Moda na adopcje.Adoptuje się już nawet 40 latków i starszych! Sieroty III RP potrzebują choć odrobiny ciepła rodzinnego!

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Słynne już nie tylko nad Wisłą małżeństwo Kamilli / lat 30 kilka/ oraz Andrzeja /lat ponad 90/ postanowiło adoptować dziecko! i przygarnęli ponad 40 letnią sierotę, której płci jeszcze nie ujawniono!
Wielce to szlachetne zachowanie stało się bardzo zarażliwe!
Nawet sam Wojciech Jaruzel zauroczony ostatnim cordialnym zachowaniem Lecha Wałęsy, TW Bolka postanowił przygarnąć go do swej rodziny!
Oboje z żoną Barbarą chcą dać trochę ciepła rodzinnego swemu niedawnemu przeciwnikowi politycznemu, a córce jedynaczce-Monice ... braciszka!, co mocno uraziło inną sierotkę, Aleksandra Kwaśniewskiego, który liczył na adopcję i nie ukrył swego uzasadnionego oburzenia z wyboru Jaruzelskich!
Bardzo wiele na to wskazuje, że już od dłuższego czasu podobne adopcje miały miejsce, tyle, że bez rozgłosu!
Jerzy Urban ze swoją małżonką, nie mając własnego przychówku już wiele lat wstecz adoptowali, przygarnęli dużą gromadkę miłych sobie naśladowców czerpiących garściami z jego dziennikarskiego warsztatu!
M.in. Tomasza Wołka, Tomka Lisa, Jacka Żakowskiego, Jarka Gugałę!
Prawdziwy bój zakończony sukcesem małżeństwo Uranów stoczyło o Monikę Olejnik!
I tym sposobem mają wielką rodzinkę!
Znana tramwajarka Henryka zastał przygarnięta przez małżeństwo
Bartoszewskich!
Akcja ta, szlachetna akcja rozwija się.
Zażarty bój toczy kilka leciwych małżeństw o inną znana sierotę
III RP, o Donalda Tuska!
Rodziny Millerów, Oleksych i inne chciałyby mu przekazać wiele ze swego rodzinnego ciepła!
Ale sama główna sierota obecnej III RP podobno kaprysi, tupie nogami, co rusz zmienia zdanie, nie stawia się przed zestawy adopcyjne utrudniając i spowalniając ten jakże szlachetny proces!
Mówi się też, że adopcję Tuska może tez uniemożliwić ten fakt, że on sam przygarnął nie do końca uczciwie Bartka Arłukowicza oraz Joasię Kluzikową!
Niestety Adam Michnik nie może znależć dla siebie jakiejkolwiek rodziny, która by go przygarnęła!
Najbliższą była mu rodzina Rywinów, ale po powszechnie znanym
gadulstwie gAdasia Lew jak wiadomo wylądował w Białołęce i jego małżeństwo utraciło zdolność adopcyjną!
Od tego czasu znane zasłużone rodziny prl'owskie oraz te z III RP boją się sieroty gAaaadasia bardziej niż żywiołu czy ujawnienia ich tajemnych kont w szwajcarskich bankach!
Ja też jestem już od lat sierotą, ale nikt mi nie proponuje
adopcji!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Jeżeli ktoś chce zaadoptować kogoś lub chce zostać zaadoptowanym, to może właściwe byłoby może zorganizowanie targów adopcyjnych pod hasłem: Adoptujmy się wzajemnie! Impreza mogłaby być zupełnie ciekawa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#190032