Śmiech przez inplanty. Milion w rozumie

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Ten się śmieje, kto ma zęby!
I (za)śmiały się szympanse!

A ja obśmiałem się jak norka z tych milionów.

O szympansach, to bodaj z 60 minut na h M.Wolskiego, o ile czegoś nie pomieszałem, bowiem wpis będzie mieszańcem co prawda totalnym, ale dużo bardziej szlachetnym od mieszańców pokroju Schetyna, Lubnauer czy peezelowsko/struzikowego badziewia.

Ten się śmieje, kto ma zęby!.

Wobec tego czy taki Schetyna ma prawo do śmiechu!
Nie!
I to z kilku powodów!
Po pierwsze, że ma inplanty!, ale to pryszczyk.
Istotniejsze jest zaś to, że co rusz ośmiesza się tak totalnie, jak totalna jest ich ta cała opozycja z gabinetem cieni.
To, że...skonsumował Lubnauer nie daje mu jeszcze powodu do śmiechu!
Absolutnie.
A wczorajszy marsz tego dobitnie dowodzi.
Ta garstka ( w porywach max. 10 tyś.) na ulicach Warszawy jako żywo daje powód, aby nie tylko szympanse roześmiały się do zajadów.

Miało być ich milion jak zapewniał co rusz duchowy ojciec Lech Wałęsa TW Bolek.
Milion w rozumie.
Jaki milion, taki i rozum ich mentora.
I odwrotnie!

Garstka. ( nie licząc Rostowskiego. Vincenty, to ten od " piniendzy nie ma nie będzie"!, a co jest, to tenże kamienicznik z aparycją XIX wiecznego właściciela zakładu pogrzebowego).

Co to oznacza? otóż to, że nawet członkowie peło i tej pokracznej prześmiesznej olali apele o przybycie na marsz wolności.
Dopisały tylko babki i ciotki rewolucji z ub'ywateli.
Bo cóż lepszego mają do roboty ci idioto/ idioci wymieszani z esbekami za 1600 brutto?
Wolność.
Wolność niby dla kogo?
Wiadomo, że dla Gawłowskiego.
A w rozumie dla Neumanna, Kalwasa, Burego, Królikowskiego, przekrętasów od warszawskich kamienic.

Gawłowski kibluje.
Na nic selfi z mecenasem, propagandowa młócka, ustawki pod sądem.
Wyobrażam sobie tego gostka, właściciela apartamentu na urokliwej wysepce Brac, który zamiast tam w rajskiej scenerii ( w maju doprawdy przyroda rajska) w dusznej, ciasnawej celi aresztu.
A pod celą ( czytaj w ...) jest w taką pogodę naprawdę jak w piekarni przy piecu.
Duchota straszliwa.
Wiem co piszę.
W upalny wrzesień 2007 też to przeżyłem w toruńskiej "Beczce", mimo, że "moja" cela była od północy, więc nie tak narażona na nagrzanie.
Mury przegrzane, tu nawet obfita wypiska nie ratuje, bo Stasiowi Gawłowskiego klimatyzatora nie zainstalują.
W celi jak w piekarniku.

Tylko skromne 10 tysięcy domagało się wolności dla swego sekretarza generalnego.
Zero empatii!
Ciekaw jestem czy Nitras, albo ta Kochan chadzają na Kaszuby ( półświatek tak nazywa ten areszt, od ul. Kaszubskiej) i krzyczą po zmroku; Stachu!!! a on do nich grypserą' "papuga przecieka!)

Skorom przy empatii, to dwa z brzegu przypadki, empatii totalnej naturlich!

Pierwszy.
Gazeta "Rz" z bólem odnotowuje wielkie kłopoty niemieckich farmerów uprawiających szparagi.
Otóż ...wredni!!! pracownicy z Polski w kolejnym już roku nie stawili się na polach; nie tylko do zbiorów tego warzywa, ale też odpuścili okres nasadzenia karpów.
Już w ub. roku niemiecka prasa biła na alarm, że nie ma chętnych z Polski do tych prac.
W tym zaś roku jest jeszcze gorzej i pisarczyk z "Rz" jeszcze ostrzej niż niemieccy żurnaliści zwyzywał bezczelnych Polaków nie garnących się do ścinania pędów na uprawowych wałach.
Granda!
Tylko patrzeć jak Timmermans z Tuskiem nam art. o kolejnym numerze 8 wytoczy, a komisarz Elżunia skwituje na sali plenarnej gardłowym " K.h.. tak nie może dalej być."
Genau!

Drugi.
Dzisiaj miała miejsce demonstracja w studio tvp info!
Otóż totalniactwo gremialnie opuściło studio.
Czemuż to?
Bowiem red. Rachoń przy okazji aresztu dla Gawłowskiego przywołał informację radio Szczecin, że w apartamencie tegoż aresztowanego sekretarza generalnego peło funkcjonuje agencja towarzyska.
Na to podnieśli swe spasione dupska Struzik, Halicki oraz Misiło i w nogi!
O mało o te przewodziki od mikrofonów by się nie samopozadzierzgali.
Czemu taka reakcja?
Czy to coś złego?
Wszak kurewstwo jest wprost wpisane w te formacje.
Czy zarabianie na politycznym nierządzie, na stręczycielstwie nie towarzyszy im od lat.
Chłopcy sobie zademonstrowali, choć na mój gust, to wolałbym, aby ich ktoś ze studia raczej przez okno wyrzucił.
Defenestracja dla tych typków, to byłoby właściwsze rozwiązanie.
Może TW Bolek Wałęsa tym razem byłby nawet za?

W moim pięknym Toruniu odbyły dziś schadzkę kobitki, które urody naszemu miastu nie dodają.
To tzw dziewuchy, które sobie kongres w grodzie Mikołaja Kopernika obmyślły.
To ten sam miot, co drutem kolczastym pod kurią biskupią ludzi straszą.
To to samo środowisko, które urządziło ordynarną, wulgarną antyreligijną hecę pod siedzibą Radio Maryja.
I dziś sobie te Senyszyny, Środy z Kidawą poprelengowały panelując.
Panele i panelistki!, że ho, ho, a nawet, czyli raczej ...hi!,hi, hi!
O aktywności redaktorka na wysokich obcasach, czyli pewnikiem coś o tym, że skrobanki nie tylko są Ok!, ale winny być refundowane z NFZ a zabiegi poza kolejnością.
Panel o tolerancji prowadził sam największy trzepak antyintelektualny, ober frau tolerancji Dżoanna Szlezwig Holsztein.
Można sobie wyobrazić kaliber tej ...tolerancji i kierunek ostrzału!
Jak mogę przypuszczać zestaw idiotyzmów n/t kobiet jaki tam zaprezentowały te środy na niemal rok dostarczy tematyki nie tylko kabaretom.

Pokraka!
Nijak pominąć burmistrza Nev Yersey, niejakiego Fulopa, jołopa.
Niejaki, czyli nijaki Fulop, to cymbał patentowany pozbawiony nie tylko elementarnej wiedzy historycznej, lecz co gorsza dobrego wychowania.
Niegrzeczny , ordynarny typek, któremu idiotyzmy oraz polakożercze, chamskie opinie wylatywały z jadaczki!
Ale najmniejsze, najprostsze słowo, "Przepraszam" elementarne u ludzi przyzwoitych nie chce, albo nie może przejść przez jego gardło.
Panie! Fulop! trzymaj pan już lepiej zamkniętą tę swą jadaczkę! delikatniej, to zagrodę zębów ( to chyba z Iliady?) na przyszłość.
A ja wbrew zapewnieniom o jego zreflektowaniu się mam obawy, aby pomnika Katyń gdzieś pod jakiś ściek czy kanał burzowy na tym placu nie przesunięto.

pzdr

ps.
Pozdrawiam w sposób szczególny moich sąsiadów, ziomali ( mam nadzieję, że i ich ustawa 447 nie wystraszyła ani jełop Fulop też i zerkną na NP) z przepięknego, zielonego toruńskiego Bydgoskiego Przedmieścia; Bożenę i Włodka, którzy bawią u swoich dzieci za Atlantykiem.

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

Gregor rozegrał "nowośmiesznych" i wewnętrzna opozycję ale to za mało na program zwycięski...bo to tylko gabinetowy cwaniaczek i geszefciarz...

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0

Yagon 12

#1564010