Teraz Polska i Finlandia?

Obrazek użytkownika hobo
Kraj

Tak skandował rozgrzany sukcesem przyłączenia Krymu świętujący tłum w Moskwie. O ile Polska wręcz zachęca i zaprasza lokując swoje nieliczne jednostki na zachodniej granicy to z Finlandią może być problem. Mimo że kraj ten liczy siedem razy mniej ludności to może  zmobilizować w wypadku zagrożenia 490.000 żołnierzy .Jeżeli do tego dodamy sprzyjające warunki terenowe i determinację jakiej Finowie już dawali dowód  a na dodatek jeszcze jak się znajdzie godny następca Simo Hayhy jednego z najlepszych snajperów w dziejach to Finowie mogą stać się twardym orzechem do zgryzienia.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

Rosyjska tłuszcza wybiera się znowu do Warszawy i Helsinek? Hm, niech uważają co sobie życzą, bo ktoś może zapukać do bram Kremla.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

"...dopomóż Boże i wytrwać daj..."

#1470418