KOD jako opcja rosyjska

Obrazek użytkownika Honic
Kraj
Pojawiły się ostatnio wypowiedzi że KOD został sfabrykowany przez Rosję w ramach tzw. "wojny hybrydowej". Uważam te stwierdzenia za uzasadnione.  
Jest sporo argumentów, czy wręcz dowodów, wspierających tę tezę. Mało kto zauważa że strajki na Wybrzeżu w sierpniu 1980  roku poprzedził długi okres sytuacji kryzysowej gdy wybuchało wiele lokalnych strajków o podłożu ekonomicznym, "gaszonych" przez lokalne władze komunistyczne, ale stających się pretekstem do kolejnych, gdzie indziej, w obliczu narastającego niezadowolenia i narastającej świadomości kryzysu ekonomicznego. Pamiętam, pracując już wtedy, że zastanawiałem się czym się to wszystko skończy. Powstanie "Solidarności" było najwspanialszym wydarzeniem w jakim brałem swój skromny udział, co nie znaczy że komunistyczne władze nie starały się zachować przemyślanego wpływu na wydarzenia, a dla których powstanie "Solidarności" było z ich punktu widzenia wybawieniem przed nie kontrolowaną przez nikogo rewolucją, dało czas na wprowadzenie stanu wojennego i zachowanie władzy.
Akcja KOD świadczy o wyciągnięciu przez jej organizatorów z tych zjawisk istotnych wniosków i modyfikacji metod działania. Późną jesienią 2015 r. nie można było zarzucić nowej władzy że została wybrana niedemokratycznie ale "trzeba było" jej się przeciwstawić zrozumiale i jednoznacznie - stąd irracjonalne uderzenie kodziarzy przede wszystkim w osobę Jarosława Kaczyńskiego, choć nie objął on żadnej funkcji w strukturach administracji rządowej, Sejmu ani klubu parlamentarnego PiS. Ale jest wygodnym, znanym i od dawna wykorzystywanym celem ataków i prób manipulacji w atmosferze wrogości tworzonej i podtrzymywanej przez wiele lat wobec jednej opcji politycznej - Porozumienia Centrum, a później PiS. 
Trudno jest stworzyć wiarygodne i powszechnie akceptowalne zarzuty wobec rządzącej partii która "przed chwilą" zdobywszy legalnie władzę i mając duże poparcie społeczne głosi program naprawy państwa. To działanie ryzykowne, może się nie udać. Stąd obsesyjne naśladowanie działań już kiedyś skutecznie podjętych (symbole, nazwy, sformułowania, postaci, hasła, uogólnione tezy, emocje) bez symboli całkiem oryginalnych, ale nieznanych społeczeństwu, które mogłyby nie zostać powszechnie zaakceptowane, a w przypadku uwzględnianej możliwości niepowodzenia - byłyby "psu w d...". I trzeba byłoby wymyślać nowe, o co coraz trudniej.
Pamietam, gdy zdałem sobie sprawę z rzeczywistego istnienia agentury wpływu (teza ta miała być stałym elementem wyśmiewanych "teorii spiskowych"), zauważywszy, że w pewnych sytuacjach uruchamiają się te same źródła tez o podobnym brzmieniu, skierowanych od wielu lat przeciwko tym samym osobom i instytucjom. W konkretnych przypadkach chodziło o reakcję na pojawienie się książki Pawła Zyzaka o Wałęsie czy prowokacji dotyczących rzekomego posiadania "haków" na prominentnych działaczy PO zimą 2009/2010. Ich Żródeł (czyli "spiskowców") poszukiwać można było, sądząc po treści  wypowiedzi,  "w okolicach" Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego, Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego czy redakcji "Gazety Wyborczej". Wobec ogólnej społecznej dezaprobaty wobec tych postaci i ich środowisk, sięgnięto po prawie nietkniete jeszcze źródło oporu społecznego. Tym razem razem ośrodki organizujące rokosz związane były z "okolicami" Stefana Bratkowskiego i blogerów z jego "Studia Opinii", jak zwykle "Gazety Wyborczej" oraz redakcji "Newsweek Polska", z wyjątkowo aktywnym Tomaszem Lisem.
Powinniśmy pamiętać jak sprawnie i jednoznacznie zorganizowano "KOD": pewnego dnia mało znaczący dziennikarz i bloger zmienił nagle temat swoich wypowiedzi i napisał na swoim blogu "Trzeba założyć KOD", następnego dnia już miał on 300 członków i tysiące lajków, kolejnego,"Gazeta Wyborcza" poparła wszystkimi siłami inicjatywę, publikując zestaw gotowych haseł uszeregowanych tematycznie i po tygodniu już mieli "nową oddolną siłę" tworzącą struktury regionalne o zasięgu krajowym z gotowym grafikiem zajęć i rozpisaniem na role poszczególnych uczestników. Imponująca szybkość działania której dorównać mógłby tylko Blitzkrieg, a wśród aktów spontanicznych jedynie seksualny, po większej ilości spożytego alkoholu. Po co się tak spieszyli? Opierając się na ludziach chłonących od dawna propagandę obecną w PO-wskich mediach której intensywność, a także poziom kojarzyły mi się z latami 70-tymi ubiegłego stulecia, musieli zdawać sobie sprawę że tylko w tym czasie uzbierają liczącą się w sensie ilościowym siłę. Później mogło być znacznie trudniej. Teraz ich głównym kłopotem pozostaje utrzymanie zainteresowanie społeczeństwa swoim przedsięwzięciem. Jestem pewien, że mają plan działania wykraczający poza KOD, który na chwilę obecną ma za zadanie stanowić "poparcie społeczne" (a jak się przydarzy, to i mięso armatnie) przyszłych przedsięwzięć. Możliwe i najwyraźniej dopuszczane jest wśród nich - cytując Grzegorza Schetynę - "kryterium uliczne". Czyli postawienie wszystkiego na jedną kartę. Czy w tym celu, uwzgledniając taki rozwój sytuacji, podtrzymywano, czekając na okazję, wszystkie niegodziwości władzy PO, stymulowane przez Rosję, dotyczące katastrofy smoleńskiej, której działanie doprowadziło do głębokiego i trwałego jak nigdy dotąd podziału polskiego społeczeństwa?
Broniony usilnie przez kodziarzy Trybunał Konstytucyjny, o którym większość z nich nie miała kilka miesięcy temu pojęcia że istnieje, mógł być przewidywany do spełnienia ważnej roli w przewidywalnej już po wyborach prezydenckich nowej sytuacji i utracie władzy przez dotychczasowych jej prominentów. Bo jak inaczej traktować ciało personalnie uzależnione od dotychczasowej władzy które jest ponad wszystkimi ustawodawczymi organami, ma wieczny immunitet, symboliczną odpowiedzialność, ale którego wybór nie jest demokratyczny lecz łatwo może być poddany wszelkim manipulacjom? Czy nie miał być gwarantem skutecznej, zamierzonej walki przeciwko przewidywanej nowej władzy?
Dla mnie szczególnie interesująca jest w aspekcie tez mojego tekstu "reakcja" polskojęzycznych mediów rosyjskich - np. na stronach Sputniknews. Zaglądam tam rzadko, ale zauważyłem że zareagowali niezwykle - jak na nich - powściągliwie. W innych przypadkach formułowali swoje epitety dość radykalnie; w tym - poprzestali na ogólnych zdjęciach, krótkich informacjach i nieagresywnych tekstach unikających - stosując termin z zakresu nowomowy - "kontrowersji". Jakby pozostawili sprawę protestów społecznych w Polsce jej własnemu losowi sugerując że to jest wewnętrzna sprawa Polaków do krótych miłująca  pokój i demokrację Rosja wcinać się nie będzie nie mając z nią nic wspólnego. I ten fakt uważam za bardzo charakterystyczny. Osiągnęli już wiele: Z kodziarzami trzymają i komuniści, i lemingi, i lewactwo, i niedobitki PO, i świeżo utworzona partia Petru mająca po wyborach wciąż jeszcze spory kredyt zaufania publicznego. Nie chcą tego popsuć. Kiedy obserwuję wydarzenia widzę że podobnie jak w przypadku Lecha Wałęsy w roku 1980 - zabezpieczyli sobie niezbyt rozgarniętego, ale za to "charyzmatycznego" szefa nowo utworzonej struktury. Uważając, że intelekt Kijowskiego nie jest najwyższych lotów, mam nadzieję, że nie zacznie mnie poszukiwać w celu 
oskarżenia o zniesławienie i zasądzenia wysokiej sumy odszkodowania na rzecz organizacji pożytku publicznego, na przykład KOD. Na osłodę mogę stwierdzić że jest on znakomicie wytypowanym materiałem na skutecznie działającego trybuna ludowego, przewyższającym pod wieloma wzgledami Lecha Wałęsę.
KOD wciąż skupia się na walce z PiS-em i tylko z nim. To wspiera tezę że stoją za nim rzeczywiście aktywiści opcji rosyjskiej i samej Rosji. Swiadczą też o tym chamskie jak zwykle wpisy trolli pod artykułami w "Wyborczej". Ulubiony, a przy tym całkowicie bezpieczny sposób działania Kremla. Stały od lat element działania.
Wiadomo że fałszywi i/lub sfałszowani trybuni ludowi zwykle kończą w hańbie. Niech więc Mateusz Kijowski nie liczy na to że swoje zadanie wykona i zakończy działalność w chwale i społecznym szacunku, może nawet z Pokojową Nagrodą Nobla lub Orderem Lenina. Biorąc pod uwagę dawniejsze działania sojuszników którym zaufał - czeka go w przyszłości w najlepszym razie los zbliżony do losu Lecha Wałęsy. Nie wiadomo tylko jeszcze czyim i jak wielkim kosztem. I tym razem "szare eminencje" - rzeczywiści założyciele KOD-u który on poprowadził - już mu nie pomogą. Sądzę, że wprost przeciwnie, czego dowodem los Lecha Wałęsy.
 
linki:
 
Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:8)

Komentarze

Agentura wpływu, znana w Polsce od stuleci, tuczona za obce pieniądze i spuszczana ze smyczy w odpowiednim momencie ma dwa zadania - rozujać nastroje i wskazać "wroga" publicznego...oczywiście brodaty alimenciarz jest tylko "słupem"...ludzi, których Łysiak nazwał - "milczącymi psami"..

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1509060

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Ogarnij się po  owocach ich poznacie czy ruscy przejeli banki , zakłady przemysłowe etc? Jaka jest reakcaja na działalnosć kodu w Niemczech ?

 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Kazek

#1509071

Niemcom zależy na duszy, ruskim - na ciele. Bo tradycja materializmu dialektycznego jest ciągle żywa. A ze względu na zaszłości historyczne ostatnich 72 lat ruscy mają do nas bliżej. A Niemcy sądzą że Jak się im czegoś zachce to sobie zawsze kupią.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1509074

Ukryty komentarz

Komentarz użytkownika Kazek został oceniony przez społeczność negatywnie. Jeśli chcesz go na chwilę odkryć kliknij mały przycisk z cyferką 2. Odkrywając komentarz działasz na własną odpowiedzialność. Pamiętaj że nie chcieliśmy Ci pokazywać tego komentarza..

Gdzie pracujesz? Czyja jest to firma? Czy znasz kogos kto pracuje w firmie której centrala jest w Rosji ,czyli,że owoce jego pracy tam wedrują. Nie, Polak jest na emigracji na Zachodzie i pracuje dla zachodnich firm lub pracuje w kraju tez dla zachodnich firm. Budzet natomiast utrzymuje się z podatków sciąganych od Polaków w postaci np VAT oraz z jałomuzny w postaci dotacji unijnych i pożyczek , dług Polski osiąga niebotyczne rozmiary.

Gdzie tutaj Ruscy oni już dawno przgrali zimną wojnę i nie mają u nas nic do powiedzenia.

Niedawno ukazała się wiadomosc,że Niemcy w Świnoujściu na ul. 11 LISTOPADA zatrzymywali do kontroli polskie samochody.

Po polskiej ziemi wałęsają sie różne wojska np. USA ale nie ruski więc rusz swoją mózgownicą. Chyba,że jestes agentem kierującym uwagę Polaków na fałszywe tory!!!!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Kazek

#1509076

Putinowi to akurat najbardziej by zalezalo na wspolpracy z rzadem PiS a nie podgryzaniu go. On pierwszy skladal gratulacje Dudzie po zwyciestwie w wyborach. Geniuszem Putin nie jest ale kretynem tez nie. Odrabane ryje to manekiny nomenklaturowe pro niemieckie, zydowskie i wogole pro-unijne.

pozdrawiam,

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-3

Vik

#1509120

... to bym napisała, że pare ostatnich Pańskich wpisów na tym forum najlepiej świadczy o tym że autor i inni mają rację :)

Pan nie widzi sprzeczności w tym co pisze? ... a to typowe dla ... no nie skończę, resztę Pan sobie dośpiewa. Źle Pan trafił, to forum inteligentnych ludzi.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Ula

 

#1509138

Niezbyt logicznie i pokrętnie pan Szwargo-cze 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0
#1509145