Poezja Cezarego Michalskiego. Rok 1996 Arcana

Obrazek użytkownika Tomasz Węgielnik
Blog

Piosenka o mojej Warszawie

znów ogarnia mnie radość
widzę zalane słońcem arterie
otwarte dła czołgów i serc
juz się żaden kochanek
nie będzie musiał prze znie prześlizgiwać

Tutaj każdy mieszczanin otarł się o KC
w prawie każdej rodzinie był oficer UB
ci co żyją tak mówią
nie zyjący zas milczą
i przemilczą juz do końca
swoją rentę (krew pod paznokciami)

Tutaj każdy mieszczanin otarł się o KC
w prawie każdej rodzinie był oficer LWP
ci co żyją posłali dzieci do SGPiS
nieżyjący nie ocalą nawet swojego nazwiska
ich córki powychodziły za mąż za komandosów (doskonała partia)
pod to miasto założono fundamenty w Katyniu
robiąc dużo miejsca dla nas 25 tysięcy michnikoidów

Tu autor przerywa, przekręca czapkę na bakier (wzorem proletraickich poetów)
pogwizdując wesoło znika w oświetlonej słońcem marszałkowskiej
z kieszeni płaszcza wystaje mu kokietryjnie
numer Gazety Wyborczej z tekstem
Marka Beylina o Zbigniewie Herbercie

Ocena wpisu: 
Brak głosów