O dobre imię Polski - wykład prof. Andrzeja Nowaka

Obrazek użytkownika elig
Historia

  To był już trzeci wykład z cyklu "Jak odbudować Polskę". Odbył się 21 kwietnia 2015 r. w Domu Pielgrzyma "Amicus" przy parafii św, Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Omówienia dwóch poprzednich oraz relacje wideo można znaleźć na stronie Solidarni2010.pl  /TUTAJ/ i  /TUTAJ/.


  Prelekcja zaczęła się parę minut po 16:00.  Przed nią wręczono profesorowi bukiet kwiatów oraz książkę o Smoleńsku.  Oznajmiono też, że w ściane kościoła św. Stanisława Kostki wmurowywana jest właśnie tablica upamietniająca ofiary tej tragedii.  Przy okazji dowiedzieliśmy się, iż w sobotę 25 kwietnia o godz. 16:00 w Domu Dziennikarza SDP na ul. Foksal w Warszawie będzie miał miejsce wykład prof. Marka Dyzewskiego z cyklu poświęconego muzyce sakralnej.

  Na wczorajszym wykładzie prof. Nowak mówił o obronie dobrego imienia Polski.  Nawiazał do niedawnej wypowiedzi szefa FBI, Jamesa Comeya, który 15 kwietnia w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie mówił: "mordercy i ich wspólnicy z Niemiec, Polski, Węgier i wielu innych miejsc...".  Profesor stwierdził, że te słowa nie padły przez pomyłkę.  Porównał je do reakcji Ameryki na pogrom kielecki, będący komunistyczną prowokacją.  Rozpętana wtedy antypolska propaganda ułatwiła USA wycofanie się z gwarancji danych w Jałcie i pozostawienie wolnej reki Sowietom w sprawach polskich.

  Zastanawiał się potem, jak należy bronić się przed czarnym pijarem.  Oświadczył, iż zacząć należy od ukrócenia antypolskiej propagandy w samej Polsce.  Mamy bowiem liczne środowiska, które z zapałem uprawiaja ją w naszym kraju.  Przypomniał filmy "Pokłosie" oraz "Ida".  Określil też mowę Comey'a jako heretycką /Comey jest katolikiem pochodzenia irlandzkiego/.  Comey mówił bowiem, że:

  "[zagłada Żydow] była najbardziej znaczącym wydarzeniem w historii ludzkosci".

  Jednym słowem, według Comeya, Holocaust był ważniejszy niż Jezus Chrystus.  Profesor Nowak podał następnie przykład tego, jak Polska potrafiła dawać sobie radę z antypolskimi akcjamu w przeszłości.  Opowiedział o soborze w Konstancji w latach 1415-1418  /patrz Wikipedia - /TUTAJ/.  Zwołany w celu zakończenia schizmy /było na raz trzech papieży - skłoniono ich do rezygnacji i wybrano jednego Marcina V/ stał się areną sporu polsko-krzyżackiego.

  Krzyżakom przeciwstawieła się delegacja polska kierowana przez arcybiskupa Mikołaja Trabę i rektora uniwersytetu w Krakowie, Pawła Włodkowica.  Żądała ona m.in potępienia propagandowej broszury Jana Falkenberga, napisanej na zamówienie Krzyżaków.  Falkenberg twierdził, że pogan, a w szczególności Polaków i Litwinów powinno się po prostu doszczętnie wytępić.  Jak pisze Wikipedia:

  "4 maja 1418 nie wpuszczeni do pałacu papieskiego Polacy dostali się do niego siłą, wyłamując bramę.

9 maja Zawisza Czarny z Garbowa i Janusz z Tuliszkowa w obecności papieża oświadczyli, że czci króla polskiego będą bronić „gębą i ręką” i uzyskali od Marcina V potępienie traktatu Falkenberga. Na oficjalną bullę papieską trzeba było jednak czekać do 10 stycznia 1424.

Mikołaj Trąba został nominowany przez papieża Primas Regni – pierwszym prymasem Polski".

  Jak powiedział profesor, broszura Jana Falkenberga nie została wprawdzi uznana za herezję, ale została oficjalnie potępiona, wszystkie jej egzemplarze zniszczono, a Jan Falkenberg trafił do więzienia.  Był to wielki sukces Polski.  Sobór przychylnie potraktował też postulaty Pawła Włodkowica, wręcz rewolucyjne jak na owe czasy:

  "społeczności mają prawo opowiadać się, do jakiego narodu należą,

ludzie mają prawo decydowania o własnej przyszłości i do obrony swego narodu,

władcy zobowiązani są szanować indywidualne przekonania religijne swoich poddanych, a poddani nie mogą być rugowani ze swoich praw w związku z wyznawaną wiarą,

nawracanie przy użyciu przymusu i siły nie jest ważne, jest grzeszne i godne potępienia,

nie wolno używać nawracania jako usprawiedliwienia wojny,

utrzymanie pokoju wymaga istnienia międzynarodowego trybunału rozsądzającego wynikłe spory – żadnemu władcy, nawet cesarzowi czy papieżowi, nie wolno wypowiedzieć wojny bez poddania się takiemu procesowi,

reguły wojny sprawiedliwej mają zastosowanie zawsze i są wiążące – niezależnie czy państwo, naród lub ludzie, wobec których jest prowadzona, są chrześcijanami, czy nie są,

narody niechrześcijańskie i niekatolickie żyjące z sąsiadami w pokoju mają zapewnione prawa do suwerenności i nienaruszalności terytorium,

ani cesarz ani papież nie może przeczyć regułom prawa naturalnego,

Polska była związana z cesarzem, tylko gdy ten występował jako obrońca wiary,

prawo silniejszego przeżera stosunki międzynarodowe jak rak,

egzekwując swe prawo do samoobrony, kraj katolicki może wspierać swe siły niekatolikami i niechrześcijanami.".

  Profesor mówił potem o polskiej mysli politycznej w okresie "złotego wieku Polski, o Fryczu Modrzewskim, Orzechowski i mniej znanym księdzu Stanisławie Zaborowskim - ojcu ortografii polskiej /wprowadzil literę "ł" do polskiego alfabetu, żyl w XVI wieku/.

  Historia naszego kraju podpowiada nam, jak nalezy sobie radzić z wrogą propagandą i jak promowac bliskie nam wartosci republikańskie , a w szczegolności ideę wolnosci.  Przede wszzystkim powinnismy jednak dbać o dobre imię Polski w naszym kraju.

  Wykład zakończyl sie o 17:20, a potem padlo kilka pytań z sali.  Jedna z pań pytała, czemu profesor mówił tak wiele o wolności, a nie o prawdzie i grzechu. Andrzej Nowak odparł, ze to z uwago na skutecznośc.  Wolność jest w dzisiejszych czasach du zo bardziej popularna.

  Przed godziną 18:00 profesor zaczął pdpisywać swe książki.  Spotkanie filmowały dwia kamery /w tym Solidarni2010.pl/ i transmitowało Niepoprawneradio.pl . Następny wykład prof. Andrzeja Nowaka odbędzie się 19 maja.  Godzina jego rozpoczęcia może jednak zostać przesunięta.

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.3 (głosów:5)

Komentarze

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

elig

#1476112