Z sekciarzami o poranku

Obrazek użytkownika kryska
Kraj

Radio TOKFM.
Jak w każdy piątek o poranku narada sekciarzy, których łączą wspólne interesy, interesy polityczno-medialno-bisnesowe właścicieli IIIRP postkomunistycznej.

Naradę sekciarzy prowadzi przywódca sekty postkomunistów Żakowski.

Temat główny sekciarzy - rocznica katastrofy smoleńskiej.
Obiekt ataków i wylewania pomyj - ten sam od lat Jarosław Kaczyński.
Cel spotkania sekciarzy - zohydzić temat katastrofy smoleńskiej i zniszczyć pamięć o ofiarach, a głównie pamięć o ś.p. Prezydencie LK.

- Boję się tych obchodów, tego kolejnego aktu opresji, której jesteśmy poddawani od wielu miesięcy - powiedział Wiesław Władyka, komentator "Polityki".

- Rychło do zakończenia żałoby nie dojdzie - przewidywał Tomasz Wołek.

- Rocznica jest grzana politycznie - zgodził się z nim Wiesław Władyka. - Boję się tych obchodów, tego kolejnego aktu opresji, której jesteśmy poddawani od wielu miesięcy. Chciałbym przeskoczyć ten dzień i mam nadzieję, że po nim dojdzie już do wyciszenia żałoby - powiedział.

- Przyszła mi do głowy boleśnie banalna konstatacja, że w centrum tego, co się stało, są rodziny. Ostatnio miałem poczucie, że najgłębiej żałobę przeżywają funkcjonariusze PiS-u i redaktor Sakiewicz, a rodziny zostały zepchnięte na dalszy plan - powiedział Tomasz Lis. I dodał: - Ja się nie obawiam, jak Wiesław. Ja wiem, co będzie w niedzielę. Boję się, że tam nie będzie atmosfery wzajemnego zrozumienia, skupienia i wspólnoty, to będzie strefa "wyłączna": wyłączająca i potępiająca wszystko, co jest poza.

Tomasz Wołek zgodził się z nim: - 10 kwietnia będzie kolejnym przypadkiem bojkotu państwa. Jarosław Kaczyński i ludzie PiS-u ostentacyjnie nie wezmą udziału w obchodach państwowych, robią swoją manifestację. To jest partia antysystemowa - oceniał.

- PiS to sekta z jakimś tam 20% elektoratem - podsumował Władyka, tak ten znawca "jebaki" Buzka.

www.kominek.tv - Jerzy "jebaka" Buzek przez kominotki

- Na Smoleńsku już się dużo lodów politycznych nie ukręci. Może PiS zdoła utrzymać swój elektorat, ale go tym sposobem nie rozszerzy - powiedział Jacek Żakowski.

O raporcie JK:

- Ten tekst, nazywając rzecz po imieniu, to pseudonaukowy bełkot pełen insynuacji, podszyty nieustającymi podejrzeniami i toporem odcinający wszelką obcość - skrytykował raport Tomasz Wołek. - "Naród", który jest centralną figurą retoryczną, to są wyłącznie "nasi" ludzie - ci, którzy zgadzają się z PiS. Wszyscy inni są poza obręb tego narodu wykluczeni. To jest dokument pisany wyłącznie dla "swoich". Narodem godnym miana polskości jest tylko "nasz" naród. Państwo nie istnieje. - mówił naczelny erotoman Wołek.

A wszystko mogło być tak piękne.
Gdyby nie ta sekta, jej szef i wyznawcy sekty pisowskiej.
Polska mogłaby być taka JASNA.

- Ostatnie dwadzieścia lat pokazały, że rację mieli nie ci, którzy straszyli, ale ci, którzy poprawiali relacje z Niemcami, Litwą czy Rosją - Komorowski

Czy uważa pan, że prezydent Miedwiediew jest godnym zaufania partnerem?

- Zdecydowanie tak. Współpracę z nim oceniam pozytywnie. Ostatnie miesiące wykazały, że wypełnia obietnice i wszystko świadczy o tym, że zależy mu na dobrych relacjach z Polską i na głębokiej modernizacji Rosji.-

http://wyborcza.pl/1,75248,9396284,Wywiad_z_prezydentem__Budowac__a_nie_...

Tusk tez był zafascynowany i wierzył.

- Polska prokuratura nie ma żadnych zastrzeżeń co do współpracy z prokuratorami i śledczymi z Rosji. Dotyczy to także dostępu do czarnych skrzynek, od momentu ich odnalezienia aż do odczytu — tak premier Donald Tusk ocenił postępy śledztwa w sprawie tragedii pod Smoleńskiem.

http://www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/polska/tusk-o-katastrofie-pod-smo...

Monika Olejnik: A ma pan zaufanie do strony rosyjskiej, ma pan zaufanie do prokuratury rosyjskiej?

Donald Tusk: Do ludzi i do instytucji trzeba mieć zaufanie i to zaufanie musi być ograniczone, szczególnie wtedy, kiedy wpływ na działanie ludzi, czy instytucji, nasz wpływ jest ograniczony, nasz wpływ na działanie prokuratury rosyjskiej jest bardzo, bardzo ograniczony i tak samo ograniczone musi być zaufanie.

Monika Olejnik: A do Putina ma pan zaufanie?

Donald Tusk: W tej sprawie jego postępowanie w ciągu pierwszych kilku, czy nawet kilkunastu tygodni było budujące, tak bym powiedział i nacechowane taką empatią i gotowością do współpracy. Po publikacji czarnych skrzynek i po tym, kiedy było widać, że polska strona nie jest zainteresowana jak najszybszym zaklepaniem sprawy tylko bardzo rzetelnym śledztwem, to postępowanie uległo pewnej ewolucji, to znaczy na pewno jesienią miałem poczucie, że ta gotowość do współpracy na rzecz ujawniania pełnej prawdy nie była już taka energiczna, nie widziałem już takiej determinacji po stronie rosyjskiej.

Monika Olejnik: Czyli co, Rosjanie by chcieli zamieść już to pod dywan?

Donald Tusk: Nie, ja sądzę, że Rosjanie po pierwsze, co jest dość typowe też dla pewnej tradycji postępowania Rosjan w różnych sytuacjach, nie są zainteresowani, ale zresztą i wiele innych mocarstw na świecie z reguły tak postępuje, nie są zainteresowani tym, aby informować o własnych słabościach, czy bałaganie. I podejrzewam, że to jest główny powód, czyli ten – dla nas to jest niezwykle ważna sprawa, bo zginął prezydent i to była wielka katastrofa, dla Rosjan to jest bardziej troska o swój prestiż. I to jest ta, ta różnica podejścia powoduje, że my chcemy uzyskać maksimum prawdy, a Rosjanie chcą, nie powiem, że chcą kłamać, ale chcą możliwie szybko i bezboleśnie przejść nad tym do porządku dziennego.

Monika Olejnik: Jarosław Kaczyński nie może panu zapomnieć uścisku z premierem Putinem, mówi, że gdyby do niego podszedł, zresztą jemu też proponowano to by powiedział nie, zdecydowanie.

Donald Tusk: No mamy tu, znaczy bardzo różne podejście do ludzi i do świata, ja uważam, że w tamtej sytuacji ten gest Putina, niereżyserowany przecież, był wyrazem autentycznego współczucia, bo to była tragiczna chwila i bardzo dramatyczne okoliczności. I tak, tym się różnię od Jarosława Kaczyńskiego, kiedy ktoś wyraża mi współczucie, czy w imieniu własnego narodu – to ja to współczucie przyjmuję za dobrą monetę. Jarosław Kaczyński być może uważa, że należało wtedy Putina odepchnąć, albo dać po rękach, no nie, nie tutaj, ja nigdy nie będę podobny do Jarosława Kaczyńskiego i Bogu dzięki.

http://www.radiozet.pl/Programy/7-Dzien-Tygodnia/Donald-Tusk2

Uff, a mogło być tak cudnie.....

Tylko ten PiS, tylko ten Kaczyński ...... tylko te oszołomy z tym swoim patriotyzmem ......

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Hieny sie nie spodziewaly ze Pan J.Kaczynski nie przybedzie na lotniko (bo nie wiemy co sie tam dzialo - moze juz tam na Okeciu w samolocie byli terrorysci spec sluzb)i nie poleci ta latajaca trumna, to Bog hienom pokrzyzowal szyki! Co sie dzieje z pirotechnikiem z BOR o pseudonimie PIKUS???????

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Teraz  z  duzym  wysilkiem  wysluchalem  wypowiedzi  chyba  najwiekszej zgnilizny  moralnej z  Kutzem, a duzy  to wysilek  mego systemu  nerwowego.  Kanalia  pasozytujaca  ciagle &

#150426

a od kiedy POST ??

moim zdaniem jak najbardziej  AKTUALNYCH żydokomuchów !

 

= >>bez światłocienia<<

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

&nbsp;
=
&gt;&gt;bez światłocienia&lt;&lt;

#171036