Refleksje po "Golgocie Wrocławskiej"

Obrazek użytkownika Tomasz Węgielnik
Historia

Historia oficera UB żydowskiego pochodzenia w TVP, nie zbadane są wyroki rządców z Woronicza.

Boć to właśnie on jest „bohaterem” tej opowieści, bo chyba nie człowiek który zachował się godnie, nie zdradzał przyjaciół i co najważniejsze nie zdradził samego siebie.Paradokument bardzo mi się podobał, nie było emanacji okrucieństwa tak jak w „Pileckim”.

Widać znakomitą rękę historyka w scenariuszu. Pierwsza ciekawa postać, jeden z oskarżonych urodził się pod niemieckim nazwiskiem, można zgadywać że albo jest Ślazakiem, albo spolonizowanym Niemcem ( dla UB sprawa oczywista „szpion” tylko wtedy wchodziłaby Informacja Wojskowa).Nigdy za mało o komunistycznych prześladowaniach Ślązaków, Mazurów, Kaszubów i spolonizowanych Niemców. Tylko wtedy nie będą miały racji bytu historie o „dziadkach w wermachcie”.

Żydowski mściciel w mundurze UB, oddzielony murem od zdemoralizowanych polaków – katów, jest niewątpliwie najciekawszą postacią. Większość wariantów reakcji żydów na wprowadzanie komunizmu w Polsce opisuje J.M. Chodakiewicz, jest tam też nasz „oficer”.

Raziły mnie dwie rzeczy, pierwsza standardowa schematyczności zadawania pytań na przesłuchaniu. Komunizujący pisarz w XX międzywojennym Aleksander Wat opisał w „Moim Wieku” świetnie przebieg przesłuchań „braci z NKWD”. Były one bardzo szczegółowe i rozbierały człowieka do naga, żadne tam imię i nazwisko.

Rzecz najważniejsza.

Rozumiem że „Golgota” powstała na bazie dokumentów i autorzy nie chcieli nic zmieniać aby zachować pełen autentyzm. Natomiast w związku z tym iż wyrok wydawał sąd wojskowy, uważam iż słuszne było by zamienienie w scenariuszu UB na Informacje Wojskowa, ale na to chyba jeszcze za wcześnie, ambasada FR zgłosiła by protest. Kiszczak oficer I.W wytoczył by proces o opluwanie człowieka honoru. Jaruzelski agent Informacji Wojskowej znowu przybrał role prześladowanego męczennik , patryjotę. Nie ma już prawdziwych oficerów UB, tak jak nie ma już prawdziwych cyganów, więc można o nich pisać scenariusze. Zapytuje kiedy przyjdzie czas na wojskówkę?

 

Czym była Informacja Wojskowa? W latach 50- tych został skazany za brutalne śledztwo pierwszy członek tej organizacji, sąd stwierdził iż metody stosowane w śledztwie nie różniły się niczym od metod gestapo. Wszystkimi wyższymi dowódcami IW byli oficerowie sowieccy, również dokumenty był pisane w języku rosyjskim. To iż były to tak naprawdę eksterytorialne sowieckie organa terroru świadczy min. gryps więźniów IW. Więc więzienia IW nazywane były KPZ (kamiera prewetiwnego zakluczenia), toaletę nazywano parasza ,łóżko zaś kojka. Procesy i wyroki był tajne więc nikt nieuprawniony nie wiedział jak cała instytucja funkcjonuje.

Ocena wpisu: 
Brak głosów