Polak w Rovaniemi, część 3

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

Niestety, moje marzenia o pracy o fabryce wódki "Finlandia" rozwiały się jak kolejna maska Karosława-Jaczyńskiego. Zamiast tego zasuwam w Finlandii (kraju), konkretnie w Rovaniemi, a konkretnie na poczcie. Sortuję listy do tak zwanego świętego Mikołaja. Oczywiście, każdy światły Europejczyk wie, że tak naprawdę świętego Mikołaja nie ma. To po prostu kłamstwo mikołajowe szerzone przez sektę, która czerpie z tego pokaźne zyski żerując na milionach naiwnych dzieci. Chociaż, nie zawsze dzieci piszą. Ostatnio przeglądałem list od dwudziestoletniego Karima z Francji. U nich rząd wprowadził program "Samochód gratis dla każdego emigranta", aby zapobiec masowemu paleniu aut w miastach podczas zamieszek,. Liczyli na to, że taki emigrant nie podłoży ognia, bo mógłby spalić też i swoje auto. Ale oni mają to gdzieś i palą te auta jak tylko coś się w nich popsuje i żądają nowych. No a Karim jest już urodzony we Francji i auta nie dostanie. Więc prosi o nie Mikołaja. W Polsce takie coś byłoby nie do pomyślenia. Wszyscy wiemy, że do czegoś dojść w tym kraju można tylko ciężką pracą. Obojga rodziców.
Czerwona stonka rozrasta się coraz bardziej. To już nie tylko Mikołaj, poczta i listy. Masa ludzi weszła w ten biznes. O, na przykład koło mnie kręci się grupa dziewczyn przebranych za elfki. Ich nogi w opiętych rajstopkach przypomniały mi mojego chłopaka. Wojtku, jak ja za tobą tęsknię!
Jedna z tych elfek jest Polką. Okazało się, że jest z tych Polek, które robią człowiekowi wstyd za granicą. Ciągle wszystkim opowiada jaki to nasz kraj jest piękny i każdego zapraszał żeby przyjechał. Powiedziałem coś wczoraj o tym, że Polacy w czasie wojny zabijali Żydów w obozach, to nazwała mnie idiotą. Ja ją nazwałem sługuską reżimu mikołajowego i spytałem ile jej płacą za wciskanie światu tego kitu, jakoby Mikołaj istniał. Powiedziała, że nic, jest wolontariuszką, jak ja.
Pokazałem jej petycję, jaką szykuję w sprawie przywrócenia świeckości Rovaniemi. Wszystkie mikołajowe symbole religijne powinny być usunięte z przestrzeni publicznej. Figurki Mikołaja mogą pojawiać się co najwyżej w domach prywatnych. W środku! Żadnych mikołajów w ogródkach, żeby nie narzucać przechodniom zbytniej religijności. Absolutny zakaz mikołajów w urzędach czy szpitalu. Zakaz noszenia czerwonych czapek z białym pomponem przez funkcjonariuszy publicznych, nawet prywatnie.
Elfka doczytała do połowy, zaczęła się śmiać i powiedziała, że jestem głupi. Że każdemu Mikołaj się podoba i że jest to fajne! Zgroza po prostu, no ale czego oczekiwać od kogoś, kto jest elfką. Powiedziała mi jeszcze, że ja z moimi poglądami jestem mniejszością i to ja mam się dostosować do większości!. W Polsce coś takiego byłoby nie do pomyślenia.
Dowiedziałem się, że ta elfka z Polski pochodzi z Pawełkowic.
Nienawidzę Pawełkowic.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

nie wierzyłem w Dziadka Mroza.

Pozdrawiam

PS w dalszym ciągu nie wierzę w tego kacapa.

cui bono

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

cui bono

#311911

W Wielkopolsce jest Gwiazdor.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#312096