Jan Nowak Jeziorański o Józefie Mackiewiczu.

Obrazek użytkownika Tomasz Węgielnik
Historia

Z literackiego Opus Magnum Jeziorańskiego"Wojna w eterze" Znak 2000, nie dowiemy się o zależności Radia Wolnej Europy wobec amerykanów, natomiast przeczytać możemy haniebne wręcz słowa o J.Mackiewiczu. Udowadnianie przez 700 stron faktu niezależności redakcji "Głosu Wolnej Polski" wpisuje się niestety w konwencję przedstawiania polakom historii w formie bajki o dobrym " kapturku" i złym "wilku".

Więc z książki nie dowiemy się jaka była polityka USA wobec Polski po 1945 roku, natomiast przeczytamy "Józef Mackiewicz był więźniem języka polskiego, którym władał wspaniale.Pytany o narodowość odpowiadał:jestem antykomunistą. Mnie osobiście takie samookreślenie nie wystarczyło. Hitler też był komunistą".Jak widzimy Nowak samozwańczo przyznał sobie rolę oceny tego kto jest polakiem a kto nie. Dalej Nowak ordynarnie insynuuje "Po zajęciu Wilna przez Rosjan Mackiewicz został aresztowany , podobnie jak wielu innych. Nie podzielił jednak ich losu, nie został deportowany. Po pierwszym przesłuchaniu NKWD odesłało go do domu..... został oskarżony przed specjalnym sadem wojskowym o zdradę i kolaboracje. Dowódca okręgu płk Krzyżanowski zawiesił wykonanie wyroku do końca wojny. wpłynęła na to okoliczność że Stanisław Mackiewicz był członkiem Rady Narodowej w Londynie". Nadzwyczajna kumulacja nienawiści jak na Nowaka, najsampierw jednoznaczne osądzenie "zdrady" J. Mackiewicza, późnej sugestia złamania przez NKWD, bo jak inaczej nazwać wypuszczenie "zoologicznego antykomunisty".W końcu  pewność co do wpływu brata w celu nie wykonania wyroku, brata który, co warto dodać koniec końców zdradza emigrację i wraca do PRL. Dalej Nowak posuwa się jeszcze dalej i jego argumentacja jest coraz bardziej karkołomna " Mogło się wydawać ,że w sprawie przeszłości Mackiewicza obowiązywał jakiś dziwny zapis cenzuralny. Być może jego publicystyka była na rękę reżymowi, bo celem jego ataków były najbardziej zwalczane przez komunistów instytucje (czytaj RWE) i osobistości (z Sołżenicynem  na czele). Cóż zatem możemy dowiedzieć z historycznej egzegezy Nowaka -- publicystyka J. Mackiewicza była wykorzystywana przez komunistów.Wszyscy czytelnicy "Zwycięstwa Prowokacji", warczą w tym momencie wrogo.

O co chodziło Nowakowi?. Dla czego postać J. Mackiewicza była dla niego takim cierniem że po latach w pełnym zajadłości tekście wyzywa go od kolaborantów rzędu Skiwskiego czy Burdeckiego oraz odmawia mu polskości. Może chodziło  o to że w sposób iście makiaweliczny ściągnął Mackiewiczów do Monachium ofertą pracy dla żony Mackiewicza a następnie wystawił ich do wiatru stawiając w bardzo złej sytuacji finansowej. Czy Nowak dysponent amerykańskich pieniędzy, Włodzimierz Bolecki wierny sługa Niny Karsow zostaną narratorami którzy w sposób tak wielce "obiektywny"będą przedstawiać potomnym rolę Józefa Mackiewicza?.

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów