Talibowie z Klewek do kasy! śp A. Lepper zza grobu. Putin wprowadza euro. WSI,oki boją się jawności.

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Polska ma wypłacić terrorystom tzw talibom z Klewek ponad 900 tyś zł. odszkodowania za pobyt oraz tortury.( wyrok nieprawomocny). A to dopiero wygląda na początek tej kosztownej dla polskiego podatnika ... hecy!

Trzy razy wyła po wystapieniu śp Andrzeja Leppera z uciechy oraz ze złości ummunitetowa czerwono/różówa hałastra z Klewek
Zaznaczam, że nie był ten pan nigdy z mojej bajki, ani nawet z jej okolic!
Ale zwykła przyzwoitość nakazuje mi napisać uczciwie o jego sejmowych wystąpieniach, aby przy okazji ukarania Polski za talibów z Klewek!
Pierszy raz wyli i lżyli go na sejmowej sali, gdy mówił, żeby złodzieje III RP nie oczekiwali od niego Wersalu! Aczkolwiek i jemu przylepiło się przez lata wiele do rąk, to mimo to miał wiele racji miał, gdy przygarniał korupcję beneficjentom III RP.
Drugi moment, to jego propozycja wykorzystania nadwyżek, rezerw NBP do zasilenia budżetu celem rozruszania polskiej gospodarki.
Jak wyli z uciechy, szydząc z niego!, wyzywając go od głupków! dowodząc, że nie ma takiej formalno-prawnej możliwości. Po latach okazało się,że można!, gdy przekazano lekką ręką ponad 7 mld euro z rezerwy NBP do MFW, aby ratować zabagniony system bankowy Grecji, Portugalii ....!
Trzeci raz, gdy mówił z trybuny sejmowej o tajemniczych lądowaniach na lotnisku w Szymanach nieoznakowanych samolotów przewożących aresztowanych talibańskich terrorystów do tajnego ośrodka w Kiejkutach!
Wtedy też szydzili z niego, kpili, wyśmiewali!
I co?!
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Istny kabaret! Zachowanie tzw zachodu wobec Rosji po zaanektowaniu Krymu, przerzuceniu na Ukrainę żołnierzy oraz sprzętu bojowego to zwyczajna kpina. Merkel nadal w najlepsze waliła w całusy, Hollande na gwałt sposobił Mistrale do wysyłki, a Cameron garnął kasę z nieprzebranych zasobów rosyjskich oligarchów dobrze umoszczonych nad Tamizą!
Zestrzelenie w ub. czwartek samolotu i morderstwo niemal 300 cywilów nad Ukrainą też niewiele zmieniło.
Co prawda obrali oni ostrzejszy ton, ale te werbalizmy i tak nie robia na Putinie większego wrażenia.
Co prawda premier Holandii po śmierci niemal 200 swych obywateli musiał biedaczyna ostro zareagować, ale to wszystko! No i!.... ostra reakcja chorążego armii holenderskiej, który zagroził Putinowi ... interwencją wojskową!
Przy okazji Tusk z Sikorskim dodali kilka swoich grożnych ... min! wartych jak już Polakom wiadomo jeno .... kamieni kupy!
I ten kabaret trwa w najlepsze!
A Putin bierze tzw wolny świat na przeczekanie. On wie, że zbliża się sierpień-urlopy, holiday! A sierpień to upragnione wakacje. I politycy zachodu tak bardzo pragną wakacji!
Ja zaś na miejscu Putina bym obrał euro zamiast rubla jako walutę Rosji i nastapiłaby totalna pacyfikacja zachodu, szczególnie zaś UE, która tak pragnie spokoju i dalszej fraternizacji ze swym wielkim przyjacielem z Kremla!
Jaki będzie c.d. tego niechcianego w sumie przez zachód oburzenia i tych ichnich niby sankcji-kontestacji?
Wszak oni tak bardzo nie lubią wchodzić w zwadę z Vladimirem!
Oni chcą pokoju i spokoju!
Nie w głowie im swada z Putinem!

Skoro rosja, Putin, to i agentura!
Ta rosyjska postprl,owska wytresowana, wyhodowana na bazie wsw, wsi, tych wywiadów i kontr, szkolona wiadomo przez kogo i w jakim celu została rozpędzona za czasów PiS na mocy uchwały sejmowej.
Po dojściu PO do władzy, wierząc Czempinskiemu partia utworzona przez takich jak on! musi widocznie spłacić jakieś weksle. Szczególnie teraz, gdy im się wszystko wali. Jeden CBOS nie uratuje ich, podając co rusz sondaże miłe Tuskowi! To za mało! Bez słuzb nijak iść już do najbliższych wyborów samorządowych. Te do i PO ojro już wykazały, że ciepła woda w kranie to zbyt mało!
A w przyszłym roku o dublecie to już nawet nie ma mowy!
Tak więc POzostają jeno służby!
I trzeba z nimi, szczególnie z tymi byłymi rozsiadłszymi się w mediach, bankach zgodnie ręką w rękę!
I stąd to poparcie dla śmiesznego, durnego w sumie wspólnego wniosku naćpanej hołoty i autora tegoż terminu!
Co będzie dalej?
Dukaczewski nie ukrywa, że ta komisja jako ciało jawnie obradujące, to aż strach pomyśleć!, bo efekt będzie piorunujący.
Bo jawność to dopiero byłaby faktyczna ich likwidacja!
Najlepszym rozwiązaniem dla Tuska byłoby więc, aby tą sprawą zajęłaby się komisja ... etyki tej kadencji sejmu! Efekt mieliby zagwarantowany na 100 lub nawet 200 %!

pzdr

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

Teraz podają informację, że .....zaginął.....samolot lecący do Algierii.

Na pokładzie większość podróżnych stanowili Francuzi.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#1432683

...ha, widać już, że czosnkowi potrafią zarobić pieniądze na wszystkim, wpierw przywieść "kuracjuszy", do sanatorium Klewki, a potem wystawić rachunek za "pobyt" i obciążyć tybylców... :))...jeśli Polacy nie zaczną myśleć, to niedługo zostaną zamknięci w getcie na własnej ziemi...chyba już nawet są, ale póki ciepła woda w kranie... nic ich nie ruszy...ech

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1432695

Rzucanie na ścianę. Ściskanie policzków. Zamykanie w skrzyni z insektami - uniemożliwiającej ruchy na 2 godziny... Zdaniem "Washington Post", polska placówka o kryptonimie "Kwarc" ("Quartz") to najważniejsza w sieci "czarnych dziur", które CIA stworzyła po zamachach 11 września - pierwsze tajne więzienie ulokowane na terenie Europy.
15 mln. dolarów za możliwość torturowania w Polsce więźniów to najnowszy wątek skandalu wokół tajnych więzień CIA. Organizacje humanitarne i media usiłują dociec prawdy od 9 lat. Politycy, którzy rządzili wtedy w Waszyngtonie i Warszawie milczą.

Sprawa "czarnych dziur" wróciła rykoszetem pod koniec stycznia po opublikowaniu przez "Washington Post" artykułu Adama Goldmana "Zakulisowa historia więzienia CIA w Polsce" ("The hidden history of the CIA's prison in Poland"). Według byłych pracowników amerykańskich służb, z którymi rozmawiał reporter, gotówka została przewieziona z ambasady USA do siedziby Agencji Wywiadu na początku 2003, w dwóch kartonowych pudłach, by nie został ślad cyfrowy. Brzmi to jak fragment powieści sensacyjnej, a "dwaj wysocy rangą oficerowie CIA" zapewne nie ustępowali gabarytami bohaterom takich powieści.Amerykański banknot waży 1 gram. Najwyższy nominał znajdujący się w obiegu to studolarówka, co oznacza, że emisariusze wynieśli z ambasady do samochodu, a następnie wnieśli do gabinetu pułkownika Andrzeja Derlatki po 75 kilo papieru każdy Co więcej, 150 tys. nowych banknotów w plikach wypełnia po brzegi 19 standardowych reklamówek, więc pudła musiały być spore. Ale ponoć takiej właśnie formy płatności zażyczyli sobie Polacy. Ponadto, na ich prośbę, Amerykanie zapłacili 300 tys. dolarów za renowację willi należącej do AW, m.in.: zainstalowali tam nowoczesne systemy bezpieczeństwa.
Zgwałcimy twoją matkę

CIA urzędowała już wówczas w Starych Kiejkutach od kilku tygodni. Według raportu Rady Europy pierwszy samolot wyczarterowany przez agencję lądował na lotnisku w Szymanach 5 grudnia 2002 roku. Na pokładzie znajdowali się Abu Zubaydah (Zayn al-Abidin Muhammed Hussein) i Adb al-Rahim al-Nashiri. W sumie takich lądowań było 7, a więźniów co najmniej 6. Wiosną 2003 roku do Kiejkutów trafił Khalid Sheikh Mohammed.

W nielegalną działalność CIA po zamachach 11 września były wmieszane 54 rządy, w tym aż 25 europejskich. Ale większość pozwalała jedynie przewozić porwanych przez swoje terytorium. Cztery, w tym polski zgodziły się na więzienia.

Zdaniem reportera "Washington Post", polska placówka o kryptonimie "Kwarc" ("Quartz") to najważniejsza w sieci "czarnych dziur", które CIA stworzyła po zamachach 11 września - pierwsze tajne więzienie ulokowane na terenie Europy. Przetarliśmy szlak. Dopiero później z agencją zgodziły się współpracować na takich samych zasadach: Rumunia, Litwa i Maroko. Współpraca zakończyła się pod koniec 2006 roku, kiedy wszyscy więźniowie CIA zostali przewiezieni do obozu Guantanamo.Al-Nashiri i Zubaydah przylecieli do nas z Tajlandii. Tam właśnie trafiali początkowo tak zwani "wrodzy bojownicy" zatrzymywani w Pakistanie, Afganistanie i krajach arabskich. CIA nie była jednak zadowolona z budynku, który udostępniły jej tajskie władze, położonego godzinę drogi od Bangkoku. Jeden z rozmówców Goldmana określił go mianem "kurnika, który jako tako odremontowaliśmy". Amerykanie odrzucili też ofertę Kambodży, która proponowała jedno ze swoich więzień, bo "roiło się tam od węży". Co innego piętrowa willa w Kiejkutach malowniczo położona nad jeziorem. Podczas II wojny światowej wykorzystywały ją SD i Abwehra. W roku 1968 służby rosyjskie przygotowały tam plan stłumienia praskiej wiosny. Od roku 1971 służyła jako ośrodek szkoleniowy służbom PRL.Willa nie jest duża. CIA mogła w niej przetrzymywać tylko kilku podejrzanych równocześnie. Jedna z cel aresztanckich znajdowała się także w budynku gospodarczym. Więźniowie, którzy zgodzili się na współpracę mogli korzystać z urządzeń sportowych. Program "ekstradycji w trybie nadzwyczajnym" ("extraordinary renditions") nadzorował Wydział Misji Specjalnych Centrum Antyterrorystycznego agencji (CTC). Po zlikwidowaniu placówki w Tajlandii, jego szefowie wyznaczyli do kierowania "czarną dziurą" w Polsce Mike'a Sealy'ego. Miał tytuł "kierownika programu" i został przeszkolony w zakresie "wzmocnionych technik śledczych", które w opinii ekspertów z bushowskiego Departamentu Sprawiedliwości nie stanowiły tortur.akie to techniki? Bicie otwartą dłonią po twarzy. Szarpanie za kołnierz. Rzucanie na ścianę. Ściskanie policzków. Zamykanie w skrzyni z insektami - uniemożliwiającej ruchy na 2 godziny, w obszerniejszej na 18. Przetrzymywanie na stojąco w taki sposób, że ciężar ciała utrzymują palce rąk wsparte o ścianę, na siedząco z nogami wyciągniętymi prosto i rękami nad głową, na klęczkach z tułowiem odchylonym do tyłu pod kątem 45 stopni. Pozbawianie snu przez maksimum 11 dni z rzędu. Polewanie zimną wodą. Zamykanie na 72 godziny w izolatce bez toalety, po założeniu skutemu więźniowi pieluchy. I osławiony waterboarding czyli przytapianie. Polega na tym, że przesłuchiwanemu zakrywa się nos i usta szmatą, a przesłuchujący leje na nią wodę przez 20-40 sekund z wysokości 30 do 60 cm, używając konewki lub menażki. Mohammed był przytapiany 183 razy, Zubaydah - 83.
Informacje te nie pochodzą od samych torturowanych, anonimowych informatorów czy organizacji humanitarnych. Ujawnił je rząd USA, a konkretnie Urząd Inspektora Generalnego CIA (CIA OIG) w raporcie z 7 maja 2004 roku. Inspektor doszedł do wniosku, że "wzmocnionych technik śledczych" nie można uznać za tortury w rozumieniu prawa amerykańskiego ani międzynarodowego. W raporcie znajduje się wzmianka, że wobec Zubaydhy "stosowano technikę waterboardingu różniącą się od zaaprobowanej przez Departament Sprawiedliwości: przesłuchujący aplikował dużą ilość wody tak, że uniemożliwiała zatrzymanemu oddychanie, blokując otwory nosowe i gardło. (...) Spytany dlaczego, wyjaśnił, że taka technika jest bardziej przekonująca."
Według inspektora generalnego, 28 grudnia 2002 roku do ekipy sześciu agentów podlegających Sealy'emu dołączył tłumacz XXX (w ujawnionych kopiach raportu wszystkie nazwiska i nazwy geograficzne zostały zadrukowane czarnym tuszem). Skądinąd wiadomo, że był to Albert El Gamil - z pochodzenia Egipcjanin biegle mówiący po arabsku. Uznał, że al-Nashiri idzie w zaparte i polecił by trzymano go w celi nago, ze skutymi rękami i nogami oraz workiem na głowie. Kiedy więzień zmiękł, El Gamil kilkakrotnie przeprowadził pozorowane egzekucje. Przystawiał Nashiriemu do głowy pistolet i włączoną wiertarkę, grożąc przewierceniem mózgu. Sugerował też, że zgwałci w obecności podejrzanego jego matkę. Przełożony El Gamila złożył w Departamencie Sprawiedliwości zawiadomienie o możliwym przestępstwie, ale rząd odmówił ścigania sprawcy.

Puszka Pandory

Oficerowie śledczy stosowali też kreatywne metody śledcze nie zatwierdzone przez administrację Busha: nacieranie szczotką ryżową i dmuchanie w twarz dymem z cygara. W trakcie przesłuchań twierdzili, że inaczej Nashiriego nie dałoby się domyć, a dym miał zamaskować smród panujący w jego celi. Raport wskazuje, że w miarę znęcania się nad więźniami z użyciem technik legalnych, agenci coraz częściej pozwalali sobie na zachowania nieregulaminowe. Kiedy al-Nashiri klęczał z tułowiem odchylonym do tyłu, popychali go by upadł na plecy. Podnosili podejrzanego jak worek, za ręce wykręcone do tyłu i związane paskiem, co groziło wyłamaniem stawów. Gdy szedł z kajdanami na nogach przydeptywali łańcuch, wywołując obrażenia kostek.

Specjaliści mówią, że zatwierdzając "wzmocnione techniki śledcze" członkowie administracji Busha otworzyli puszkę Pandory. Nastąpiła podobna reakcja jak u strażników w obozach koncentracyjnych. Aby bezstresowo wykonywać obowiązki, agenci musieli mniej lub bardziej świadomie przyjąć założenie, że podejrzani to nie ludzie. Stąd eskalacja pogardy, a co za tym idzie - przemocy. Jeden z oficerów "oburącz uciskał tętnicę szyjną, do momentu aż więzień zaczynał tracić przytomność, i wtedy gwałtownie nim potrząsał".

O wartości tortur jako metody śledczej świadczą zeznania Khalida Sheikha Mohammeda. Przyznał się do "zorganizowania od a do zet" zamachów na World Trade Center i Pentagon, obcięcia głowy reporterowi Danielowi Pearlowi, prób zabicia wszystkich byłych prezydentów USA, papieża Jana Pawła II i prezydenta Pakistanu, przygotowania ataku na hotel oraz izraelski samolot w Mombasie, zmowy przestępczej w celu wysadzenia chicagowskiego wieżowca Sears Tower, giełdy nowojorskiej, Empire State Building, londyńskiego Big Bena i Heathrow oraz zasypania Kanału Panamskiego. "Takiego aktu oskarżenia nie widzieliśmy od czasu procesów moskiewskich. - pisał komentator "Guardiana". - Jeśli zaakceptujemy zarzuty, duchowi Stalina należeć się będą gorące przeprosiny."
Abu Zubaydah i al-Nashiri pod wpływem "wzmocnionych technik" ujawnili spiski mające na celu zniszczenie konsulatu USA w Karaczi w Pakistanie, porwania samolotów British Airways, uszkodzenia szyn kolejowych w różnych punktach Ameryki, jednoczesnego wysadzenia kilkunastu amerykańskich stacji benzynowych, zburzenia przy użyciu samolotów najwyższego wieżowca Kalifornii U.S. Bank Tower, przecięcia lin podtrzymujących nowojorskie mosty. "Żadne inne źródła nie potwierdziły istnienia takich spisków." - pisze CIA OIG. Goldman cytuje jednego z agentów: "Al Nashiri to idiota, który nie potrafi ze zrozumieniem przeczytać komiksu". Trudno powiedzieć dlaczego inni oficerowie uznali go za człowieka numer 3 w strukturach al-Kajdy: indolencja czy chęć wykazania się sukcesem za wszelką cenę?
Sojusznicy

Ubiegłoroczny raport Open Society Justice Initiative (OSJI) mówi, że w nielegalną działalność CIA po zamachach 11 września były wmieszane 54 rządy, w tym aż 25 europejskich. Ale większość pozwalała jedynie przewozić przez swoje terytorium jeńców i porwanych do więzienia Guantanamo. Pięć, to znaczy tajski, polski, rumuński, litewski i marokański (Afganistan nie miał rządu), zgodziło się na więzienia. OSJI oskarżyła też nasze władze o fałszowanie danych lotniczych. Polska czarna dziura działała od 5 grudnia 2002 do 22 września 2003 roku. Według "Washington Post" Amerykanie sami zdecydowali się opuścić Polskę, "uznając, że utrzymywanie placówki przez dłuższy czas w jednym miejscu grozi dekonspiracją". Zdaniem OSJI, odpowiedzialność powinni ponieść Aleksander Kwaśniewski, Marek Siwiec, Jerzy Szmajdziński i Marek Dukaczewski.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0
#1432708

w Klewkach

 

w Klewkach muczą 

radośnie krowy

że je pokątnie odwiedził

agent WSIowy

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1432731