Znów o Ukrainie, tym razem w Audytorium Maximum

Obrazek użytkownika elig
Świat

  W portalu Blogpress pl. przeczytałam:


  "Dokładnie rok temu rozpoczęły się wydarzenia, których konsekwencją było największe od upadku komunizmu przetasowanie na arenie międzynarodowej. Mowa oczywiście o protestach, na tak zwanym Euromajdanie.

Rok temu młodzi Ukraińcy walczyli o możliwość integracji z Europą. Dziś walczą oni o przetrwanie swojego państwa, w kształcie jeszcze sprzed roku. Czy im się uda? Czy Ukraina przetrwa? Czy Rosja wyjdzie z tej konfrontacji wzmocniona? Czy wojna na Ukrainie to początek nowej wielkiej wojny w Europie? A może doprowadzi ona do obalenia Władimira Putina?

Na te pytania odpowiadać będą goście NZS UW:
- Jacek Bartosiak - analityk Narodowego Centrum Studiów Strategicznych
- Paweł Kowal - doktor politologii, były europoseł, były wiceminister spraw zagranicznych

Spotkanie będzie moderował dr Kazimierz Wóycicki ze Studium Europy Wschodniej UW.

Debata odbędzie się w auli D Audytorium Maximum, 23 lutego o godzinie 18:30."  /TUTAJ/.

  Brzmiało to bardzo interesujaco, więc poszłam na to spotkanie.  Sala była prawie pełna . przyszlo ok.120-150 osób, prawie samych studentów, tylko kilku obecnych było w starszym wieku.  O 18:35 przedstawiciel NZS przywitał zebranych i przekazał głos dr Wóycickiemu, który wygłosił krótkie zagajenie.

   Pierwszym dyskutantem był Paweł Kowal.  Powiedział on, ze Putin nie chce wojny, gdyż wewnetrzną konsolidację w Rosji już osiągnął.  Zależy mu natomiast na tym, by Ukraina nie przyłączyła sie do Zachodu, lecz pozostała w orbicie wpływów rosyjskich dołączając w przyszłości do Unii Euroazjatyckiej.

  Stwierdził, że Polska powinna poprzeć Ukrainę, sprzedając jej broń i amunicje.  Ocenił jako błąd ciagłe powtarzanie przez polskich polityków, iz broni nie zamierzaja sprzedawać.  Powiedzial, że sytuacja Ukrainy na froncie bardzo się pogorszyła po utracie Debalcewe.  Wększośc poborowych uchyka sie od słuzby w źle dowodzonej armii ukraińskiej.  Skrytykował porozumienia z Mińska2, twierdząc, ze sa one sprzeczne z Traktatem Lizbońskim oraz nieskuteczne /patrz: fragment wywiadu Kowala dla "Do Rzeczy" nr 9/2015 - /TUTAJ/.  O ewentualnych dostawach dla Ukrainy Paweł Kowal mówił także w portalu Biznes.pl  /TUTAJ//.

  Jacek Bartosiak zaczął od naszkicowania ogólnej sytuacji miądzynarodowej.  Mówił o tym, ze USA wycofują się na Pacyfik, szykując się do starcia z Chinami.  W Europie powstała wskutek tego próżnia, którą próbują wypełnić - z jednaj strony Niemcy starajace się uwolnić spod amerykańskiej kurateli, a z drugiej strony Rosja, która staje się swego rodzaju "państwem obrotowym" między Zachodnią Europą, a Chinami.  Stanom Zjednoczonym zależy w tej chwili na pewnym osłabieniu Rosji, ale niezbyt wielkim.

  Na temat ewentualnej roli Polski Jacek Bartosik miał do powiedzenia tyle, że nie ma ona ani wojska, ani broni, ani też pieniędzy, więc powinna siedzieć cicho i nie dostarczać broni Ukrainie, dopóki nie zrobią tego USA i Europa Zachodnia.  Nie należy wyrywać się przed szereg.  Potem odmalował sytuację Ukrainy, a w szczególności armii ukraińskiej w tak ciemnych barwach, że dr Kazimierz Wóycicki ne wytrzymał i zapytał wprost:

  "Czy Pan przedstawia stanowisko Narodowego Centrum Badań Strategicznych czy rosyjskie?"

  Jacek Bartosiak odparł, iż są to jego własne poglądy, ale wielu analityków z Centrum podziela je.  Dr Wóycicki powiedział, że niektórzy wojskowi amerykańcy są zdania, iż armia ukraińska jest jednak w lepszym stanie niż rok temu.  Zdaniem Wóycickiego konflikt ukrainski może na dłuższą metę doprowadzić do rozpadu Federacji Rosyjskiej.

  Paweł Kowal zauważył, że Polska będzie zawsze graniczyła z Ukrainą, wiec ważne jest, czy Ukraińcy będą parzeć na nas jak na sojusznika, czy jak na tego, kto odmówil im pomocy w krytycznej chwili.  Stwierdził, iż gdyby Polska udzieliła Ukrainie pomocy w sierpniu 2014, gdy kraj ten był bliski odzyskania kontroli nad swą wschodnią granicą, to dziś liczono by się ze zdaniem Polski w kwestii Ukrainy.  Przytoczyl też wypowiedź zachodniego analityka: "Polska to dziwny kraj, którego elita nie chce bronić swego państwa".

  Dyskutanci porównywali też obecną sytuację Ukrainy do Polski w 1920 r. oraz zastanawiali się, dlaczego Zachód nie kwapi się z pomoca Ukrainie.  Bartosiak podejrzewał, iż boi się on, że taka pomoc nie przyniesie natychmiastowych rezultatów, co może umocnić pozycję Putina.

  Debata trwała ponad godzinę, po czy padły pytania z sali.  Było ich wiele, dyskutanci zbierali je, a potrm na niektóre z nich odpowiedzieli.  Na pytanie: Jakie właściwie sankcje nalezałoby nałożyć na Rosję - nie odpowiedzial nikt.  Interesująca był odpowiedź Pawła Kowala na pytanie o rolę Turcji.  Powiedział on, że Turcja wyczekuje na dalszy rozwój sytuacji, a możliwe jest także, iż zawarła ona jakieś porozumienie z Rosją.

  Spotkanie zakończyło się ok. 20:00.  Niestety nikt go nie rejestrował i w sieci relacji wideo nie będzie.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.9 (głosów:3)