Rytm kozackich tołumbasów

Obrazek użytkownika matka trzech córek
Idee

  Do tej pory, to oni z naszymi dziećmi walczyli, teraz dopiero poczują, co to znaczy siła ojców! - Tymi, mniej więcej, słowami, jakiś anonimowy mieszkaniec Kijowa zapowiedział swoje wkroczenie na barykady Majdanu.

 Wygląda na to, że rewolucji nic, ani nikt nie jest w stanie zatrzymać. Sprawy zaszły za daleko, a narastająca nienawiść przelała się niczym czara goryczy. Co z tego wyniknie? Jedni mówią, że ani chybi – wojna domowa, inni prorokują rozpad Ukrainy, a jeszcze inni, zwycięstwo Janukowycza, przy militarnym wsparciu Moskwy i masową emigrację zaangażowanych w antyrządowe ekscesy opozycjonistów.

 Przewiduje się oczywiście, teren Rzeczypospolitej, jako miejsce politycznego azylu. Co bardziej sceptyczni już wieszczą niemałe kłopoty na tym tle. Czy rzeczywiście dojdzie do takich radykalnych przemian?

 Kiedy wczoraj wysłuchiwałam przemów liderów majdanowej opozycji, odniosłam nieodparte wrażenie, że coś się zmieniło. Niby padały deklaracje wspólnej walki, rzucano hasła i ostre słowa, ale oczy tych liderów były już inne. A to one są, jak wiemy, zwierciadłem ludzkiej duszy. Gdyby nie nacisk i zdecydowanie zgromadzonego tłumu, kto wie, jak dzisiaj wyglądałby Majdan?

 Czego chce wielotysięczny tłum gromadzący się na Majdanie? Czy rozliczenia Berkutu i kary dla sadystycznych funkcjonariuszy? A może zwolnienia aresztowanych opozycjonistów? Okazało się wczoraj, że priorytetem stały się te postulaty.

 Czyżby? A czy nie chodziło przypadkiem o gruntowne zmiany w polityce państwa i pilne odsunięcie od władzy prezydenta, premiera i innych „zasłużonych” decydentów? Czy wybuch niezadowolenia społecznego nie wziął się z zadeklarowanego przez Janukowycza i jego ekipę, zwrotu w stronę Rosji?

 Wiara we wstąpienie państwa do Unii Europejskiej dodawała Ukraińcom otuchy. Niosła nadzieję, że może być normalnie, tak, jak oglądają to w telewizji i dowiadują z opowieści o Europie. Nawet Polska jawi im się krajem względnego dobrobytu, chociaż wielu z nas zżyma się na takie stawianie sprawy.

 Kto nie zna warunków, jakie panują na Ukrainie, nie jest w stanie pojąć rzeczywistości w jakiej żyją przeciętni obywatele tego kraju. Wszechobecna korupcja. Ktoś powie, że w Polsce też jest to plagą, bo koperty nadal wędrują pod stołami, a jako „dowody wdzięczności”, zyskały nawet formę prawie oficjalną i prawie legalną. Niestety, na Ukrainie jest pod tym względem znacznie gorzej. Niewyobrażalnie gorzej. Tak jak ze wszystkim innym.

 Przepaść, jaka dzieli Europę od Ukrainy jest bardzo głęboka. Lata niepodległości nie dały zwykłym Ukraińcom nic więcej prócz poczucia niezależności od Rosji. Bardzo to sobie cenią i szanują, bo wiedzą doskonale, jak długo na nią czekali. Ci „zwykli Ukraińcy” tym się różnią od „wyjątkowych”, że ich portfele są chude, a zasoby finansowe tych drugich, trudno zliczyć.

 Oligarchowie – „wyjątkowa” elita kraju, świetnie sobie radzi na Ukrainie, bo żaden domorosły Putin nie pomieszał im nigdy szyków. Wręcz przeciwnie. Zawsze potrafili zadbać o to, by władzę sprawowali współdziałający z nimi politycy. Tak przynajmniej ćwierkają o tym wróble na Ukrainie.

 Wszechobecna na Ukrainie bieda wypędza zwykłych ludzi na zagraniczną poniewierkę i ryzykowną tułaczkę „za chlebem”. Mnożą się informacje o nędznych i upokarzających warunkach, w których członkowie tego dumnego narodu zmuszeni są pracować, by wyżywić siebie i swoje rodziny pozostawione w kraju. Ukraińcy, w przeświadczeniu, że ich kraj wypełnia kolejne wyznaczone przez Unię Europejską zadania, ze zrozumieniem traktowali wyrzeczenia i trudności, łudząc się, że są one przejściowe i konieczne, a zwieńczone podpisaniem akcesji z UE, zaowocują feerią blasków niczym fajerwerki na stadionach EURO 2012.

 Ostry zwrot Janukowycza w stronę uzależnienia od Rosji wywołał prawdziwą panikę w kraju. Szok i niedowierzanie wypędziły ludzi na największy plac stolicy, by wielotysięcznym głosem upomnieć prezydenta i zagrozić mu dymisją, jeśli nie zreflektuje się i nie wróci na proeuropejską drogę.

 Prezydent jednak ma własną wizję państwa i przemożną wolę sprawowania władzy. Urodzony w czasach istnienia CCCP, wzrastał nie tylko w radzieckiej propagandzie, ale także w środowisku rosyjskiej ludności napływowej, która gęsto zasiedliła wschodnie obszary Ukraińskiej Republiki Ludowej. Mówił po rosyjsku i myślał po radziecku. To, ze został prezydentem w niepodległej Ukrainie, jest skutkiem wielu złożonych sytuacji, z których niejedna przyprawić może o zawrót głowy.

 To, co dzisiaj dzieje się na Ukrainie, wygląda, mniej więcej tak: prorosyjska połowa kraju, poza małymi wyjątkami, wspiera go w prezydenturze i podziela jego wizje, a zachodnie regiony, wprost przeciwnie, nie wyobrażają sobie kraju w postaci zaproponowanej przez Janukowycza, a teraz już i jego samego u sterów władzy. Czy Ukraińcy znajdą wspólny język?

 Czy któraś ze skonfliktowanych stron ustąpi, akceptując kształt i politykę państwa, skoro wersje te tak bardzo od siebie odbiegają? Chyba łatwiej byłoby zaakceptować wschodnim Ukraińcom europejski styl życia, niż ich zachodnim rodakom, przyjąć okowy narzucone przez Rosję. Wschód jednak stoi murem za prezydentem, a Janukowicz uległ Putinowi.

 I jest dylemat. Sytuacja patowa. Trudne dni przed Ukrainą. Wiedzą to oni i wiemy my – Polacy. Wiemy, bo czujemy i rozumujemy tak jak oni.

 Doskonale znamy uczucie, którym można zapałać do ojczyzny i nie wahaliśmy się nigdy, kiedy w ofierze, przyszło przelewać krew za nią i dla niej. Jedno tylko nas różni. My, na ołtarzach ojczyzny, przelewaliśmy krew własną, a Ukraińcy, przede wszystkim cudzą.

 Czy jestem wrogiem Ukraińców, pamiętając krzywdy zadane ich ręką moim rodakom? Nie!

 Boleję nad tym co się stało, ale nie życzę Braciom Ukraińcom nieszczęścia, ani o pomstę do Niebios nie wołam. Chcę jedynie, by oni wiedzieli o tym, co czuję ja i wielu moich rodaków.

 Kiedy Ukraińcy, sławiąc Banderę i innych swoich bohaterów, nadal milczeniem pomijać będą ich zbrodnie na moim narodzie, niech wiedzą, że w ten sposób podtrzymują stan wrogości i niechęci, który rozpętał wtedy tamto piekło.

 Ukraina stoi dzisiaj na progu. W głębi coś, co jest groźne, ciemne i zasnute czarnym dymem, takim samym jak ten z płonącej barykady.

 Kozackie bębny wybijają rytm. Was nic nie zatrzyma, Bracia Ukraińcy.

 Boję się tylko jednego: byście nie zatracili się w walce tak, jak to bywało w przeszłości.

 Nie na Banderę patrzcie, nie na Szuchewycza, bo ich droga do wolności, była najgorszą z dróg…

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

nie czytalam tak uwlaczjacego i przekretnego wpisu, ostatnio chyba, kiedy kazano sie Polakom wzorowac na rzekomej gospodarnosci Izraela. Przykre.

1

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5
#400911

Komu i w jaki sposób MTC uwłacza?

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

kazikh

#400915

Komu uwlacza ostatnie zdanie?

Komu uwlacza twierdzenie, ze ludobojstwo bylo "droga do wolnosci"??

Komu uwlacza robienie znaku jednosci pomiedzy wojna wyzwolencza a ludobojstwem?

Komu uwlacza twierdzenie o braciach Ukraincach? Albo, ze Polacy mysla tak samo jak Ukraincy? Jakimi to naszymi bracmi sa Ukraincy? W mentalnosci, wierze, moralnosci, w jednosci narodowej i spolecznej, a moze w "sposobach walki o wolnosc"?? Nastepnej rzeczy, jakiej mozna sie spodziewac, to opowiadanie o braciach Rosjanach albo braciach Niemcach, bo przeciez tez sa naszymi sasiadami, ktorzy nas w dodatku mordowali z wyjatkowa luboscia i ktorzy by utopili Polakow w lyzce wody.

Komu uwlaczaja kolejne gorzkie zale matki trzech corek nad losem Ukrainy, a raczej tych zbirow-rebeliantow, bardzo mozliwe, finansowanych przez Zachod, ktorzy wola wojne domowa, byle tylko doprowadzic do marszu w totalitaryzm Unii Europejskiej; rebeliantow, ktorzy de facto nie walcza o swobodna Ukraine, ale o Ukraine pod innym jarzmem, ktore zrujnowaloby ja w przyspieszonym tempie, tak jak to sie dzieje z innymi panstwami Europy, lacznie z Polska.
Komu uwlaczaja nieustajace sierceszczypalnoje zale nad Ukraina, kiedy Polska lezy i kwiczy? Wlasnie sprzedano polski szpital za bezcen, w bialy dzien okradziono Polakow na miliony i odebrano im placowke sluzby zdrowia, podczas gdy polskie dzieci umieraja, polski Sejm przemienil sie w cyrk, ale najwiekszym problemem jest, aby Ukraincy mogli sie dostac do Unii Europejskiej na zlosc Putinowi. Doprawdy, siasc i plakac!

Mam nadzieje, kazikh, ze jeses w stanie sobie sam odpowiedziec na powyzsze pytania, bo jesli nie, to niestety, nie moge odpowiedziec na Twoje pytanie.

http://niepoprawni.pl/blog/6537/co-jest-ludobojstwo

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-7
#400917

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

richo

#400935

Z obu stron [mamy i ojca] poniosła wielkie straty z rąk obu okupantów i Ukraińców.Myślę że moja wiedza na temat strat ludności z rąk Ukraińców upoważnia mnie do wypowiadania się na te tematy.
Myślę że nie zrozumiałaś intencji MTC.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-5

kazikh

#400960

Jestem Ci wdzięczna za poparcie. Ja również myślę, że Lotna źle pojęła moje intencje.
Rozumiem ją jednak, bo podzielam wiele z argumentów, które prezentuje w dyskusjach. Są istotne i decydujące w relacjach z Ukraińcami. Moje stanowisko jest mało radykalne. Działam jednak zupełnie świadomie i "z premedytacją".
Uważam, że warto. Dla dobra Sprawy. Polskiej Sprawy.
Serdecznie pozdrawiam

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6
#400976

Ach, Lotna "zle pojela intencje".
Ale Lotna zna jezyk polski i umie czytac, kiedy matka trzech corek stawia znak rownosci pomiedzy bohaterskimi obroncami Polski, ktorzy walczyli i przelewali swoja krew za wolnosc ojczyzny, a zbrodniarzami ukrainskimi, ktorzy mordowali bezbronna ludnosc polska i wieszali dzieci przebite kolkiem na drzwiach, albo przywiazywali drutem kolczastym do drzewa, aby skonaly z uplywu krwi, nazywajac ich zbrodnie ludobojstwa na Polakach, "ich droga do wolnosci" a nastepnie kazac sie Polakom z nimi bratac. "Dla dobra Sprawy". Jeszcze troche, a bedziemy naklaniani do ich przepraszania, a jeszcze troche, to sie okaze, ze to Polacy mordowali na Wolyniu.

Z pewnoscia "dla dobra Sprawy", ale na pewno nie dla dobra Sprawy Polskiej. Droga do piekla jest wybrukowana dobrymi intencjami. Jak widac.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6
#400990

Dla dobra nawet polskiej sprawy nie wypada zaciemniać różnic między dobrem i złem.
Matko, twoje liberalne poglądy wyglądają jak ...Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek.Jeżeli działasz świadomie...nie chcę sie domyślać w jakim celu.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-6

Verita

#400992

"Diabłu świeczkę", powiadasz?
Nienawiść zaślepia i łatwo przeoczyć to, co istotne.Nie warto też hodować w sobie tego uczucia. Zawsze na końcu zniszczy swojego "żywiciela".

Nie zwykłam wykłócać się na forach i pozostanę przy swoich zasadach.
Nie podobają się moje poglądy? Na dyskusje jestem otwarta. Na złośliwość,przekorę, inwektywy i tego typu "argumenty", nie.

Na tyle dobrze poznałam historię Ukrainy, żeby mieć swoje zdanie na temat jej dziejów, dokonań bohaterów i zbrodni bandytów.
Potępienie w czambuł każdego Ukraińca, jest moim zdaniem nie tylko nadużyciem, ale też zwykłym draństwem.
To tyle. Bez zaciemniania różnic. O czym wyraźnie napisałam w tym swoim tekście oraz kilku wcześniejszych, wzywając Ukraińców do potępienia Bandery i jego zbirów.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-5
#400995

i nie doprawiaj teorii do tego, co zostalo powiedziane. Nikt, a mysle, ze moge sie wypowiedziec nie tylko we wlasnym imieniu, nie mowi o nienawisci, a tym bardziej zaslepionej, do Ukraincow, ani nie mowi o potepianiu w czambul kazdego Ukrainca, Niemca, Rosjanina, zyda, czy przedstawicieli jakiegokolwiek innego narodu, ktory kiedykolwiek mordowal Polakow czy walczyl z Polakami w taki czy inny sposob.
Wyrazilam bardzo dokladnie przeciwko czemu protestuje w twoim wpisie i prosze nie doprawiaj zadnych teorii dotyczacych mojej motywacji, bo ja nie wnikam w twoje.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4
#400996

To interesujace, bo jak do tej pory nie doczytalam sie zadnych argumentow poza personalnym przytykiem, ze "nie pojelam intencji". Czy to jest dyskusja?

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-3
#400997

natomiast walczyla o wolnosc. Ich droga do wolnosci, a wiec ich poswiecenie, przesladowania, cierpienia i smierc upowazniaja mnie do protestu przeciwko porownywaniu ich postawy i ich czynow z postawami i czynami ukrainskich ludobojcow, ktore matka trzech corek rowniez nazywa "droga do wolnosci".
Jej intencje mnie zupelnie nie interesuja; wypowiedziala dostatecznie duzo.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-8
#400991

Ukraińcy, kiedy już stworzą, albo oderwą od reszty kraju samostinną, mogą się nie zatrzymać i dojść do granic tej samostinnej - do Wisły. Wtedy Warszawa zostanie ukraińskim miastem.

cui bono

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6

cui bono

#400962

To określenie jest uwłaczające Polakom
Ale godne ich bardzo bliskim dzikim prostakom
Brat to wywyższenie ,a oni stanowią dzicz
Bardziej by na nich pasował Ten potępieńczy bicz
Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-7
#400971

Termin"Bracia Ukraińcy" jest starszy ode mnie:)
Pochodzi z czasów wspólnej drogi, kiedy tworzyliśmy jedno wielkie państwo.
Tymi słowami zwracają się do Majdanu wszyscy Polacy, którzy go odwiedzają. Tak zaczął przemówienie Jarosław Kaczyński.Tak mówił, za życia, Lech Kaczyński. Czy to złe wzorce?
To, czy ja prywatnie uważam ich za braci, stanowi odrębną sprawę.Bardzo skomplikowaną.Bardzo...
Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
-5
#400974

Czasy się zmieniają często
A zbrodnie słały się gęsto
Zbrodnia przekreśla Miłości
Jest efektem wielkiej złości
Prezes czasami mówi wspak
To dla niego bardzo zły znak
Znów wezmą go na języki
Czerwone i inne byki
Zło trzeba zwać bezpośrednio
By nie nazywano brednią
Pozdrawiam

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-5
#401029