania, ku swojemu zdziwieniu patrzył na wszystko bardzo chłodno, jakby obserwował siebie z boku i mógłby nawet sądzić że powstanie nie miało sensu. Kiedy chciał rozwinąć tę myśl, pan Płużański zmienił temat. A tak bardzo chciałem usłyszeć co sam powstaniec sądził o sensie powstania.

Albo w następnym wywiadzie "Ryś" powiedział, że powstańcy nie mieli NIC. Żadnej broni. Że na bunkry o grubości 4 metrów, chronionych cieżkimi karabinami maszynowymi i wozami pancernymi wysłano ich z... siekierami i butelkami z benzyną. Na naiwną wrzutkę pana Płużańksiego - "ale zdobyliście?", pan Grontkowski "Ryś" zdziwiony zapytał: - CZYM? Powiedział też że przed powstaniem kupił od Niemców (!) za bimber trochę broni, granatów i amunicji, ale nie zabrał jej bo dowództwo kazało zostawić i powiedziało że broń będzie powstańcom zapewniona. I zapeniono - siekiery...

Powiedział też że nie było mowy o żadnym zdobywaniu czegokolwiek (poza nielicznymi wyjątkami o których się dziś głośno mówi). Wszystko co można było robić to próbować bronić swoich pozycji.

Nie zabezpieczono powstańcom jedzenia. Grontkowski przez tydziń żył wraz z oddziałem samą wodą. Jakie jest więc w takich warunkach prawdopodobieństwo osiągnięcia zamierzonego celu? Nie musi pan odpowiadać. 

Jak powiedziałem - jestem profesjonalistą i wiem że wszyscy którzy odnoszą sukces są nawet do improwizacji świetnie przygotowani. I to do kilku ich wersji, na każdą przewidywalną okoliczność .... 

O, zapomniał bym... pan Grontkowski "Ryś" stwierdził, co również sobie odnotowałem, że nie tylko nie było czym walczyć, ale że... dowództwo uciekło. I znów - pan Płużański nie drążył tematu i nie wyciągnął od Rysia tego najważniejszego, czyli tego co ten miał na myśli mówiąc "uciekło" i o którym dowództwie mówił. Ech...

Na koniec proszę tylko o jedno - proszę nie insynuować że pomniejszam zasługi i patriotyzm samych powstańców czy dowództwa najniższego szczebla. To dowództwo wyższego szczebla, wraz z naczelnym, miało to zrobienia robotę którą cieżko profesjonaliście wyobrazić sobie że można było wykonać gorzej. 

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#1598613

Szczerze mówiąc to ciężko mi uwierzyć w Pana profesjonalizm jak widzę, jak Pan miesza wątki i wróży z fusów opowiadajac bajki (a właściwie marząc o tym jak by to Pan zrobił). Tak językiem to można zrobić wszystko, tyle że nie koniecznie to co się nim zrobi to się do czegokolwiek nadaje.

Już poczynając od Malborka, gdzie zmieszał Pan (nie wiem czy celowo czy z niewiedzy - tej "profesjonalnej") kilka faktów, które nie mogą byc ze soba wiązane. Przede wszystkim to Malbork próbowano zdobyć i długo go Polacy oblegali ale choroba żołnierzy i danie ciała przez litwinów, spowodowały, że odstąpili od dalszego oblężenia - nie dlatego, ze uważali to za samobójstwo. A kupili Malbork dopiero po wielu latach - więc mieszanie tych wątków jest dalece NIE profesjonalne.

Dalsze Pana dywagacje co by Pan zrobił, to na prawdę "pobożne życzenia" - jednak prawdziwe życie to nie są takie wydumane fantazje. Tak dał by Pan broń i jedzenie i moze nawet nawet czołgi i lotnictwo ;) tak po prostu wykopałby Pan to z ogródka ;)

Co do stawiania się aliantom, to też uważam, ze rząd londyński dawał dupy ale to właśnie przez nich w duzej mierze dowództwo w Warszawie miało taki trudny orzech do zgryzienia i byli postawieni w sytuacji tragicznej. Jednak wycofanie naszych wojsk, kiedy juz było po Jałcie to o 2 lata za późno - poza tym mogło by to sie jedynie tym skończyć, że mielibyśmy Polskę pomniejszoną o Kresy i bez ziem dawnych prus albo wcale Polski by nie było.

Pisze Pan, że by sie przygotował odpowiednio do Powstania - szczerze wątpię, jak widze Pana profesjonalizm. Poza tym oni tam przygotowywali się od lat, Brygada Sosabowskiego też sie przygotowywała od początku do tego a mimo, to została wykrwawiona nad Holandią. Niestety nie na wszystko mamy wpływ i nie wszystko da sie przeskoczyć mimo dobrych chęci.

Co do wywiadów z Powstańcami, to też słuchałem wielu (a nawet osobiscie rozmawiałem). I pamiętam zdanie jednej z Sanitariuszek: "o wiele lepiej jest umierać w walce, niż umierać na kolanach". Pamiętam też, że niektóre oddziały faktycznie były bardzo źle dozbrojone ale były też takie, które nie narzekały na broń. Pamiętam też łzy Powstańca jak mówił o kapitulacji, że nie chcieli sie na to zgodzić.

Niestety wśród Powstańców oprócz tego, ze byli Patriotami (w ogromnej większości), to byli też czasem takimi "profesjonalistami" jak Pan i mysleli, że wszystko samo skapnie im z nieba - tak pewnie też myślał ten, który mówił, że dostaną broń i nie trzeba brać własnej na zbiórkę - swoją drogą to jakiś kretynizm - nie wyobrażam sobie abym kupił broń i idąc do walki jej nie wziął, nawet jeśli by mi mówili, że dostanę broń (a wiadomo, że wtedy o broń nie było łatwo) - nawet jak bym dostał, to lepiej mieć dwie niz jedna - ten rozmówca jakiś dziwny.

No i te bzdury, że nie było zdobywania czegokolwiek - to jakim cudem w takim razie broniono swoich pozycji, bez zdobycia ich wcześniej? Paranoja - pamietajmy też, że nie wszyscy Powstańcy byli kryształowi, zdarzali sie też tacy, którzy po wojnie byli ubekami, a sławny płk. Radosław poszedł na współprace z ruskimi po wojnie, co mu wytknął Warszyc, mówiąc, że to zdrada (a takie słowa do płk. przez duzo nizszego szczeblem to juz grubo). Nie wiem, Ci rozmówcy do jakich sie zaliczali.

Co do ucieczki dowództwa to też nie wiem - jedyną ucieczke dowództwa w Powstaniu o jakiej słyszałem to ucieczka Armii Ludowej i pozostawienie swoich stanowisk - może Ci rozmówcy byli w takich oddziałach?

O dowódcach AK, szczególnie tych niższego szczebla, to śpiewano piosenki pochwalne.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1598643

1. Nic Pan nie wie o moim profesjonaliźmie i o moich dokonaniach. A jeśli Pan o nich nic nie wie to to co Pan pisze jedynie czyni z Pana złośliwym insynuatorem. Jak można szydzić z czegoś o czym się nie wie?  Jedyne co mogę zrobić to zaapelować by się Pan nad sobą zastanowił i nigdy nie zacietrzewiał w dyskusji jeśli ktoś ma inne zdanie niż Pan.

2. Pomimo tego że do moich obowiazków zawodowych należy dogłębne rozpracowywanie rynku, konkurencji, trendów i wskazywanie kierunków na pokonanie konkurencji, nigdy nie podjął bym się funkcji członka Naczelnego Dowództwa. Od nich oczekiwał bym znacznie większej wiedzy i doświadczenia niż ta jaką ja sam posiadam. Naczelne Dowództwo to elita elit. Jeśli członkowie Naczelnego Dowództwa posiadali by moje zdolności i doświadczenie to oznaczało by jedynie że dla kariery, dla splendoru lub dla pieniędzy, wyrazili zgodę na stanowiska które objęli. Ja co najwyżej zgodził bym się na funkcję doradcy lub analizatora. Oni po prostu nie mieli prawa popełniać tak kardynalnych błędów kiedy na szali było życie milionów Polaków i niepodległość państwa. Jeśli je popełnili, oznacza że nie mieli wystarczających kwalifikacji. Patrząc na kilka ostatnich polskich rządów rozumię jak mogło było wtedy do tego dojść. Ba... jak mogło być inaczej?

3. Czy Pan naprawdę sądzi że przywołując Malbork, nie wiedziałem o czym piszę? Naprawdę...? Ech...

Może dla Pana będzie to nowiną, ale te półtora miesiaca które Malbork był oblegany po bitwie pod Grunwaldem to była tylko pokazówka. Część większej strategii czyli czegoś o czym JA tu piszę. Oblężenie WTEDY Malborka było tak nieprzygotowane jak powstanie warszawskie. Wtedy Malborka z definicji nie można było zdobyć i to nie tylko z powodu Litwinów. Zresztą... jak Litwini mogli wtedy chcieć rzeczywiście zdobyć Malbork kiedy oznaczało by to dla nich absolutną dominację Korony na Litwą? Materiał dla Pana do przerobienia.

Zdaje sobie chyba Pan sprawę jak precyzyjnie była zaplanowana i jak przygotowano się do bitwy z Zakonem? A jak wyglądał przy tym plan zdobycia Malboraka? Tak jak się odbył. Nie było go w planach. Czemu? Bo najprawdopodobniej nie miał być wtedy zdobyty. Kropka. 

Już wtedy można było przekupić załogę Malborka by bez walki go oddała, co było w tamtych czasach standartem, ale tego nie zrobiono. Wielki mistrz nie żyje, armia krzyżacka w rozsypce, żołdu nikt już nie wypłaci, cel obrony zamku... no właśnie, jaki? Czy wie Pan dlaczego nie przekupiono wtedy załogi? Tylko proszę nie przytaczać tych bredni że polscy rycerze niby uważali to za niehonorowe...

Te półtora miesiąca to nie była żadna realna próba zdobycia Malborka. To była czysta polityka i o polityce tutaj piszę. W 99% to wszystko robione jest przez politykę. Zanim jeszcze padnie pierwszy strzał. Ile czasu musi upłunąć zanim to Polacy w końcu zrozumieją?!!!

A wracając do Malborka - tak, kupiono go kiedy było to (1) politycznie korzystne i (2) był znów na sprzedaż. Siłą nigdy by go nie zdobyto. Dodać tylko trzeba że sam Malbork byłby zmarnowaną inwestycją gdyby nie wykupiono całej masy innych zamków też. To pozwoliło zapanować nad konkretnym obszarem. 

Myślałem że rozmawiam z profesjonalistą i jedno zdanie "szkoda że nie starczyło kasy na Królewiec" wystarczy byśmy się rozumieli. Jak widać nie wystarczyło. Konsekwencją nie wykupienia Królewca były Prusy Wschodnie i obecny wrzód w postaci obwodu Kalinigradzkiego. Tym niemniej tym co chciałem wtedy powiedzieć to to, że walka zbrojna jest ostatnim, najmniej ważnym choć wymagajacym strasznych poświeceń elementem w całej tej układance. Najlepiej jeśli wogóle da się jej uniknąć. Kiedy jednak trzeba się do niej uciec, to wszystko musi być tak zaplanowane i przygotowane że przynajmniej na papierze nie może być siły by ją przegrać. Wszystko inne zawsze kończy się masakrą ale akurat tego Polaków chyba nie trzeba uczyć, czyż nie?

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-2
#1598816

No to zjechał Pan całkowicie na Malbork. Nie będę tutaj śmiecił tematu innym tematem - powiem tylko, że wg Pana oblężenie Malborka to była ściema/pokazówka - pewnie te wcześniejsze zdobyte zamki (w drodze do Malborka) to też była ściema i jak był odwrót od Malborka i część z tym nowo zdobytych zamków stracono - to też była ściema i polityka. Nie długo się może od Pana dowiemy, że Powstanie Warszawskie to też była ściema...

Ps. chyba kiedyś za duzo sie Pan nagrał w gry typu "Cywilizacja" gdzie można było kupować całe miasta przeciwnika poprzez dyplomatę - nie zauważył Pan chyba tam pewnej prawidłowości, że po kupieniu (a właściwie to jest skorumpowane wykupinie) max. 2 miast, przeciwnik wypowiada wojnę - i znów walczymy militarnie...

aha i nie insynuuje złośliwie - pisze tylko o moich odczuciach względem tego co Pan pisał o Powstaniu Warszawskim, a udawał Pan "profesjonalistę" -  czym chciał się Pan chyba jakoś sam uwiarygodnić w swoich przekonaniach - chciałem moze jedynie troszke ściągnąć Pana na ziemię

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1598940

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
0
#1598515

W/g Grygucia Powstanie Warszawskie było amerykańsko-sowieckim spiskiem w celu wyeliminowania w Polsce... brytyjskiej agentury

Facet promuje tezę, iż od 1918 rządzą nami agenci więc musi ostro zaginać czasoprzestrzeń, aby fakty pasowały do jego bzdur.

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1598869

świr to świr, ten jednak niezabawny. szczęśliwie niesymapatyczny jakiś i w cieniu grigorija brunatnego, więc mimo grupy własnej sekty się nie dorobi

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

„Od rewolucji światowej dzieli nas tylko Chrystus” J. Stalin

#1598886

Najbardziej chciałbym zobaczyć wreszcie narodowca który nie użala się nad sobą i nie płacze po portalach jak to go wszyscy gnębią, nie użala się nad Braunem,Gryguciem,JKM,

KODowcy robią co chcą, obywatele RP podobnie, blokują, zakłócają skutecznie, narodowiec płacze do kamery, ze go biją. Urocze 8-))))))

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-1
#1598890

A kto rządzi, kosmici??? Czy czasem nie jest to zażydzony PiS, który osłania wszelakie pederastwo, a pałuje Polskich Patriotów, wpisując się wraz z komuchami, folksdojczami z PO w biciu wolnych Polaków, co stają w obronie wiary i krzyża.

Taką pisowską propagandę, to se możecie we własnym tęczowym pisowskim gronie opowiadać i nawet wśród waszych wyznawców, działania PiS-u zaczyna wku***ać, co wierchuszka wyczynia.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1598909

Ok.kolego

ale za co ta palka

8-))))

pzdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1598911

To był tylko błąd i już go naprawiłem, jesteś tu z paroma którym nie daje pał.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Jestem jakim jestem

-------------------------

"Polska zawsze z Bogiem, nigdy przeciw Bogu".
-------------------------

Jestem przeciw ustawie JUST 447

#1598929

Dzieki

Pozdrawiam

Zdrowia

8-))))))))))

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1598930

Ja za to dałem pałke m.in. za to: "KODowcy robią co chcą, obywatele RP podobnie, blokują, zakłócają skutecznie, narodowiec płacze do kamery, ze go biją. Urocze 8-)))))" - kolejna Twoja manipulacja. I skoro już jesteście tacy otwarci, to u mnie nie ma czegoś takiego, że komuś nie daje pał (ewentualnie może się wstrzymam z oceną ale tylko jeśli ktoś "nie przegnie pały ;) - Tobie z reguły daje albo 5 albo 1 - w zależności od treści.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Dziękuję za uwagę,
Twój komentarz wezmę pod rozwagę ;)

#1598938

Dzieki
Pozdrawiam
Zdrowia
8-))))))))))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1598944