Laurka dla posła Szczerby

Obrazek użytkownika Honic
Kraj
    Przyznam, poseł Szczerba był nieznaną mi postacią do połowy grudnia ubiegłego roku. Nawet jego - mówiąc językiem delikatnym - niekulturalne zachowanie w wystapieniu z Wojciechem Sumlińskim, link np. tu: https://www.youtube.com/watch?v=DQTZNPylT7E umknęło mojej uwadze. Rozmowa odbywała się już po odejściu Bronisława Komorowskiego z urzędu, więc tym bardziej pan Szczerba mógł sobie darować zakłócanie merytorycznej wypowiedzi adwersarza, będące prostą deklaracją lojalności wobec Bronisława Komorowskiego. Znając historię ostatnich kilkunastu, a zwłaszcza 8 lat rządów w Polsce, nie sądzę żeby obok umiejętności wiązania krawata i noszenia drogiego garnituru Platforma Obywatelska przykładała wagę do takich zbędnych właściwości jak choćby ogłada, nie mówiąc o osobistej kulturze. Ale nie jestem zdziwiony - w końcu towarzystwo to  realizuje idee wymyślone przez pijarowców, a nie wynikające z tradycji społecznej i historii państwa.
Pan poseł w dniu 16 grudnia zachowywał się tak żywiołowo jak i najzupełniej szczerze. Dlaczego? Odpowiedzią może być rodzaj laurki wyborczej wskazującej jak wielkie znaczenie ma osoba pana posła dla na szczęście byłego już w tym momencie p.rezydenta. Lub może odwrotnie?
    Czy materiał wyborczy widoczny na obrazku wskazuje że pan poseł Szczerba jest człowiekiem ważnym i godnym zaufania z racji wieloletniej znajomości z p.rezydentem? Że (jako człowiek konsekwentny) będzie konsekwentnie realizował ustalenia, być może zawarte w poprzednim, dłuższym okresie czasu? 
Według mnie laurka zawiera także wskazówkę na przyszłość, że działania pana posła mają nie ulegać zmianie - w każdym razie ja ją tak odbieram. W Internecie chodzą wypowiedzi p.rezydenta z czasów dawniejszych, jakim złem dla demokracji i całego pozostałego świata była okupacja mównicy sejmowej przez Andrzeja Leppera. Z rozwoju sytuacji bieżącej wnoszę, że pan Bronisław Komorowski cokolwiek zmienił poprzednią opinię, bo poparcia dla działań pana posła Szczerby - o ile wiem - nie wycofał?
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

Jestem pełen podziwu dla autora tekstu, za to, że aż tyle napisał o Szczerbie, który jest błaznem co się obżarł blekotu. Ale zwrócenie uwagi na "zażyłość" Szczerby z Bronkobulem potrzebne, ba, konieczne.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

Traczew

#1529901

Ta sama rasa na WSIokowozydokomuszym zoldzie .
Jego rola jest robic destrukcje, i zamieszanie tam gdzie tylko sie mendzior PObolszewicki pojawi.
Ten wierny przyjaciel zdrajcy i sprzedawczyk Polski Komoruskiego przejol role Noselbauma ktory uciekl z tonacego okretu jakim jest PObolszewicka partia.
Ten gudlaj Szczerba odegral role prowokatora w sejmie, aby sila obalic obecny rzad.
Po ostatnich dniach widac dokladnie ze opozycja jest sterowana z zewnatrz Petru raz sie zgadza a raz nie oczywiscie po jakims telefonie na pojscie na ugode.
Wyjazd Petru to byl wyjazd sluzbowy aby spotkac sie z mocodawcami zaden tam jakis romans jak chcieli to pokazac.
Mocodawcy jak widac stracili cierpliwosc ze placa za nic i tak faktycznie nic sie nie zmienia, dalej rzadzi PIS.
Nalezy sie teraz spodziewac wiekszych prowokacji i wiekszej agresywnosci ze strony opozycji a moze i tez ze strony podziemnejWSI.
Moze zaczac dzialac komando smierci i to na szersza skale czego sie obawiam.
Poalcy niestety nie sa uzbrojeni w porownaniu do postPRLowskiej nomenklatury i agentury zydokomuszej wspomaganej z Moskwy i tajne sluzby Putina.
Mam nadzieje ze obecnosc armi amerykanskiej ostudzi zamiar tej grupy w dazeniach do krwawego zamachu stanu sprowokowanego przez GRU.

A kim jest Szczerba to widac jak na dloni
http://niezlomni.com/michal-szczerba-chcial-przypominac-polacy-zydow-mor...

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1
#1530083

niewątpliwie ten pan jest ciekawą postacią. Niewątpliwie zadziałał jak rasowy prowokator z czego mamy prawo wnosić że nim był. Ale "wyjazd na spotkanie z mocoodawcami" Petru uważam za mało prawdopodobny, bo zawierał ryzyko bycia zauważonym (i zauważony został). O wiele prościej i bezpieczniej byłoby porozumiewać się z mocodawcami nie wychodząc z domu.

Upieram się przy mojej interpretacji - wyeliminował go Schetyna jako konkurenta do tytułu "szefa opozycji", w najbardziej pożądanym dla siebie momencie. W końcu on wie "jak to się robi"; z kolei Petru "zrobił już swoje i powinien odejść". Być może wiedział że tak się stanie i nie widział z tego innego dobrego wyjścia. W każdym razie ja bym na jego miejscu nie wyjeżdżał w takiej chwili, w takie miejsce i w takim towarzystwie. Nie posądzam go o aż tak gigantyczną naiwność. A może bał się właśnie komanda?

O naiwność posądzam za to Szczerbę, bo wykorzystał go partyjny kolega jego idola.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1530111