Schetynowica

Obrazek użytkownika insurekcjapl
Kraj

Administrator portalu o nazwie serwis21.blogspot.com przypomina to /1, o czym poniekąd wiemy od dawna – sam taką opowieść słyszałem przed laty w jednym z klubów "Gazety Polskiej", który zaprosił Grzegorza Brauna: "Układ wrocławski" to był wówczas głośny cykl prelekcji wygłaszany przez tego reżysera w najrozmaitszych miejscach kraju. Teraz Grzegorz Schetyna widnieje na liście podburzającym służby mundurowe do odmowy rozkazów swym dowódcom i ma zamiar iść na antyrządową demonstrację 13 grudnia (nomen omen, sic!) w jednym szeregu z bezczelnym rewizjonistą historycznym, płk. Mazgułą, wybielającym stan wojenny. Niedawno obecny lider PO (jak się oficjalnie przyjmuje opozycjonista z kręgów Niezależnego Zrzeszenia Studentów Uniwersytetu Wrocławskiego i znaczący członek "Solidarności Walczącej" w tym mieście) zapowiadał, że jak przejmie władzę, to zaraz zlikwiduje IPN. Słyszycie dobrze? Każdy, kto ma jakąkolwiek kartę antykomunisty, dostaje poświadczenie z tego instytutu jako dokument źródłowy, zaświadczający o niezłomności lub szykanach, a ten, rzekomo bojownik w latach 82-89, na odwrót: chce zlikwidować tę jakże ważną dla współczesnej historii archiwalno-naukową instytucję. A może byłoby dobrze poszperać w dokumentach, żeby w końcu dociec, skąd taka miernota o twarzy nieskażonej myśleniem (za to naznaczona głupawym uśmiechem) dostaje wsparcie, że jest stale na jakimś świeczniku? Ten zbiór zastrzeżony w IPN trzeba koniecznie ujawnić! Rozbroiłoby to najskuteczniej zespół manewrujący "kompresorami fetorów", co zasmradzają naszą rzeczywistość, i ewidentnie przeszkadzają, byśmy szybko zmierzali do normalności, dyskusji efektywnej o naprawie państwa, dobrej, skutecznej ekonomii, żeby media sprzyjały rozeznaniu obywateli w kwestii prawdy.

Oto znamienny fragment z historycznego już wywiadu o "układzie wrocławskim" z reżyserem-dokumentalistą Grzegorzem Braunem, jaki 25.04.2011 r. przeprowadził Grzegorz Bieniarz dla "Niezależnej Gazety Obywatelskiej" (Opolskie) pt. „Ja po prostu próbuję zrozumieć na jakim świecie żyję”.

"Mamy dokumenty, zachowane chociażby tylko we wrocławskim oddziale IPN, które świadczą o tym, że Grzegorz Schetyna był osobą znaną służbą peerelowskim od początku lat 80-tych – już na początku stanu wojennego został objęty wstępną kontrolą operacyjną. I ta kontrola operacyjna doprowadziła do… zaniechania jakichkolwiek działań operacyjnych wobec jego osoby.

A może przeceniamy rolę i skuteczność organizacyjną SB. Bo np. to, że raport niejakiego TW „Miś” z Opola z ‘82 r. nie został ujęty w rozpracowaniu operacyjnym, które podjęło SB z Wrocławia wobec Schetyny w roku ‘88 wcale nie wynika z jakiejś głębszej gry wywiadowczej tylko po prostu z bałaganu w strukturach SB?

Oczywiście, wolna wola. Kto chce może uwierzyć w bałagan w SB – ja w taką wersję nie wierzę. Jeśli nawet założymy, na moment, że SB mając taką „perłę” w rękach, w roku ’82, z powodu niedopatrzenia tę „perłę” przeoczyła i zagubiła w biurokratycznym bałaganie, no to mamy dokumenty z roku ’86. Mamy dokumenty rozpracowywania przez SB „Solidarności Walczącej”, w których Grzegorz Schetyna przechodzi pod pseudonimem „Radek” – jest to jego pseudonim w strukturach „Solidarności Walczącej”. Otóż SB już w pierwszej połowie ’86 roku „Radka” w pełni rozpracowuje – nie stanowi on zagadki, SB wie kim „Radek” jest, gdzie mieszka, kim jest jego żona, znajomi, że funkcjonuje w świecie akademickim we Wrocławiu i w Poznaniu. I co? I nic. Grzegorz Schetyna w następnym sezonie, po raz drugi zresztą w ll. 80., wyjeżdża w odwiedziny do brata do Kanady (w 1987 r.) i wraca by pełnić tutaj rolę przewodniczącego NZS. No i pełni tę rolę, a SB się nim nie interesuje, aż do jesieni ’88 roku, kiedy to wydz. III z Wrocławia, wysyła formalne zapytanie do swoich „kolegów” z Opola – „czy przechodził w waszym rozpracowaniu operacyjnym?”.

Grzegorz Schetyna wyjeżdża do swego brata w Kanadzie dwukrotnie w latach 80-tych – w roku ’85 i ’87, i nie ma problemów z wyjazdem. W roku ’85 jako wcześniej rozpracowany przez SB kolporter prasy konspiracyjnej, a w roku ’87 jako rozpracowany działacz „Solidarności Walczącej”. A tymczasem w SB obowiązuje rozkaz najwyższego dowództwa, kontrasygnowany przez gen. Ciastonia, który na przełomie ’85 i ’86 roku czyni z rozpracowania i rozbicia struktur „Solidarności Walczącej” priorytet działań. Czyli rozbicie struktur „Solidarności Walczącej” jest priorytetem dla całej SB – na terenie całego kraju – przy czym w tym rozkazie mowa także o tym, że w działaniach przeciwko „SW” wszystkie wydziały III, z całego kraju, podporządkowują się wiodącej roli wydz. III SB z Wrocławia. Więc, błagam, niech Pan nie myśli, że tu jest jakiś bałagan. Jeśli jest to priorytetowe zadanie i SB widzi właśnie wśród innych zdekonspirowanych członków struktur „Solidarności” „Radka” – Grzegorza Schetynę, to naprawdę trzeba wykluczyć, że wprawdzie mają to w raporcie, ale przez pomyłkę nie wyciągają z tego żadnych wniosków, i nie rodzi to żadnych konsekwencji.

Ale wróćmy do tego roku ’88, kiedy to jesienią SB z Wrocławia pyta SB z Opola – „czy przechodził w waszym zainteresowaniu operacyjnym?” I uzyskuje odpowiedź negatywną – „nie, nie przechodził” Otóż my wiemy, że co najmniej 6 lat wcześniej, owszem „przechodził”. No to dlaczego teraz SB z Opola uznaje za stosowne udzielić fałszywej informacji swoim „kolegom” z Wrocławia? Otóż to nie jest wcale rzecz wykluczona w tajnej służbie – takie rzeczy się robi, to należy nawet do rutyny służbowej. Ale pod jakimi warunkami, w jakich okolicznościach? No w takich okolicznościach, w których mamy do czynienia z głębszym, wewnętrznym zakonspirowaniem czyjejś faktycznej roli. Opole dezinformuje więc Wrocław – i to jest dopuszczalne w bardzo ściśle określonych przypadkach. Po prostu działa taka zasada, że nie wszyscy funkcjonariusze mają wiedzieć wszystko. A zatem wnioskujemy z tego, że Grzegorz Schetyna jest zastrzeżony w tej służbie do jakiś innych celów, a być może jest zastrzeżony przez jakąś inną służbę – być może służbę wojskową, być może Zarząd II Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego – ?"

[Link: https://www.ngopole.pl/2011/04/25/%E2%80%9Eja-po-prostu-probuje-zrozumiec-na-jakim-swiecie-zyje%E2%80%9D-z-rezyserem-grzegorzem-braunem-o-%E2%80%9Eukladzie-wroclawskim%E2%80%9D-rozmawia-grzegorz-bieniarz/ ]

"Opisane zdarzenie i okoliczności budzą zastanowienie. W innych przypadkach SB się nie patyczkowało – zakaz paszportowy, przesłuchania, zatrzymania, rewizje, "odwiedziny" w domu i w miejscu pracy, a nawet działania i przygotowywane dokumenty w celu kompromitacji danych działaczy. A tu nic." – kończy swój wpis administrator Serwisu21.

A pamiętacie Państwo, jak to historyk Schetynescu, będąc Ministrem Spraw Zagranicznych, wypalił, że obóz Auschwitz wyzwalali Ukraińcy? Czyżby Instytut d/s Wywiadu i Zadań Specjalnych (Ha-Mossad le-Modiin ule-Tafkidim Meyuhadim) tak kazał mącić? Z myślą o wsparciu projektu jakiejś judeo-Chazarii za naszą wschodnią granicą... Mam nadzieję, że w wolnych głosach pod tym wpisem usłyszę uargumentowane sprostowania albo inne sugestie zmierzające do wyjaśnienia co najmniej dziwnych zachowań kreatora owej "schetynowki".

Przyp. /1

Źródło: http://serwis21.blogspot.com/2016/12/schetyna-razem-z-pk-mazgua-moze-to....

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)