A w Zwiazku Piekielnym#to okrutnik okrutnikowi oka raczej nie wykole

Obrazek użytkownika antysalon
Kraj

Jako chrześcijanin nie mogę odmówiać Adamowi Michnikowi możliwości nawrócenia się, przejrzenia na oczy, głoszenia prawdy!, obrony słabszych.
Lecz przyznaję, żem w tym momencie jest ... chrześcijanin mocno wątpiący!
Oj mocno!
I Panie Boże przebacz mi jeśli grzeszę!

Dziś A. Michnik znów dowala Putinowi.
Wygarnia mu wszystko.
Przy okazji tzw demokracjom zachodnim za bezczynność!
I red. z łżeczerskiej jest bardziej rusofobiczny niż Jarosław Kaczyński do spółki z PiS,em oraz kibicami nie tylko na Ż(y)elecie.
Generalnie po dzisiejszym tekście wojewoda mazowiecki powinien zamknąć redakcję Michnikowej gazety za szerzenie nienawiści, antyrosyjskich fobii itd.
A KNF ukarać Agorę zawieszeniem notowań jej akcji na gpw!

A mimo to ja, jak najwredniejszy wrzód swoje!, gdyż jeden okrutnik wart drugiego.
Okrutnik Adam wart okrutnika Vladimira!
Jeden intelektualny, drugi pospolity, krwawy, bandycki.
Jeden i drugi mają jakże wiele wspólnego.
A jaki potencjał jadu tkwi w nich!

Marzy mi się krótka, lapidarna, ale dobitna rozprawka o nieprawościach Adama Michnika i jego gazety.
Wiem, ze już co nieco napisano, ale jakże niezbędny jest taki bryk, ściągawka; dobrze napisana, celnie trafiająca tego głównego łgarza po roku 89!
Mordercy naszych marzeń o kraju normalnym!
Okrucieństwo intelektualne jakiego dopuszcza się od ćwierć wieku ten człowiek opętany misją szerzenia zła, propagowania nihilizmu i ośmieszania wszystkiego co polskie, co tradycyjne, co wartościowe dowodzi potwornej mroczności jego duszy!
Ta jego i podwładnych zwinność, krętość i chytrość omotywania załomków duszy rzeszy naiwnych jego czytelników, to potworna wprost zbrodnia.
Czterdzieści kilka lat temu Stefan Kisielewski na łamach swoich Dzienników proroczo wieścił pisząc o Michniku I Kuroniu te słowa
" ci to dopiero by nam dali w dupę" !!!!
Mając w pamięci jego, Michnika teksty, wypowiedzi publiczne oraz "twórczość" jego wychowanków można dostrzec /o ile się chce, oczywiście!/swoistą kosmologię okrucieństwa, okrucieństwa intelektualnego!
Adam Michnik to żywej wody totalitarny okrutnik!
Jego przewrotne, fałszywe teksty zawierają w sobie wszytko z minionego systemu; więzienie, cenzurę, przesłuchania, donos!
A.Michnik wszystko to niemal nosi ze sobą, w swym podręcznym totalitarnym niezbędniku!
Zdaje się mówić "Omnia mea mecum porto"!
Michnik i jego redaktorzy mają na podorędziu wszystkie praktyczne słowa i terminy, aby prać mózgi lemingów.
Michnik i gazeta jest b. głęboko zakorzeniona w totalitarnym traktowaniu tak swych zwolenników, a jeszcze b. totalitarnym podejściu do przeciwnika.
Michnik oswaja swego wyznawcę, daje mu coś w rodzaju fikcyjnej wiedzy-niewiedzy, czyniąc z niego bezwolne, bezrozumne narzędzie! Dla mnie taką klasyczną modelową jego ofiarą jest intelektualny prostaczyna- biedaczyna Jacek Żakowski!
Może dozyję jeszcze czasów, gdy ten przypadek jako kliniczny urobek-dorobek Michnika będzie omawiany juz na pierwszych zajęciach dla studentów dziennikarstwa.
Michnik przez te lata III RP zrobił tak wiele, aby zbrodnie, brud, tchórzostwo prl,u zatrzeć w pamięci wielu mniej rozgarniętych Polaków.
Michnik zrobił wiele, aby chrzęst łamanych kości i innych zbrodni 45 lat komuny zagłuszyć!
Redaktor naczelny GW daje swym czcicielom pozornie tylko wolność wyboru, taką namiastkę, ograniczając ją, zawężając do swoistego homogenicznego <kompedium>. Jeden z tygodników postkomuszych zwie to nawet ... niezbędnikiem inteligenta!
Bezrefleksyjność jaką narzuca w tej formie mocno zhomogenizowanej Michnik swoim czytelnikom i uczniom to świat zredukowany do kilku zaklęć!
Ale ma niestety na to popyt! co prawda coraz mniejszy, ale nadal to trwa.
Jego wyznawcy nie chcą znać, nie chcą wiedzieć o zbrodniach brudach, małości, podłości minionego okresu prl, ani też tych straconych dla Polaków ostatnich siedmiu lat lepkiego systemu stworzonego przez D. Tuska.
Te pudrowane i podmakijażowane obrazki dominują w przekazie mediów zdeprawowanej III RP! co jest tez wielkim udziałem A. Michnika.

Bezrefleksyjność, bezwiedność to natura karmy podawanej od lat dwudziestu kilku!
Tradycja, wiara, bohaterstwo to zdaniem Michnika zbędne, bezsensowne obciążenia z przeszłości!
A do tego wszystkiego co rusz Michnik i jego współpracownicy przypinają nam, Polakom łatkę antysemityzmu.
I czyni to red. naczelny już od roku 1989 jego pierwszego publicznego oskarżenia nas o to będąc jesienią w Paryżu.

I jak tu uwierzyć okrutnikowi intelektualnemu, nawet jeśli atakuje, krytykuje, gromi innego okrutnika Putina z którym jeszcze rok temu było mu bardzo po drodze!?

Cyt. za Sergiuszem Piaseckim, Siedem Pigułek Lucyfera( Galowy występ wielkiego demokraty w Piekle)
# <...Od tego czasu w Piekle nastąpiły wielkie zmiany. Nie były to zmiany ustrojowe, bo te- jak wiadomo każdemu demokracie ludowemu-nadal są burżuazyjno-kapitalistyczne i sanacykno-reakcyjno-plutokratyczne, lecz zapanowała inna <aura>. Szatani chodzili uśmiechnięci, jak gogusie na Piccadilly. Diabły często swawoliły i żartowały-nawet z grzesznikami w kotłach. A Lucyfer był zawzze w dobrym humorze.
...>.
Tak oto mi pasuje red. naczelny GW do opisu obrad Związku Piekielnego! dowcipnie, ale jakże trafnie skarykaturowanego przez S. Piaseckiego ( Londyn, wrzesień 1947 r.), gdy innemu piekielnikowi usiłuje wygarnąć okrucieństwo.

pzdr

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:11)

Komentarze

na daczy

 

darmowy się skończy

samogon na daczy

bo tych słów wybiórczej

Putin nie wybaczy!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1432905

Nie pierwszy raz izraelskie wojsko brutalnie zamordowało dzieci na plaży w Gazie

 

13 lipca – Palestyński chłopiec, którego ojciec został zabity, płacze na jego pogrzebie w Gazie

Najnowsza izraelska gra w „zabijanie Palestyńczyków” zaczęła się w rezultacie porwania trzech izraelskich nastolatków. Nikt nie wie, kto to zrobił. Hamas zaprzeczył, że ma z tym cokolwiek wspólnego, Izrael nie ma dowodów, że Hamas miał z tym coś wspólnego, a mimo to Izrael oskarżył Hamas i na podstawie tego fałszywego oskarżenia rozpoczął bombardowanie ludności cywilnej w Gazie.

Ostatni przykład nieskrępowanej izraelskiej zbrodniczości i brutalności przyszedł dzisiaj, kiedy izraelskie pociski spadły na plażę w Gazie, a konkretniej, na kawałek plaży, gdzie czterej palestyńscy chłopcy grali w piłkę. Stało się to wkrótce po masakrze z ubiegłego tygodnia, kiedy w kawiarni na plaży zabito dziewięciu młodych Palestyńczyków, oglądających mundial.

Pierwszy pocisk trafił w keję małego portu w Gazie trochę po czwartej po południu. Kiedy przerzedził się dym z eksplozji, można było zobaczyć cztery biegnące postacie – niewyraźne sylwetki, przebierające w szalonym tempie nogami, pędzące wzdłuż ściany. Nawet z odległości 200 metrów widać było, że trzy z nich to dzieci.

Zeskoczyli z kei na plażę, próbując pokonać krótki dystans i schronić się w hotelu Al-Deira, bazie wielu dziennikarzy relacjonujących konflikt w Gazie.

Machali i krzyczeli do patrzących dziennikarzy, mijając małą grupę kolorowych namiotów plażowych, używany w czasie pokoju przez kąpiących się.

To właśnie tam drugi pocisk trafił w plażę. Strzelający najwyraźniej skorygowali ogień, żeby trafić w ocalałych uciekających. Kiedy pocisk wybuchł, dziennikarze stojący przy ścianie tarasu krzyknęli: „To tylko dzieci!”

Czterech chłopców w wieku od 7 do 11 lat zostało zabitych, trzech innych odniosło rany.

Jeden ze „szczęśliwców”

 

Ten miał mniej „szczęścia”

Jeden z rannych chłopców, Hamad Bakr, dostał odłamkiem w pierś. Kiedy czekał dzisiaj na operację w szpitalu Shifa, jego matka powiedziała: Zabili mojego siostrzeńca. Kto to robi? Kto strzela do dzieci?”

To dobre pytanie, trafia w samo sedno. Kto strzela do dzieci? Większość ludzi zna na nie odpowiedź, choć większość ma problem z zastosowaniem jej do izraelskich polityków i tych licznych izraelskich Żydów, którzy dopingują do tej rzezi.

Na wypadek, gdybyście nie zauważyli, Izrael wyrobił sobie swego rodzaju nawyk okresowego bombardowania palestyńskich cywilów w Gazie. To tak, jakby co kilka lat psychopaci w Izraelu nabierali ochoty na solidne upuszczenie krwi palestyńskiej i produkowali jakąś ledwo wiarygodną wymówkę, aby ukryć przed światem swój monstrualny apetyt. Bardzo starannie też nadają tym krwawym festynom eufemistyczną nazwę, żeby zbić media z tropu (tak jakby media głównego nurtu rzeczywiście potrzebowały zachęty).

W 2006 roku w ramach „operacji Letni Deszcz” Izraelczycy napawali się widokiem Palestyńczyków i ich domów rozrywanych na kawałki. Pewnego dnia owego Lata, a dokładnie 9 czerwca, palestyńska rodzina szukała chwili wytchnienia od rzezi i urządziła sobie piknik na plaży w Gazie. Jednak ich względny spokój został nagle zakłócony przez izraelską rakietę, która dosłownie rozerwała całą rodzinę (pięciu członków) na strzępy, wraz z dwiema innymi osobami.

Bezpośrednio po tym ataku z 2006 r. rząd Izraela próbował obwinić Hamas (i ofiary) utrzymując, że rodzina zginęła od miny umieszczonej na plaży przez Hamas liczący na to, że zabije ona izraelskich żołnierzy. Jak wówczas pisałem, takie stwierdzenie było w najlepszym razie obłudne – bowiem IDF wycofał się z Gazy rok wcześniej, w związku z czym Hamas nie miał powodu myśleć, że mina na plaży w Gazie zabije kogokolwiek innego niż Gazanina. Potwierdzenie, że był to izraelski pocisk, ostatecznie zawdzięczamy Marcowi Garlasco, byłemu ekspertowi Pentagonu od zniszczeń wojennych, który zbadał miejsce tragedii i stwierdził, że „wszystkie ślady wskazują na izraelski pocisk artyleryjski kalibru 155mm z dział lądowych”.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=JbMbDIf3oT0

Pan Garlasco złożył 10-12-centymetrowy, w większości sczerniały fragment łuski, pozbierany około 100 metrów od miejsca eksplozji, na którym wyraźnie były widoczne cyfry „55″ i litery „mm”. Garlasco powiedział, że inne fragmenty i odłamki, zabrane stamtąd przez wydział materiałów wybuchowych palestyńskiej policji, zdecydowanie pochodziły z łuski pocisku 155 mm. A jednak Izrael zaprzeczył jakiejkolwiek odpowiedzialności i obwinił ofiary.

W ciągu ośmiu lat od tej zbrodni Izrael kontynuował okresową rzeź palestyńskich dzieci i nie przestaje sypać soli na otwarte rany, wypierając się jakiejkolwiek odpowiedzialności. Gdy ortodoksyjni żydowscy osadnicy porwali 16-letniego Mohameda Abu Khdeira, zmusili go do picia benzyny, a następnie go podpalili, izraelska policja rozmyślnie rozsiewała pogłoski, że chłopaka zabiła jego własna rodzina, bo był gejem.

Jeśli zastanawiacie się, co mogło opętać tych osadników, że tak potwornie potraktowali innego człowieka, nie musicie szukać daleko. Wystarczy spojrzeć na przedstawicieli państwa Izrael. Zanim Mohammed Abu Khdeir został spalony żywcem – a dokładniej, poprzedniego dnia ­– izraelska parlamentarzystka strzegąca dyscypliny, Ayelet Shaked wezwała na Facebooku do etnicznej czystki oświadczając, że „cały naród palestyński jest wrogiem”. Shaked nawoływała do całkowitej zagłady Palestyńczyków, „w tym osób starszych”, dodając, że trzeba też zarżnąć kobiety, bo w przeciwnym razie będą rodzić więcej „małych węży”.

Więc nie bądźcie zaskoczeni dzisiejszym atakiem izraelskiego wojska na – bardzo konkretnie – palestyńskie dzieci na rozkaz psychopatów w rządzie izraelskim. Robili to wcześniej, zrobią to ponownie, po czym będą łgać i obwiniać ofiary, a większość świata będzie odwracać swoją zbiorową twarz, ulegając manipulacji i wykoślawieniom tchórzliwych bezdusznych mediów.

- -

Ten artykuł jest przekładem oryginału zamieszczonego w języku angielskim na stronie:

It's not the first time the Israeli military has massacred children on a Gaza beach

 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0
#1432933